-
Onimusha: Way of the Sword
Onimusha dosłownie tak powstała, że chcieli zrobić Residenta z samurajami i magią. Gra początkowo powstawała pt. Sengoku Biohazard i pracowali dosłownie przerabiając to, co dziś jest znane jako Resident Evil 1.5. Po anulacji wersji N64DD i PS1, wielu zmianach, ostatecznie gra wyszła na PS2. Natomiast oczywiście obie serie się tak zmieniły przez te 20+ lat, że dzisiaj zbyt wiele to nie znaczy. Onimusha może być czym chce - twórcy chcieli podkreślić, że nie będzie soulslajkiem i będzie miała wolniejsze tempo. Ma też porzucać elementy horroru, jakie były na PS2, celując raczej w atmosferę "tajemnicy".
-
Slay The Spire II
Jak dla mnie jest w sam raz raczej, tak żeby bez jakiegoś wielkiego kombinowania "przejść" pierwszy raz. Zajęło mi to pewnie bardzo długo, trochę się zbierało wiedzę, trochę zależało od szczęścia, ale pasowało mi to. Nie było to tak jak w FTL czy Spelunky że nigdy nie powąchałem końca hehe. Ale jak się lubi grać to co za różnica, jakim etapem to jest nazwane w grze? Ale już kolejne poziomy, i regularne ich zaliczanie, wydają mi się hardkorem, że nawet nie wiem, jak ludzie to robią. Spędziłem ze Slejem może pod 100 godzin i uznałbym, że bardzo casualowo sobie liznąłem na Switchusiu do pociągu. W necie ludzie gadają o A17-A20 w taki sposób, jak ja myślę o podstawowym lol.
-
Octopath Traveler
No niestety czy stety tak jest. Zrobili grę dla ludzi chcących tradycyjnego jRPG-a i to dostaliśmy. Część osób właśnie tego chce, klasyczne gry z lekkimi powierzchownymi odświeżeniami. Dla mnie nie ma już powrotu, nie zamierzam też grać w stare pokemony i nie grałbym w ich remake'i, ale niektórzy tylko o tym marzą. Niezbyt mi też spasiło w połączeniu z dużym rozmiarem gry. Wielkie jRPG-i na SNES-a czy PSX były dwa, trzy razy krótsze. Tak naprawdę to topowe gry nigdy nie trwały 100 godzin, dopóki nie były open worldami z masą małych interakcji i punkcików dokoła i bez zmuszania do czegokolwiek, te klasyczne trwały może 50 ale to przy cyckaniu wszystkiego. Tutaj szybko nabrałem wrażenia, że spędzam naprawdę dużo czasu na tym łażeniu z losowymi walkami pomiędzy momentami, które naprawdę coś znaczą. Że gram, gram, i nawet nic się nie wydarzyło dzisiaj specjalnego.
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
Widać, że kontrolują powolne skapywanie informacji i hype w mediach, skoro dopiero dzisiaj Bloomberg może opublikować wywiad przeprowadzony w styczniu. Z samym tytułem - kilka miesięcy temu mówili że jak wrócą do Japonii z targów to ustalą tytuł, później w styczniu powiedzieli, że ustalili tytuł ale nie podadzą jeszcze jaki lol. Jakby tytuł coś zmieniał. No ale ok, był jakiś nagłówek w mediach o grze bez zdradzania czegokolwiek. Gra powstaje jako płynna kontynuacja Rebirth. Hamaguchi mówi, że skład studia został w 95% taki sam. O tym, że będzie prawdziwe latanie i z tej racji gra ma otworzyć i rozwinąć świat jeszcze dużo bardziej, to było od dawna wiadome. Wydaje się niemożliwe przebić Rebirth (i jeszcze wydać grę na Switchu 2 i słabych pecetach lol), no ale sam Rebirth już osiągnął niemożliwe, więc kto wie.
-
Premier League
No, taka magia właśnie Tottenhamu, że piłkarze obecnie dla niego grają wszyscy gorzej niż kiedyś hehe. Ale wydaje się, że musi być metoda, by coś tam wygrywać z tymi piłkarzami. Byłby to najdziwniejszy spadek od bardzo wielu lat. No dobra, może od momentu spadku Leicester, ale tam był kociokwik finansowy niezły, a Spurs mają kasy jak lodu (obecnie Leicester walczy o utrzymanie w drugiej lidze). Właściwie wliczając wszystko - budżet, skład, historię - to mógłby być najdziwniejszy spadek od mojego życia, no ale na pewno od czasu QPR w 2013 albo Newcastle w 2009.
-
Pokopia
W grze trzeba czekać na niektóre rzeczy. Kwiatki rosną powoli, budynki powstają przez jakiś czas (od 15 minut po znacznie dłuższe okresy). Można robić inne rzeczy, gra szybko robi się bardzo otwarta i mamy kolejne lokacje, wiele aktywności - no ale na niektóre rzeczy trzeba ileś tam czekać. Nie każdemu to do końca przypasuje, i w sumie stąd niektóre oceny w recenzjach niższe. Bo tu trzeba na spokojnie, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud.
-
Premier League
Tudor jest zabawny, koleś wpadł i od razu ma deprechę. Ale w sumie Amorim też miał komiczną deprechę w Manchesterze, a jednak jak go wywalili to klub był w znacznie lepszej formie, niż kiedy przychodził. W necie widzę jęki na skład, ale bądźmy poważni - to, co jest, to nie powinni być piłkarze na spadek z ligi. Solanke, Kolo, Tel to jedni z bardziej utalentowanych napastników. Simons, Palinha, Gray, Porro, Van de Ven, Romero, Vicario, Richarlison, Gallagher, Bissouma, przecież to są topowe talenty i nieraz w samej Premier League potrafili sobie radzić. Nie jest to może skład na mistrza, ale nie przyznam, nigdy, że skład nie pozwala walczyć z Leeds, Burnley, Palace (nawet jeśli Wharton pewnie spędzi następną dekadę w Realu Madryt) i Nottingham.
-
Project Helix - dyskusje ogólne
Nie spieniężają tego tylko sprzedając gierki na sztuki. Sam Windows przynosi relatywnie bardzo mało zysku ze sprzedaży detalicznej, jak na produkt, którego setki milionów ludzi używają 10+ godzin dziennie, a praktycznie wszystko w naszym świecie powstało z jakimś udziałem używania go. Jednak patrząc na te 40 lat Windowsa, można dostrzec wiele powodów, dla których posiadanie tej bazy było korzystne dla Microsoftu.
-
Project Helix - dyskusje ogólne
Już teraz wszystkie komputery z Windowsem i Asus Xbox Rog Ally pozwalają grać na Steamie, Steam jest od iluś miesięcy dumną dużą częścią aplikacji Xbox na PC. Może to dziś wyglądać jak wycinanie sobie sporego tortu. Ale jeśli kiedyś w przyszłości będzie tak, że następnym razem twórcy jakiegoś Crimson Desert pomyślą "hm, w sumie czy jest sens w ogóle robić to na PS5, w Chinach 10x tyle ludzi gra na pececie, zróbmy na razie PC i zobaczmy potem", i tak pójdzie rynek gier, to może być inaczej. Przy czym nie sądzę, by rynek gier sam w sobie był dla Microsoftu kluczowy. Ta firma ma wiele innych źródeł przychodu.
-
Pokopia
Pierwsza godzina-dwie tutoriali i scenek, odkrywamy wszelkie podstawowe techniki, ale potem się robi luźniej i nie ma co, jest podobnie do Dragon Quest Builders, ale inna ilość zawartości robi robotę. Pokemonów jest masa (w całej grze 300) i jeden lubi mieć czysto, inny brudno. Wiele z nich ma swój charakter, chociaż, jasne, to nie jest 300 postaci jak z Final Fantasy, wiele pokemonów mówi tylko standardowe teksty. Na pewno gra najlepiej się sprawdzi dla tych, którzy lubią budować, jest tego sporo (już teraz momentami patrząc na oświetlenie swojej bazy, pomnik Chansey i wystrojenie i bawiące się wesoło razem pokemony, czuję wzruszenie jakbym Rzym zbudował). Ale i sam główny wątek jest bogaty, a pchanie gry do przodu jak na razie nie wymaga mocnego zagłębiania się w umieszczanie obiektów precyzyjnie. Swoją drogą - nie wiem, czy Nintendo coś zmieniło w tej grze, czy w firmware konsoli, ale dużo łatwiej niż niedawno włącza mi się tryb myszki. W Metroidzie tak nie było, jestem dość pewien... Teraz jak trzymam joycony luzem z opuszczonymi rękami, to sam mi się włącza tryb myszki dość często. Można jak coś go szybko wyłączyć w opcjach chyba, ale dziwna sprawa.
-
Premier League
Pierwsza połowa to było jakby jakiś spadkowicz grał, co za góvno Oby Arteta w środę wystawił na pięcioligowca rezerwy i może będzie dobrze. Jeszcze Villa przegrywa, i nie będę musiał widzieć w necie pieprzenia jaki to Emery jest geniusz bo wygrali kilka razy pod rząd wyrównany mecz, dobre czasy.
- Nowości RPG
-
Primera Division
Według "Cadena Ser", Mbappe może nie zagrać w tym sezonie i ogólnie obawia się, czy jest w stanie się wykurować na Mistrzostwa Świata. El entorno de Mbappé discrepa con el Real Madrid en los plazos de su vuelta: "No le sobra ni uno de los 100 días hasta el Mundial" | Fútbol | Cadena SER
-
Pokopia
Wszyscy się pewnie zastanawialiśmy, czy jest jeszcze sens grać w Pokopię. Na 10 marca zaplanowano pierwszy event w grze, z udziałem Hoppipów. Play a Limited Time Event in Pokémon Pokopia on Nintendo Switch 2 | Pokemon.com A więc tak - Pokopia pewnie będzie miała regularne eventy z możliwością złap... sorry, zaprzyjaźnienia unikalnych pokemonów, tak by wywoływać FOMO i zachęcać do grania regularnie.
-
Crimson Desert
Patrząc na wcześniejsze wypowiedzi studia (które też tu cytowałem), pewnie chcą, by oceniano technikalia po ostatnim patchu, a nie że fama pójdzie online na coś, co w dzień premiery będzie jakoś tam lepsze.