Treść opublikowana przez PiotrekP
-
Assassin’s Creed: Origins
U mnie to tak wygląda. Filmik poszedł od razu z konsoli, więc wygląda jak wygląda (normalnie jest o niebo lepiej). Chodzi mi o to dorysowanie się przed oczami podłoża.
-
Assassin’s Creed: Origins
Jestem ciekaw czy na zwyklym ps4 reinstal coś da. Ktoś zamierza sprawdzać? Bo ja dopiero wieczorem spróbuję, ale czuję, że to nic nie da.
-
Assassin’s Creed: Origins
Jaki jest problem, żeby odpowiednie pliki z 1.0/02 wypuscic jako kolejny patch? Co do tych tekstur na screenie z łuku- ja czegos takiego nie mam. A Nrgeek sie sprzedał z tym AC ubi i ms za słuchaweczki za 1000zł.
-
Assassin’s Creed: Origins
Ogólnie niewiele poprawiło. Krzaki nadal na naszych oczach wyrastają, a to najbardziej kłuje w oczy.
-
Assassin’s Creed: Origins
Patch na PS4 już jest - 1.4GB
-
Nowości komiksowe
Ktoś już zamawial Sknerusa? Na inbooku widze za 65, taniej chyba będzie już ciężko dostać.
-
Assassin’s Creed: Origins
Grunt, że naprawiają. Widać osadę co jest 2km dalej, a jadąc koniem krzaczki ci przed mordą wyrastają. Przy moim graniu, czyszczenie mapy zejdzie mi jeszcze długo. Ale w małych dawkach świetnie mi się w to gra, zamiast "jeszcze tylko temten (?)" jest "to do tamtych (?) pójdę jutro".
-
Assassin’s Creed: Origins
Elvis, ale jest wiele pancernych blokad w tej grze. Niektórych po prostu nie da się rozwalić. Tak jak z tymi kratami- widzisz co jest za nimi, ale wejście jest gdzieś indziej.
-
Assassin’s Creed: Origins
Elvis poszukaj może na YT. Tak samo jest z wejściem do Sfinksa. Tam są dwa pytajniki, ale pod ziemią i też nie wiem jak się tam dostać.
-
Assassin’s Creed: Origins
blantman- grałem, ale tam aż tak nie przykuwało to mojej uwagi.
-
Assassin’s Creed: Origins
Ta fauna tutaj jest świetna. Chyba wcześniej w grze takiej nie widziałem. Zwierzaki mają swoj cykl dobowy, walczą też między sobą- hieny atakują lwy, krokodyl może sie połasić na hipcia, hipcie same też się gryzą, a te kopytne z porożami (wyleciala mi nazwa z głowy) owymi porożami się stukają. Kilka razy widzialem nawet jak ptaszor porwał z piasku węża i odleciał. Fajnie też ze strażami- nie warują całymi dniami, tylko się zmieniają. Na jednym posterunku dwóch pilnowało, dwóch spało. W innym miejscu jeden po prostu sobie drzemał oparty o wbitą włócznię. Niby nic, ale robi klimat, że ten świat żyje swoim rytmem.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Logan W pełni rozumiem te zachwyty. Świetnie zagrany- Jackman do tej roli urodzony, nie spętany ograniczeniami pokazuje pazur. Stewart jako zdziadziały, przeklinający Charles też. Tylko ten antagonista taki jakiś bez ikry trochę. Montaż, muzyka i sam scenariusz bardzo na plus. Podobnie jak klimat. I szkoda, że Wolverine (polski dopisek jest durny i nijak nie paduje) dopiero teraz doczekał się takiego filmu- krwawego, wulgarnego, świetnie zrobionego. Taka powinna być "Geneza". 9/10
-
Co ciekawego w TV?
Na TVN piątek 10.11 20.00- Jurassic World Tydzień później o tej samej porze - Gwiezdne Wojny Przebudzenie mocy
-
Chipsy
Akurat jeśli chodzi o zwykłe paprykowe, to Wiejskie są mniej spalone i tłuste od Laysów. Brakuje mi też Star Chipsów chili, bo były fajnie ostre. Przynajmniej u siebie od dawna nie widziałem.
-
Assassin’s Creed: Origins
Ten draw distance z piramidy Aparat chodzi co chwilę, tak jest pięknie w tym świecie.
-
Wolfenstein 2: New Colossus
Kampania pykła w 11 godzin. Bardzo nierówny ten Wolf. Fabularnie jest dziwnie. Jakby pomiędzy misjami powycinali elementy, a resztę poskładali do kupy. No i sama kampania krótsza od TNO, jeśli nie bawimy się w szukanie znajdziek po kątach. Rozgrywka też trochę zawodzi. Latanie po killromach, gorączkowe szukanie apteczek, amunicji i pancerzy, do tego opędzając się od wrogów wprowadza istny chaos. Wzięli przykład z DOOMa i trochę to spieprzyli. Naziole walą ze wszystkich stron,a ty mając full zdrowia i pancerza, nagle widzisz tylko 20hp, magazynek pusty, a zanim zmienisz broń, albo przeładujesz, jesteś trupem, nawet nie bardzo wiedząc kto cię zabił. Później BJ rzeczywiście potrafi przyjąć więcej obrażeń, ale zginąć nadal łatwo. Z tymi dowódcami też jest coś na rzeczy- trzeba ich zabić od razu, bo chyba rzeczywiście ich obecność respawnuje wrogów. Do tego w TNO jakoś lepiej mi się na padzie celowało, tu i tak zwiększyłem czułość a i tak celowanie było trochę leniwe, więc ładowałem amunicje obok wrogów. No i pukawki trochę za dużo ekranu zasłaniają. Mimo to czuć ich power i siekanie nazioli potrafi dać fun. No i do lurwy- gdzie są bossowie? Za to mapa w menu to jedna z najbardziej nieprzydatnych rzeczy w tej grze. Ktoś powinien za to beknąć. Podobnie jak Młot Ewy, po którym musimy zdecydowanie zbyt dużo popie(pipi) za jakimiś bzdurami. Klimat, muza i design lokacji to jednak druga strona medalu, podobnie jak cutscenki . Tak więc nowy Wolf nie do końca sprostał moim oczekiwaniem. Przy TNO bawiłem się świetnie, skończyłem go dwa razy niedługo po sobie. New Colossus kończyłem już trochę na siłę. I raczej nieprędko do niej wrócę, nawet żeby skończyć zadania poboczne. Jest to rzecz jasna moja prywatna opinia.
-
Assassin’s Creed: Origins
Mam już na liscie 27 zadań pobocznych do zrobienia, plus te cztery główne, a dookola tyle aktywności jeszcze. Kiedy się to wszystko ogarnie, jak na liczniku już 22h, a dopiero 18lvl postaci
-
Assassin’s Creed: Origins
Broda/włosy jak piszą to przytrzymanie R1/R2 i naciśnięcie / :triangle: w menu ekwipunku. Sam nie sprawdzałem na razie, jak ktoś sprawdzi, to niech potwierdzi. Patch zmienia też tryb foto, dodając kilka opcji
- Wolfenstein 2: New Colossus
-
Co ostatnio jadłeś/piłeś?
Raz w Lidlu kupilem jakiegoś kurczaka z makaronem w sosie paprykowym. Kurczak był taki sobie , ale sam sos ok i nawet makaron nie był rozwalony. Wczoraj zaś kebsowe naleśniki.
-
Assassin’s Creed: Origins
Tak offtopując Kolejna część? Średniowiecze. System walk pasuje, zamki, królowie i królewny, układy, spiski, ucisk i wyzysk, a zamiast gladiatorów- turenieje rycerskie. No i taki bardziej ponury, brudny klimat też by mógł być.
-
Batony
Zeżarłem Liona B&W. Kupiłem jeszcze cztery. Najlepszy Lion ze wszystkich. Tak jak nigdy za bardzo za Lionami nie przepadałem, tak te są świetne.
-
Wolfenstein 2: New Colossus
Jak dla mnie to te siedem poziomów trudności to pic na wodę. Na pierwszym cały stuff powinien sie walać pod nogami i powinno sie grać na Rambo. W Roswell ganiałem niczym kurczak z obciętym łbem, szukając apteczek i pancerzy. Gra mi zrobiła checkpointa mając tylko 10hp. Z trzema wrogami wokół mnie. Za chyba siódmym razem udalo mi sie szybko uciec, zaszyc w kącie i ich sprzątnąć. Na trzecim poziomie trudności. Jak dotąd zaliczyłem chyba więcej zgonów niż w pierwszym Resistance, na którym uczylem się grać na padzie w fpsy. Albo aż tak mi skill siadł.
-
Assassin’s Creed: Origins
Z tym loadingiem ptaszorem to tak jest. Spadków płynności nie zauważyłem. Jak na 12 lvl wbiłem na teren z 16, dostalem dwa razy z dzidy i strzeliłem kopytami.
-
Wolfenstein 2: New Colossus
Z tym poziomem trudności to deko przegięli. Do tego natłok wrogów, a ty szukaj apteczek, pancerza,bo hp i armor szybko schodzi. Często strzela do ciebie kilku typków, ty masz mało zdrowia i pancerza i giniesz, często od strzała w plery. No i mapa w tej grze jest bezużyteczna jak nigdy. Ale reszta jest OK.