Skocz do zawartości

nobody

Użytkownicy
  • Dołączył

Treść opublikowana przez nobody

  1. nobody odpowiedział(a) na fightclub87 odpowiedź w temacie w PS3
    Świętoje*bliwym Amerykańcom wystarczyłby kawałek cycka, a już tytuł spotkał by się z ostrym ostracyzmem (ile to już było afer z taką np. serię GTA, czy Saint Rows?) Gra 18+, a jednak z obostrzeniami... dla Europejczyków. Rzeczywiście "smart move". Nie wiem, może jestem zwyrodniały, ale dopóki ND oficjalnie nie oświadczy że u nas nie wyjdzie wersja bez cenzury, to olewam zakup. (Tak wiem to tylko w multi, ale to tam spedze wiekszosc czasu z grą, t.j. w przypadku multi Uncharted 2 & 3). No ja pier... :confused:
  2. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Hah. No ja chciałem zakozaczyć, a obniżka poziomu była by dla mnie potwarzem. ;]
  3. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    No ja właśnie ją ratowałem. 2-óch opancerzononych kolesi z minigunami, mech, 2 snajperzy i pół tuzina pomniejszych gnoi porozmieszczanych po 3 stronach, to chyba nie jest spacerek, jak nie ma się... nie wiem. Nie używałem dopalonego rewolweru, a zwykly karabin szturmowy i strzelbę. Gdyby nie 2 "Snickersy" po prawej, to mógłbym zapomnieć o jakiejkolwiek wygranej. Ochronę Smoczej Królowej też pewnie mogłem zwyczajnie wyminąć ale chciałem zdobyć nieco exp'a. Gratuluję hardkoru, bo ja tam sobie nie wyobrażam całej gry na Rambo, gdzie szło czasem ginąć poniżej 2 sekund.
  4. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Zacnie. Haha. Ja akurat nie miałem tego przy sobie. Kombo: Niewidzialność + Tajfun pośrodku 8 chłopa sprawdził się doskonale. Z Malik to już w ogóle był komedio-dramat, bo startowałem tylko z 1 baterią.
  5. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Głównie korzystałem z rewolweru. Oczywiście czasem gdy nadarzała się okazja to podbiegałem do dwóch typów wrzucając podwójnego finishera. Tajfun to również dobra opcja by wpaść w taki kocioł. Jensen w trakcie animacji jest nieśmiertelny, a ta broń ma całkiem niezły zasięg. Po wykupieniu wszystkich wszczepów niszczy nawet mechy. Wiem Zwyrol. Skończyłem go i nawet popełniłem krótką recenzję w tym dziale. Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie przejścia niektórych momentów na hard bez dopakowanego Tajfunu (ratowanie tyłka Malik, rozprawienie się z ochroniarzami Smoczej Królewny po zamknięciu się w Panic Room'ie:)
  6. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Grałeś na harda? No własnie z bronią z pre-orderu. Bez niej chyba nie było by tak latwo? ^_-
  7. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Mnie koncentracja na skradance pozwoliła wykupić więcej ulepszeń na sianie pożogi w dalszych lokacjach. 8) Pod koniec gry miałem: - wszczep hakerski 5 poziomu - implant społecznościowy - 5 baterii - maximum prędkości ich odnawiania - ulepszony Tajfun - maksymalną niewidzialność - zero odrzutu z broni palnej - niewrażliwość na gaz - dłuższe skoki - dłuższy sprint A i tak wolałem czasem brać loada w razie wykrycia. Dodam że ze względu na bossów i roboty nosiłem całą masę żelaztwa, które przydało się także na całe tabuny "opętanych". Tym niemniej rozumiem narzekania. Nie dość że otwarta walka była znacznie bardziej ryzykowniejsza (1-3 sekundy i jesteś martwy), to jeszcze wychodziło się na niej gorzej.
  8. nobody odpowiedział(a) na dexx odpowiedź w temacie w Metal Gear Solid
    ^ Zgadza się.
  9. nobody odpowiedział(a) na dexx odpowiedź w temacie w Metal Gear Solid
    Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi że MGS1 będzie co najwyżej klasykiem z 98' (będzie dobrze jeśli choć na płycie, w co zresztą też wątpię). Z drugiej strony oryginał to oryginał. Najlepiej widać to choćby a tym zestawieniu: Magic. Niby ładnie, "ale"... :confused: http://www.youtube.com/watch?v=gc6m4322PtI Brak tego "mrocznego" klimatu wymuszonego ograniczeniami ps1, nieco zmienione audio, które jak wiemy tak naprawdę stworzyło tę grę, debilizmy a'la Matrix w co drugiej scence akcji. Może jestem staroświecki, ale Taka wersja jaka swego czasu ukazała się na pc w pełni by mi wystarczyła: http://www.youtube.com/watch?v=vHwBlZc5g0U
  10. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    No i ukończyłem w końcu ten tytuł. Tydzień grania! I to po średnio 7h dziennie. Poziom hard. 55% trofeów. Zwiedziłem chyba każdy zakamarek. Pominąłem zaledwie 2-3 zadania poboczne (nieświadomie). Przyznam że czegoś takiego naprawdę się nie spodziewałem. Bywało ciężko, w paru momentach nawet ekstremalnie ciężko (np. ratowanie tyłka Malik). Dziesiątki jeśli nie setki wgrywania stanu gry. Męczarnia z przechodzeniem danych poziomów bez żadnych zgonów, lub alarmów. Od końcówki w Montrealu ocena z czysto subiektywnego 9+/10 skoczyła na 10- i wiedziałem że pozostanie tam do końca. Gra tym samym strąciła z mego prywatnego Top 3 obecnej generacji Uncharted 2, czego akurat nie spodziewałem się po tytule z grafiką na "7" Ten tytuł naprawdę nie ma wad poza oprawą. Czego tu nie ma: 1. Akcje a'la MGS; snajperka na strzałki usypiające i paralizator jako najbardziej przydatne pukawki, szyby wentylacyjne, umykanie przed monitoringiem 2. Zabawa w hackera (długo się nie nudzi) 3. Plądrowanie ciał oraz mieszkań. 4. Solidna porcja rozwałki (moje faworyty: shotgun, karabin bojowy z tłumikiem i celownikiem optycznym, gatling gun) 5. Naprawdę szerokie rozwijanie naszej postaci (seria BioShock zdeklasowana) 6. Prowadzenie śledztw w postaci szukania dowodów, świadków itp. 7. Handel i ulepszanie broni Do tego wszystkiego naprawdę świetny klimat (choć imo serii BioShock nie przebił), świetnie rozpisane i emocjonalnie poprowadzone interaktywne dialogi, bardzo dobre udźwiękowienie i voice acting czołowych postaci oraz design i kolorystyka za którą należy się oczko w górę dla pracy grafików. Wady? Jak dla mnie w większości bez znaczenia: słabo poprowadzone walki z bossami - poza niezłą walką z "manekinem" praktycznie żadna nie dała rady, żmudne błądzenie w poszukiwaniu wolnych ścieżek na ulicach Chinatown (zapomniałem nazwy), odrobinę krztusząca się animacja na ulicach miast. Podsumowując; nie sądziłem że obecna generacja konsol zdominowana przez bezmózgie fpsy (COD, BF, MOH, KZ3, Crysis2) dostarczy mi także 3 najlepsze gry w tym samym ujęciu (Bioshock 1, BioShock Infinite, Deus Ex). 58 stron komentarzy w pełni uzasadnione. Mój czysto subiektywny werdykt: 10-/10
  11. nobody odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS3
    @ Square Obczaj Top 10 leaderboardu.
  12. nobody odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS3
    Z tym że zarzuty jakie użyłeś równie dobrze mógłbyś odnieść do poprzedników. Gdyby U3 byłby twoim pierwszym, za pewne podobnie bzdury zaczęły by ci doskwierać przy odpalaniu U1 lub U2. To po prostu taka konwencja, tak jak styl over the top w Batmanach od T. Burtona, czy Kill Billach Tarantino. Indiana Jones też nigdy nawet nie udawał bycia realnym. Może jako gówniarze zwyczajnie nie zwracaliśmy tam tylko uwagi na tego typu akcje. DS to akurat IMO słabe porównanie, bo ta seria z części na część ustępowała straszeniu na rzecz COD z potworami w kosmosie. Uncharted jest natomiast konsekwentny i stąd dziwi mnie wypominanie takich popierdółek jak skoki i wspinaczka z berettą w łapie.
  13. nobody odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS3
    Borze jaki bul dópy. Tommi obcykaj sobie choćby klasyczną trylogię Indiany Jonesa, a pierdół takich znajdziesz tam pie*dylion i jeszcze trochę. No, ale muszę przyznać ci rację, bo poprzedniki były realne że chooy. To samo mieliśmy w Uncharted 1. To samo mieliśmy w Uncharted 2. I nikt, kto wie na kim wzorowano postać Drake'a nie robi z tego rabanu:
  14. nobody odpowiedział(a) na Zeratul odpowiedź w temacie w Trofea
    Widzisz mnie scenariusz oraz fabuła Infinity wciągnęły bez reszty, że ani razu nawet nie pomyślałem o czymś takim. Zupełnie inaczej niż w Bio 1 i 2 gdzie co 5 minut robiłem save i load w razie niepowodzenia (choćby jeśli włączyłem niechybnie alarm podczas hakowania sejfu) Doszło do tego że przez ciągłą utratę $ bardzo późno zacząłem rozbudowę broni oraz wigorów, a i tak stykło mi chyba tylko na 2 max 3 ulepszenia samych wigorów. Również ograniczenie noszonej broni do 2 sztuk robiła swoje. Każde spotkanie z Handymanem = co najmniej jednemu zgonowi - nieporównywalnie (z Big Daddim) mobilna mapła, zaś chaos jaki miejscami miał miejsce, sky-liny, wrogowie walący ze wszystkich stron jednocześnie błyskawicznie ukrócał mi pasek życia. (mój błąd że zamiast tarczy inwestowałem głównie w długość pasku życia) Ograłem poprzedniki na hard, survival i bez vita chamber i nie pamiętam, abym tyle się tam namęczył. Może swoje zrobiło też wyłączenie asysty celowania, która w przypadku Infinite była standardowo włączona, a może zwyczajnie skill mi opadł. W Bio1 i 2 przed każdym starciem z tatuśkami mamy czas na zmianę amunicji, przygotowanie 6 giwer pod pazuchą, rozmieszczenie tuzina pułapek, zhackowanie kilku botów i przeprowadzanie go przez "ścieżkę zdrowia". Tutaj burdel z Handymanem i pół tuzinem pomniejszych kolesi atakujących z 3 stron równocześnie naprawdę mógł dawać czasem w kość. Ps Powyższy tekst dotyczy harda. Ps 2 Po zaliczeniu HC w DS2 każdy tytuł wydaje się spacerkiem
  15. nobody odpowiedział(a) na Zeratul odpowiedź w temacie w Trofea
    Brak jaj dla Survival w Bio1? Ejże przecie w razie każdego niepowodzenia można dowolnie brać load i save, load i save. Zupełnie inaczej niż w przypadku Infinite, gdzie nie zależnie od poziomu (no kończyłem na hard) tracimy przy każdym zgonie kasę i nie możemy mieć żadnych przenośnych medykamentów. Że o trybie 1999 nie wspomnę; 100$ przy zgonie, wywalenie do main menu w razie spłukania. Kiedyś byłem za możliwością zapisu w każdym momencie, ale dopiero przy okazji Infinite widzę jak psuło to kiedyś immersję.
  16. nobody odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS3
    Właśnie. Ten jeden patch jest akurat bardzo ważny. Bez niego próbując robić okręgi celownikiem wychodzą kwadraty. Widać że psiaki robiły ten tytuł w pośpiechu, bo jeszcze nigdy nie zdarzyło im się wcześniej przesuwać terminu premiery. Stąd ostatni poziom może budzić niedosyt. Przy The Last Of Ass dali sobie więcej czasu i słusznie. @ YETI No to ja już nie wiem, może przybyło trochę nowych graczy dzięki F2P. Ja najwyraźniej mam za słabe łącze, bo znajomi z USA, których czynię liderami mapy DLC znajdują zwykle szybciej. Tym nie mniej nawet oni mieli czasem problem z DLC w trybie Klasyczny.
  17. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Ok to postanowione. Dzięki raz jeszcze.
  18. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    No właśnie tak sądziłem. Dzisiejszy hard, to niczym dawne normal (albo i easy).
  19. nobody odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS3
    Szczęściem że ja takich syfów nie miałem. To przypuszczalnie kwestia wieku, stanu i modelu konsoli. Spróbuj zwyczajnie wykasować game datę oraz zregenerować system ps3. Nie stracisz żadnych savów, jedynie np. utworzone katalogi dla obrazów. Może pomoże. Mój znajomy miał podobny problem z pierścieniem i w U2 i U3. Po wykonaniu tych czynności w końcu ruszyły.
  20. nobody odpowiedział(a) na Paliodor odpowiedź w temacie w PS3
    Kupiłem ostatnio tego Deusa (i to za zaledwie 70 zł z napisami PL) no i przychodzę po poradę; Warto zacząć od normalu, czy na hardzie? Bo naprawdę nie lubię jak jest zbyt łatwo, ale z drugiej strony obawiam się czy wyższy poziom trudnościnie zmusi mnie do inwestowania w bitewne upgrady, kosztem innych, ciekawszych. Z góry dzięki za info.
  21. nobody odpowiedział(a) na MYSZa7 odpowiedź w temacie w PS3
    Spróbuj też BioShock 1. Też dostała 10- i to m.in. od Hiva. Obie warte. Właściwie sam nie wiem która lepsza, bo obie mają mocne strony. Specyficzna seria wymagająca dokładnego studiowania znajdowanych audiologów. No i poziom hard to podstawa. Anyway jak już mają robić fabularne DLC, to niech zrobią wątek Rosalind Letuce. Minerva Den do Bio2 wypadł nadzwyczaj dobrze, więc wierzę że mogli by pociągnąć trochę jej historię i wytłumaczyć parę kwestii z podstawki.
  22. nobody odpowiedział(a) na ashka odpowiedź w temacie w Nintendo DS
    Nie, nie. Ja tylko ewangelizuje. 8)
  23. nobody odpowiedział(a) na ashka odpowiedź w temacie w Nintendo DS
    Widzisz Seba, jeszcze bądą z Ciebie ludzie. Przyjdzie czas że odpalisz Infinite na hardkorowym 1999 mode, przesłuchasz wszystkie znalezione audiologi i za pkt. honoru postawisz sobie rozkminie wszystkich interpretacji końcówki do końca. I wtedy zrozumiesz geniusz i tej produkcji. 8)
  24. nobody odpowiedział(a) na KOMODO odpowiedź w temacie w Metal Gear Solid
    Dzięki Mevek, jak tylko skończę BioShocka Infinte, wracam do PW i śle invita do Ciebie:)
  25. nobody odpowiedział(a) na MYSZa7 odpowiedź w temacie w PS3
    No ale grałeś z wyłączoną asystą celowania i paskami życia wrogów? Bo ja właśnie tak ogrywam i już (jestem teraz w Emporii) załapałem z... 50 zgonów. Dziwne, bo w strzelanki multi (Uncharted 2-3, Killzone2-3) zwykle mam pozytywne Kill/Death Ratio. W każdym razie dziękuję wszystkim, którzy psioczyli na poziom trudności, rozmachu. brak pobocznych miejscówek, tudzież ograniczenie ich do jednego pokoju - bo i to ostatecznie okazało się jedynie pół prawdą. Jeden czy dwa momenty niczym nie ustępują sekwencji rozwalenia Zeppelina ze słynnego 15-minutowego trailera na silniku gry. A animacja trzyma się stabilnie przez lwią większość czasu. Tylko cholera coś za dużo tej wyrzynki od drugiej połowy...