Gra przechodzi się sama, nie ma potrzeby grindować, spokojnie bijesz potwory mocniejsze o 10 leveli od Ciebie. Jedynie na tych "fioletowych specjalnych" trzeba używać potionów. Z jednym bosem coś mi sie popsuło i kamera nagle zrobiła się szara, więc od połowy walki grałem na ślepo a i tak go ubiłem.
Niestety gra jest bardzo nierówna, miasta i postacie są piękne, fabuła też jest całkiem ciekawa o ile mamy cierpliwość do czytania, walka jest też przyjemna mimo że za łatwa, ale cała reszta to niestety kasztan, kojarzy mi się z grą z komórek (elementy rts, chodzenie po mapie, budowanie królestwa i odkrycia na czas), a szkoda bo ma potenciał.
Ja po 12h odpadam i sprzedaje.