-
Premier League
Według Romano, Enzo Maresca już na 100% dogadany z Manchesterem City. Pep kończy na tarczy. Koniec ery. Maresca od dawna był faworytem na następcę. Według "Telegraphu", Chelsea zamierza żądać odszkodowania za to, że jeszcze będąc jej trenerem, Maresca dogadywał się z Man City.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Adventures of Elliot devs wanted the action RPG to feel ‘somewhat gacha-like’ gra zawiera 4 epoki: nazwijmy to, bezpieczeństwa, odbudowy, magii i prymitywną (brzmi jak 1000, 600, Zeal i prehistoria z Chrono Triggera hehe) "było wyzwaniem połączenie tego 2D z rozgrywką akcji. Tło potrafi łatwo zdominować ekran w takich grach, co sprawia, że trudno poczuć głębię. Tutaj, zwłaszcza w głównym świecie, zastosowaliśmy efekt "naciągu bębna", wyginając mapę ku tle, tak że odleglejszy teren staje się widoczny. Zastosowaliśmy techniki by zwiększyć zasięg widzenia, co pozwoliło osiągnąć głębię w grze akcji 2D. Zajęło to sporo czasu" "tytuł The Adventures of Elliot: The Millenium Tales pozwala graczom natychmiast zrozumieć, kto jest bohaterem gry i jaka czeka go przygoda. Chcieliśmy, by gra była bardziej przystępna i jasna dla szerszego grona" "Gra jest nastawiona na replayability. Chcemy, by gracz po przejściu myślał od razu "a co gdybym używał innej broni?". Dlatego system magicite jest trochę jak gacha, dając każdemu inne doświadczenie. Budzi to ciekawość. Może gracz wybierze coś innego niż planował, bo akurat wypadło mu" "można używać 2 z 7 broni naraz, ale zachęcamy do eksperymentowania" "wiemy, że gra może kojarzyć się z Zeldą. Ale głównie inspirowały nas gry samego Square, jak seria Mana, zwłaszcza FF Adventure na GameBoya. To była przełomowa seria w kwestii łączenia walki w czasie rzeczywistym i RPG. To był nasz główny cel z tym tytułe. Do tego dodaliśmy piękno HD-2D, wróżeczkę i opowieść o podróży w czasie"
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
A co konkretnie oznacza? Pokazywanie że się samemu sobie napisało "nie rpg"? Jak ktokolwiek ma mieć opinię na ten temat, to pozwolę żeby ją miał Squaresoft. Chociaż nie wiem co to za różnica jak się nazwie grę. W każdym razie nic w tym nowego, gra jest opisywana przez twórców jako pewna kontynuacja Seiken Densetsu, które od 1991 roku jest nazywane action RPG-em.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Przecież taki typ action RPG to nic nowego dla Square od dekad. Sami mówią, że podstawą jest dla nich seria Mana/FF Adventure. Mamy tylko zdobywane ulepszenia, nie expa z powtarzalnych walk, ale nadal wzmacnianie się i budowanie siły to podstawa dalszej gry.
-
Premier League
Dobrze że z internetu wiem że Arsenal od pół roku nie ma szans, zesrał się xdddd, beka bottle xdddd metr od kibla i kompromitacja itd., bo tak bez tej całej edukacji jakie to śmieszne że przegrali ogień to bym jakos tak nadal myślał że mają jakieś szanse wygrać.
-
Yoshi and the Mysterious Book
Według nich? "Jak na przeskok na Switcha 2, nie powaliła mnie grafa. W trybie handheld, te "tuszowe" krawędzie postaci i otoczenia wyglądają w ruchu rozczarowująco miękko i wręcz rozpikselowane. (...) W docku jest znacznie lepiej, ale i tam, tła są ubogie w detal i soczystość, a konkretne plansze nie wprowadzają wiele różnorodności wizualnej. Tak, masz różne BIOMY, ale często zobaczysz znów te same assety" Większość jednak mówi znacznie pozytywniej.
-
Yoshi and the Mysterious Book
Zaskoczenia chyba nie ma. Piszą to, co było spodziewane: prosta, relaksująca, kreatywna, urocza gra, która jest oparta na eksploracji i pomysłowych zagadkach a nie platformowaniu. Krytykowana za płytkość i niewykorzystanie potencjału, a Nintendo Life oczywiście za grafikę. Długość ok. 10 godzin. Co tu mówić, chyba tylko forumowicze z dziećmi to zaiste kupią.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Wygląda podobnie, zaczynasz chyba w tym samym miejscu z tymi samymi scenkami, o ile pamiętam. Różnice są bardziej w detalach na tym etapie. Grafika lekko bardziej dopracowana, postać się rusza może żwawiej. Być może dokoła jest więcej lokacji niż w tamym demie czy coś, ale ogólnie podobny content.
-
Primera Division
Gdyby same lata 34-38 Lewandowskiego były dla kogoś innego całą karierą, to pewnie dalej byłaby najlepsza kariera w historii polskiej piłki lol. Tylko 4 lata, ale 3 mistrzostwa Hiszpanii jako ważny ogólnie zawodnik, trzy razy oficjalnie Jedenastka Sezonu w La Liga, raz jedenastka sezonu świata w European Sports Magazine, raz król strzelców La Liga, rywalizacja w Lidze Mistrzów i bodajże 23 gole w LM (czyli dużo więcej, niż jakikolwiek Polak w historii - Milik ma 10). I to wszystko gdy już ewidentnie nie był to ten "szczytowy", genialny i wszechstronny Lewandowski z 2020 czy 2021 roku. Nawet jego emerytura w Hiszpanii byłaby pewnie najlepszą karierą w historii Polski, oczywiście trudno porównać do starych czasów gdy się nie wyjeżdżało na Zachód tak łatwo, no ale fakt faktem - może nie mogli, ale takiej kariery nie zrobili nigdy przez całe życie. Trudno dziś pamiętać, że kiedyś jak Polska ojebywała zawodzącą Portugalię, to główną gwiazdą był Ebi Smolarek, trzykrotny Piłkarz Roku w Polsce, który dość dobrze grał w Borussii Dortmund, która była gdzieś w środku tabeli Bundesligi, a potem jak spróbował podbić topowe ligi w Racingu Santander i Boltonie to jednak nie nadawał się tam do jedenastki.
-
ZERO PARADES: For Dead Spies
Nie widzę tego specjalnie, widzę konkretną krytykę że gra ma mniej balansu i dopracowania (np. wspomnienie o tym, że nie można nijak przewijać czasu, więc czasami łazili dokoła żeby doczekać danej godziny), mniej topowe postaci i scenariusz, a ponadto że mocno odtwarza rzeczy z Disco Elysium. Z Disco miałem tę zaletę, że jednak na serio zabrałem się za grę już po pierwszej wersji, i trochę poprawili. Nie wiem, czy tutaj dam radę wytrzymać. Ale przy ocenach typu 8,5, może dam.
-
Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
Czekam na gierkę pt. Tenebris Somnia, acz ciągle nie mamy daty poza "2026". Jest to argentyńska produkcja, przy której pewnym doradczym producentem jest twórca Faith, ale nie znaczy, że bardzo podobna. Przeciwnie, Airdorf jest "podekscytowany współpracą przy grze, w której jest ekwipunek, walki z potworami i takie tam". Sam developer Tenebris Somnia też jednak idzie na coś oryginalnego. Dziewczyna odkrywa, że rytuał, jaki przeszedł jej były, by ją zapomnieć, ma mroczny wymiar. Gra z wyglądu ma być "jak 8-bitowy Clock Tower", ale z lokacjami zbudowanymi jak w Residencie czy Silencie. To wszystko zmiksowane z faktycznymi nagraniami z aktorami. Sporo pracy dla właściwie studia jednej osoby, ale patrząc na dostępne na PC demo, gra może zaskoczyć jakością.
-
Primera Division
Na razie Lewandowski gra tak, żeby fanów Barcelony nie bolało za bardzo, że odchodzi. Jednocześnie ogólnie grał dobrze, w pierwszym sezonie wręcz liderując Barcelonie do powrotu na tron mistrza Hiszpanii, jak i nadal uważam, że trafił złoto z tym kontraktem, by w tym wieku zebrać 100 milionów euro za 4 lata, jedną z najwyższych pensji na świecie. Ale i tak poszło lepiej, niż bym stawiał te 4 lata temu. To nadal dobry piłkarz w Barcelonie, i na tej pozycji nie będzie tak łatwo chociażby go zastąpić. Agent Zahavi powiedział dziś, że "są oferty z USA i Arabii", co wydaje się przesądzać, że to koniec Lewandowskiego w Europie. Robercik podobno (według m.in. jego biografa) nie zamierza kończyć z reprezentacją, przeciwnie.
-
NBA
Na pewno OKC-Spurs jest uważane za przedwczesny finał, no i z głównym pytaniem: "czy to JUŻ?". Czy Wemby i Spurs mogą osiągnąć nawet to? Wemby mógłby być drugim najmłodszym po Magicu MVP finałów w historii, a Wschód wszyscy skreślają. Jednak OKC wydaje się tak mocne, że to dobre pytanie, czy ktoś ich ruszy. Więc ta seria to to, na co czekaliśmy cały rok. No, zobaczymy, już jutro ruszają.
-
Quartet
Gra dostała recenzję na Switchu. Wygląda na to, że wyszła w USA. Natomiast w Europie developer, jak mówi, przeżywał "submission hell" i czeka ciągle na wymagane akceptacje, co może zająć 2 tygodnie. Także wersja na PS5 jest ciągle opracowywana.
-
Reprezentacja Polski
Za nami sezon w Portugalii i Porto mistrzem, Farioli wprowadził dobrą organizację i odzyskał dla klubu tytuł z trzema Polakami. Niemniej Pietuszewski zdecydowanie obniżył loty po powrocie z reprezentacji. No nadal szalenie utalentowany 17-latek, ale nie był już przez ten okres jakąś gwiazdą ekipy. W sumie to jeśli wskazać jakąś gwiazdę Porto, zwłaszcza gdy napastnik Samu zerwał więzadło, to jest to obrona, z polskim duetem na czele. Jak w momencie wyjeżdżania na kadrę pewnie każdy klub świata rzucałby się na Pietugola niczym na bitcoiny w 2017, to teraz raczej większe kluby będą patrzeć i myśleć nieco ostrożniej. Uważam za całkiem realne, że na razie zostanie w Porto.