Skocz do zawartości

Josh

Użytkownicy
  • Postów

    4 796
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Treść opublikowana przez Josh

  1. To nie jest tylko porównanie jednej gry do drugiej. To porównanie, które pokazuje jakim ścierwem stało się całe Ubisoft.
  2. No przecież samo Ubi szykuje remake Sands of Time i pierwszego Splintera, więc chyba jednak nie aż takie ryzyko, żeby nie opłacało się w te gry inwestować. Problem w tym, że jakiś inny dev by się z tym tak nie pierdolił i max po kilku latach oba tytuły śmigałyby już na Steamie, PSN i na Microsoft Store, a Francuzi zanim to wypuszczą to zdążą w tym czasie wydalić kolejne 10 Assassynów i z 5 Far Cry'ów... to znaczy ok, już chyba nie zdążą.
  3. Też mi się czasem zdarza, a później czytam na głos swoje posty

    efwefwef.jpg

    1. suteq

      suteq

      Czyli jakby nie kręciła serialu to dalej by nie wiedziała 

    2. Wredny

      Wredny

      Ludzie dziś nie mogą pogodzić się z tym, że są zwyczajni, brzydcy, nijacy, więc na siłę szukają sobie jakichś łatek, które mogą sobie przyczepić, a które w ich mniemaniu zwiększają ich atrakcyjność - stąd te wszystkie atencyjne k#rwy z gatunku "gender fluid" albo inne "niebinarszcza", a czasem i jakiś autyzm sobie przyczepią, tudzież inne schorzenie, żeby w ten sposób "móc się identyfikować".
      Internet zrobił z ludzi jeszcze wiekszych debili, choć wydawało się to niemożliwe.

    3. Beelzeboss

      Beelzeboss

      powinieneś je przeczytac zanim nacisniesz "wyslij", to oszczedzisz nam tej przyjemnosci

  4. Przecież Capcom tak osrał pantalony, że specjalnie wprowadził do gry czarną bohaterkę
  5. Też jestem zdania, że Raymanowi, Fisherowi i Księciu będzie lepiej pod innym dachem. Szczerze to nawet gdyby Ubi wypuściło nową odsłonę takiego Splinter Cella, to bałbym się ile cweliozy by tam zamontowali i jak bardzo by ogłupili gameplay. W tej chwili najlepszą rzeczą jaką może zrobić Ubisoft jest dosłownie to, żeby zdechnąć i już wszystkich nie denerwować. Jak to jak? Sięgną po argument ostateczny: WINA GRACZY. Pieprzone homofoby i rasiści nie chcą grać w naszą dopracowaną do perfekcji gierkę z najlepszej możliwej serii, w której gameplay był w pocie czoła szlifowany od 2007 roku, a każda kolejna część przekraczała kolejne granice grywalności. Kurde, dziwne że ci sami rasiści i homofoby nie mieli problemu kupić TLoU2 albo Spider-mana
  6. Fajnie. A będzie można ogolić Ellie łeb?
  7. Wygląda na to, że nie będzie to zwykły, leniwy remasterek. Hell mode? Trochę krwi napłynęło mi do członka.
  8. Glen Schofield dał dupy, ale wygląda na to, że teraz dostaniemy prawdziwe Callisto Protocol.
  9. Trochę taki Crow Country vibe jeżeli chodzi o kamerę i strzelanko.
  10. Szkoda, że milion graczy nie oznacza, że milion osób kupiło tę grę. Spora część pewnie sprawdza Shadows w ramach Ubisoft+ i równie dobrze po godzinie może wyjebać ten tytuł z dysku. Mnie bardziej ciekawi czy na Steamie giereczka w peaku przebije Dragon Age.
  11. Josh

    Zakupy growe!

  12. Josh

    Cinema news

    Poprawka: nie dostaje, tylko sama sobie wybiera takie role. Rzadkie zdjęcie Any de Armas zapytanej czemu gra w takich ścierwach Ale w sumie kto z nas by się nie sprzedał za 30 milionów czy ile oni teraz zarabiają na tych filmach....
  13. Josh

    Cinema news

    Nie mam nic przeciwko takim bzdurom w fantastyce albo sci-fi jak np. Avengers, ale jeżeli film rozgrywa się w realnym świecie, rządzonym przez prawdziwe reguły, to jednak dla mnie już jest ciut za dużo. Wiadomo, że akcyjniaki na ogół są naciągane: bohaterzy kasujący całe tabuny wrogów, bez konieczności przeładowywania giwer, gdzie wybuch granatu z odległości pół metra powoduje u nich najwyżej siniaka, no ale gdzieś trzeba postawić granicę totalnego absurdu i nieoglądalności. Johna Wicka z tymi spinoffami spokojnie już teraz można wrzucić do tego samego worka co chociażby Szybkich i wściekłych czyli filmów tak głupich, że aż obrażających inteligencję widza. Pierwsza część była jeszcze w miarę zjadliwa, oglądało się dla raczej niespotykanej w filmach akcji choreografii przy użyciu broni palnej, no i w sumie na tym ta seria powinna się skończyć.
  14. Straszni ci Japończycy. Nie pozwalają asfaltom gnębić własnych obywateli, niszczyć własnego państwa i srać na zasady, które w nim obowiązują. Przecież to literalnie RASIZM.
  15. Razem możemy wszystko <3 

    spacer.png

    1. Il Brutto

      Il Brutto

      ci co kupili na forum powinni dostac nowa range "Frajer, cwel, konfident"

  16. Po genialnym DMC3 to było lekkie rozczarowanko, klimat mocno się rozmył, walka jako Nero stanowiła ukłon w stronę mniej wprawionych graczy, niesamowicie irytował recykling lokacji i bossów. Do końca życia będę zdania, że siódma generacja to był spory krok wstecz dla Japończyków, w zasadzie każda ich seria przeżywała wtedy kryzys: RE, Final Fantasy, MGS, Silent Hill i masa innych. Ale i tak się rzeźniczyło w DMC czwóreczkę. Special Edition ze swoim trybem turbo, możliwością grania jako Vergil, Lady i Trish i opcjonalnymi ciuszkami ładnie podkręciło gierkę i aż chciało się masterować wszystkie dostępne misje. No i zajebiste było Bloody Palace z systemem rankingowym.
  17. PPE coraz lepsze w nagłówki

     

    spacer.png

    1. Sven Froost

      Sven Froost

      Jeszcze zobaczy co bedzie dalej

  18. Przeciwnie: stało się coś dobrego. Nie wsparłeś chciwego korpo wypuszczającego leniwie i niedbale wykonane sraki, dając tym samym sygnał że jako gracz nie życzysz sobie podobnych produkcji w przyszłości. Może gdyby więcej ludzi było takich jak Ty, to zamiast Outlaws otrzymalibyśmy dobre jakieś Gwiezdne Wojny, a Assassiny skończyłyby się jakoś przy okazji Black Flag oszczędzając nam przykrego widoku dwumetrowego murzyna biegającego od jednego znaczka na mapie do drugiego i robiącego lachę koledze między bambusami. Może w jakiejś alternatywnej linii czasowej, gdzie świadomi, inteligentni i szanujący się gracze mają więcej do powiedzenia, gramy teraz w nowego Księcia Persji albo Splinter Cella
  19. Ja jebe, te ryje z wczesnego PS3, ta mimika, ten v-a. Serio za to płacicie?
  20. Tu już nawet nie chodzi o moje przekonania. Po prostu staram się zrozumieć logikę firmy na skraju upadku, której przyszłość zależy od jednej gry i doskonale zdaje sobie sprawę jak ludzie pochodzą do kwestii DEI i jak może im to utrudnić sprzedanie swojego produktu, a i tak zawzięcie forsuje te fanaberie. No to akurat trzeba im uczciwie przyznać: trzymają się swoich zasad do samego końca
  21. - bądź Ubisoftem, którego istnienie zależy od tego jak się sprzeda Assassin's Creed Shadows - przełóż premierę o kilka miesięcy, żeby dopieścić gierkę, aby broń boże nie doszło do wtopy - wypierdol 2 ciężarówki dolarów aby opłacić IGN, Kotaku i całą resztę pseudoportali o grach - wypierdol 4 ciężarówki dolarów na marketing - bądź świadkiem jak woke położyło twojego kolegę Bioware z ich ostatnią produkcją - bądź świadom jak takie wątki zadziałają na graczy, którzy są już zmęczeni wciskaniem wszędzie DEI - wysraj się w całości na japońską kulturę oraz zostaw w grze murzyna, motywy homo, transa i wszystkie cut-scenki jak się ze sobą obściskują
  22. Josh

    Silent Hill f

    Co nie? Ohyda. Ciekawe czy protagonistka będzie seksownie piszczeć "YAMEDE KUDASAI!" podczas wyrywania się z objęć potworów
  23. Scenki romansowania z Dragon Age Veilguard:
  24. Egzakli. Są checkpointy, ale nie ma save'ów pomiędzy. Teraz zwiększmy delikatnie poziom trudności poprzez streamowanie gierki z Plusa, gdzie chwilowa zawiecha internetu skutkuje wypierdoleniem z gry i zaczynaniem wszystkiego od nowa. Za pierwszym razem jak to robiłem, to doszedłem do 8 zadania (po około godzinie mordęgi, z czego 40 min. zeszło na czelendż z balistą), no i nie zgadniecie... net postanowił na chwilę zrobić sobie przerwę. No więc zacząłem od nowa i tym razem dobiłem do 10, ostatniego wyzwania i pod sam koniec jak już widziałem metę wyskoczyło mi info, że zaraz mnie znowu rozłączy z grą, bo megabity na sekundę się nie zgadzają Udało mi się jednak odpalić tryb super saiajyn ultra instinct i w tym samym momencie skończyłem zadanie. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał trzeci raz do tego podchodzić.
  25. Tylko raz skończyłem very hard, jakoś w okolicy premiery tej gry. Nie jest to DMD z DMC3, ale pamiętam że było kilka wkurzających momentów że aż miałem ochotę wyrwać sobie włosy z głowy. W jedynce też był ciężki, chociaż nie wiem czy bardziej mnie nie wkurzało Challenge of Gods - to ostatnie zadanie z lewitującą platformą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...