Treść opublikowana przez Farmer
-
One Piece
Nie wiem, nie wiem..... Jakoś nie przemawia do mnie ta opcja. No i czemu nie pokazali tej walki? A w bazie marynarki wyskoczył dopiero gdy Białowąsy W mandze/anime zawsze pokazywali jak ktoś z ważniejszych postaci umiera bądź dostaje porządne wciery.
-
One Piece
Jakoś wątpię w to. Gdyby był wstanie załatwić Magellana to robiłby to podczas pierwszego spotkania A poza tym pokazali by tę walkę Ktokolwiek to był wyratował pewnie Bon-chan'a i prawdopodobnie był więźniem w Impel Down. Podejrzewam nawet, że mógł to być ktoś z załogi Rogera (jak wiadomo rozeszli się po świecie po ścięciu Króla Piratów).
-
One Piece
To było zaraz po zakończeniu wojny o Ace'a.... nie pamiętam w którym momencie dokładnie ale chodzi o ten fragment After the end of the war at Marineford, Sengoku is informed that Magellan is conscious in an infirmary bed after receiving a severe beating. In spite of being in such bad shape, Magellan claims to want to take the responsibility, even going as far as to wanting to commit suicide for his failure. A tu jest anime z tym raportem dla Senqoku (od 12 min.) http://www.onepiece....line.php?ep=490 Czarnobrodego i jego załogę uratował
-
One Piece
Uwaga jeden wielki spojler nt Impel Down Arc
-
One Piece
Nie wrzucam ich do jednego wora. Opisywałem sytuację w filmach kinowych, a nie samego anime czy mangi. Nawet jeśli sam Oda stoi za ostatnim filmem to i tak jakościowo nie jest najlepszy. Zgadam się co do opinii nt. wyspy ryboludzi. Jest mało miejsca na wygłupy w tym arcu, a dodatkowo w anime niepotrzebnie teraz przedłużają motyw z
-
Co bym sobie zjadl
Na karpatkę chęć mnie naszła...
-
One Piece
Żeby chociaż cyckami (obwisłe trochę są). Ciekawą sprawą jest też coś innego. Ostatnio odświeżyłem sobie filmy kinowe i zrobiłem maraton od filmu 10-go do 1-go. I zauważyłem ciekawą przypadłość: mianowicie z każdym kolejnym nowym filmem humor sytuacyjny robi się coraz bardziej stonowany. Są oczywiście gagi i wygłupy, które są wizytówką serii, ale znikają np te głupawe teksty z drugiego planu czy scenki sytuacyjne np Powodem takiego stanu rzeczy może być zbyt duża ilość postaci (załogi), albo byt długie filmy (pierwszy miał 50 min na liczniku a ostatni ma już 1 godz i 50 min) Nie żebym był pesymistą i widzę tylko czarne chmury nad One Piece, bo seria wciąż bawi mnie jak cholera, ale tak się zastanawiam co wpłynęło na taki rozwój sytuacji.
-
One Piece
Co do tej czwórki to się zgadzam chociaż Zoro powinien mieć większą tę szramę na oku ( co on żyletką się pochlastał). No ale jak można było zje*ać najseksowniejszą laskę w japońskiej popkulturze? Niepojęte...
-
One Piece
Też oglądam same anime i do mangi mnie nie ciągnie jak na razie. Zwłaszcza, że się obraziłem a wykonanie postaci po dwuletnim treningu (Nami gdzie się podział cały twój seksapil? )
-
W co teraz grasz?
MGS4 już hula w konsoli
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Prestiż - Mało kiedy się zdarza żeby jakiś film trzymał mnie w napięciu do samego końca. Prestiż właśnie takim filmem jest. Obraz Nolana ukazuję walkę dwóch iluzjonistów o miano najlepszego, o bycie nazywanym magikiem. Walka, która stanie się ich obsesją, a jak wiadomo obsesje mogą być zabójcze. I śmierć przyjdzie, i dosięgnie wielu. Film nie wyróżnia się tylko znakomitą, gwiazdorską obsadą. Choć ta jest doskonale dobrana (Christian Bale i Hugh Jackman jako główni bohaterowie, a obok nich Michael Caine i Scarlett Johansson). Wyróżnia go również doskonale dopasowana do wydarzeń epoka w historii. Wiek XIX to wiek wynalazczości i nowinek technologicznych. Ktoś kiedyś powiedział, że magia to nauka, której nie pojmujemy. Nolan świetnie połączył ze sobą te dwie odmienne dziedziny. Każdy z iluzjonistów próbuje stać się prawdziwym magikiem na swój sposób. Pierwszy poświęca się bez reszty swojej profesji, a drugi szuka odpowiedzi w nauce. Nolan równie wodzi za nos samych widzów bo już od pierwszych kilkunastu minut domyślamy się finału, a ten i tak kopie nas w twarz tak, że zakrywamy się własnymi buciorami. Takiego twista nie miałem od czasów Szóstego Zmysłu z Brusem Willisem (też gorąco polecam). Szczęki będę szukał jeszcze przez parę dni. Co ciekawe do końca nie wiadomo kto jest tym złym, ba, nawet po napisach wciąż będą nas targać wątpliwości. Każdy z nich ma swoje grzeszki, swoje ambicje, a łączy ich obsesja. "Każda wybitna sztuka iluzjonisty dzieli się na trzy etapy: Obietnica, Zwrot i Prestiż". Film jest godny polecenia wszystkim, nie tylko miłośnikom magii. Ocena: 9+/10 Pełnej dziesiątki nie ma gdyż troszeczkę drażni mnie rozwiązanie i działanie wynalazku Tesli.
-
Cinema news
Nie dziel pajęczyny na żywym pająku Dowiemy się dopiero w kinie bo po trailerach nic wielkiego nie wnosi nowy Spajder
- PS3 Quiz
- PS3 Quiz
- PS3 Quiz
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Już wiem co będę dzisiaj robił.... i przez najbliższe tygodnie
- The Avengers
-
W co teraz grasz?
Uncharted 2 na trybie crushing aka miażdżący.
-
własnie ukonczyłem...
Uncharted 2 na Hard, a teraz tryb crushing. "Wal się na ryj Garza!"
-
Jaką grę wybrać?
Jeżeli cenisz sobie historię i złożone postacie w grach to zdecydowanie polecam Red Dead Redemption i Metal Gear Solid 4 (pod warunkiem, że zapoznałeś się z poprzednimi odsłonami).
-
GTA V - dyskusja ogólna
Boberek stał się sławny dzięki dubbingowi, ale chyba nie wszyscy wiedzą, że jego głos nie jest idealny i uniwersalny, i do wszystkich postaci po prostu nie pasuje. Co do GTA to będę w pełni zadowolony z wersji kinowej.
- PS3 Quiz
- PS3 Quiz
- PS3 Quiz
-
Naruto (uwaga spoilery)
(pipi) wiedziałem... Kisiel odstawia to czego się bałem i odziera Kabuto z tego z czego go najbardziej lubiłem... Kabuto zawsze krył się w cieniu i wyskakiwał w najmniej spodziewanym momencie i już na starcie wszystkich ogrywał. Teraz się okaże, że ktoś mu tę przybraną rodzinkę wyrżnie w pień i będzie wkurzony na cały świat. Wychodzi na to, że to tylko zagubione dziecko szukające miłości... no błagam. 3/4 postaci z tego uniwersum ma podobne dylematy. Kabuto spadnie chyba z pierwszego miejsca moich ulubionych postaci Naruto i odstąpi miejsca Asumie. Dobrze, że gościu nie żyje bo pewnie spotkałby go ten sam los...