- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
-
Xbox Game Pass - gry w abonamencie
Bardzo dużo tego jest, wspaniała usługa. Warto zwrócić uwagę na Crypt Custodian, które chyba wypada zaraz z Game Passa. Na Switchu idealne, to jest taka metroidówka/zeldówka, ale w bardzo intensywnej odsłonie, cały czas nowe wyzwanie, i odkrywanie skrótów by wyciąć cały zbędny tłuszcz. Gra osiąga w te max 10 godzin tyle, co inne robiły w 30, bardzo dobra giereczka jak ktoś lubi zgrabnie. W sumie podobne uczucia z Minishootem. Dredge to też taka gra że jakby większa, tylko skompresowana do 10-15 godzin. Nie ma tu tak naprawdę wielkiej historii, ale to takie skondensowane uczucie gracia w Sunless Sea, tylko przystępniej - co nie znaczy że jest lekko. Genesis Noir to ciekawa gra, choć gra się w to na padzie imo kiepsko, mocno pod myszkę raczej robione. Z gier narracyjnych to mamy geniusz w postaci 1000x Resist, jak i ostatnio bardzo fajne Mixtape. Jest też trochę staroci, w tym przygodówek, są krótkie (ale i np. strzelanki jak stare FPS-y od Id, czy też Rare Replay). Jest Hellblade, Herdling, Indika, Inside, Inscryption, Little Nightmares, Planet of Lana itp. Hi-Fi Rush to taki większy klasyk, ale jak dla mnie nie ma bata tego zrobić w 10 godzin. Może trochę ponad 10.
-
Denshattack!
Nawet nie próbowałem zakładać tematu lol. Tak, szykuje się jedna z topowych gier 2026. Demko jest wyjebane. Od pierwszych leveli, gra pcha do przodu, a jednocześnie mocno kusi osiągnięciem wszystkich celów, na które sufit jest bardzo wysoki. Idealne połączenie dostępnego funu i sufitu. Ciekawe jak z ceną, Neon White kosztował stówkę i zeszedł bardzo dobrze, tutaj liczę może nie na podobny poziom całości, ale samego gameplayu, co by w pełni uzasadniało wysoką cenę.
-
Orbitals
projekt zebrał w Tokio fanów anime z całego świata, bo mamy i kreatywnego z Argentyny, i ludzi w Nowej Zelandii, i byłych pracowników - no tak, to było oczywiste - Hazelight płynne przejścia ze scenek do gry to nie przypadek. Ostatecznie, studio Massket (znane z pracy do wielu anime - zrobiło też pewien polski cyberpunkowy teledysk....) stało się wręcz współtwórcą gry. "Początkowo dawaliśmy im scenariusz, oni to adaptowali i odsyłali nam scenki. Ale skończyło się to jako właściwie wspólne tworzenie gry". Ta współpraca została zainicjowana przez Nintendo da się wyczuć pewne podobieństwo do gier Hazelight, ale i własny charakter. Gra jest bardziej nastawiona na zagadki i komunikację dwóch osób, niż np. dokładność skakania Marcos: "naszym celem było, by gracze zawsze mieli powód do śmiechu, do dyskusji, a może do płaczu. Jeśli podczas playtestu widziałem, że dwie osoby po prostu siedzą i grają w ciszy, to było najgorsze" gra potrwa ok. 8 godzin, dziennikarze grali w jedną godzinę w miarę gry, nasz statek wypełnia się nowymi gadżetami i minigierkami, stając się bazą do spędzania czasu na pierdołach wśród testerów znalazł się ex-Soniarz, Shuhei Yoshida, obecnie jeden z doradców w Keplerze, który grał w Orbitals przez dwa lata. "Moja córka jest raczej casualową graczówą. Pierwszy raz miała możliwość grania w pozycję niewydaną, więc to było fajne. Czasem gry co-op wymagają skilla od obu osób, ale tutaj najważniejsza jest koordynacja między graczami, a nie skakanie czy wyczucie czasu. To mi się naprawdę spodobało"
-
Premier League
Bournemouth może jeszcze zagrać w Lidze Mistrzów, to by było wydarzenie. Jednakże Aston Villa po wygraniu EL musiałaby spaść na piąte miejsce. Całkiem możliwe, bo i Villa i Liverpool mają na razie mecz do jednej bramki. No i nadal możliwe, że spadnie Tottenham. Ale na razie na wylocie inny duży klub z Londynu, West Ham.
-
Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
Dziedzictwo Cat Lady to bardzo dziwna sprawa dla mnie. Z jednej strony widzę sporo osób - bloggerów itp. - dla których jest to wielki klasyk i jedna z pozycji ulubionych. Z drugiej, mam wrażenie na jakichś masowych stronkach, jakby nikt w to nigdy nie grał. Wersja PC mi odwala, na konsole nie wyjdzie bo nie. Ja wiem, że to jest właściwie jeden koleś (i brat który pomaga), że sam nie umie tego sportować na konsole bo trzeba by od zera na innym silniku, ale jakby to popromował i podreperował i może komuś dał zrobić port w zamian za procent to by mógł trochę zarobić.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Gameplay mnie pociąga, acz te scenki nie wywołują wspomnień do klasyków Square. Dość standardowe słodkopierdzenie, bez ciekawych rozwiązań, grzeczne zaokrąglone gadanie, ciągnie się. Mam nadzieję, że na dłuższą metę proporcje będą jak w FF Adventure czy Zeldzie hehe. Kupić pewnie kupię, jest fizycznie, acz nie wiem czy jak z Octopathem, gra na papierze idealna nie będzie miała czegoś bardziej wyjątkowego w sobie imo. Liczba przeciwników, to jak szybko się odradzają i ile trzeba ich klepać też mnie nieco zastanawia na dłuższą metę.
-
NBA
"Zmiana warty" na razie jednak wydaje się częściowa. OKC na razie wygrywa, acz ludzie - niczym z młodym LeBronem - wychodzą chyba z przekonaniem, że OKC to najlepszy zespół, ale Wemby to już najlepszy zawodnik na planecie. Nota bene Spurs w każdym meczu zdobyli więcej punktów licząc tylko okres, w którym Wemby faktycznie był na parkiecie. Brakuje jeszcze do perfekcji tej ekipie, ale co tu mówić - koleś tak wielki, tak zmieniający grę, jednocześnie umiejący rzucić trójkę, wolne, to pojebana sprawa, chyba się tego spodziewaliśmy. Ale OKC to potężna ekipa. Łącznie 76 punktów zawodników z ławki w meczu mówi za siebie. Ofensywnie, najważniejsza umiejętność gwiazdy NBA to wykorzystać podwojenia mądrze podając, tego jeszcze Wemby do końca nie ma. Knicks, wydaje się, mogli złamać psychicznie Cavs tym rekordowym comebackiem. Czy przejadą się po Wschodzie 12-0? Zobaczymy.
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Fajnie było ale się skończyło, widzę że Papszbóg już po pół roku ma Legię na 5. miejscu.
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
Koleś pytający w tym wywiadzie dosłownie powiedział, że to jego ulubiona postać lol. Może specjalnie, nie wiem. Myślę, że po rozwoju tego wątku w Rebirth, wiemy, że Chadley będzie miał jeszcze duży wątek w trójce. Po tym, co zobaczyliśmy, wydaje mi się dość przewidywalne, gdzie i co z nim zrobimy ostatecznie, ale kto wie. Niestety te nowe postaci są jakie są. Poza tym, w wywiadzie też nic nowego. Nowa część "zawiera jeszcze bardziej zróżnicowany świat i jest pełna różnej zawartości". Zmieniono trofea, by nie wymagać za wiele od graczy by je zdobywać. "Gra ewoluuje jeszcze bardziej, by latać Highwindem". Wszystko to słyszymy kolejny już raz.
-
Premier League
A Carrick już oficjalnie z kontraktem na 2 lata. Z czegoś uważanego za niemożliwe, płynnie przeszło w oczywistość, z wygranej na wygraną. Rok postępu w klubie, który trwał od początku sezonu, włącznie z tym, że zakupiono 4 graczy, którzy w pełni przekonali i stali się podstawą jedenastki - Lammens, Szeszko, Mbeumo i Cunha. Oczywiście do tego doszło ożywienie starych mniej czy bardziej zaskakujące - Bruno Fernandes wart nazwania najlepszym piłkarzem ligi, Maguire który dostał nowy kontrakt, Casemiro którego fani nagle żałują, że odchodzi. Sam wątpiłem, a Man United kończy sezon jako bez wątpienia trzecia najlepsza ekipa ligi. Oczywiście powrót do LM będzie dodatkowym wyzwaniem dla składu.
-
Premier League
Według Romano, Enzo Maresca już na 100% dogadany z Manchesterem City. Pep kończy na tarczy. Koniec ery. Maresca od dawna był faworytem na następcę. Według "Telegraphu", Chelsea zamierza żądać odszkodowania za to, że jeszcze będąc jej trenerem, Maresca dogadywał się z Man City.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Adventures of Elliot devs wanted the action RPG to feel ‘somewhat gacha-like’ gra zawiera 4 epoki: nazwijmy to, bezpieczeństwa, odbudowy, magii i prymitywną (brzmi jak 1000, 600, Zeal i prehistoria z Chrono Triggera hehe) "było wyzwaniem połączenie tego 2D z rozgrywką akcji. Tło potrafi łatwo zdominować ekran w takich grach, co sprawia, że trudno poczuć głębię. Tutaj, zwłaszcza w głównym świecie, zastosowaliśmy efekt "naciągu bębna", wyginając mapę ku tle, tak że odleglejszy teren staje się widoczny. Zastosowaliśmy techniki by zwiększyć zasięg widzenia, co pozwoliło osiągnąć głębię w grze akcji 2D. Zajęło to sporo czasu" "tytuł The Adventures of Elliot: The Millenium Tales pozwala graczom natychmiast zrozumieć, kto jest bohaterem gry i jaka czeka go przygoda. Chcieliśmy, by gra była bardziej przystępna i jasna dla szerszego grona" "Gra jest nastawiona na replayability. Chcemy, by gracz po przejściu myślał od razu "a co gdybym używał innej broni?". Dlatego system magicite jest trochę jak gacha, dając każdemu inne doświadczenie. Budzi to ciekawość. Może gracz wybierze coś innego niż planował, bo akurat wypadło mu" "można używać 2 z 7 broni naraz, ale zachęcamy do eksperymentowania" "wiemy, że gra może kojarzyć się z Zeldą. Ale głównie inspirowały nas gry samego Square, jak seria Mana, zwłaszcza FF Adventure na GameBoya. To była przełomowa seria w kwestii łączenia walki w czasie rzeczywistym i RPG. To był nasz główny cel z tym tytułe. Do tego dodaliśmy piękno HD-2D, wróżeczkę i opowieść o podróży w czasie"
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
A co konkretnie oznacza? Pokazywanie że się samemu sobie napisało "nie rpg"? Jak ktokolwiek ma mieć opinię na ten temat, to pozwolę żeby ją miał Squaresoft. Chociaż nie wiem co to za różnica jak się nazwie grę. W każdym razie nic w tym nowego, gra jest opisywana przez twórców jako pewna kontynuacja Seiken Densetsu, które od 1991 roku jest nazywane action RPG-em.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Przecież taki typ action RPG to nic nowego dla Square od dekad. Sami mówią, że podstawą jest dla nich seria Mana/FF Adventure. Mamy tylko zdobywane ulepszenia, nie expa z powtarzalnych walk, ale nadal wzmacnianie się i budowanie siły to podstawa dalszej gry.