Fajny ten nowy kawałek. Wiadomo, że to nie to samo, ale wzięcie dziewczyny przynajmniej częściowo eliminuje problem imitacji, z którym mierzyłby się każdy facet na miejscu Chestera.
Dokładnie. Wiadomo, że takie wokalu jaki miał Chester nie da się zastąpić. Facet był zupełnie na innym poziomie. Mieli wybór, albo kontynuować to co kochali robić, albo zwijać sprzęt i do widzenia.