Crash Bandicoot
Fenomenu tej gry do dziś dzień nie rozumiem. W czasach gdy ja biegałem prawdziwą postacią, tzn człowiekiem czyli Solid Snake, Gabe Logan i Fisherem skradając się do wroga, podrzynając im gardła, kumple woleli grać jakimś sztucznym wymyślonym liskiem zbierając jabłuszka po drodze. Gdzie tu sens? Gdzie logika??