Skocz do zawartości

DamianGrecky

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez DamianGrecky

  1. DamianGrecky odpowiedział(a) na Figaro odpowiedź w temacie w CD Projekt Red
    Święta, potem sylwester, wiosna, wielkanoc, lato, urlopy i tak minie sobie kolejny rok. Może w czasie siorbania barszczu ich olśni, że wydali kasztana. Przynajmniej jeden poważny dylemat mam z głowy. Podjąłem decyzję, by przerwać rozgrywkę do czasu posprzątania przez Redów tego technicznego bajzlu i jedynie zastanawiałem się, czy zacząć wówczas od nowa, czy jednak kontynuować obecną rozgrywkę. Chciałem dzisiaj sprawdzić na jakim jestem etapie (wczoraj w szale po kolejnym bugu wyłączyłem od razu konsolę) i problem z głowy. Wywaliło mi sejwa w kosmos
  2. DamianGrecky odpowiedział(a) na Figaro odpowiedź w temacie w CD Projekt Red
    Im dłużej gram tym coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oni tę grę kończyli na minuty przed ostateczną datą premiery i olali testowanie czegokolwiek na konsolach trzymając jedynie kciuki, by sprzęt się nie zrzygał po włożeniu do niego tego parującego kupska. TU NIC KU RFA NIE DZIAŁA Skradanie nie ma najmniejszego sensu. Przeciwnicy mają SI na poziomie wytartego o schody łajna i wystarczy przykucnąć za śmietnikiem i jestem NIEWIDZIALNY nawet gdy przechodzą obok. No i wszystko fajnie, ale gdy już dzielą nas dwie ściany, a ja siedzę zamknięty w kiblu i podnoszę się z kucków to nagle pasek widoczności u wrogów się ZAPEŁNIA. JAK TO TAK? AAAAA wystarczy się znowu schylić i już KUR FA incognito. No logiczne. Fhuj Już w misji po wykradnięciu Relic pod koniec Aktu 1 czułem, że coś jest nie tak, bo starałem się ją zrobić po cichu a nagle WYEBAO alarm w pustym pomieszczeniu i początkowo sądziłem, że tak ma być ALE CHYBA NIE. Jakby tego było mało ściany dodatkowo nie zatrzymują pocisków. Kilka sekund zajęło mi skumanie się, że otrzymuję serię od gościa w zamkniętym pokoju. C Y B E R P U N K Ochłonąłem, dzisiaj wyjątkowo tylko raz mie wyrzuciło do menu głównego, no to wsiąknę dalej w ten C Y B E R P U N K O W Y K L I M A C I K, mój wybór padł na jedną z misji pobocznych. Olałem skradanie, wchodzę z buta, bo i tak na normalu tu się nie da zginąć i po wyczyszczeniu wszystkiego moim oczom ukazał się terminal do shakowania. Nie wzbudził moich podejrzeń, ot dziabnę go kabelkiem i spadam na rukanko z sexworkerem. Złoty bobie, kur fa tu nic nie działa. Zniknęła mi tekstura kabla i utknąłem. Napieprzam zirytowany każdy przycisk. NO TO PO SEKSIE MYŚLĘ. Niechcąco odpaliłem tryb fotograficzny i okazało się, że po prostu zawiodły mnie OCZNE WSZCZEPY. W rzeczywistości po prostu utknęła mi ręka w ścianie. Po wczytaniu ostatni raz sejwa wysraem się na misje poboczne i poszedłem robić wątek główny. Prosta sprawa, wejdź do klubu. SZKODA ŻE BRAMKARKA SIĘ ZGLITCHOWAŁA I STAŁA NIERUCHOMO WIĘC ZABIŁEM WSZYSTKICH DOOKOŁA I NIE CZEKAJĄC NA TELEPORTACJĘ ZOMO WYŁĄCZYŁEM GRĘ DEKADY. Wrócę za miesiąc albo dwa jak to będzie grywalne. Już teraz co chwilę robię zapis z obawy o wyebane do menu w najmniej oczekiwanym momencie. Pod tym względem ta gra jest wyjątkowa. Jeżeli mnie pamięć nie myli to oni się statusem golda pochwalili na początku października. CHYBA CO NAJWYŻEJ PUDEŁKA I TYCH KARTONOWYCH ŚMIECI. Mam nadzieję, że do następnej gry będą dołączone pocztówki z więzienia ich zarządu
  3. DamianGrecky odpowiedział(a) na Figaro odpowiedź w temacie w CD Projekt Red
    Czuję się przy tej grze jak bita codziennie przez męża kobieta. Niby drań, ale za każdym razem tłumaczę sobie, że bije, ale kocha. No i tu jest podobnie, bo kierwa klimat nie pozwala oderwać się od ekranu, a po chwili error i wywala do systemu. Myślisz sobie NO NIE TO BYŁ OSTATNI RAZ I SPRAWDZASZ W GOOGLE NAJBLIŻSZY LOMBARD a potem idziesz gotować makaron i ciągle z tyłu głowy Johnny Siverręka szepcze ci do ucha czułe słówka, że może jednak warto wrócić, przecież w końcu musi się udać. No i z michałkiem w ręku ciśniesz kolejne misje fabularne, tylko po to by przy wejściu w mapę przyebać ryjem w kolejny krytyczny error i hej. I to boli najbardziej. Bo z jednej strony wiesz, że obcujesz z czymś, co mogło lśnić, powodować perma wzwód i zapisać się złotymi głoskami w historii gejmingu, a z drugiej widzisz jak to wszystko spuszczono do kibla. Stworzono podwaliny, a potem ktoś przyszedł, rozpipował i kazał naprawić w tydzień. Typowa polska fuszerka, sklejenie wszystkiego na taśmę i ślinę z myślą, że HEHE NO U NAS W KRAJU PROWIZORKA TO ZAWSZE NAJDŁUŻEJ TRZYMA. No i nie, bo szwagier może zawiesić w łazience lustro na plastelinę, bo przecież nikt nie widzi, ale myśleć, że stulejki gejmingowe łykną 12 klatek I niby gram dalej, bo wersja na One X nie jest tą najgorszą, olewam te lecące momentami w mieście klatki, ale z każdą godziną złość rośnie, że ktoś to tak zdupczył. Ciekawi mnie, czy spuszczą teraz uniwersum do kibla po odratowaniu tego ulunga, czy jednak kiedyś zmyją plamę na honorze Cyberem 2078. Kurde no