Treść opublikowana przez ogqozo
-
Champions League
No i znamy wszystkich uczestników nowej Ligi Mistrzów. Jutro losowanie, ale z racji na nową formułę, trudno je opisać, tak jak i koszyki. Nie będzie też losowania fizycznego, bo wymagałoby miliardów kulek, losowanie zrobi komputer. Ograniczenia - głównie takie, że nie można mieć rywali z tego samego kraju. Każdy klub dostanie 8 rywali, z którymi zagra po jednym meczu. Po 2 rywali z każdego koszyka. Nie będzie "grupy śmierci", będzie "terminarz śmierci dla konkretnego klubu". Wyniki - jedna tabela dla wszystkich klubów. Cel fazy grupowej: najlepiej być w top 8 tej wspólnej tabeli, wtedy od razu ma się awans do 1/8 finału. Miejsca 9-24 zagrają między sobą play-offa o awans do 1/8 finału. Tylko miejsca 25-36 odpadają po tej fazie grupowej. Mimo, jak mówią ludzie, prężnego postępu Polski w rankingu punkcików, nie będzie w tym roku LM w Polsce. Szachtar Donieck będzie grał swoje mecze w Gelsenkirchen. Dynamo Kijów odpadło z Salzburgiem. Austria ma dwa kluby, a po jednym np. Serbia, Słowacja, Chorwacja. Po prostu te ekipy wygrały swoje mecze (w tym Belgrad, pokonując Bodo Glimt). Slovan Bratysława pierwszy raz zagra w fazie grupowej LM. Mimo niskiego miejsca w rankingu pokonali swoich rywali i awansowali i grają. Także Aston Villa i Bologna zagrają pierwszy raz w fazie grupowej LM. Jeszcze lepiej Brest i Girona, bo pierwszy raz są w ogóle w europejskich pucharach.
-
NBA
Shaq wpadł i wypadł, rozbawiło mnie że nawet na stronie Wroclaw.pl informacja o nim zawiera co chwila wymienianie marki CCC lol. Shaquille O'Neal, światowej sławy koszykarz, był wczoraj i dzisiaj we Wrocławiu (www.wroclaw.pl) Tak luknąłem, pierwsze pytanie: Stanowski: Shaq, jak to jest trafić do jakiegoś miejsca którego nie znasz i zobaczyć że tam też masz fanów, zapewne nie znasz Polski bo i po co, a jednak, gdziekolwiek nie trafisz, ach, także tam okazuje się, iż legendą jesteś, cóż to za niesamowite uczucie musi być zapewne, czy też może nie, bla bla bla, żyjesz w złotej klatce, niemniej, z powodu gabarytów, nie możesz ukryć się niczym filigranowy Leo Messi, czy jest to błogosławieństwo czyteż raczeż klątwa ili? Shaq: Słyszałem o Polsce, A POZA TYM to chciałbym zwrócić uwagę na buty CCC, buty jakże to dobre one są te buty, buty CCC kupujcie, są niedrogie i wyglądają wspaniale, polecam buty do kupienia, kup pan buty... Stanowski: (poker face) ...ok, kolejne kwieciste pytanie o to jak to jest być kultowym...
-
Suikoden I & II HD Remaster: Gate Rune and Dunan Unification Wars
Kurde, już miałem się śmiać że ci insiderzy leakerzy i te belgijskie sklepy coś jednak nie trafiły z tymi datami w październiku 2023 czy innymi Sylwestrami, a tutaj po niemal roku temat gry ożył. Sam długi development nie jest dla mnie chyba niczym dziwnym - niby "remaster", ale trzeba włożyć sporo pracy, samo eliminowanie bugów na licznych dzisiejszych platformach z tego kodu to musi być sporo pracy. Potem - pewnie w reakcji na to, co mówili gracze widząc to, i szacunkach sprzedaży i recenzji - doszła przeróbka assetów i generalnie zmiana silnika zamiast po prostu portu z zachowaniem wszystkich błędów i assetów albo fixowaniem tychże naokoło niczym amatorscy moderzy to robią. W efekcie "remaster" stał się właściwie remake'iem, bo żeby mieć własne tła, postaci, efekty, tekst, inne proporcje ekranu, masę własnego kodu itd., to trzeba niemal zrobić grę jeszcze raz, pracując na zapewne mało współpracującym kodzie. To wszystko w momencie, gdy Konami wydaje się relatywnie zajęte, wszak muszą myśleć o Silent Hillu i MGS-ie, dwóch znacznie bardziej kultowych produktach. Podejrzewam, że być może sprzedaż Eiyudena też ochłodziła Konami - to jest może teraz bardziej jasne, że w porównaniu do Silenta i Metala, ten typ gry milionów nie sprzeda. Jedyne, co jest w tym dla mnie dziwne, to że sypali wiadomościami o grze, a potem na rok zamilkli. To raczej dziwna strategia biznesowa, bo COŚ TAM zawsze można wrzucić jako update i jakby ludzie wiedzą że jest grane. Średni znak, bo wiemy, jak nieraz kończą gry tajemniczo opóźniane - okazuje się potem, że development był daleko za wyobrażonymi celami cały czas, a "marzec roku X" wybrano po to, żeby po prostu odciąć już rosnące koszty i odzyskać co się da na rok fiskalny. ALE nie zawsze, niejedna taka gra okazała się właśnie dopieszczona.
-
Neva
GRIS to jedna z bardziej specyficznych gier ostatnich czasów. Nie każdemu się podobała, ale każdy ją kojarzy. Czysty archetyp gry, która, hm... jest ładna. Każdy niemal moment z Gris wygląda jakby można było zostawić tak włączony TV i używać jako zdobiący mieszkanie plakat. W połączeniu z określoną treścią i muzyką, gra stworzyła reputację barcelońskiemu studiu natychmiast, wszyscy już wiemy, jacy oni są. Nowa gra nie odbiega znacząco od reputacji studia Nomad. Wszyscy mówią, że jest ładnie. Premiera ogłoszona na już niedługo, 15 października. - "Neva" należy do tych animacji, które złamią ci serce w pierwszych minutach - "ale żałoba nie jest motywem przewodnim w tej grze. Tutaj raczej jest nim opieka nad dzieckiem" - niczym w grach studia Ico, gramy ludzką postacią i musimy pośrednio współpracować ze zwierzaczkiem - gra znowu ma wyraziste światy z przewodnimi kolorami, tutaj są to pory roku. - opowieść trwa rok i przez ten czas zwierzaczek znacząco rośnie. Początkowo musimy o niego dbać, nie zawsze nas słucha, potem zaczyna nas przerastać siłą - nasza postać się nie rozwija za to w trakcie gry, rozgrywka ewoluuje tylko w aspekcie zwierzaczka. Człowieczka ma mieć double jump, air dash, a także atak w dół rozsławiony w Hollow Knighcie - nie ma mowy o wymaganiach z Hollow Knighta, ale nie ma też pozbawionego śmierci podejścia z Gris. Wprowadzane są pewne wymagania do nauczenia jako element gry. Tutaj istnieje ekran game over, podobno bardzo ładny, oczywiście - poza krzyczeniem "Neva!", w grze nie padają słowa - inspiracje Ghibli w aspekcie przedstawienia natury i jej zepsucia czyli potworów itd. są dość oczywiste (zwlaszcza potwory w maskach nie mogą się nie kojarzyć). Gra ma pokazywać wszystko jako efekt natury. Jednak widać też w grze architekturę, może będzie coś więcej - tym razem premiera na wszystkie platformy jednocześnie Płakanko w październiku?
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Na pewno wygląda na tyle niskobudżetowo, że być może wydawca po playtestach uznał: oj niedobrze, ludzie za to nie zapłacą, a jak nie zapłacą to nie będzie z kim grać online i gra zbierze fatalne opinie. Być może Sony zapłaciło poratować bo jednark marka + "darmowość" + być może przyjemny gameplay sprawią że gra będzie miała jakieś życie.
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Są różne teorie i domysły o tym jak powiązane są te dwie gry, jest to dość tajemnicze, acz dla fanów takich rzeczy, daje materiał. Fani mają wiele własnych teorii o tym, kim są postaci pojawiające się w obu grach i co się z nimi kiedy dzieje i jak/czy mają miejsce w l o r e tej drugiej części. Nie ma specjalnie co o tym myśleć na zapas. Jeśli ktoś aż tak pokocha grę, żeby się tym przejmować, to i tak może zagrać w drugą. Są też różne teorie na temat tego, czy trzeba przejmować się komiksami opisującymi inne elementy historii uniwersum rozszerzonego LN.
-
TRANSFERY
Z perspektywy czasu to nie wiem, czemu tak pamiętam, że tyle w życiu widziałem Macieja Szczęsnego. Koleś grał w polskiej lidze, kilka razy zagrał w reprezentacji... Jasne, grał w Lidze Mistrzów DWA razy, co już pewnie pozostanie na zawsze rekordem naszej prężnie rozwijającej się ligi, której historyczna suma to jakimś cudem nadal trzy. Ale z jakiej podstawy on tak był wiecznie w telewizji non stop, to jak tak teraz pomyślę, to nie wiem lol. Jasne, jak na piłkarza to potrafił mówić... jak na piłkarza. Szczęsny jest miesiąc starszy ode mnie i przechodzi na emeryturę, kurna nie będę mówił, że fajnie to wszystko oglądać.
-
TRANSFERY
Federico Chiesa sam powiedział, że nie może doczekać się przejścia do Liverpoolu. Ech, ależ był tu hype na niego niegdyś, że jak to tak obrażam geniusza. Kluby niespecjalnie to zczaiły, ale Liverpool chyba uznał, że lepiej skończyć z nękaniem fanów, że nikogo nie kupili cały rok. W ogóle to Juve na ten moment ma cały zbiór synów znanych graczy z naszej młodości - Fedrico Chiesa, Kephren Thuram, Timothy Weah, Francisco Conceicao. Do Juve ma trafić w zamian Jadon Sancho. Oczywiście wypożyczenie jak to bywa we Włoszech, ale z obowiązkiem kupna. Czyli, stało się, Ktoś uznał, że warto w niego zainwestować. Jak jeszcze się okaże, że Juve też zapłaci fortunę za sam transfer jak OM za Greenwooda, to skisnę.
-
Metaphor: ReFantazio
Normalne streszczenie tego co pisali dziennikarze grający w demo początku gry i potem walki wyjęte ze środka dla kompletności. Oraz dosłownie reżysera gry. "Widząc wszystkie elementy w akcji, to jest mniej hybryda akcji i turówki, niż niektórzy oczekiwali, z hack-n-slashem głównie zarezerwowanym do rozwalania słabszych przeciwników, podczas gdy dla mocniejszych, ciachanie pozwala zyskać początkową przewagę w walce (...) Według Hashino, celem zawsze było, by ReFantazio było RPG-iem z wyborem komend, tyle że dbającym też o czas gracza. (...) Hashino: "kiedy pojawia się nowy potwór, naprawdę chcesz się na nim skupić i pomyśleć, jak się nim zajmiesz. Ale chcieliśmy wnieść trochę rytmu, by łatwiejszych przeszkód można było się pozbywać szybciej". No i Esperanto jako niby język gry. Trochę mniej osób będzie mogło histeryzować na tłumaczenie że nie każde słowo dosłownie po kolei przetłumaczone więc zniszczyli grę hehe. Jak coś to to jest Esperanto tłumaczone na japoński.
-
Balatro
Balatro to nie gra, Balatro to platforma, jak Fortnite i Minecraft. Piękne to jest w świecie gier że taki fenomen może nagle randomowo złapać jedną z dziesiątek tysięcy wydanych danego roku giereczek robionych po godzinach przez jednego kolesia.
-
Primera Division
Niestety wygląda na to, że Bernal zerwał więzadło krzyżowe przednie. Nawet jak na Barcę, to było bardzo szybkie przejście trasy "nie mamy nikogo na tę pozycję, trzeba wystawiać 17-letniego wychowanka, urgh... - o kurde, 17-letni wychowanek jest lepszy niż ktokolwiek na tej pozycji już teraz! - 17-letni wychowanek będzie pazuował przez rok... na razie". Zostaje w kadrze bodaje dwóch środkowych pomocników na cały sezon, oczywiście młodych wychowanków, Fermin Lopez i znany z niebycia kontuzjowanym Pedri. Ech, ciężko jest być Barcą...
-
TRANSFERY
Nketiah odejdzie z Arsenalu do Crystal Palace. Po dłuższej gadce, strony dogadały się. Joao Cancelo odejdzie do Arabii Saudyjskiej. Ależ ten koleś się nagle skończył. W Barsie grał cały sezon na wypożyczeniu, i nieraz wyglądał nadal rewelacyjnie. Zaplątał się w swoich ambicjach. "Odkrycie Euro" Ferdi Kadioglu oficjalnie w Brighton. Nie tylko z racji włosów, jego dynamiczne rajdy lewą stoną rzucały się w oczy. W tym roku bez wielkich transferów, Brighton szasta jak praktycznie nikt lol. Nie kupili nikogo rekordowego, ale zrobili z 6-7 dużych transferów. No i 31-letni cudowny trener (który trenuje kluby już od ośmiu lat). Ciekawe jak to im wyjdzie.
-
Primera Division
Dani Olmo w końcu zarejestrowany, fryzurę oczywiście ma głupią, ale krytyka transferu raczej zelży. Od momentu wejścia non stop sprawiał zagrożenia, mógł mieć niejednego gola i asystę. Kapitalnie się go ogląda, a że jeszcze wszedł za Ferrana Torresa, to różnica wydaje się spora. Druga połowa to świetna gra Barcelony.
-
TRANSFERY
Napoli daje 30 mln + sporo dodatków za transfer Lukaku. Jezu, ależ ta Chelsea ma talent to sprzedawania. Koleś ma 31 lat, ogromną pensję na standardy Serie A, i od kilku lat nie był w jakiejś topowej formie. I jeszcze ktoś im zapłaci za pozbycie się tej pensji, podobno. Ponadto ugadują transfer Scotta McTominaya oraz Billy'ego Gilmoura. Ależ będzie się śledziło, czy ten genialny plan na skład wypali Contemu. Neres nawet zaimponował w debiucie, a Kwaraccheli pewnie nie odejdzie (gdyba się o wielkim ruchu do Anglii, ale nic konkretnego). James Rodriguez wraca do Europy. Oficjalnie w Rayo Vallecano. Zawodnik intrygujący po kapitalnym Copa America. Trudno uwierzyć, by to potwierdził po tylu latach rozczarowań w klubach. Z cyklu "Kolumbijczycy, którzy niegdyś byli najlepsi", Juan Cadrado podpisał kontrakt z Atalantą. Wątpię, żebyśmy o nim usłyszeli. W ostatnim sezonie praktycznie nie grał w Interze. Zapewne będzie kontuzjowany. Ale kiedyś, ech, król prawej flanki.
-
NBA
Teraz, kiedy wiele z tych modelek opowiada o wszystkim non stop na podcastach, dochodzę do wniosku, że ta scena w "Broad City" była o dziwo całkiem realistyczna
-
Premier League
Przynajmniej poczekał na asystę i na wynik 6-2, mogło być gorzej, przynajmniej nie rzucił się ot tak po pierwszym golu jaki Chelsea strzeliła. Noni Madueke napisał na Instagramie (zamiast DM-ki?) zdanie "this place is shit" przed meczem, strzelił hat-tricka (3 gole w jednym meczu dla Madueke to tak jakby Haaland strzelił 30 goli w meczu), przeprosił po meczu do kamery że niechcący obraził miasto. Ciężki dzień dla Wolves.
-
PERSONA 3
Zrobić pewnie zrobią, bo Atlus wiecznie odnawia swoje gry (na ostatnie 20 ich premier, tak gdzieś połowa to nowe edycje starych gier, zależnie jak liczyć taneczne gry z inny Person), a Persony 3/4/5 to bez wątpienia ich dalece najbardziej kasowe gry w dzisiejszych czasach. Ale czy tego dożyjesz, to inne pytanie. Dziś trudno uwierzyć, że Persona 4 wyszła równo dwa lata po trójce, a FES w międzyczasie... Jak było mało pikseli i klatek to się nawalało te gry.
-
NBA
No i to zapewne jest powód tego wywiadu, bo ktoś w necie wspomniał, chociaż tego nie widzę, że CCC będzie sponsorem. Więc wywiad prowadzony przez eksperta nie od koszykówki, którą jak sam mówi się nie interesuje, tylko eksperta od umieszczania komunikatów sponsorowanych. Pytania pewnie będą typu "opowiedz coś o sobie, czy nie jest ci ciężko latać samolotem przy tym wzroście, czy skosztowałeś już polskiej kuchni" itd. Takie żeby publikę która kupi buty w CCC bo gwiazda poleca.
-
PERSONA 3
Persona 3-4-5 to bardzo podobne gry. Były unowocześnienia - i właściwie to prawie wszystkie z nich to uproszczenia, z perspektywy gracza, zwłaszcza takiego który nie korzysta z poradników i nie przechodzi gry 5 razy różnymi sposobami. Więc o dziwo może być łatwiej zacząć od najnowszej. Człowiekowi przydaje się więcej umieć samemu, bez kontekstu, w Personie 3, niż w 5. Idąc "w dół" serii, w każdej kolejnej trzeba się nauczyć tylko kilku rzeczy więcej. Ale znając ten sam rdzeń, może to być przystępniejsze dla wielu osób, niż w drugą stronę. Unowocześnienia w wersji Reload nieco zmieniają ten obraz, ale to nadal blisko 20-letnia gra unowocześniona w różnych aspektach w różnych, niepełnych stopniach, i nadal jest starsza od piątki. Sam główny dungeon w trójce może być bardzo zniechęcający dla wielu graczy ze współczesnej perspektywy - jest według wielu osób bardzo nudny i zajmuje sporą część gry. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że Persona 3, choć też ogromna i dość klepankowa, jest jednak znacznie krótsza od napraaawdę już długiej piątki. Czy to zachęca czy zniechęca, kwestia gustu. Większość osób, które grały w każdą część, preferują jedną albo inną ze względu na stylówę i scenariusz (i Persona 3 Reload ma też nieco inną stylówę, niż oryginał, i nie każdemu fanowi w pełni podpasiła). Tutaj trudno z góry powiedzieć.
-
Primera Division
Wszyscy mówili o dominacji Realu, bo po takim sezonie i przyjściu Mbappego brzmiało to cool, ale futbol taki bywa czasami, że różnie to widzę, kto wie co będzie. Pomoc bez Bellinghama - kto wie, jak to wyjdzie na dłuższą metę? Nie ma Kroosa, nie ma Casemiro, Modrić już schodzi ze sceny, to koniec epoki. Już Mallorca pokazała, że teraz będą przed pomocą Realu inne wyzwania. Są zawodnicy latający po boisku i wszechstronni, ale nie ma takiego typowego dyrygenta, który zmieni tempo, przełamie zasieki obronne. Będzie nieco inny team. A gdy nie ma mocnej pomocy, to i ofensywni się wkurzają, widzieliśmy to w wielu klubach, Mbappe na pewno dobrze to zna hehe. Już po poprzednim meczu, Rodrygo zamieścił kąśliwy komentarz, że "nie ma wielkiej trójki tylko wielka czwórka", w odniesieniu do trzech supergwiazd Realu wśród których nikt go nie wymienia, choć potem skasował i mówi oficjalnie, że on tego nie napisał. Na razie to tylko remis na Majorce, to zawsze ciężki teren, jasne. Ale różnie może być. Ale gdy kilka meczów nie ma 3 punktów, to w każdym dużym klubie zaczynają się niesnaski i już tak perfekcyjnie nie jest. Na razie Mbappe zaliczył taki sobie debiut w La Liga, a 36-letni Lewandowski miał sporo dobrych szans na hat-tricka dzisiaj. Raphinha grający centralnie to bardzo fajny pomysł Flicka, on i Lewandowski obaj wyglądają obiecująco. 17-letni Bernal pewnie będzie kolejnym dzieckiem w Barsie, które będzie grało non stop, bo kto inny ma grać w pomocy lol. Może po oficjalnym odejściu Gundogana (i wypożyczeniu Roque) w końcu zarejestrują chociaż tego Daniego Olmo, gdyby dzisiaj taki Olmo grał na miejsce Ferrana Torresa, to mogło być jeszcze bardziej efektownie...
-
Premier League
Inni piłkarze: nie będę celebrował gola przeciwko byłemu klubowi, szacunek. Pedro Neto w drugim meczu po odejściu z Wolves:
-
InZoi - symulator życia
Dokładnie, Simsy pozwalają mi: - mieć dom - mieć samochód - spotykać się z ludźmi - rozwijać sensowną karierę zawodową, w której włożony wysiłek zwraca się rosnącymi osiągnięciami i zarobkami - po pracy mieć nadal trochę paska energii na czytanie i inne hobby - spotykać się z dziewczynami, mieć żonę i dzieci "Symulator życia"? Nudy tylko dla kogoś kto ma życie.
-
Premier League
Nie ma co, Aston Villa znowu pokazała, że ma sposób, i była lepsza w tym meczu. Ale dobrze bronił Raya, jak zwykle ratował Saliba, który już w zeszłym sezonie ustabilizował się chyba jako jeden z przynajmniej dwóch najlepszych stoperów na świecie. Do momentu gola na 1-0, Arsenal wydawał się w bardzo ciężkiej sytuacji. No cóż, tym gorzej dla rywali.
-
Premier League
- Croak
Wygląda bardzo ładnie. Studio chwali się, że mają animatorów, którzy pracowali nad Cupheadem, i ludzi od teł którzy robili dla "Ricky & Morty". Studio dostało niedawno grant z jakiegoś programu Ubisoftu. Kurde ciekawe jak zawartość, bo rysowany ręcznie w taki sposób platformer "idź w prawo" nawet na kilka godzin to brzmi jak masa pracy. Mega podjara, ale jakoś nie nastawiam się na szybką premierę. - Croak