
Treść opublikowana przez Frantik
-
własnie ukonczyłem...
Dishonored (PC) Gierka niemal 3 lata czekała na dokończenie i przy chyba trzecim podejściu w końcu pękła. Cóż mogę powiedzieć... Raczej nie do końca chwycił mnie jej cichy fenomen. Owszem - klimat, design, bardzo ciekawy styl graficzny. To wszystko tutaj robi robotę. Tym niemniej nie mogę wybaczyć jej potwornej powtarzalności kolejnych misji. Baza->płyniemy łódką z dziadkiem na miejsce->idziemy do celu i w jakikolwiek sposób rozprawiamy się z nim->wracamy do dziadka->powrót do bazy I tak w zasadzie przez całą grę. Drugi zarzut, to moim zdaniem lekko przegięte supermoce Corvo, szczególnie po ulepszeniach. Całość potrafi niestety momentami lekko nużyć. Na pochwalę zasługuje też niezłe AI oponentów. Fabułka jakaś tam jest, ale w sumie nie porywa - dość standardowa historyjka o zemście i zdradzie, a większość bohaterów nijak nie zapada w pamięć. Waham się między mocnym 6, a słabym 7/10. Niespecjalnie mam ochotę nabywać DLC, acz podobno są niezłe. W nadchodzącą dwójkę pewnie kiedyś zagram, acz jakoś jej nie wyczekuję.
-
Nowości serialowe
Po zobaczeniu tej zajawki zaczynam myśleć, że AMC ma chyba za dużo kasy. W każdym razie można już obejrzeć pierwszy odcinek tego czegoś.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
The Forest aka Las samobójców (2016) Horror z Natalie Dormer i niestety niewiele więcej dobrego ciekawego mogę o tym filmie powiedzieć. Kurde, no - dla mnie niestety słabizna. Cały horrorowy content opiera się na kilku oklepanych jump-scare'ach, atmosfera cienka, co boli tym bardziej z uwagi na ciekawy temat i miejscówkę czyli japoński las Aokigahara (choć tak naprawdę zdjęcia kręcono w Serbii). Całość jest niestety nudna, przewidywalna i totalnie bez polotu. Aktorstwo też tego nie ratuje - sama Natalie moim zdaniem wypadła troszkę wręcz irytująco, a reszty obsady w zasadzie się nie zauważa. Jeden z tych przypadków, gdy zwiastun jest o wiele lepszy od samego filmu.
-
Nioh
- Dragon Ball: Xenoverse 2
- Sezon 6 - Winds of Winter i dalej.
Teorie spoko, tym niemniej był to chyba najsłabszy odcinek z całego sezonu. Mam nadzieję, że na koniec coś dobrego się zadzieje, poza wiadomą bitwą rzecz jasna. Tu akurat wyczuwam miejsce na jakiś chamski cliffhanger- God of War
Od trzech lat czekałem na zapowiedź nextgenowego God of Wara na E3. I w końcu, jest. To, co zobaczyłem trochę mnie zaskoczyło - zamiast tradycyjnej, slasherowej sieki dostajemy slashera z naleciałościami z TLoU. Jak to wyjdzie? Mam wrażenie, że może być lepiej niż okej. Mechanika mimo wszystko potrzebowała odświeżenia. Biorę na premierę. Must have- South Park: The Fractured but Whole
Lepszego prezentu na Mikołaja mi w tym roku sprawić nie mogli- The Walking Dead - Telltale Games
- Prey
No to ten tego. Zapowiedzieli, jest więc wątek. Muszę przyznać, że zajawka wygląda klimatycznie. Trochę kojarzy mi się z Half-Life'em. A wstyd przyznać, oryginału jeszcze nie dane było mi ukończyć. Nawet nie wiem czy w to da się zagrać na nowszych Windowsach, acz w tego nowego Preya zapewne będzie się dało.- Quake Champions
Meeh, taki multi to nie dla mnie. Jeśli w ogóle będzie jakiś single, to pewnie szczątkowy, jak w Q3. Wyłączność na PC sugeruje mocne zacięcie e-sportowe.- Doom
Kupiłem, zagrałem, ukończyłem. na liczniku bite 20 godzin, w tym może ze 3 mecze w multi i dosłownie chwilka zabawy w snapmapie. I cóż, przede wszystkim nie mam sentymentu do klasycznych Doomów i grałem kompletnie bez żadnych oczekiwań, skuszony głównie bardzo pozytywnym feedbackiem z forumka. Dostałem kawał krwistego, mięsistego i staroszkolnego shootera w nowoczesnej oprawie. Owej "staroszkolności" trochę się obawiałem, jednak niepotrzebnie. To nie jest nowy Painkiller czy inny Serious Sam. Gracz nawykły do współczesnych strzelanek odnajdzie się tu raczej bez większego trudu, jeśli tylko potrafi przestawić się na ciągłe bycie w ruchu i odpowiednie dobieranie oręża do przeciwnika, bo wydaje mi się, że te dwie rzeczy są tu kluczowe. Śliczne finishery i mocarny soundtrack Tym niemniej nie widzę tu goty, mesjasza, czy jak to tam jeszcze zwać. Kawał porządnego strzelania, to i owszem. Tym niemniej ponad 8.5/10 bym nie dał. Może to przez brak sentymentu do marki. Typ multi zdecydowanie nie dla mnie, wolę R6: Siege, dubbing (w singlu) mi nie wadził, a wersja pcmr faktycznie lubi się wykrzaczyć do pulpitu. Z tego co zauważyłem - im dalej w grę, tym częściej.- Vampyr
Trailer nawet mnie zaintrygował. Klimat a'la Bloodborne motzno i to oczywiście się chwali. Tym niemniej boję się, że DontNod słabo umi w akcję - Remember Me był dla mnie w porywach przeciętny, a całość dobił przekombinowany i miałki system walki. Jestem ciekaw, jak tutaj rozłożą siły i środki pomiędzy fabułę, a gameplay. Już widać, że na graficzny majstersztyk raczej nie ma co liczyć - modele postaci wyglądają troszkę podobnie plastelinowo jak w Life is Strange, a i reszta nie zachwyca. Tym niemniej Vampyrek pojawił się na moim radarze i czekam, obserwuję.- Ostatnio widziałem/widziałam...
Zbiorczo machnę o dwóch filmach nadrobionych w tygodniu: Zjawa (2015) Był hype... i chyba było go aż za dużo. Owszem, film bardzo fajnie zrobiony, wizualnie piękny, głównie dzięki zdjęciom. Muzyka też nieźle podkreślała wydarzenia na ekranie i dodawała klimatu. Tym niemniej zabrakło mi tu efektu wow. Cała historia dosyć prosta, a zwroty akcji raczej łatwe do przewidzenia. Całość mogłaby też być nieco krótsza i mniej rozwleczona. Tym niemniej jestem w stanie dać 7,5/10, choć przyznam, że po całym tym szumie liczyłem na więcej. Zasłużony Oscar dla Leo - to, co wyczyniał na ekranie potrafiło budzić szczerą empatię. Spotlight (2015) Tu z kolei byłem przygotowany na zamulacz, a otoczka kontrowersji, która, jak mam wrażenie, wytworzyła się wokół tego filmu (bo to o skandalu pedofilskim w Kościele rzymskokatolickim, olaboga!), jest moim zdaniem przesadzona i niesłuszna. Ten wątek oczywiście jest, ale bardziej robi jedynie za tło. Danie główne to natomiast śledztwo dziennikarskie w tytułowym dziale poczytnej gazety i jak na film tego typu wszystko tu jest poprowadzone bardzo sprawnie. Z wszystkich oscarówek tego sezonu Spotlight okazało się dla mnie chyba najmilszym zaskoczeniem. Bardzo dobra gra trójki Ruffalo-McAdams-Keaton. Ode mnie 8/10.- TitanFall 2
- Call of Cthulhu
- Outcast - 2016 - Robert Kirkman - Cinemax
- HORROR
W 2. tak, w 3... Spoiler dla tych, którzy nie widzieli jedynki:- HORROR
Parę miesięcy temu w miarę pozytywnie zaskoczyło mnie Dark Was the Night z Kevinem Durandem w roli głównej. Pamiętam, że spodziewałem się crapa, opis na filmwebie nie zachęcał i tym bardziej się miło zdziwiłem. Jest klimat zaszczucia\zagrożenia w małym, odciętym od świata miasteczku pośród lasów, jest intrygująca tajemnica i gęsty klimat. Szkoda tylko, że moim zdaniem Tym niemniej naprawdę warto zobaczyć Lubię horrory tego typu. W sumie ze wszystkich "podgatunków" najmniej leżą mi chyba te o opętaniach\egzorcyzmach. W nich najbardziej wszystko wydaje mi się klepane zazwyczaj na jedno kopyto, choć ogólna większość horrorów niby też kopiuje sprawdzone schematy.- HORROR
Dla mnie w It Follows głównie robił właśnie ten oryginalny pomysł (w końcu coś nowego, co na pierwszy rzut oka nie jedzie na schematach) i klimat, do momentu w którym okazało się, że cała ta "klątwa" . Dodatkowo z tej blondyny w głównej roli całkiem niezła doopa, ale, wiadomo, to kwestia gustu. Dla mnie więc mocne 7/10. Eden Lake nie widziałem, ale skoro rzeczesz że takie dobre, to również dopisuję do listy- Deus Ex: Mankind Divided
- Nowości serialowe
News z rodzimego poletka: ponoć na przyszły rok kroi się reboot Miodowych lat http://aleseriale.pl/title,Miodowe-lata-Serial-prawdopodobnie-powroci-na-antene-juz-w-przyszlym-roku-Kto-dolaczy-do-obsady,wid,160040,wiadomosc.html?_ticrsn=3&ticaid=517277 Hmm, mam obawy, że będzie to odwalone na siłę, podobnie jak nowe sezony Świata według Kiepskich, choć je przestałem oglądać już dobrych parę lat temu.- Fotel do 1000zł
Kupiłem polecanego tu wcześniej przez kogoś Markusa z z Ikei (wersja czarna, skórzana) i jak na razie jestem niezwykle kontent Co prawda moszczę się na nim dopiero od wczoraj, ale już mogę powiedzieć, że jest o niebo wygodniejszy od mojej poprzedniej, plastikowej padaki. Początkowo miałem małe problemy z wyregulowaniem oparcia i wysokości pod siebie, ale już jest okej i teraz siedzę jak jakiś prezes Nawet po kilku godzinach siedzenia bez przerwy nie czuć żadnego dyskomfortu, tylko wygodną miękkość. Jeśli ktoś szuka sensownego fotela w pułapie poniżej 1000zł to chyba niczego lepszego obecnie nie znajdzie. Wiem, że dla wielu, w tym i dla mnie te 6-6,5 stówy to i tak może być sporo, ale to mebel na lata i moim zdaniem naprawdę nie warto cebulić na czymś, co posłuży nam przez dobre kilkanaście następnych lat, a przynajmniej ja tak planuję. Fotel jest naprawdę solidnie wykonany, aczkolwiek pamiętać należy, że za tym idzie jego masywność, wysokość i ciężar - z tego co widzę w całej konstrukcji plastikowe są jedynie kółka. Cała reszta to stal, skórzane obicia i "siatkowane" oparcie. Bydlak swoje waży, ale przynajmniej czuć, że to nie jakaś licha tandeta i tak być powinno.- Ostatnio widziałem/widziałam...
Big Short (2015) - Już na starcie przyznam, że niewiele rozumiałem z tego bankowo-ekonomicznego bełkotu, którym operuje się w filmie, a objaśnienia niektórych pojęć, które czasem pojawiały się na ekranie pomagały tylko trochę. Tym niemniej cała reszta, szczególnie pod kątem aktorsko realizacyjnym, bardzo mi się podobała. Na szczególne uznanie zasługują role Christiana Bale'a i Steve'a Carrella - klasa sama w sobie. W ucho wpadał również soundtrack. Ciężko mi jednak wystawić jakąś ocenę, tym niemniej warto zerknąć- Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Czy ja wiem czy nikt? Pamiętajmy, że przed nami jeszcze wielki turniej wszechświatów. Nie wiadomo, jakich zakapiorów tam mają, nie zapominając też o reszcie bogów zniszczenia. W każdym razie bardzo mnie ciekawi ten nowy arc. Niby będzie zły Goku, no cóż - jest tu parę opcji. Wątpię, że tak po prostu mu od(pipi)ało i nagle postanowił być zły. Ciekawsza jest teoria z kolczykiem jak do fuzji Kaioshinów, który ma na tym plakacie z wycieku. Może jakiś bad guy połączył się z Goku i przejął nad nim kontrolę, coś jak Super Buu z Gohanem? Wątpię, że to Goku z alternatywnej linii czasowej, który w dzieciństwie nie (pipi)nął się w łeb i w efekcie pozostał zły z zamiarem zniszczenia Ziemi - wtedy raczej nie czekałby aż do dorosłości, no i pewnie nie stałby się nawet w 1/4 tak silny, jak jest obecnie.