Treść opublikowana przez SlimShady
-
GTA VI
Mogą wydać wcześnie, ale będą działkować, żeby można było ładnie doić nawet na singlu.
-
Tenis
Olimpiada będzie na clayu, więc pewnikiem medal, ale powinno być złoto. Powtórzyła wczoraj największy sukces radwy tj. wygrana finałów w Singapurze, ale ten jeden zostawiony gem, to chyba jakiś rekord na takim poziomie.
-
PlayStation 2 Extreme
Okami wyobraźni już widzę, że nic z tego nie będzie.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Zbierasz grzyby, na pewno coś wymyślisz.
-
PSX Extreme 314
No właśnie sam tak myślałem, ale znalazłem pewną gazetkę z października/listopada 99(siedzącą w temacie), gdzie jest zajawka i wielka ekscytacja, że wystartuje u nas 1 października blok anime na RTL 7 tj. slump/rycerze zodiaku/db. Jest jeszcze rozpiska programów w TV, z których wynika, że na RTL2(chyba u niemieszków) DB leci od 30.08.99, więc zakładam, że mieli wcześniej niż my.
-
PSX Extreme 314
Trochę się przyczepię, ale DBZ od momentu premiery w RT7 chyba nie ma jeszcze ćwiary, bo to jednak 99 rok.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Zatem złóżmy pokłon ćpunowi królowi: a przy okazji niech się dzieje magia:
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Co z chorymi psychicznie aczikowco/trofikowcami. Jaka terapia, jakie dokładnie dawki leków, bo wiecie, oni myślą, że to jest ważne, że zdobyli dzbanek, i będą sobie wmawiać, że szukają na mapie gówien(z jutubkiem), bo sprawia im to frajdę. To nie ma nic wspólnego z zaburzeniami kompulsywno-obsesyjnymi.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
To była bluberzyca, bo gra o tron, czy coś takiego. Mnie interesuje, co też zrobić z użytkownikiem Figuś, który zaczął trylogię ME w takiej kolejności 2-3-1. Jak z takimi rozmawiać, i czy w ogóle warto próbować.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
No dobra, a można grać w Wiedźmina bez czytania książek, bo ja grałem tak i tak, i co teraz. Nie wiem jak to zaklasyfikować.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Pierwszy podpunkt jest jak najbardziej do złamania jeżeli gra ma słaby, lub męczący rdzeń rozgrywki(np. strzelanie, walka), a interesują cię inne rzeczy(dużo kultowych survival horrorów można tutaj wrzucić). W sumie taka trylogia uncharted może nieźle smakować jak nie będziesz się przejmował kapiszonami , gąbkami na pociski, i wysypującymi się przeciwnikami. Wiadomo, że to nie zniknie, ale na jakimś easy, czy super easy wiele się nie straci, może minus walki z bossami.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Te autystyczne pytania w temacie każdej gry w jakich ustawieniach gracie, to trochę jakby się pytać jaką głośność preferujecie w TV. Weź sobie wypróbuj i graj jak ci pasuje.
-
Silent Hill 2 Remake
Jaki origin, przecież to nie jest samostanowiąca postać. Brzmi jak pomysł na koncertowe spierdolenie, no chyba, że jakiś tryb jak w dlc do evil within z sejfogłowym, czyli nic ważnego, bardziej bonus i tyle.
-
PSX Extreme 314
Jak nie zmienicie, to klienci umrą z powodu radioaktywności.
-
Control
Ten backtracking nie jest też taki okrutny, bo jednak ten budynek cały czas , a choćby destrukcja otoczenia niedostępna praktycznie nigdzie indziej dodaje do tego kolejne warstwy, bo pejzaż się zmienia przy zadymach. Nawet jeżeli wam nie podchodzi, to jest tam jeden z najlepszych MOMENTÓW w grach(zapalniczka). Szczerze, nie chciałbym tego przegapić.
-
PSX Extreme 314
Wszystko fajnie, gdyby nie to, że to jest zax, więc stosując psxowe równania matematyczne, na konkretnych redaktorów, należałoby odjąć jakieś dwa/trzy oczka od generyka i wtedy wychodzi realna ocena. Swoją drogę albo trolluje, albo już jest w takim stanie odklejenia, że przy pytaniu w hyde parku nie miał sobie - jako jeden z nielicznych - nic do zarzucenia. P.S. Kojarzę, że Josh był obrażony za RE4, ale tutaj trochę przesadził z tymi groźbami śmierci za 8.
-
własnie ukonczyłem...
Wykurwista płyta została nagrana na potrzebę gry przez muzyków deweloperów udających prawdziwy zespół: Wypadli lepiej niż wielu zawodowców.
-
własnie ukonczyłem...
Jako, że Mejm nie gra już na PS3, to wziąłem się za Genji...na PS2 Genji 2005 - Ładne(w tym solidne CGI), grywalne, trochę taka słabsza onimusha. Główna mechanika, to trochę jakby prekursor sekiro, gdzie wymagany jest refleks, i pewna rytmika przy włączeniu "bullet time", ale nie jest to takie łatwe jak może się wydawać przy zwolnieniu czasu. Przynajmniej przy innych przeciwnikach niż zwykłe nurki. Szczególnie na ostatnim bossie sporo siedziałem, ale nie jestem jakimś wielkim slaszerowcem, więc może ktoś zrobi to z biegu. Fabułka standardowa, delikatny backtracking, dwie postaci i niezbyt długa(max 7h). 7.5/10 można dać. Genji 2006 - Tytuł startowy, niby większy, lepszy, ładniejszy... tyle, że nie. Dwa razy tyle postaci tj.4, ale wiele z nich 3/4(?)(lub ich bronie są średnio użyteczne przez dłuższy czas), a trzeba ich używać niejako jako drużyny, tzn. nie trzeba, ale jest to tak pomyślane, że korzystasz z nich wszystkich. Te sekirowe wygibasy zamienili w głównej mechanice na niezbyt pasjonujące QTE, ale najgorszej jest z samą walką, która jakby nie miała impetu, coś się tam spierdoliło po dobrej jedynce z PS2. Pierwsze wrażenie jest fatalne, trochę czuć posmak gówna z DMC2 pod tym względem, ale z czasem człowiek się przyzwyczaja, bo jest ze dwa razy dłuższa. Gra potrafi człowieka wkurwić, bo już ten pierwszy poziom jest taki, że można po nim błądzić przy niszczącej psychikę, irytującej muzyce, później jeszcze przechujowy poziom labirynt, gdzie wszystko zlewa się w jedno i jeszcze bardziej przechujowe segmenty platformowe, kamera. Do tego bywa, że checkpointy są źle rozstawione, więc możliwe, że ten wkurw będzie się kumulował. Jednakże jest trochę dobra, OST(niecały), CGI, sporo bossów(ale też połowa z nich jest żywcem zajebana z jedynki), poziom na łódkach, który może wkurwiać, ale całościowo jest fajny. Ogólnie trochę się wymęczyłem, ten pośpiech związany z premierą pewnie miał tutaj znaczenie, system walki zamienił się w walenie zapałkami. Całościowo duży zjazd i odwrócony Knack, czyli z 7.5 na max 5.5. Game republic, to bardziej drugi, a w zasadzie trzeci garnitur jeśli chodzi o exy na PS2/PS3, ale jak komuś tematyka jest bliska, to może próbować. Wcześniej od nich grałem tylko w Majina na 360, który był ok. Jeszcze wczoraj zacząłem od nich długo odwlekane Folklore(pasuje na samhain), który możliwe, że będzie ich szczytem zanim spakują walizy. Na razie klimat creepy-baśniowy i trochę silentowa fabuła zapowiada się elegancko, z obligatoryjnym i chyba jedynym sensownym wykorzystaniem sixaxisa(tutaj sprawdza się nieźle).
-
Metal Gear Solid Collection HD
Całemu światu się podobał, krytykom i graczom, ale jak ktoś jest mocno przywiązany emocjonalnie, to nie ma rady. Te same osoby później wejdą do tematu kolejnej Assasyna Yakuzy i będą się jarać fabułą i cutscenkami na poważnie mimo, że to jest ten sam modus operandi. Powaga wymieszana z kiczem, i tak jest też w pierwszym MGS-ie. To jest odklejone science fiction z posmakiem filmu szpiegowskiego i anime dla dzieci/nastolatków, które zmieniło się dosłownie w turecką telenowelę, ale z racji pierwszej części 3d jeszcze tego aż tak nie czuć. Nie mówię, że to coś złego. Nie każda gra, czy seria musi się wstydzić, że jest grą, ale rzeki kijem nie zawrócicie.
-
Metal Gear Solid Collection HD
No dobra, a grubas na wrotkach rozstawiający bomby jest ok? Albo NPC srający w gacie w każdej części i biorący Który to jest poziom zażenowania? Tak to wygląda u niego i zawsze wyglądało, nawet w DS masz jakieś gówno z bieganiem po plaży. To co go ratuje, to, to, że w tym całym bigosie ma też pełno topek momentów w grach, ale tam nigdy nie było równo(może poza Ground Zeroes, ale tam nie miał czasu się wyjebać na plecy). Grafomaństwo miesza się z geniuszem, i to jest cały Kojima w pigułce. Twin Snakes, to jest taka profanacja jak remake Mafii, czyli żadna. Jest bardziej grywalne, dużo ładniejsze, ale są pewne istotne braki, czy nietrafione elementy, więc to nigdy nie będzie wybór lepszy niż oryginał, ale tak to jest z tytułami cieszącymi się ogromną estymą, im mniej grzebiesz tym lepiej, przynajmniej dla największych fanów, którzy nie widzą potrzeby, żeby poprawiać "ideał".
-
Metal Gear Solid Collection HD
Nie ma znaczenia zdanie Kojimy, nikogo już nie interesuje gdzieś od Survive, co on uważa, i na pewno to nie będzie powodem potencjalnego braku Twin Snakes w kolekcji. Co do rimejku, to Konami pracowało z nimi bardzo blisko(minus Kojima, który głównie skupił się na niekrindżowym człowieku pszczole), więc czy tego chcecie, czy nie, tak właśnie miało być, a on dał swoje błogosławieństwo na skakanie po rakietach.
-
PSX Extreme 314
Majk chyba ciężko schorowany, więc można mu wybaczyć, bo pewnie na mocnych lekach.
-
Metal Gear Solid Collection HD
Dobra przestańcie z tymi kocopołami twardogłowćów. Dosłownia cała ta seria tak wygląda, tak jak Yakuza. To jest wpisane w ich dna, a chcecie udawać, że to nagle nie na miejscu.
-
Kącik bokserski
- Kącik bokserski
Wyjebka, ale na moje Fury wstał prosto z kanapy i myślał, że samo się wygra. To go różni od Floyda i tych jego super walk, etyka pracy. - Kącik bokserski