Treść opublikowana przez Qbon
-
Marvel's Spider-Man 2
Ale na pomiarach widać, że wtedy fpsy idą w ponad 60 na 120/vrr, tylko wówczas rozdzialka potrafi zjechać mocno dlatego tej opcja bym unikał. Generalnie póki co jakiegoś dużego skoku graficznego nie ma, wygląda troche lepiej od poprzednich części zremasterowanych. Większe wrażenie jednak robił na mnie Horizon mimo że crossgen. Są oczywiście momenty różne gdzie widać sporą różnicę ale jako całokształt no póki co efektu wow nie ma, powiedziałbym, ze jest dosyć nierówno ale to w sumie też trzeba pamiętać, że otwarty świat z dużą jednak szczegółowością a konsola ma moc ograniczoną. Niemniej sama gra świetna.
-
Marvel's Spider-Man 2
Przecież w trybie jakości są takie same ustawienia graficzne i rozdziałka dla 30 i 40 fps, natomiast lepiej nie grać z włączonym vrr, zwłaszcza w trybie wydajności, bo rozdzielczość wtedy potrafi spadać do niskich wartości, niższych niż przy wyłączonym vrr, dosyć jasno o tym wszystkim mówi DF. Jeśli się ma tv 120 Hz to grać w trybie jakości z włączoną opcja 120 Hz i wtedy jest 40 klatek albo w trybie wydajności ale wtedy przy wyłączonej opcji 120 Hz i bez vrr, generalnie najlepiej w ogóle w przypadku tej gry nie korzystać z vrr. Polecam także obniżyć jasność do 35-40, domyślnie jest 50 i jak dla mnie obraz jest wtedy jakiś nienasycony, przy 35-40 jest dużo lepiej. HDR - magia
-
Lies of P
Gra jest kapitalna, jest to dla mnie największe zaskoczenie ostatnich lat na plus, niby gra AA a czuje się jakby była AAA, jako fanowi Bloodborne bardzo przypadła do gustu, widać na każdym kroku, że się na tym wzorowali, oczywiście Bloodborne ma lepszy level design ale wiadomo, że From soft są mistrzami w tym temacie, niemniej z poziomem trudności niektórych bossów ich pogrzało, fantazja poniosła na fest. Mam platynę w Bloodborne i jak dla mnie Lies of p jest trudniejsze od jakiejkolwiek gry FS. Jestem przy bossie Generalnie poza królikami i teraz tym bossem szło w miarę gładko (chociaż przy kilku bossach trudniej niż w Bloodborne) ale tego teraz nie wiem jak rozwalę, robię przerwę na Pająka i za jakiś czas wrócę, później chciałbym wejść na NG+. Edit. Boss padł w oczekiwaniu na instalkę pająka. Wspaniała jest ta gra i długa co w jej przypadku jest zaletą, bo jest duża różnorodność lokacji, przeciwników i szeroki wachlarz broni, które są ciekawe i również pod tym względem kojarzą się z Bloodborne. Nie spodziewałem się takiego sztosa od zupełnie nieznanego studia.
-
Marvel's Spider-Man 2
Widzę, że technicznie tytuł również błyszczy co w przypadku gier Sony było dość oczywiste i chyba gra trzyma płynność , więc wstyd dla devow, którzy przy słabszej oprawie nie potrafią tego dowieźć. Nie oglądam nic więcej, chce wszystko sam odkrywać.
-
Marvel's Spider-Man 2
Przestępstwa i kryjówki gangów to akurat takie powtarzalne aktywności, nie są to typowe questy poboczne, które również zapewne będą a te były w jedynce już fabularyzowane więc zakładam, że tutaj będą lepiej zrobione, podobnie jak w nowym Horizonie czy Ragnaroku gdzie te elementy były lepiej wykonane niż w poprzednikach.
-
Call of Duty: Modern Warfare III
Zgadzam się. Gierka porażka, już nie mówiąc o tym, że sprawia wrażenia zrobionej totalnie na kolanie a graficznie to jakby generacja wstecz względem poprzednika. Ogromny regres.
-
Assassin's Creed Mirage
Jak ktoś woli te starsze odsłony serii to Mirage powinien mu się spodobać, czuć ducha tych starszych osłon ale też czuć , że to miało być DLC do Valhalli. Dla mnie osobiście jest to pierwszy asasyn od wielu lat, w końcu czuje, że gram w AC, są oczywiście też wady ale i cena jest uczciwa.
-
Assassin's Creed Mirage
Tak niektórzy recenzenci gadają, że rozczarowanie a dla mnie jest to najlepszy Assassin's Creed od dawna, bo to w końcu jest Assassin's Creed. Bardzo pozytywny odbiór póki co. Nie wiem tylko po co oni tam zastosowali tak agresywną aberracje chromatyczną, która mocno rzuca się w oczy.
-
Frakcje (aka niedojechany multiplayer od ND)
Jeszcze będzie tak, że przyjdzie nowy CEO PlayStation i zamknie ND, bo nic nie robią od dłuższego czasu. W 8 lat wydali jedną grę plus bardziej rozbudowany samodzielny dodatek do U4 a ten okres będzie się wydłużał, bo na horyzoncie nie widać nic od nich. Szkoda, bo to jedna z moich ulubionych ekip w gamingu a The last od us 1 i 2 uwielbiam, kiepsko to wygląda.
-
Alan Wake II
No chyba nikt nie liczy na stałe 60 klatek w tej grze na konsolach przy tej oprawie, na bank to będzie latający framerate jak w Jedi na początku albo w FFXVI w trybie performance.
-
STARFIELD
No właśnie, mam to samo, bo tpp>>fpp ale zrób tak jak napisał devilbot, nie zwróciłem na to uwagi a teraz taktycznie na planetach ze zdatna atmosfera i bez zagrożeń środowiskowych nasza postać jest w skafandrze ale bez hełmu, nie ma chyba tylko opcji żeby tak samo zrobić z towarzyszem, chyba że coś mi umyka ale i tak jest teraz lepiej.
- STARFIELD
-
Alan Wake II
Ależ to siądzie w takim jesiennym okresie.
-
STARFIELD
Robilem dzisiaj questa towarzysza, który zaprowadził mnie na mega malownicza planetę, pod względem roślinności i ogólne wyglądu przypominajaca trochę Vannaheim z Ragnaroka. Ciągle coś nowego, nawet jak czasami idę poeksplorowac jakiś obiekt na randomowej planecie czy księżycu to zdarza sie, że znajdę jakąś tabliczkę z zapisem, który aktywuje poboczny quest gdzieś w dalszych zakątkach galaktyki, kiedys tam dotrę.
-
Marvel's Spider-Man 2
Ależ to wygląda. Day one wchodzi bez zastanowienia, tylko jak znaleźć czas na to wszystko co wychodzi w najbliższych miesiącach, wspaniały czas dla graczy.
- STARFIELD
-
STARFIELD
Do tej gry nie da się usiąść tak na godzinę, półtorej, bo to tak leci, że nawet człowiek nie wie kiedy a i tak w tym czasie najczęściej niewiele co zrobi bo a tu coś zainteresuje, a tu nowy quest albo trzeba ruszyć coś co już jest w logu, a tu może coś dodać bądź ulepszyć na statku itd, tona zawartości, myślałem, że rusze w końcu watek główny ale po dotarciu na znów zostałem zasypany kolejnymi questami i to z pozoru tymi drobnymi, które jednak okazały się być rozbudowane, ciekawe i dające korzyści, potwierdzam, że te generowane losowo to są z tablic, cała reszta przynajmniej póki co wydaje się być normalnie przygotowana. Tak się zastanawiam, bo czytam nieraz komentarze ludzi na stronach i oni piszą, że gra porażka, że nudna, pusta, nie ma co robić, no kuźwa, przecież ja tu nie wiem w co mam ręce włożyć a gry na dobre nie zaczalem i ciągle pojawia się coś ciekawego, albo nie grali w grę i trolluja albo grają w coś innego i im się wydaje, że to Starfield, innego wytłumaczenia nie mam.
- STARFIELD
- STARFIELD
-
STARFIELD
Zarzuty co do eksploracji to mogą pochodzić jedynie od osób, które nie mają z gra bezpośredniej styczności, tutaj nawet odwiedzenie zwykłej, jałowej planety ma swój urok i klimat, nie mówiąc już o ogromie wszystko co gra ma do zaoferowania, od masy różnych questów, po wlasnie eksploracje aż do budowy statków, zakładania baz. Spodoba się jakaś planeta, nic ni stoi ja przeszkodzie żeby sobie tam zbudować kwaterę i przy okazji wydobywać surowiec. Gra na każdym kroku czymś zaskakuje i ani przez chwile się nie nudzi, pomaga również dużo lepszy i bardziej responsywny gun play niż w takim Falloucie 4. Gra roku jak nic.
-
STARFIELD
To ciekawe, bo odwiedziłem już kilka planet tak kompletnie z tyłka, nie związanych ani z główną fabułą ani z questami frakcji i czekały tam na mnie nowe questy poboczne z własną historią, ktore nieraz mają swój początek właśnie na orbicie przy zbliżeniu do planety i miejsca na tych planetach miały swój własny, inny klimat.
-
STARFIELD
Ja bym powiedział, że to jest ok, bo przy ogromie tej produkcji nie wyobrażam sobie żeby latać między układami planetarnymi ileś tam czasu bez tej szybkiej podróży, nie starczyłoby człowiekowi wtedy czasu na nic innego a żyć warto i trzeba. Także jak przy większości zarzutów odnośnie tego dzieła to jest czepianie sie dla czepiania, dawno mnie tak gra nie wciągnęła, ja tutaj mam radoche ze zwykłego eksplorowania jakiejś nic nie znaczącej planety, to mega dodaje w ogóle immersji tej grze, nie że tylko jakieś atrakcyjne aktywności, ktorych jest multum i wlasciwie ledwo je liznąłem póki co ale tez właśnie tego typu. Dzisiaj poeksplorowalem randomowa planetę, która bardzo mi w ogóle przypomniała Death stranding z samego wyglądu a podlecialem sobie do niej tak po prostu, po wykonaniu pobocznego questa a właściwie jego części, była w tym samym układzie to mówię, zobaczę co tam jest, dzięki temu zdobyłem przedmiot, który trwałe mi zwiekszyl limit ekwipunku o 5. Temperatura na powierzchni planety 230 stopni
-
STARFIELD
Jest coś magicznego nawet w takim zwykłym lądowaniu na jakimś jałowym księżycu, niby nic ale ma się to poczucie ogromu, że to tylko jeden księżyc czy planeta z całej masy różnych, można tam pochodzić, pozbierac troche surowców bo może się później przydadzą, poszedłem zrobić sobie tak bez żadnego questu ośrodek badawczy na tym księżycu i dzięki tej eksploracji wpadł mi legendarny karabin. Druga sprawa, idę do questu w mieście, slysze zupełnie randomowa rozmowę przechodniów, że wybierają sie na inną planetę w jakims tam celu, później na tablicy biorę prosty poboczny quest i okazało się, że mam ich przetransportować na tę planetę, zrobiłem to, quest zaliczony a przy okazji okazało się, że jest tam spora osada, chwil podchodziłem i z zasłyszanej rozmowy wpadł kolejny poboczny quest w takim w sumie zupełnie pobocznym miejscu. Coś pięknego, mimo wielu archaizmów.
-
STARFIELD
Gra mnie tak wciągnęła, że ciężko mi się oderwać a jestem przecież na początku, bo dzisiaj zacząłem. Przytłacza mnie ogromem, mega mi się podoba żyjący świat, oczywiście mowa o mieście, bo jak się zacznie eksplorować różne planety to wiadomo, że tam będzie inaczej ale to dobrze, bo trudno żeby na wiekszości planet było życie czy cywilizacja. Podoba mi się jak npce rozmawiają ze sobą o różnych sprawach, zagadują, często to prowadzi do questu. Coś niesamowitego, póki co jestem pod dużym wrażeniem. Nie wiem za co sie zabrać, porobię chyba kilka questów pobocznych i pchnę póki co główny wątek, bo to sam początek drugiego fabularnego questu. Nie wiem w tej sytuacji jak znajdę czas na inne gry w kolejnych miesiacach a przeciez później też dużo dobrego wychodzi
- STARFIELD