Zwierzogród: O Boże, jakie to było dobre!
Jest to "solowy" film Disneya w CGI bez udziału Pixara. Moim zdaniem o niebo lepszy film niż "W głowie się nie mieści". Praktycznie przez większość filmu się śmiałem. Momentami Zootopia wywoływała u mnie nostalgię do filmów Walta Disneya. Główna bohaterka, Judy jest przesympatyczna, chciałbym mieć taką przyjaciółkę. Drugim plusem jest Nick Bajer, w polskiej wersji dubbingował go Paweł Domagała a dubbing był kapitalny, który według mnie był najlepszą postacią filmu. Taki drobny zamądrzały przestępca, jego teksty mnie dobiły, np. gdy mówił o owcy, która była "sekretarką" burmistrza "Ciekawe co liczy przed snem".
Najbardziej śmieszna scena była w urzędzie, po prostu pękłem ze śmiechu, gdy leniwiec wołał swoją współpracowniczkę per "Żanetka", a moment ze spisywaniem rejestracji do tabletu był genialny. Po prostu odzwierciedlenie ZUS'u. Wszystkie sceny z leniwcem po prostu "powaliły mnie z nóg". Hipster też był niezły, po prostu nie mogłem przestać się śmiać.
Ogólnie uważam, że Wojciech Paszkowski stworzył genialny dubbing do filmu.
Główny wątek i intryga nie była taka "naiwna" , scenariusz ciekawy. Czekam na kolejną część filmu. Po prostu Disney totalnie mnie "kupił". Film z morałem, jest on praktycznie dla każdego przedziału wiekowego. Pełno w nim nawiązań do Ojca Chrzestnego, filmów i seriali kryminalnych oraz do Breaking Bad.
Zasłużone 9/10.