-
Postów
20 442 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Paolo de Vesir
-
Muszę przyznać, że rzucanie się o CW przez teoretyka-narzekacza który z koleżkami robi otwarte ataki na Xboxa w statusach a do generacji ósmej dołączył w 2023 to absurd jakiego nie powstydziłby się Monty Python.
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
Paolo de Vesir odpowiedział(a) na mlodziak1993 temat w Hardware
Panowie, jeśli siedzicie gdzieś na forach tematycznych to słyszeliście może już coś konkretnego o RX 9070 XT? Wczoraj obiła mi się o uszy plotka, że karta zapowiadana jest jako RX 7900 XTX, ale z lepszym RT i sprzętowym upscallingiem czyli chyba kawał potężnego sprzętu w przyzwoitej cenie. Pytam, bo już wiercę się w miejscu z tym zakupem PC-ta i zastanawiam się czy w ogóle AMD wyjdzie z konkurencyjną ofertą. -
Movement robi robotę, a animacja teabagu taka, że nie powstydziłoby się jej Bungie w latach świetności Halo.
-
Nom, coś w tym jest. Jak czytam, że gra zajebiście wygląda to oczom nie dowierzam, bo rozdziałka, ścinki i popup wołają o postę do nieba
-
U mnie poszła na drugi raz, ale uczciwie podeszlem do niej na jakims 9 poziomie. W ogole brak skalowania
-
To by wiele tłumaczyło chociaż te itemki całkiem ładnie doposażyłem i są to unikaty. Że standardowymi gratami to musi być mordęga.
-
Na jakim poziomie grasz? Ja pomimo tego, że jestem na hardzie i tak musiałem wracać do poprzedniej krainy naklepać trochę expa. Po prostu wrogowie tłuką niesamowicie mocno, a wredny to chyba w ogóle gra na najwyższym :suffers:
-
W twoim przypadku raczej nie, oberwało ci się po prostu rykoszetem za usual suspects który w temacie Avowed robili chlew. Aczkolwiek, ta rozmowa tutaj daje pewien przedsmak tego co zaobserwować będę mógł w następnych miesiącach jeśli chodzi o duże premiery, nie tylko na Xboxie.
-
Nie ogladalem Ryslawa - mogę tylko powiedzieć co ja zrobiłem i czego doświadczyłem i tutaj kłamstwa ci nie podaję, a o Ryslawie już słyszałem dużo różnych rzeczy
-
Dałem ci przykłady interakcji ze światem, może zamiast chować głowę w piasek to się do tego jakoś ustosunkujesz? Czy któryś z recenzentów którym ufasz nie raczył ci przedstawić pełnego obrazu gry i teraz przypał?
-
Kończąc wywód na temat martwego świata - padła teza ze strony twojej i kazka, że Avowed nie może być dobra gra z powodu braku interakcji z przedmiotami i NPCami. Tak samo jak pisaliście o słabych dialogach czy questach, a mnie bardziej niż reakcja na atak na NPCa (kończąca się śmiecia postaci lub aresztem czyli generalnie cofa nas w grze) cieszą takie smaczki które do tej pory zauważyłem: - jeden z towarzyszy wypomina mi jak potraktowałem biznes pewnej kurtyzany, długo po tym queście - dwóch NPCów kłóci się o pewną formę magii, ale to kompletne randomy na 3 linijki tekstu - Obsidian napisał opcję dialogową po tym jak wybrałem się do tego maga który ją praktykuje i wariant kiedy jeszcze u niego nie bylem - w dużym mieście udało mi się rozzłościć pewną frakcję co sprawiło, że byłem atakowany jak tylko mnie zauważyli, zabicie ich szefa było pozytywnie komentowane przez losowych NPCów Wiec stoję teraz przed wyborem - czy mam narzekać, bo nie mogę przestraszyć zwykłego cywila czy jednak cieszyć się, że moje poczynania przekładają się na to co dzieje się w grze i NPC REAGUJĄ na nie? Czy wolałbym dwie opcje na raz? Tak, ale mając jedną do wyboru - wolę podejście Obsiadian niż podejście CDPR.
-
Liczę na klasyczek - dobrą fizykę świata i reagujący na nasze poczynania NPCe, bo sorry, nawet w NG2B można zabić Sonię strzałą - nawet jeśli kończy się to od razu Game over.
-
Liczę, że tam dla pełnej immersji NPCe będą aktywnie reagować na nasze poczynania. Inaczej może doczekasz się pierwszej gry ND w którą nie zagrasz
-
Jeszcze raz powtarzam - interaktywność jaką określacie to to czy można zajebać NPCowi żeby trafić do paki albo zginąć z ręki gwardzisty. Tutaj powiem krótko - śmieszne nieistotny argument, ale masz prawo wrzucić do kosza naprawdę świetny tytuł, nie ograwszy w nim ani sekundy. Podsumuje to moim postem sprzed kilku stron: Do zobaczenia przy premierze Intergalactic, temat będzie wspaniałą lekturą
-
Chyba tu jest całe clou - to kawał zajebistej gry, ale pewna „opcja” usilnie próbuje nam wmówić, że to jest absolutnie fatalna gra. Głównie z powodu niemożności zrzucenia widelca ze stołu, czy jakoś tak.
-
To działa w dwie strony. A może dla mnie jest to kluczowe, że skoro jest otoczenie, a ja operuję ostrą amunicją to fajnie jakby te rzeczy jednak miały jakąś formę zniszczalnosci?
-
Fajną manipula - element wroga to nie element otoczenia. Kto grał w grę to wie że makieta.
-
a nie gram? Nie zbieram lootu, nie podejmuje decyzji w oparciu o atrybuty mojej postaci, nie wybieram kompanów/strategii odnośnie danego starcia, nie czytam lore albo nie de-eskaluje sytuację dialogami? Nie leveluję postaci pod konkretny build, jeden z wielu który pozwala wybrać gra? Pewnie nie, bo strażnik nie może dostać kulki. Dojebujesz się aby się dojebac.
-
Dlatego, że dowożą inne rzeczy. Czy gra byłaby jeszcze lepsza jakbym mógł zabić NPCa? Być może, ale już w swojej podstawowej wersji to naprawdę świetny tytuł i nie będę teraz umartwiał się na siłę, że nie ma w niej aspektu który naprawdę, ale tak z głębi serca, mam kompletnie w dupie.
-
Na forum za topowe wyścigi uważa się te gdzie fizyka pojazdów jest najgorsza wśród konkurentów, a zniszczenia praktycznie nie istnieją. Za to można oglądać samochodziki na wystawie, więc moze czasem jest tak, że gra to coś więcej niż suma składników? Ja mogę mówić za siebie, bo mi głównie o to. W sumie z ciekawością wyczekuję następnych premier, a wisienka na torcie będą posty grega w temacie Intergalactic
-
Chyba chodzi o to żeby mieć identyczne oczekiwania do gier niezależnie od preferowanej platformy, ale mogę się mylić.
-
Jedno jest pewne - Avowed jest na swój sposób momentem przełomowym dla branży. Gra wyszła w newralgicznym momencie szczytowych napięć między nierzetelnymi recenzentami i świadomymi graczami którzy dzięki wieloletnim doświadczeniom mają już wyklarowane oczekiwania co do gier w które grają. To dobrze, bo wróży to dobrze na przyszłość i zapowiada poprawę w sprawach gamedevu - chociaż nie wszystkie oczekiwania można aplikować na różne gatunki (vide cRPGowe dialogi w DOOMie? nah), ale pewne evergreeny jak interaktywność/zniszczalność świata oraz naturalna fizyka już tak. Dzięki tej premierze dużo zmieni się na plus i podejście do nadchodzących gier. Bo zmieni się, prawda?
-
Nie, nie zapędziłem. Bardzo przyjemna walka a dialogi są bardzo naturalne - tak jak i chemia między bohaterami. No, a jak Twoje wrażenia odnośnie scenariusza? Coś Cię odrzuciło czy wystarczy sam świat, ale żeby obronić swoją tezę dodatkowo posiłkujesz się zdaniem jakiś żulobijców na YT?
-
od jRPGów też nie wymagamy, bo tam akcenty rozkłada się na inne rzeczy, to samo w actionRPGach a w myśl idei kropla gówna psuje wiadro z mlekiem świetnie napisane dialogi, intrygujący świat, fantastyczną walkę i niewielkie jak na standardy premier ilości bugów są nic nie warte bo nie można zaatakować strażnika mieczykiem
-
Kazek postawił tezę, że gramy w to gówno tylko dlatego, że jest w abonamencie. Jakby kupno czegoś za pełną cenę miało świadczyć o jakości czegokolwiek albo że gramy z „przymusu”, a tak nie jest. Właśnie zakończyłem sesję, lekko ponad 19h łącznego czasu gry i druga kraina - już na starcie zarzut o słabe dialogi czy fabułę wyśmiewam, bo są po prostu świetne. Lore jest na tyle interesujące, że z przyjemnością śledzę wątek główny, wejście pewnej postaci w masce zrobiło na mnie niewąskie wrażenie. Regiony różnią się od siebie wyranie i przyjemnie chłonie się dynamikę między nimi, rasy też wychodzą poza sztampę. Bitka jest przednia, a chemia między kompanami robi świetną robotę, aż mi się przypomniał Mass Effect. Generalnie czuję, że temat Avowed odczaruje wiele mitów nt. opinii które panują w sieci i nie zrobi tego z pewnością ktoś kto nawet nie sprawdzi tytułu na własnym sprzęcie.