-
Postów
6 159 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez ornit
-
Wróciłem z kina. Nie rozumiem zachwytów. Film słaby, rozciągnięty. Dla osób nieobeznanych z książką będzie równie niezrozumiały co ekranizacja Lyncha (która tak w nawiasie dzięki swoim dziwactwom była przynajmniej ciekawa ). Film mógłby być spokojnie o godzinę krótszy. Paul, Leto i Baron na plus. Reszta nie zapadła w pamięci.
-
No tylko, że niesprawiedliwie zestawiacie Bamco z Capcom. Na czas wydania ostatniej edycji SF5 wersja pudełkowa zawierała wszystkie dostępne postacie z DLC a w Tekkenie to jakaś kurwa porażka i cwelenie fanów białą kiełbasą z chrzanem.
-
Nie splatynowałem tego (jeszcze). Ostrzegam, że gra jest mocno zakręcona i tylko dla fanów lub ludzi, którzy otarli się o uniwersum Hokuto No Ken i wiedzą kto co i z kim (chociaż tu i tak zgotowali nam alternatywną historię).
-
Na Ps4 znikają itemy z sharowanego stasha. W offline..
-
Gry w których spędziliśmy/przegraliśmy najwięcej godzin
ornit odpowiedział(a) na ASX temat w Graczpospolita
Nie mam jak teraz sprawdzić bo nie kupuję już abonamentu ale gdybym spisał ilość dni spędzonych na wszystkich swoich postaciach w World of Warcraft, wyszłaby z tego niezła patologia. -
Przecież to Blizzard. Każda premiera tak ma, każdy dodatek. Nawet kurwa otwarcie wrót AQ w WoW Classic nie potrafili ogarnąć.
-
Ja pierdolę jaka ta gra jest zajebista. Dawno nie śledziłem fabuły z takim zainteresowaniem bez skipowania dialogów i cut-scenek. Gra mi się w to bardzo dobrze. Niby znowu Kamurocho, niby znowu biegamy po mieście i rozdajemy wpierdol, ale jest zupełnie inaczej.
-
Jako, że platynowanie to poważny biznes, muszę Cię zasmucić kolego. Platynkę w MK11 wbiłem 3 dni przed Tobą
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
ornit odpowiedział(a) na metalcoola temat w Graczpospolita
Jakbym w 97 roku w ogólniaku powiedział, że przeniosłem się na chwilę w przyszłość, w której zobaczyłem, że nie ma Secret Service, ŚGK i Gamblera, za to triumfy wśród gawiedzi święci CDA to bym został pobity jak starszy brat mojego kumpla, który przynosił do szkoły tą gazetę. -
TALES OF ARISE 60h na liczniku. Fabułę przechodziłem na poziomie trudności normal a resztę poleciałem na poziomie "story" (są 4: story, normal, moderate, hard). Gdybym nie oglądał filmików i nie czytał dialogów (które można skipować lub przyspieszać) zmieściłbym się w duużo krótszym czasie. Farmienia w grze nie ma dużo. Nawet jak na puchary typu "wykuj x liczbę broni/akcesoriów". Jest za to dużo contentu odblokowującego się po przejściu gry. Do tego dochodzi wędkowanie, które z początku irytuje, wydaje się frustrujące ale w gruncie rzeczy ma jakiś tam cel w grze. Backtracking wspomagany jest systemem teleportów, dzięki którym z dowolnego miejsca na mapie możemy się przenieść w większość lokacji na świecie (czasem tylko w dungeonach trzeba trochę pobiegać żeby dostać się na miejsce). Ogólnie platyna jest dosyć prosta (zwłaszcza jak mykniemy sobie wszystko na easy) i zarazem czasochłonna bo wymaga zaliczenia wszystkich atrakcji oferowanych przez grę na ok 95%. Ocena trudności platyny: 3.5/10
-
To komiksy na poziomie hentaja z człowiekiem-koniem
-
-
Ja czekam na przecenę D2 na PSN- 75%. Do tego czasu powinni ponaprawiać wszystkie błędy
-
Zgadzam się, że jest to ogromne ułatwienie ale moim zdaniem niszczy immersję. Można oczywiście z tego nie korzystać ale np ja jestem słabym człowiekiem
-
Właśnie przeszedłem grę. Na normalu zajęło mi to 43h (53lvl). Po 3/4 nie czytałem już dialogów ani nie oglądałem filmików bo nie dałem rady temu całemu patosowi wylewającemu się z gęb naszych bohaterów przy każdym dialogu. Rozmowy w tej grze ewidentnie pisała osoba nie mająca żadnych znajomych, rodziny ani przyjaciół bo wszystko wygląda jak przepisane z jakiegoś socjalnego poradnika dla hikikomori. Jeszcze pomęczę się żeby zrobić platynkę choć ten 100lvl wydaje mi się niedorzecznie wręcz pojebany. Sama gra jest ok ale tak jak napisałem, w pewnym momencie bardzo chciałem ją jak najszybciej zakończyć. Grałem po 1-3h dziennie. minusy: -podniosłe dialogi, w których przy każdej nadarzającej się ku temu okoliczności zapewniamy swoich towarzyszy o niegasnącej w nas przyjaźni. -wstawki anime wyglądające gorzej od renderów. No co jest kur...?!?!?! -nie wiem czy na hardzie tak jest ale można robić sejva w 98% miejscówek w każdym momencie kiedy się chce. Kiedyś tak grałem na PC. -podobnie z teleportami. Niemal z każdego miejsca można się w dowolnej chwili teleportować gdzie tylko zechcemy. -każdy dungeon to schemat: główny korytarz +opcjonalna (krótki korytarzyk+pokoik) odnoga ze skarbem. Żadnych udziwnień żebyśmy się przypadkiem nie zgubili. plusy: -dużo broni -jakaś tam customizacja wyglądu -walki są całkiem dobre choć niekiedy chaotyczne i mega powtarzalne. -fajny bajkowy klimat. Niektóre miejscówki są bardzo ładne.
-
Oficjalna reedycja Dissection z 2013 roku. Album Live ze Sztokholmu zarejestrowany w 2004. Ktoś wystawił to na Allegro za 199 zł nówkę w folii. Pamiętam, że kilka lat temu ta płyta leżała na tym serwisie dłuuuugi okres czasu a ja jej nie kupiłem i bardzo tego żałowałem. 199 PLN za reedycję? Jeśli ktoś orientuje się jak wygląda sprawa z wydawnictwami tego zespołu to wie jaki to obecnie biały kruk. Biografia Bathory, wydanie polskie. Dodruk (podobno 100 sztuk), który kosztował mnie ok 160 zł z paczkomatem. Mam też ostatni album Moniki Brodki z autografem ale kupiłem go wcześniej i zapodział się gdzieś pomiędzy albumami.
-
Kiedy kilka lat temu wprowadziła się do mnie kobita to nie miałem czasu ani ochoty na granie. Zawsze się gdzieś wyszło, do kina, na żarcie, spacer czy pobiegać (+ruchanie wieczorem). Teraz jestem sam i znowu gram.
-
Słabo to się prezentuje. Mi hype całkowicie opadł. Tą grę ciagnie z mułu jedynie licencja komiksów.
-
Preorder nowego albumu norweskiego Order, w skład którego wchodzą muzycy pradawnego składu Mayhem (Manheim i Messiah) oraz Cadaver https://www.shop-listenable.net/en/vynil-/11565-order-gospel-digipack-cd.html Pierwszy album mi się podobał, drugi też zapowiada się bardzo dobrze. Są trzy warianty do wyboru + CD. Za kolorowego winyla z wysyłką z FR płacimy 131 zł. A w przyszłym roku MOOOŻE dotrą z koncertami do PL. A tutaj fan UPA i KKK Famine z Peste Noire promuje swój nowy album. Udało mi się zamówić w preorderze winyla ale mi go jeszcze nie wysłał*. Typ nienawidzi Polaków więc pewnie poczekam *sam je wysyła żeby go nikt nie okradł.
-
Ja może też się źle wyraziłem. Do rzeczy, które kupuje wystarczy jakiś lichy sprzęt bo jakość nagrania to radiomagnetofon w lesie albo piwnicy. Jak ktoś lubi klasykę, jazz itp to niestety ale tak jak napisali poprzednicy, musi liczyć się z wydatkiem jeśli chce usłyszeć różnicę między winylem a CD. Do tego dochodzi cała masa innych czynników jak mastering, tłocznie, pogięte placki czy płyty, które trzeba umyć bo po wyjęciu z koperty są tak zasyfione, że strach kłaść je na talerzu. To zabawa jedynie dla hobbystów i kolekcjonerów. Ja jestem bardziej tym drugim.
-
A w BG2EE nie działa myk ze spacją? ten na pozostawienie zaimportowanych itemów.
-
Lubię się katować graniem na gołym Ps4 dlatego nie mogę się doczekać na powtórkę z Blighttown.
- 7 636 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- from software
- miyazaki
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dużo rzeczy z tego zbioru pamiętam, że wydało TM-Semic. Może kiedyś sobie kupię.
-
Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder's Revenge
ornit odpowiedział(a) na SebaSan1981 temat w Ogólne
W lore April była nikim, zawsze to żółwie ratowały jej dziennikarską dupę. Szkoda, że zamiast niej nie dali Splintera ale przecież mamy za to silną kobiecą postać Szkoda, że nie zrobili jej czarnej. Muszę im napisać na Twitterze. Wielu lewaków podłapie i zbierze się jakąś petycję.