No faktycznie, bo zrobieniu kilkudziesięciu takich "maratonów" w ciągu kilku miesięcy to jest już całkowicie normalna sprawa.
W ogóle co za mindfuck, 14 godzin dziennie :o Dla mnie jest ciężko zrozumieć, że komuś się zdarzyło coś takiego więcej niż raz w życiu, a co dopiero gdy robi nagminnie.