Dobra został mi ostatni Boss do pokonania. Ogólnie giereczka na dobre 9. Wciąga, daje satysfakcję z wygranej i wygląda obłędnie. Na minus łatwi bossowie i chamskie drogi do nich. Dużo czasu schodzi żeby do nich dotrzeć, a często ginalem po drodze. Najtrudniejszy według mnie meaneater, reszta łatwa, a ostatni bossowie z krain to jakiś żart. Tylko że w oryginale poziom trudności podbijał klatkarz, więc i walki musiały być trudniejsze. Trochę nie rozumiem ludzi którzy piszą że Demons jest najlepszy z serii, dla mnie trojeczka o wiele lepsza, ale co kto lubi.