ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda forum: Kącik Sportowy
-
007 First Light
Ogólnie tak że jeśli ktoś cię zaatakuje, to możesz odpowiedzieć ogniem wtedy. Moralność Bonda ma być główną różnicą w rozgrywce wobec Hitmana. No ale wiemy jak to jest z "moralnymi" bohaterami w kinie akcji i grach, zazwyczaj długo nie trzeba czekać aż będą zmuszeni strzelać hehe.
-
Pragmata
Po przejściu, nadal uważam, że gra jest fajna, wciągająca, aczkolwiek jak ktoś nie zagra, to jego życie się nie zmieni wiele. Ostatni akt gry jest imo raczej słabszy - podobała mi się bezpretensjonalność i oparcie na rozgrywce, więc niezbyt mi spasiły te sceny rodem z zachodniego standardu, że chodzisz, są poważne teksty, genesisy, gadki... Zwłaszcza, że naprawdę nie ma tam nic świeżego czy ciekawego czy dobrze napisanego. To nadal naiwna giereczka, tylko nagle wolniejsza i poważniejsza. Ogólnie kulminacji nie poczułem. No, może kulminacją jest ostatni trial, który jest dość wymagający (główna kampania to kompletny lajcik, i w sensie walk i zagadek i wszystkiego). Pozostałe zrobiłem na perfect, ale tutaj przeszedłem go od razu, ale nie wiem, czy mi się chce klepać na czas. Zrobiłbym, na pewno, ale długi jest. Świadomość, że już ogólnie zdobyłem ulepszenia i wiele się już nie zmieni w rozwoju postaci, trochę mnie ostudziła. Ten rozwój mnie nakręcał. Ostatni mechanizm rozgrywki - spoiler alert, atak który trzeba charge'ować trzymając przycisk - też nie wnosi wiele do tej radosnej mieszanki, jaka była wcześniej. Capcom pokazał przede wszystkim, że potrafi dopracować do perfekcji każdy pomysł, zrobić tak, by ciągle było grywalnie i do przodu, bez wad. Nie jest to jednocześnie gra, która zainspiruje kolejne pokolenie do jakiegoś nowego rodzaju gier. Niby "nowe IP", ale też sporo w tym znanych starych IP, z głównym twistem rozwiniętym na tyle, by nie wchodził w drogę wszelkim standardom.
- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
- Pragmata
- Pragmata
-
Splatoon Raiders
Mało hajpu i cena 200 zł sugerują pomniejszą produkcję, a nie jakiś wielki hicior. Gra na wideo wygląda wręcz, nie wiem... biednie? Od gry single można by oczekiwać podkręcenia ciekawego designu graficznego, miejsc i kolorków i charakteru, a na rzut oka jest tego chyba mniej. Nie jest też jasne, ile jest tu nowego czego nie było w trybach w poprzednikach, zwłaszcza Salmon Run.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
No nie każdy na forum, bardzo głośna nisza. A niektórzy zawsze mówili, że to bardzo głośna nisza. Większość osób nie ma nawet pojęcia, co zrobiło z grami sprzed dekad. Myślicie, że jaki procent ludzi kupujących GTA: Vice City na PS2 ma dzisiaj tę grę na półce?
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
Twórcy powiedzieli, że nie mogą budować tajemnicy i zaskoczenia jak w oryginale, bo po prostu oryginał jest już znany wszystkim i to nie działałoby. Było to oczywiście przedmiotem sporów, jedni producenci chcieli jeszcze dużo bardziej odjechać i nie byłoby w grze niektórych kultowych "pobocznych" momentów, inni chcieli wierniejszą grę (dla jasności - to Kitase był wśród tych pierwszych, sam twórca chciał zmieniać żeby nie być odwtórczym, za to ci którzy byli raczej fanami FF7 z dzieciństwa chcieli większej wierności. Stanęło na pewnym kompromisie). Uważam, że to najlepsza gra, jaka powstała, dalece, i rozwala mnie jak dobrze jest zrobiona - ale nie pasuje mi TON tej końcówki, nie powiem. Po prostu jest niepoważny, Marvelowy. Podoba mi się sam żart z idei remake'u i powtarzania tego co nieuniknione i niby ma nas wzruszać, ale emocje są przesadnie marvelowe w tych końcówkach. To dalece najsłabszy element gry. I w obu częściach tak jest. I zabrali coś, co było dobre w oryginale (choć tylko w tym sensie tonu który był a go nie ma, z innych powodów nie byłem fanem jak te scenki rozwiązano w FF7 również). I w trójce spodziewam się, że będzie podobnie. Ale jeśli gra będzie poza tym tak wyjebana jak poprzednicy, to przeżyję.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Parę razy w jakichś kanałach zbliżonych do oficjalnych YouTube pojawiały się jakieś wzmianki o nim, obsługa klienta tak mówiła ludziom itd. Jednakże tak naprawdę nadal go nie ma. Zapewne nie uzgodniono kwestii finansowej, pewnie Nintendo chce więcej procentów za to że ktoś zamiast płacić za gry będzie siedział i oglądał sobie za darmo pierdoły.
-
Bundesliga
Zaskoczenie. Bayern oficjalnie mistrzem. Może to być jeden z lepszych sezonów w historii. Bayern już dawno pobił rekord zdobytych goli - teraz ma ich już absurdalne 109, prawie dwa razy tyle, co druga ekipa. Sam Harry Kane ma 32, a więc jak dowali, to może jeszcze pomarzyć o rekordzie Lewandowskiego. Jeśli Bayern wygra pozostałe 4 mecze, to wyrówna też rekord największej liczby punktów. Oprócz dominującego ataku Olise-Kane-Diaz, wśród gwiazd sezonu byli też Kimmich, Konrad Laimer, stoperzy Kim i Tah, Stanisic czy odrodzony Gnabry. Dalej w tabeli też bez szoków. Solidny sezon zaliczył Dortmund, wracając na 2. miejsce. Za nim Lipsk. Walka o ostantie miejsce w LM toczy się wśród głównie Stuttgartu, Hoffenheim i Leverkusen. Nawet ostatnie miejsce tym razem zajęło Heidenheim, a więc poznaliśmy limit wspinania się tego klubiku i sukcesów. Na młodą gwiazdę wyrósł na pewno Yan Diomande. Obecnie chyba najbardziej utalentowany nastolatek w futbolu. Także Luka Vusković wypadł świetnie, jest on wypożyczony z Tottenhamu. W Stuttgarcie, gwiazdami byli znani już nieco Jeff Chabot i Deniz Undav. W Hoffenheim, od 10 lat ciągle swoje miejsce ma Andrij Kramarić. Polaków wystąpiło pięciu: Grabara, Kamiński, Pyrka, Dźwigała i Potulski. Zwraca uwagę 18-letni Potulski, który coś tam gra w Mainz. Mogą być z niego ludzie.
- Pragmata
-
Premier League
Chuj niby mnie obchodzi czy było "dobrze" dla jakiegoś klubu w Anglii lol. Jak ktoś pisze bzdury to mówię że pisze bzdury, tyle. Na ten moment Arsenal jest liderem, nie wiem czy pamiętam jak ktoś był liderem ligi i wszyscy celebrowali że stracił tytuł. No tak, przegrał dziś ważny mecz. Jak było widać, szanse miały obie ekipy i zapowiadanie od roku jak to dzisiaj przegra było tak samo irytujące bojętnie czy wyszło czy nie. Ja to napiszę dzisiaj bo się faktycznie stało i tyle.
-
Premier League
Nie jest źle, ale nie jest i za dobrze. Walczymy dzielnie, ale w sumie mało okazji. Wynik 1-1 szczęśliwszy dla Arsenalu.
-
Pragmata
Nic wyjątkowego w grach chyba jak na te czasy, powody to: dostajesz więcej filamentu za taką egzekucję animacja daje ci niewrażliwość, użyta w odpowiednim momencie w tłumie jest sporą ulgą chyba mniej istotne, ale oszczędzasz amunicję W ogóle bym nie powiedział, że mają wysokie HP. Jak się odpowiednio wykorzystuje hackowanie i bronie, to wszystko szybko leci. Naprawdę główna trudność w walce imo to nadążanie za tym wszystkim. Za to starcia z jednym przeciwnikiem naraz wydają mi się dość banalne.
-
NBA
Widząc to teraz, trudno uwierzyć, że może odejść, że może to zostawić. LeBron świetnie lideruje, a Lakers prowadzą. Typowe starcie, gdzie jedna strona ma fizyczność, zbiórki, ale druga ma wielki spryt, rozgrywkę, podanie, znajduje niekrytego, a konkretnie to LeBron je ma. Syn też wszedł, zabawnie to wyglądało bo widać że obaj trochę bardziej myślą o sobie niż o pozostałych zawodnikach Lakers heh.