Treść opublikowana przez lukas_k96
-
Cyberpunk 2077
Na PC właśnie wjechał nowy patch, fajnie, że mnie z gry wywaliło z powodu tego wiekopomnego wydarzenia... Do ściągnięcia 4 GB.
-
The Next Mass Effect
Z jednej strony chciałbym dostać kolejnego, epickiego Mass Effecta, z drugiej strony mocno boję się, że nie sprostają oczekiwaniom i będzie srogi zawód... Ale nic, poczekamy, zobaczymy.
-
Cyberpunk 2077
Pograłem więcej, mam już w sumie 16 godzin gry za sobą. Robię dużo misji pobocznych, kontraktów itd. Bawię się bardzo dobrze, ale w gwoli ścisłości po swoich wcześniejszych postach: bugi już się pojawiły Mowa tutaj o lewitujących wrogach, przenikaniu przez ściany, dziwnym ragdollu, do tego czasami doczytujące się tekstury, podwójne audio oraz fakt, że w polskim dubbingu wlatują z du.. kwestie z angielskiego dubbingu. Do tego okazjonalne klatki spadek. Można narzekać, ale jednak gra robi mocno i zachęca, żeby przymknąć oko/zacisnąć zęby i grać dalej. Fabuła rozkręca się wolno, ale potem jak nabiera tempa to o ja cię panie Dzisiaj wolne to pograłem sporo, ale już trzeba iść spać, bo o 8 do pracy, nie zmienia to jednak faktu, że już myślę, co będę robił dalej w grze. Dawno tak nie miałem, chyba od czasów GTA V, Wiedźmina 3 czy RDR 2 żadna produkcja mnie tak nie wkręciła.
-
Cyberpunk 2077
No na ten moment nic, też jestem zdziwiony, ale pozytywnie. Raz myślałem, że coś się spierniczyło jak zaczął mi się dialog skipować, ale później się ogarnąłem, że za skradanie i za przewijanie dialogów służy ten sam przycisk, więc podczas dialogu chciałem ukucnąć, a sobie przewijałem gadkę Pewnie później coś się trafi...
-
Cyberpunk 2077
Udało mi się pograć ze dwie godziny w nocy, przeszedłem wstęp i muszę przyznać, że gra się bardzo fajnie, na ten moment żadnego buga nie doświadczyłem. Pod kątem graficznym - mój gamingowy laptop przy nowych produkcjach już tak nie wyrabia, więc na granie w ultra i z wodotryskami to mogę zapomnieć, ale mimo tego wszystko wygląda bardzo fajnie, czasami spadną klatki, ale da się przeżyć Tu jest tyle do roboty, złapałem się na tym, że przez 15-20 minut oglądałem telewizję albo czytałem strony w internecie Polski dubbing daje radę, nawet bardzo.
-
Cyberpunk 2077
Dobra, coś się ruszyło, miałem preload ściągnięty, teraz ściąga jeszcze około 6 GB plików, czyli pewnie ten patch. Początkowo 200 kb/s, potem ruszyło z pełną prędkością moją łącza, teraz znowu 200... Chyba się w nocy nie pogra.
-
Cyberpunk 2077
Haha, Steam zrobił właśnie tango down... To pograne
-
Cyberpunk 2077
Bez sensu, skoro dali preload to mogli też dać już patcha do ściągnięcia. Czyli o 1 nie pogram
-
Cyberpunk 2077
No ja dzisiaj w nocy ściągałem preload ze Steama, też prawie 60 GB, ale znowu mi pokazuje, że tak jakby gra wymagała aktualizacji, ale nie można jej wymusić, bo nic się nie dzieje i tak się odkłada cały czas o kolejne pięć minut.
-
Cyberpunk 2077
Czyli co, preload zawierał już tego patcha czy dopiero wypuszczą go po 1 czasu polskiego?
-
Cyberpunk 2077
Nie wiem czy można to traktować jako minigierki, ale gdzieś mi mignęła informacja, że są wyścigi oraz walki na pięści. Czy to wszystko, okaże się już niebawem.
-
Cyfrowe zakupy growe!
-
Zakupy growe!
-
Assassin’s Creed: Origins
Wszyscy naparzają teraz w Valhallę, ja nadrabiam zaległości i kilka tygodni temu skończyłem Origins, więc postanowiłem naskrobać kilka zdań Przede wszystkim na plus, że twórcy postanowili kompletnie zmienić strukturę serii, która po prostu w takiej formie jak do tej pory nie miała już racji bytu. Odniosło to bardzo pozytywny skutek, bo AC jako gra open world z elementami RPG sprawdziła się znakomicie. Duża w tym zasługa świetnie odwzorowanego Egiptu, mamy tutaj pustynie, oazy, miasta, piramidy... No wielokrotnie łapałem się na tym, że przystawałem i podziwiałem widoki. Bardzo przypadł mi do gustu główny bohater, którego polubiłem chyba podobnie jak Ezio. Bardzo dobrze wykreowana postać, z jasno nakreśloną motywacją, z którym można się zżyć. Sama historia jest bardzo dobra, muszę przyznać, że kilka razy mocno się zaskoczyłem, choć nadal uważam, że wszystko działo się... hmmm... zbyt szybko? Może to dziwny zarzut, ale wydaje mi się, że główna fabuła dość szybko zleciała, a my w ekspresowym tempie rozprawiamy się ze wszystkimi wrogami. Dużo narzekania było na misje poboczne. O ile w poprzednich częściach nie chciało mi się ich robić to tutaj praktycznie zrobiłem wszystkie. I szczerze? OK, jest sztampowo, ale kilka było fajnie opakowanych fabularnie i powiem szczerze, że po komentarzach spodziewałem się, że znużenie szybko mnie dopadnie, a tutaj było wręcz odwrotnie. Może dlatego, że właśnie spodobał mi się klimat, bohater... W każdym razie na ten element narzekać nie będę. Co innego z resztą aktywności. Wszystko fajnie, ale w pewnym momencie zawalenie mapy znacznikami, czyszczenie obozów i fortów itd. mocno nudzi. Sporo świeżości, tak jak wspomniałem na początku, przyniosły elementy RPG. OK, nie jest to pełnoprawny przedstawiciel tego gatunku, ale połączenie wyszło całkiem fajne. Nie doświadczyłem grindu, ponieważ tak jak mówiłem, robiłem sporo poboczniaków, więc zawsze miałem zdecydowanie większy level niż ten, preferowany przez grę przy misjach fabularnych. Samo dbanie i zdobywanie ekwipunku też nie męczyło. Dobra, czas na minusy: oprócz wspomnianego spamowania znacznikami mocno wkurzały mnie też sekwencje z Animusem. Od czasu zakończenia historii Desmonda nie rozumiem, czemu Ubisoft na siłę pcha tak nudny element do gry. Kompletnie wybija mnie to z gry i denerwuje, bo muszę robić coś, co kompletnie mnie nudzi i irytuje. Gdyby jeszcze dało się to pominąć to OK, a tak to... Słabo. Oprócz tego jeszcze wiadomo, błędy techniczne, bugi, glitche, czasami irytował mnie też nasz koń, który miał problem z wejściem w dane miejsce, blokował się itd. Reasumując bawiłem się bardzo dobrze i mogę śmiało polecić tę odsłonę wszystkim tym, którzy poczuli już znużenie starą formułą. To również dobra odsłona dla nowych graczy, którzy serię poznają już praktycznie w nowej odsłonie. Z czystym sumieniem mogę dać 8+/10. Na koniec słówko o dwóch DLC: pierwsze, czyli The Hidden Ones mi się podobało, natomiast nie było niczym odkrywczym, zarówno pod kątem gameplayu, jak i samej fabuły. Tyle jedynie, że poznaliśmy dalsze losy naszego bractwa (8/10). Drugie podobało mi się zdecydowanie mniej, ale to pewnie dlatego, że średnio podobają mi się mitologiczne klimaty, zwłaszcza egipskie, bo tych kompletnie nie ogarniam. Do tego irytowały mnie walki z bossami, może nie mam cierpliwości, może nie mam skilla, może miałem złe podejście, ale walka przy wykorzystaniu normalnego miecza i łuku była piekielnie trudna i wielokrotnie siarczyście przeklinałem (weźcie pod uwagę, że do Soulsów nigdy nie podchodziłem, bo wiem, że po kilku zgonach bym coś rozwalił ). Chociaż trzeba przyznać, że twórcy nad tym DLC popracowali, mieli dobry pomysł i w sumie jak ktoś lubi mitologię to ma ogromną gratkę. Ja wystawiam siódemeczkę.
-
Cyberpunk 2077
Obejrzałem trailer, dawać już tę grę, bo hype znów wrócił
-
Project 007
Łooo, mega wiadomość, ale szkoda, że na razie bez konkretów.
- Assassin's Creed Valhalla
-
Watch Dogs Legion
Można się tego było spodziewać. Ciężko zrobić dobrą historię, jeśli nie mamy określonych bohaterów.
-
Cyberpunk 2077
Pierdzielnie o szopenie. To niech puszczą gotowe wersje, a te "niedopracowane" później.
-
Cyberpunk 2077
Żenada z tymi premierami... Mam w co grać, ale mocno zastanawiałem się nad pierwszym od lat zakupem gry day one. Jak tak dalej pójdzie to w grudniu też tego nie puszczą.
-
własnie ukonczyłem...
W ostatnim czasie ukończyłem kilka gier. Z racji na to, że post jest trochę długi to wrzucam w spoiler ;)
-
Konsolowa Tęcza
Alpha Protocol to kasztan pod względem technicznym, ale sama fabuła, możliwość wyborów i ich wpływ na rozgrywkę, przygotowanie do misji itd. to bardzo wysoki poziom.
-
Właśnie zacząłem...
Dokładnie, wziąłem się za Odyssey tuż po Origins - tak, wiem, powienienem sobie zrobić przerwę, ale chciałem jak najszybciej zaległości przed Valhallą nadrobić - i muszę przyznać, że choć pomysł rozgrywki jest taki sam to dzięki kilku zmianom ta gra mega wciąga. Przede wszystkim lepiej wykonane zadania poboczne, do tego lepszy system walki + umiejętności specjalne, wciągająca fabuła (akurat w Origins też tak było tylko miałem wrażenie, że za szybko wszystko się tam to dzieje) no i ja osobiście bardziej kupuję klimat Grecji niż Egiptu. Na minus jedynie dla mnie zwiększona mapa + konieczność pływania statkiem i bitew morskich, bo tego niestety nie lubię w tej serii.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Trzeba przyznać, że polecieli grubo z tą Bethesdą. Bardzo dobry ruch marketingowy przed startem nowej generacji. Nie mówiąc już oczywiście o ofercie "gierkowej". Zobaczymy co będą tworzyć w przyszłości.
- Ghost Recon: Wildlands