-
ILL (Team Clout)
Bez jaj, w sumie to poczułem pewien szok że to jest trailer promocyjny gry, że tak wolno lol. Istnieją filmy gore z wszelakimi scenami, ale zwyczajowo nie zbierają ich wszystkich na samym zwiastunie promocyjnym hehe. W grach od kiedy żyję jest jakaś rozmowa o brutalności, teoretycznie siekanie kogoś nożem czy potwory horrory to wszechobecny temat każdego roku od wielu dekad, ale przy tym poziomie grafiki mam jakieś zupełnie inne, dziwne uczucie widząc, że to jest to czym mam się jarać.
-
Star Fox
Media pograły 75 minut. Mieli cztery lokacje, i testowanie grania w singlu i co-opie (jeden steruje, drugi celuje myszką). Relacje są często mocno pozytywne. Jest trochę zachwytów ludzi, którzy traktują to niemal jak interaktywny film. Niektórzy nie są przekonani kierunkiem scenariusza (charakter postaci jest dość inny, niż w oryginale, podobno). Nikt nie ukrywa, że gra to remake Star Foxa 64. Wydaje się, że same levele nie mają większych nowych niespodzianek, poza tym, jak wyglądają. Niektórzy piszą, że z racji na mocne rozbudowanie scenek, teraz jeszcze bardziej czuć, jak krótkie są te levele - i taka konstrukcja gry budzi mieszane uczucia. Jednak prawie wszyscy podkreślają, że gra wygląda świetnie i fajnie się gra. Relacje widać że pisane zazwyczaj przez fanów oryginału.
-
TRANSFERY
Denzel Dumfries w Realu, zdaniem Romano. Nietypowy chyba ruch Realu obecnie - zawodnik świetny, ale ma 30 lat, transfer za kwotę 20 mln euro. Brzmi jak nabytek w stylu Mourinho. Media w Hiszpanii spodziewają się też podpisania Ibrahimy Konatego.
-
No Rest for the Wicked
"1.0 - październik 2026". Wtedy na PS5 i PC, zapowiedziano też wersję Switch 2.
-
Control Resonant
24 września. No fajnie, fajnie że jednak całkiem blisko.
-
Metroid Prime 4
Widziałem takie przekręcanie cytatów z Famitsu, ale to raczej mocna spekulacja. Głównie tyle się tam dowiedzieliśmy, że Nintendo początkowo proponowało open world (bo podobnoż "masa komentów online chciała Metroida open world", jak twierdzi źródło), a pustynia była pewnym kompromisem, by mieć coś otwartego co bardziej pasuje do Metroida - w formie raczej nie open worlda, a "wyciszającego napięcie" spokojnego przystanku między gęstymi prawdziwymi lokacjami. Czyli po prostu żeby sobie pojeździć na luzie, ostatecznie. Exec cytowany w Famitsu stwierdził, że dzisiaj może zrobiliby grę inaczej, bo gejmerom od czasu rozpoczęcia developerki (nie jest jasne w sumie w tej opowieści, czy autor jakoś rozróżnia rozpoczęcie za Bandai Namco czy rozpoczęcie za Retro) podobno już się znudziły open worldy i dzisiaj "gry akcji i strzelanki znacznie zwiększyły tempo". Jednak tutaj były dwa argumenty przeciwko: trudność pogodzenia szybszego tempa z przygodówką, jak i ogólnie fakt, że developerka gry trwała już tak wiele lat, że nie było mowy o kolejnym gruntownym jej zmienianiu. Jak dla mnie koncept to nie jest to, co najbardziej uderza w tej grze. Taki sam koncept mógł wyjść dobrze. Natomiast gra po prostu jak na 2026 rok jest zaskakująco... biedna. Oni o tym tak mówią, jakby gra powstawała w 2005 roku, jakby nie było postępu, którego chyba oczekiwaliśmy - że oczywiście dzisiaj nie będzie problemem zrobić większe, ładniejsze lokacje w metroidowym stylu, niż za czasów GaCka. A tak do końca nie jest. I lokacje zamknięte, i pustynia są po prostu biedne jak na dzisiejsze czasy. A to nie wynika z tego jaki mieli koncept. Przecież jak tak pomyślę o kontencie tej gry - wielkość lokacji, liczba elementów, zagadek, treści - to jest na poziomie małej gry w dzisiejszych czasach. Te napisy końcowe, ujawniające, że nad grą pracował praktycznie cały świat, z ponad tysiącem nazwisk, trochę mnie rozbawiły. Jasne, wiele z tego tysiąca robiło małą pracę najemną, nie każdy z nich pracował latami, samo Retro przeznaczyło na grę niewiele ponad 100 developerów. Ale i tak. Nad samym remasterem Prime pracowało 10x więcej osób, niż nad oryginałem (gdzie mieli mniej niż 40 osób w peaku, a w momentach kryzysu kilka osób), i więcej niż nad Zeldami open world. Obojętnie czy open world, czy closed world, taka liczba osób pod kuratelą Nintendo przez tyle lat po prostu mogłaby zrobić... lepszy world.
-
Premier League
Za Klopppa też były słabe sezony. Może nie aż tak, ale kilka dość porównywalnie. Kilka. Nowy trener też nie bedzie mógł liczyć na geniusz Salaha, który nieraz dużo dawal, bo już oficjalnie Salach odchodzi. Dlatego się zastanawiam. Liverpool podał, że Konate nie przedłuży kontraktu. Ciężki rok, podobno umarł mu ojciec i najlepszy przyjaciel. To nadal był kapitalny stoper niedawno, za Słota. A bez niego zostaje coraz starszy Van Dijk, i młodzi stoperzy. Walka o Guehiego przegrana z Man City. No ciekawie będzie miał z poukładaniem składu nowy trener, bo sporo pytań, mało odpowiedzi.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Tak wynika z e-maili i dokumentacji, że opracowywanie na nowo emulatora i testowanie QA każdego tytułu osobno na nowo na każdej konsoli było uznane za zbyt kosztowne i za model który nie działa. Oni to robili i prawdopodobnie dopiero około premiery Switcha plan VC zostal ostatecznie porzucony, a wcześniej przez 2 lata na pewno przewijał się w dokumentacji jako opracowywany (tak samo jak pracowano nad emulatorem GC na Wii U, swoją drogą). Tyle wiemy. Na pewno Nintendo nigdy nie powie nic na ten temat oficjalnie, bo po co.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Z leakow wynika, że Nintendo pracowało nad VC, ale przeszło na subskrypcję z racji ogromnych kosztów robienia tytułów VC oraz wkurzenia graczy na to, że jak się zmienia hardware na nowy niekompatybilny to tracą gry. Usługa typu "tylko teraz" pozwala uniknąć zawodu, bo dostajesz co miesiąc to co jest w programie i ile masz konto. Podczas opracowywania Switcha nie było pewne, że konsola pozostanie tą jedną domyślną na wiele lat, a po niej będzie następca podobnego typu i wstecznie kompatybilny w pełni. Pewnie też sumarycznie więcej na tym kroją kasy. Taki abonament to niewielka cena, ale rocznie zachęca do korzystania ze Switcha więcej, wiele osób by pewnie olało te gierki jakby musieli osobno płacić. Podejrzewam że sama zachętą żeby używać Switcha jak już się zapłaciło jest dla firmy cenniejsza niż same opłaty abonamentowe, które wielkie nie są w porównaniu do sprzedaży nowych gier.
-
NBA
Tuż po finale LM, finał NBA, co za dzień. No, niby oficjalnie nie finał NBA, ale we Wschód cały rok nikt nie wierzy. W obu ekipach trochę kontuzji. Co najgorsze może, dla OKC nie pojawi się sensacja tych playoffów, Ajay Mitchell. OKC zebrało sporo negatywnej uwagi w sieci. Za dużo fauli sępią, no i ogólnie ludzie chcą na coś narzekać. Seria była dziwna - czasem miażdżyli Spurs, czasem OKC. Sam nie wiem, jaki z tego wniosek. Dziś Spurs mają wielką okazję, zwłaszcza przy tych kontuzjach. Zaznaczmy, że przed sezonem, Spurs byli u buków na SIEDEMNASTYM miejscu, by wygrać tytuł, z kursem 67 do 1. Ktoś stawiał?
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Raczej nic jakoś wyjątkowego, jeśli chodzi o coś innego niż zainteresowanie historią gier. Większość grania multi mocno rozwinięto od tamtych czasów. Wiadomo, jest stare Mario Party, stary Mario Football, stary Tenis, stare Karty, Goldeneye... Kirby Super Star to ciekawostka, bardzo łatwa ale ciekawa gra z pomysłem na co-op dwóch graczy, jeden jako "helper". Ten pomysł też dziś zrobiono, ale KSS do dzisiaj ciekawe. Tytuły Kunio Kun to klasyka, grałem w nie z bratem jeszcze wiele wiele lat po oryginalnej premierze, prostota, czytelna akcja i zabawne animacje. Ale też nie powiem, że nie znajdziesz dziś takich gier gdzie indziej. Podobnie Wave Race, Golden Axe, Streets of Rage, Gunstar Heroes. Znajdziesz poza NSO podobne gry, acz te mogą być niezłe jak ktoś lubi.
-
Serie A
Technicznie to Chivu dołączył do grona zagranicznych trenerów wygrywających w Serie A hehe. No ale wiadomo, że to włoski światek. Czasami kluby próbują. Po sukcesie Mourinho zatrudniono kilku Portugalczyków, ale nie mieli sukcesów. Milan był średnio zadowolony z Fonseki i Conceicao. A calcio to taki świat, że tam by musiało być jak w Anglii - że każdy klub zatrudniający obcokrajowca zaczyna wygrywać, żeby zmienić to przyzwyczajenie. Jak było w Anglii kiedy przyszli Rijkaard i Wenger, potem następni. We Włoszech jednak Włosi często wygrywają. Ten Allegri to co nieco wygrał w życiu, Conte też. Oczywiście Como to najlepiej trenowany klub w Hiszpanii, bez dyskusji. Tak dominujący styl gry przy budżecie na poziomie 1/3 Interu czy Juve, to szaleństwo - jeśli dodadzą jakość, lepszych piłkarzy, to może być ciekawie. Como nawet jak przegra mecz, to grając jak Man City. A przecież oni nawet grając "po pierwsze styl, zespół, budowanie tożsamości..." wyprzedzili wynikami Juve i Milan! W tym roku Parma zatrudniła Cuestę, który zastąpił Chivu - Cuesta był przez lata asystentem Artety w Arsenalu. Wynik zaliczył niezły, 13. miejsce dla Parmy to generalnie sukces, więc może zrobi się jakaś moda na Hiszpanów w Serie A. Fabregas budzi wiele hejtu we Włoszech, i ogólnie całe Como. Wiadomo, to klub nieźle fundowany, i to przez azjatycką firmę, taki "znikąd" (byli już w Serie A, ale ogólnie raczej Serie B to był ich poziom), no a Fabregas wkurza ludzi tymi swoimi gadkami, że najważniejsze jest właściwie grać, to wyniki przyjdą - w którym niektórzy słyszą cichą pogardę dla włoskiego tradycyjnego grania... którego symbolem jest taki Allegri. Allegri nazwał Fabregasa "dzieciakiem, który wczoraj zaczął trenować". Gaspierini nie podał ręki po meczu, bo "nie szanuje tego, jak się zachowuje Como". Aha, no i Como W OGÓLE nie ma Włochów w składzie! Jebane burżuje. Ale kluby pewnie się zastanawiają po cichu, czy by im taki Fabregas nie wypalił. Edit: Gullit, nie Rijkaard lol
-
Premier League
Slot odchodzi, według Romano. Cóż, uczucia mam mieszane. To był ciężki sezon nie tylko ze względu na trenera, zmiana pokolenia, fatalny Salah i Mac Allister, starzenie Van Dijka, młode transfery, Isak kontuzjowany itd. Ale też styl gry nie napawał optymizmem przez cały rok. Myślę, że Liverpool mógłby się odbić za rok - ale coś w tym jest. Liverpool ma się starać o Iraolę, którego po cudzie Bournemouth każdy chce.
-
Champions League
No i już dzisiaj finał o wczesnej godzinie sobotniej. Po tym jak Arsenal zdobył mistrza w Anglii, w sumie ciśnienie opadło i ludzie chyba przyznają, że no ok sezon im wyszedł jednak lol, może Arteta nie do zwolnienia, nawet w razie porażki. Ja sam będę też raczej zadowolony z dowolnej wygranej. PSG to zawsze tacy outsiderzy w Europie, nikt nie wie co oni robią "na co dzień", dobrze widzieć uśmiech na ich twarzach, potrafią grać poezję, wiadomo. Za to Arsenal, wiadomo, mógłby zdobyć pierwszy tytuł w swojej historii. PSG po prawie miesiącu "odpoczynku" wystawi raczej swoją perfekcyjną jedenastkę, taką samą jak rok temu poza bramkarzem. W Arsenalu nieznany jest status Timbera i Zubimendiego. Niderlandzki obrońca ma chyba zagrać w jedenastce. Za Zubimendiego niby ma być Lewis-Skelly w pomocy. Kai Havertz chyba jest sprawny i zagra w finale. 5 lat temu (no, 5 lat i 1 dzień temu) zdobył jedynego gola w finale Chelsea-Man City.
-
TRANSFERY
Flick go chciał, bo PRESSUJE. Bayern też się nim podobno interesuje od dawna. No ale dwa lata temu to mnie mniej dziwiło, jak miał 23 lata i za sobą świetny sezon, teraz ma za sobą dwa słabe. No ale Flick jest kochany w Barcelonie i jeśli serio to był jego pierwszy typ, co zrobić jak tylko po odejściu Lewego zwolni się troszeczkę dozwolonego w lidze budżetu, to cóż, klub musiał to zrobić, wszyscy chcą iść za Flickiem obecnie. Najwyżej Gordona na ławce posadzi jakiś 17-letni Pedro Catalunya z akademii zarabiający 400 tys. miesięcznie, a klub zacznie naciskać, by Gordon odszedł albo zrzekł się kontraktu hehe.