ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Nintendo Switch - temat główny
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Borek przypadkowo wszedł do Backrooms z mikrofonem.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Z tego co rozumiem to ten uznany gol Anglii też powinien zostać anulowany, bo piłka wybijana przez bramkarza odbiła się od kabla wiszącego wysoko, i dlatego spadła Andersonowi pod nogi, co chyba powinno powodować zatrzymanie gry.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Mówcie co chcecie o współczesnej piłce, ale jeśli lubicie anulowanie goli, to jest zajebista.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Los "wisi" Anglii odpadnięcie za to że jakimś cudem przeżyli z Meksykiem, ale dzisiaj jest to raczej mecz wyrównanych ekip ostatecznie, obie miały swojej momenty, Norwegia gra prościej ale chyba nie słabiej, ktokolwiek wygra nie będzie to chyba niespodzianka.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Ekspedycja to dla mnie żaden reprezentatywny przykład, bo gra o takim stosunku budżetu do jakości to przypadek jeden na milion. Myślę, że i tak i siak by była gigantycznym hitem, relatywnie do budżetu. Nikt nigdy by się nie zastanawiał nad niczym w kwestii Clair Obscur, gdyby wiedział, że taki będzie efekt, to jak pytać czy ktoś by zainwestował w akcje Nvidii 3 lata temu. Fakt jest taki, że nie tylko zdaniem graczy, ale nawet twórców i producentów konsoli, abonamenty rozmyły mierzenie sukcesu gry i właściwie trudno coś powiedzieć o ruchach Microsoftu, bo chuj wie na czym są oparte i chuj wie jaki jest efekt i po czym to poznamy, i chuj wie jak ich wszystkie gry z ostatnich wielu lat faktycznie się im opłacały. Grounded pewnie im się opłacał, Hi Fi Rush pewnie nie... Ale ogólnie to bardzo trudno jednoznacznie nawet ocenić.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Gdy ktoś gra dużo jak ja, te abonamenty to świetny deal. Ale dla twórców to trochę ciężka bajka. Pamiętam wywiad z twórcami genialnego Velocity 2X, jak mówili, że wydanie tej gry na abonamencie pogrzebało ich dość (a konkretnie zarżnęło serię), bo zrobili świetną gierkę ale nie mieli nic do pokazania w kwestii wyników. Myślę, że to zła rzecz dla twórców, a przynajmniej niemałe ryzyko i trudno powiedzieć, czy coś, co zwiększa szanse sukcesu. Też zależy jaka to gra i jaki jest deal, wiadomo. Z drugiej strony opłata z góry pomaga skończyć grę i w pewien sposób z kolei niweluje ryzyko.
-
Nintendo Switch - temat główny
Oczywiście, Nintendo uwielbia prezentować się jako coś dla rodziców. No, jest to dość proste, przy wielu dzieciach chyba możesz i tak ustawić tylko jeden limit (chyba że każde ma osobną konsolę hehe). Aplikacja nazywa się Nintendo Switch Parental Controls.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
No, tak, jak zrobią coś innego, co może rynkowo się dziś opłacać, to będzie lament, że Sony zabrało nam takie gry jak Saros. Klasyka, Sony zabroniło ludziom kupować Okami na płycie, Beyond Good & Evil na płycie, Shenmue na płycie, i tak dalej, teraz też chyba zakazane jest kupowanie na płycie gier o które non stop płaczą, że właśnie takich gier chcą, bo przecież za wszystko odpowiada korporacja i jej chciwość. Czasem najlepiej pozostać małym studiem w swojej niszy, może lepiej, by Housemarque też nim pozostało. Ale natura kontynuowania firmy tak nie działa. Kto chce gier typu starego Housemarque'a, może raczej liczyć na odgałęzienia, inspiracje, w tym małe gry byłych pracowników, jak np. niesamowita arcade'ówka Sektori. Ale niektórzy sobie wyobrażają gry, które kosztują tyle co AAA, a sprzedają tyle sztuk co indie.
-
Orbitals
Kilka dni temu pojawiły się relacje z pierwszych 45 minut gry na każdej stronce. Gra ma po prostu być bardzo w stylu Hazelight, w pozytywnym sensie. Ma być podobnie ciekawa, odświeżająca, i dobrze używająca poziomu trudności. (Jak pisałem wyżej, jeden z głównych twórców gry pracował w Hazelight). The Gamer: "nie wierzyłem trochę, że dosięgną poziomu, który obiecują zwiastuny. Ale teraz ten lęk raczej zniknął. To jest ta gra, jaką widzicie na filmikach. Nawet więcej. Tak, to jest przepiękny anime H a z e l - l i k e, ale nie zadowala się tylko tym. Jeśli pełna gra będzie tak dobra jak te pierwsze kilka misji, i nadal będzie wprowadzać urozmaicenia i wymagające zagadki, ten ekskluzyw na Switcha 2 może być GOTY" Czuję, że recenzje będą wysokie, w każdej redakcji medium gierkowego będzie jeden anime zjeb który marzył o takiej grze hehe.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
No właśnie to jest dobry przykład na magię tego narcyzmu gejmerów. Wierzą, że ich "bojkot" zdemoluje rynek gier. Jednocześnie taki Saros zrobił wszystko, co chcieli - wysokobudżetowa, singlowa, nieoparta na żadnym online, mikro, wysoko oceniana gra NA PŁYCIE... sprzedało się pół miliona sztuk lol. (Jasne, wraz z kolejnymi obniżkami, portem PC i tak dalej, dobije jeszcze do większej liczby. Będzie to nadal liczba niska jak na budżet produkcji gry). Skoro tacy jesteście potężni i wszystko możecie zniszczyć, to czemu nie możecie niczego uratować, żeby rynek uznał "ok, to się opłaca, gejmerzy tego chcą"? Kto konkretnie wam zakazał tego Sarosa kupować, że znowu nie pykło. Ciekaw jestem, czy oni o tym myślą.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No super, ale koleś robiący dla kasy PODCAST i w nim pomstujący na to, jakie to dystopijne że nie można posiadać giereczki video i jacy to ludzie którzy do tego doprowadzili i nie spalili siedziby Sony są okropni, jest dość zabawne, nie powiem. I serio walący teskty typu, cytuję lol, "z jednej strony są napędzane zyskiem korporacje, a z drugiej MY, konsumenci". Tak, podcasterze? Jesteś jednym z "nas", nienapędzanym wcale zyskiem konsumentem? Kiedy dosłownie obok ciebie jest logo sklepu z odżywkami, gdy to mówisz, bo to ten sklep z odżywkami płaci de facto twoją pensję? Aj, chciałoby się tam wpaść i mu pozadawać pytania jak on podchodzi do swojej własnej pracy w takim razie. Czy jeśli nie bierze tej samej kwoty za swoją fuchę co w 1995 roku, to przyzna że sam jest chorym pojebem, czy nagle o dziwo zacznie pieprzyć jak te złe koroporacje, że wzrosły koszty, że mu się nie kalkuluje... Ta pochwała piractwa, od kolesia który żyje z robienia contentu i nic więcej nie umie poza robieniem zdjęć i filmików lol. No fajnie, ja popiracę, tylko z czego on by miał na ten zegarek, jakbyśmy go posłuchali i spiracili jego produkty. W ogóle przeglądając ten kanał to trudno powiedzieć, z czego ten koleś żyje. Napierdala codziennie na kolejny temat dnia, od wojny przez ekonomię po Plejstejszyn, zbiór najczęściej powtarzanych populistycznych hasełek, na żadnym się nie zna. (Koleś oczywiście używający zdania "nie będziesz posiadał niczego i będziesz szczęśliwy" jakby to była jakaś krynica mądrości, bo oczywiście że on z tych, w kolejnym video płacze histerycznie jakie to nie do wytrzymania i okropne, że od zarobków 120 tys. zł rocznie się płaci podatek, jak to ci wszyscy. Jakby ktoś nie wiedział, to używanie tego cytatu w tym sensie jest ogólnie idiotyczne - on się odnosił do wizji sharing economy, nie do wynajmowania usług od wielkich korporacji. Czyli np. dzielenie się autami tak, by jeździć wtedy gdy akurat tobie to potrzeba, bez każdej osoby płacącej za całe auto, które i tak głównie tylko stoi. Nie do tego, że płacisz miesięcznie abonament Fordowi za swoje auto które stoi u ciebie w garażu. Była to też po prostu jedna sugestia jednej osoby, rzucona jeden raz z przekąsem, a nie oficjalne wieczne motto Wszystkich Żydów Świata, czy co konkretnie ludzie to powtarzający próbują tak obsesyjnie sugerować). Ta histeria co do abonamentu na drukarki też jest zabawna. Większe firmy mają różne usługi typu "miesięcznie płacę za to że spełni się wszystkie moje potrzeby" od dekad, jeśli nie stuleci. Na przykład leasing na wózki widłowe z wliczonym serwisem, ubezpieczeniem itd. Ludzie leasingują samochody. Studenci chodzący do punktu ksero też nic nie posiadają. Cholerny kredyt w banku tak działa, że w zamian za regularne zobowiązanie dostajesz benefity czegoś od razu. Czy to wybierzesz czy nie to inna sprawa, ale to nie jest wynalazek 2026 roku, a koleś na tym wideo prawie się popłakał z tego odkrycia, że można zapłacić za jakąś usługę miesięcznie.
-
Crisis Core: Final Fantasy VII Reunion
PSP i DS to były właśnie dwie różne filozofie gier. Na DS-ie były gry typowo przenośne. Choćby takie Rhythm Heaven sprzedało ponad 3 mln sztuk. Nie do pomyślenia na innej konsoli. Gracze HARDKOROWI się śmiali z Nintendogs czy Brain Age, i masy innych. Właściwie to iPhone pewnie zabił taką kategorię rynku. Ale nawet dla graczy, DS był domem masy prostych graficznie, ale kompleksowych, stawiających na gameplay gierek. Popularne były inne gatunki czy subgatunki, dziś w sumie mocno niszowe. Na lepsze i gorsze widać to nawet po samych nintendowskich markach trwających do dziś. Zelda na DS-ie kompletnie nie udawała Wind Wakera, była czymś zupełnie innym ale dobrym i dużym w swojej kategorii. Pokemony trzymały się gameboyowej formuły, pikselowatej i szybkiej. Mario był tylko 2D (imo słaby). Nintendo wydawało niewiele imitacji z dużych sprzętów (choć parę idealnie pasowało na handheld, jak Animal Crossing), za to wydawało sporo gier takich jak Elite Beat Agents, Hotel Dusk i sequel, Layton, sporo RPG-ów i taktyków (Mario & Luigi, Fire Emblemy, Pokemon Conquest i Mystery Dungeon, Advance Wars, Golden Sun), różnorakie puzzle, zabaweczki jak Wario Ware. Z kolei na PSP właśnie były takie gry jak Crisis Core. Na obrazku wygląda zupełnie jak oryginał na PS2. I to jest priorytet. Żeby wyglądało jak gra z dużego ekranu. Tylko że rozgrywka i sterowanie wobec tego tak pocięte, żeby na sprzęcie przenośnym dało się stworzyć grę wyglądającą jak na PS2. Porównanie jakości dwóch gier Square na obie konsole z tego samego momentu, czyli World Ends with You i Crisis Core, to jak mrówki ze słoniem. No ale ta mrówka ma bardziej realistyczną grafikę, fakt. Ogólnie gry takie jak WEWY, Radiant, DQ9, nawet takie Strange Journey nie tylko były 1000 razy bardziej dopracowane, ale też dawały jakieś uczucie ruszenia na przygodę w wielkim świecie, o którym w Corridor Core można pomarzyć. Kurde, tę grę nawet nazwanie korytarzową nie oddaje tego co to jest lol. Bo przecież zaraz potem wyszło FF13, które ludzie jebali za "korytarze" w sensie że się szło do przodu w lokacjach, ale nie da się nawet porównać jakości i kompleksowości obu gier pod absolutnie każdym względem. Z perspektywy czasu, PSP poza jechaniem na niesamowitym początkowym hype'ie i fali gier od wszystkich japońskich firm nie miało tak dużo pomysłu. Po wydaniu jednej gry "X, ale teraz przenośnie!", większość firm nie miała pomysłu co dalej z tym robić, co by faktycznie podjarało graczy i się opłacało, co było już widać w pełni na Vicie.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Kontrast między tym jak grało Maroko w poprzednich meczach, a ich bezradnością w tym meczu, to jednak szok. Mówimy o ekipie, która nie odstawała na pewno od Brazylii ani Holandii. Francja już była zdecydowanym faworytem do mistrza, a teraz trudno coś dodać. No mocni są. Nadal mnie bawi, że ich trener odchodzi, a większość komentujących w sieci się cieszy, że jebaniec niekompetentny wreszcie odchodzi lol. A z drugiej strony - jeśli przed nimi jeszcze mecze z Hiszpanią i Argentyną, to trudno o lepszych rywali, od dawna są to faworyci nr 2 i 3.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Na pewno tak właśnie to wyglądało na zebraniu. Prezes wstał i powiedział: "wiecie co, jesteśmy zbyt wielcy, żeby fani nas ukarali. Mam gdzieś opinie fanów. Gadanie z tymi robakami nie przynosi zysków. Jak wiadomo klient nie jest istotnym elementem w biznesie. Nie słuchamy fanów teraz, i nigdy nie będziemy". Po czym zaniósł się histerycznym śmiechem.
-
The Blood of Dawnwalker
Meh, gra jest pod pewnymi względami niesamowicie podobna do Wiedźmina 3, żyjmy z tym. Sporo osób mówi, że system walki, hm, "z czasem może się przyzwyczaję". Brzmi jak coś zbyt europejskiego na mój gust. Otwarta struktura gry ("nie wiem co mam robić, ciągle ginę" na początku) też zbiera mieszane opinie, choć w niejednej grze tak na początku jest a potem dość szybko staje się zaletą, zobaczymy...