-
Postów
1 063 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez lukas_k96
-
Z jednej strony szkoda, że premiera opóźniona i to o tyle, ale z drugiej, jeśli potrzebują czasu to niech wydadzą grę dopracowaną. Gorzej, jeśli jednak i tak gra wyjdzie niedorobiona...
-
Do Spider-Mana mam sentyment z lat dziecięcych, kiedy oglądało się FOX Kids. Nigdy bardziej w temat się nie wgłębiałem, oprócz filmów, dlatego też wiedziałem mniej więcej o co chodzi, ale dokładnego lore świata nie znałem. Nic więc dziwnego, że informacje o produkcji grze w tym świecie przyjąłem z dużą radością, bo była to spora nisza. W końcu, nadrabiając growy backlog, zdecydowałem się na ogranie Człowieka Pająka. Bawiłem się bardzo dobrze. Kupiła mnie przede wszystkim mechanika poruszania się po mieście, bo buja się kozacko. Na początku za bardzo nie ogarniałem systemu poruszania, ale im dalej w las tym było lepiej i potem to już tak śmigałem, że masakra. Plus dla twórców, że system bujania wykonali perfekcyjnie, wszystko jest płynne, intuicyjne i dobrze wygląda. Sama fabuła głowy nie urywa - ot, fajna historia, bez jakichś większych zaskoczeń. Muszę jednak zaznaczyć, że o ile pierwsza jej część jest budowana z głową tak od więzienia mam wrażenie, że wszystko leci na łeb, na szyję i twórcy chcą upchnąć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Ogromny plus za dużą dawkę humoru. Sam system walki też został zrobiony bardzo dobrze. Walczy się miodnie, ogarniając pewne ruchy można bawić się znakomicie. Czasami jednak jest trudno i pewne fragmenty trzeba powtarzać. Miasto wykreowano w sposób idealny - dużo miejsc do pobujania, wiele różnorodnych miejscówek. Jest też co robić, bo zajęć dodatkowych mamy mnóstwo. Inna sprawa, że większość z nich to kopiuj-wklej i jest tego po prostu za dużo. Twórcy motywują nas do robienia tych rzeczy tym, że dzięki temu będziemy sobie mogli np. robić nowe kostiumy. Cóż, jeśli nas to nie interesuje to raczej szybko skupimy się jedynie na wątku głównym. Niepotrzebnie też - moim zdaniem - wrzucono kilka etapów skradankowych z Mary Jane i Milesem. W czasie gry spotykamy wielu bossów. Fajnie, że twórcy przygotowali szereg postaci, ale szkoda, że walka z nimi to praktycznie ten sam schemat. W efekcie praktycznie do wszystkich podchodzimy tak samo, nie ma żadnego kombinowania. Oprócz tego dochodzą też bolączki techniczne. Przede wszystkim mam tu na myśli to, że gram sobie przy polskim dubbingu, a słyszę wiele angielskich głosów w tle, których twórcy nie przetłumaczyli/nie usunęli. Dodam, że sam dubbing wypadł bardzo dobrze i mi się podobał, zwłaszcza sam Parker. Po ukończeniu podstawki, od razu wziąłem się za DLC. Pierwszy odcinek narobił mi mega smaka, postać Black Cat i wydarzenia z nią związane mocno mnie wciągnęły. Niestety, drugi i trzeci odcinek mocno przygasiły mój entuzjazm. Trudno nie odnieść wrażenia, że dodatek został sztucznie wydłużony kosztem misji, gdzie musieliśmy okładać szereg wrogów. Czasami wręcz było to już przegięcie, kiedy zasypywano nas falami wrogów. Ostatecznie jednak ukończyłem i sam dodatek oceniam na 7/10, natomiast podstawka to spokojnie 8, 8+/10. Czekam na drugą część. Jestem ciekawy, co zaproponują nam twórcy.
-
Plusy: - świetnie odwzorowany świat - bardzo dobry system bujania się po mieście - soczysty system walki - dobra fabuła - dużo aktywności pobocznych... Minusy: - ... które jednak są dość monotonne i jest ich za dużo - błędy w sferze dubbingu (dużo kwestii po angielsku, które nie zostały przetłumaczone) - fabuła jest nierówna i jej druga część za szybko gna do przodu - walki z bossami na jedno kopyto Ocena: 8/10 - nadrabiam growe zaległości. Miałem ochotę na grę z superbohaterem w roli głównej i zdecydowałem się na Spider-Mana. Bawiłem się bardzo dobrze - świetny klimat i bujanie po mieście, do tego soczysty system walki i duża dawka humoru. Gra ma swoje wady, przede wszystkim chodzi o zbyt dużą liczbę aktywności pobocznych, które są zrobione na jedno kopyto, ale i tak nie zmienia to dobrego odbioru gry. Czekam z niecierpliwością na drugą część. Plusy: - bardzo dobra postać Black Cat - pomysłowa fabuła, choć potem jest już mocno monotematycznie - praktycznie to samo, co w podstawce Minusy: - drugi i trzecia część dodatku mocno odbiega poziomem od pierwszego epizodu - twórcy czasami przegięli z liczbą wrogów Ocena: 7/10 - skończyłem DLC, pierwszy epizod narobił smaku na coś lepszego niż podstawka, ale dwa kolejne mój entuzjazm mocno przygasiły. Za dużo walk, przegięta czasami ilość wrogów, trochę historia za długa. Mam wrażenie, że na siłę ją przedłużali.
-
To był kolejny rok, w którym było mnóstwo planów i nie wszystkie udało się zrealizować. Mało grałem, bo życie prywatne mnie pochłonęło, więc udało mi się skończyć 12 gier. Warto jednak zaznaczyć, że wiele godzin (blisko setki chyba) spędziłem w Valhalli, której do tej pory jeszcze nie skończyłem. W tym roku ukończyłem (kolejność przechodzenia): 1. Cyberpunk 2077 - kupiłem preorder, grałem sporo, potem się odbiłem i dokończyłem dopiero w lutym. Cóż, po genialnym Wiedźminie spory zawód. Bugi i problemy techniczne skutecznie zniechęciły do grania. Sama fabuła, questy poboczne i postać Silverhanda na plus. 2. The Last of Us - do tej pory jakoś odkładałem jej przejście i to był spory błąd, bo bawiłem się bardzo dobrze. Poważna, dorosła historia z bardzo dobrym gameplayem. 3. The Last of Us: Left Behind - tu już sporo gorzej, trudno nie odnieść wrażenia, że trochę niepotrzebne to DLC. 4. Dishonored 2 - też się zawiodłem po bardzo dobrej jedynce. To nie jest zła gra, ale nie tak satysfakcjonująca i wciągająca jak pierwsza część. 5. The Dark Pictures: Man of Medan - chcieli zrobić coś ala Until Dawn, ale nie pykło. Fabuła naciągana, bez większych zaskoczeń. Nawet nie chciało im się zrobić polskich napisów. 6. Far Cry: Primal - spora odskocznia od normalnych części i coś, czego jeszcze nie było. Fajnie się grało. 7. Far Cry 5 - dużo sobie obiecywałem po tych zmianach i choć nie wypadły one źle to mnie jednak lepiej się grało w poprzednie części. Na plus na pewno klimat no i Joseph. 8. The Outer Worlds - fabuła bez zaskoczeń, questy poboczne słabe. Początek przyciąga do ekranu, a im dalej w las tym jest niestety gorzej. 9. Far Cry: New Dawn - słaby reskin piątki z dziwnymi rozwiązaniami typu levelowanie czy grindowanie. Same antagonistki kompletnie spartolone. 10. Sherlock Holmes: Zbrodnia i Kara - solidna, detektywistyczna przygodówka. Dla mnie był to powrót do dziecięcych czasów, gdy grało się w poprzednie części Holmesa. 11. Yes, Your Grace - lubię gry, które mają wybory i których skutki musimy ponosić. Niestety, z upływem czasu nasze wybory nie mają już takiego efektu, jakiego się spodziewaliśmy. Sama fabuła też toczy się w jednym kierunku, brakuje jakichś rozgałęzień. 12. Mafia II: Definitive Edition - odświeżyłem sobie dwójkę, którą ukończyłem jakieś 10 lat temu i nic już z niej nie pamiętałem. Gra się bardzo fajnie, tym bardziej teraz, kiedy jest jest unowocześniona. DLC sobie odpuściłem, bo to słabizna.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
lukas_k96 odpowiedział(a) na metalcoola temat w Graczpospolita
Bez wątpienia to już upadek CD-Action, które do tej pory znaliśmy. Szkoda, że tak się to potoczyło, ale cóż, nieuniknione... Dziwi mnie taki model wydawania, nie za bardzo sobie wyobrażam nawarstwienie 30-40 recenzji. Poza nimi co? Zapowiedzi, które zaraz mogą być nieaktualne? Nadzieja dla nich w publicystyce, ale czy ona aż tak zachęci do kupna to nie sądzę. -
Fabio Cannavaro był w Warszawie, spotkał się z Kuleszą i jest mocnym kandydatem na fotel selekcjonera. Nie jestem przekonany, co do niego... Owszem, z kariery piłkarskiej ogromny autorytet, ale czy to czas na eksperymenty w takim momencie? Włoch miał sukcesy w Chinach, ale na poziomie reprezentacyjnym niesprawdzony kompletnie. Poza tym nie sądzę, żeby idealnie znał wszystkich naszych graczy. Kulesza niby mówi, że jeszcze nic nie wiadomo, ale coś musi być mocno na rzeczy, skoro doszło do spotkania.
-
Mam nadzieję, że jego rezygnacja nie jest też spowodowana tym, że nagle wzrosły jego szanse na objęcie naszej kadry. Trzeba jednak przyznać, że cała sytuacja mocno komiczna.
-
The Evil Within - do tej pory w swojej przygodzie growej nie miałem zbyt wiele styczności z survival horrorem. Zainstalowałem, początek mnie wciągnął, ale później jakoś już się męczyłem i szczerze mówiąc zostawiłem grę na szóstym rozdziale bodajże. Sama gra jest bardzo surowa i trudna technicznie, więc może to też miało wpływ, że jednak teraz trudno się w niej odnaleźć. No nic, może jeszcze spróbuję kiedyś. Sunset Overdrive - słyszałem wiele dobrego o tej grze, włączyłem, pograłem trochę i wyłączyłem. O ile stylistyka jest fajna tak cała reszta po prostu do mnie nie trafia. Szkoda....
-
Co mnie denerwuje? Na pewno backtracking i sztuczne wydłużanie gry. Nienawidzę, gdy twórcy mnie zmuszają, że np. muszę grindować, aby rozpocząć ostatnią misję czy też po raz enty odwiedzać te same lokacje (najlepszy przykład ostatnich lat - Greedfall). Nie lubię też sztucznego śrubowania poziomu trudności.
-
Z tego co pamiętam to na pewno seria Gothic (jedynka z Playa, dwójka i dodatek z CD-Action, a potem jeszcze sobie kupiłem takie wydanie w ramach Platynowej Kolekcji). Na PS3 kupiłem trzy części Uncharted, ale z racji, że ich nie przeszedłem, a zaopatrzyłem się w PS4 to kupiłem remaster. Powtórzyły się też części GTA. Ogólnie jednak nie mam konieczności i potrzeby podwójnego kupowania gier.
-
Właśnie dlatego nie odejdzie, bo to marka napędza sprzedaż.
-
Kwestia gustu, mi też Black Flag nie przypadł do gustu, głównie przez bitwy morskie i konieczność ciągłego pływania. O dziwo np. w Odyssey mi to już tak nie przeszkadzało.
-
Plusy: - wciągająca fabuła - dobrze zarysowane postacie, na czele z Vito i Joe - satysfakcjonujące strzelanie - świetny klimat zimy na początku - soundtrack, na czele z Let It Snow Minusy: - duże i puste miasto - ucięte zakończenie, na które nie mamy żadnego wpływu - czasami rozłożenie checkpointów - szkoda, że gra jest tak liniowa - bolączki techniczne Ocena: 8/10 - choć ograłem wersję Definitive Edition to nie skupiam się tu na samym wykonaniu remastera, a bardziej na samej grze. Ukończyłem ją jakieś 10 lat temu i szczerze mówiąc, to niewiele z niej pamiętałem. Czas spędzony z Mafią II oceniam bardzo pozytywnie. Gra ma znakomity klimat, dobrą fabułę, choć trzeba przyznać, że czasami pewne misje niepotrzebnie są wydłużane. Mam niedosyt po zakończeniu, szkoda, że nie dano nam opcji wyboru zakończenia. Gra jest ogólnie bardzo liniowa. Sam gameplay cieszy, strzelanie jest soczyste, łatwo tu zginąć. Twórcom należą się też duże brawa za stworzoną zimę - niewątpliwie początek gry zapada w pamięć, zwłaszcza jak słyszymy Let It Snow. Aż się prosiło, żeby większą część gry osadzić właśnie w tym klimacie. Przede mną jeszcze DLC, na temat których słyszałem wiele niepochlebnych opinii. Zweryfikuję je już jednak w przyszłym roku. Generalnie polecam, tym bardziej, że gra została teraz podkręcona w remasterze i oprócz jakichś bolączek technicznych typu wczytywane tekstury czy chwilowe spadki klatek to nie ma się do czego przyczepić. To kawał porządnej, gangsterskiej historii.
-
Już od 5 jej nie ma, więc nie jest to nowość akurat w tej części
-
Plusy: - dobra, detektywistyczna przygodówka - ciekawe sprawy, motyw dedukcji i poszlak - wybory moralne (niby nic wielkiego, ale jednak dodaje pewnego smaczku) - angielski klimat, dobrze oddany Holmes - możliwość pominięcia minigierek i zagadek Minusy: - problemy techniczne - gra nie ma fabuły, to zbiór luźnych spraw - czasami przydałaby się jakaś podpowiedź, bo można się zaciąć - niektóre minigierki zupełnie niepotrzebne Ocena: 7/10 - za dzieciaka zagrywałem się w pierwsze części Sherlocka Holmesa i choć daleko w nich nie zachodziłem to jednak mam bardzo pozytywne wspomnienia. Miałem ochotę na taką grę, więc zdecydowałem się nadrobić kolejną pozycję z backlogu. To generalnie dobra gra, choć brakuje tutaj jakiejś fabularnej głębi - to jedynie zbiór luźnych, pojedynczych spraw. Gra się dobrze, natomiast czasami mam wrażenie, że twórcy chcieli wprowadzić nowości i przekombinowali. Chodzi mi tutaj o czasami nachalne nagromadzenie minigierek np. otwierania drzwi, sejfu itd., ale na szczęście można je chociaż pominąć. Do tego te systemy intuicji, wyobraźni... No wolałbym jednak bez tych super mocy. W każdym razie sprawy są ciekawe, nie zawsze wszystko jest oczywiste i możliwość dedukowania, kombinowania jest fajna i wciąga. Same wybory moralne to też nic wielkiego, ale jednak czasami się człowiek zastanowi, co tu zrobić. Plusy: - ciekawy pomysł na rozgrywkę - oryginalna stylistyka - dużo wyborów moralnych... Minusy: - ... ale część z nich nie ma niestety odniesienia w rozgrywce - krótka - kwestia polskiej lokalizacji - jest trochę problemów z nią - mechanika rozgrywki mogłaby być bardziej przystępna Ocena: 6/10 - grę poznałem z YouTube`a i bardzo chciałem zagrać, natomiast nie za pełną cenę. Była promocja na Steam, zdecydowałem się i no z jednej strony było fajnie, ale z drugiej nieco się zawiodłem. Gra miała mega potencjał, dużo wyborów moralnych, ciekawa fabuła, ale niestety nie wszystko poszło tak, jak trzeba. Bo tak naprawdę to pod koniec gry już nie ma znaczenia czy dbamy o swoich poddanych czy nie, czy spełniamy ich zachcianki czy wręcz przeciwnie, bo oprócz spadku poparcia, którego w tym momencie i tak mamy dużo to nic się nie dzieje. Brakuje też większych rozgałęzień fabularnych, natomiast to pewnie wymagałoby większej ilości pracy, co przy tak małym zespole byłoby problematyczne. Na plus cała oprawa audiowizualna, natomiast sama mechanika gry mogłaby być bardziej intuicyjna i prostsza dla graczy.
-
Ty był gol sezonu, a kilka godzin wcześniej poznaliśmy chyba dzbana roku. Mowa o Saszy Baliciu, który jako rezerwowy wpadł na boisko i z plaskacza uderzył Luisa Machado. Mam nadzieję, że dostanie solidne zawieszenie za to zachowanie.
-
Od kilku tygodni, a pewnie już nawet miesięcy, męczę AC: Valhalla, która jest baaaaardzo rozwleczoną grą. Oprócz tego mam rozgrzebane The Evil Within (choć nie wiem czy jednak gry nie porzucę, bo po kilku chapterach się odbiłem i jakoś ciężko mi wrócić), rozwiązuje sobie również sprawy w Sherlock Holmes: Zbrodnia i Kara. Szkoda, że tak mało czasu, a czasami chęci, żeby grać tyle, co za dzieciaka No i robiłem karierę w Football Manager 2021, ale chyba czas już przesiąść się na nową część.
-
Jeśli lubicie gry Obsidian, dobrze bawiliście się np. przy New Vegas to tutaj też miło spędzicie kilka godzin. Słowo klucz to kilka, bo jednak RPG na 12 godzin to chyba coś nie tak. Z jednej strony fabuła niczym nie zaskakuje, questy poboczne też, ale dzięki różnym opcjom rozwiązania zadań gra przyciąga do ekranu. Na plus także rozwój postaci ala system z Fallouta. Jeśli jesteście wrażliwi na błędy techniczne, glitche i słabą oprawę audiowizualną to nie podchodźcie, bo gra was odrzuci już po kilkudziesięciu minutach. Ciekawy jestem drugiej części. Oby twórcy poprawili to, co szwankowało w jedynce (bardziej angażująca fabuła, bo pokazali, że umieją + sensowne poboczne), niczego nie popsuli i powinno być dobrze. Bo raczej tego, że technicznie będzie perfekt to bym nie oczekiwał.
-
Tak jak wspomniałem w temacie piątki, nadrabiam backlog, a że planuję się wziąć niedługo za szóstkę to chciałem domknąć stare części. Trudno nie odnieść wrażenia, że Ubisoft stwierdził, że chce jak najmniejszym kosztem wydoić graczy. Był dobry punkt zaczepienia, była jakaś nowość, ale to wszystko zostało koncertowo spartolone. Fabuła? Nuda. Antagonistki? Szkoda gadać. Z jednej strony mamy dramat, rzeczywistość ponuklearną, a mimo to mamy jakieś głupoty, post-apo w stylu Fortnite. Do tego jeszcze konieczność grindowania, żeby ruszyć z fabułą. Mapa to bezczelny reskin tej z piątki, w nieco zmienionej formie. Do tego dochodzi to, o czym wyżej pisze @LukeSpidey. Konieczność grindowania, rozbudowywania broni, zbierania części itd. to mocne zaprzeczenie dotychczasowej formuły serii. O ile jeszcze w AC to pasuje, tak tutaj... No po prostu nie. Oby jak najmniej takiego podejścia wydawców.
-
Dark Pictures: Anthology (Supermassive, Bandai)
lukas_k96 odpowiedział(a) na dr skrzynia temat w Ogólne
Udało mi się ukończyć Man of Medan. Generalnie widzę bardzo duże podobieństwo do Until Dawn, natomiast to zupełnie inne gry. Na pewno na plus duża nieliniowość, bo jednak nasze wybory mają duże znaczenie dla fabuły. Inna sprawa, że jest ona mocno naciągnięta i brakuje jakiegoś twistu. Generalnie gra jakoś wybitnie nie straszy, natomiast można śmiało powiedzieć, że angażuje. Szkoda, że zabrakło polskiej wersji. Niedługo sprawdzę jak twórcy podeszli do pozostałych dwóch części. -
Nadrabiam backlog i jedną z pozycji była właśnie piąta część Far Cry. Nie bawiłem się źle, choć muszę przyznać, że spodziewałem się więcej. Takie klimaty kupowałem, takie mnie rajcowały i generalnie pod kątem wykreowanego świata, twórcy dali radę. Mamy trochę nowości w porównaniu do poprzednich części (brak wież, eksploracja w celu odkrycia zadań czy miejsc, coś ala szukanie skarbów), zupełnie inaczej jest również toczona rozgrywka. Fabuła jak fabuła, z jednej strony jakoś zbytnio nie wciąga, choć sam zamysł gry był fajny, natomiast też nie nudzi. Joseph super jako nasz przeciwnik - do Vaasa jednak startu nie ma, natomiast Pagana z czwórki przebija z palcem w .... Najbardziej irytowały mnie te fale wrogów, które cały czas nas atakowały, aż mi się przypomniały czasy dwójki. Podsumowując - jest dobrze, ale mogło być lepiej. Mi już nieco seria się przejadła, dlatego też być może tę część nieco zbyt krytycznie oceniam. Dla osoby, która od piątki zaczyna, może to być bardzo dobra gra.
-
W ostatnich miesiącach ukończyłem trzy tytuły, żeby nie wydłużać tematu to pozwoliłem sobie wrażenia pozostawić w spoilerze
-
Krytykujecie i jedziecie po tej edycji, ale czy oprócz typowych bugów i glitchy te trzy części da się w ogóle ukończyć? Pytam, bo pewien youtuber ma problem z przejściem San Andres, bo pod koniec go crashuje po pewnej scence i zastanawiam się czy to jednostkowy przypadek czy też po prostu gry się nie da ukończyć na ten moment.
-
Origins jest fajnie skondensowane, Odyssey jest bardziej rozwleczona, ale nadrabia fabułą, klimatem i ogólną otoczką. Valhalla jest już zbyt mocno rozciągnięta i trochę nudzi, chyba, że lubisz klimaty wikingów to wtedy możesz się jeszcze bardziej wkręcić. Ogólnie większy przeskok jest między Origins - Odyssey, niż Odyssey-Valhallą.
-
Super informacja - brak spolszczenia odepchnął mnie od grania, więc teraz bardzo chętnie się skuszę. Zobaczymy, czy zachwyty zasłużone