Nie no, jestem w stanie przymknąć oko na wiele niedoróbek, ale w dobie gier takich jak RDR2, Destiny czy nawet Borderlands, gdzie model strzelania jest naprawdę dopracowany i przyjemny, tak w Falloutach od Bethesdy zawsze był słaby i VATS nie był tam bez powodu. Tutaj go praktycznie nie ma, więc ubicie kilku przeciwników w ferworze walki to istna patologia, a połowa kulek i tak leci nie wiadomo gdzie [emoji846] W F4 było już nieco lepiej, ale na pewno nie jest to element, za który należy chwalić tę grę. Mapa, otoczenie, lokacje, jak najbardziej, ale z tym gunplayem popłyneli za daleko.