Treść opublikowana przez mario10
-
The Last of Us Part I
A zdarza się Wam, że podczas filmików przerywnikowych czy na początku gry jest ekran z oknem, że ekran lekko miga?
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No niestety ale sony tak teraz działa, wypluwają kolejne remastery, remakea a na horyzoncie gier brak. Dobrze, że mam zaległości bo mam co ogrywać na bieżąco, a jeszcze wracam do niektórych tytułów. Tak samo jest z abo wywalanie exów z abo jest dla mnie jakimś absurdem. Co mnie to obchodzi, że chcą wydać lepszą wersję horizona? To zostawcie w abo tą, która była, jak ktoś będzie chciał ograć w lepszej jakości to ogra, ale jak nie chce to powinna być ta gra dalej w abo. Tak samo nie rozumiem, że nie można ulepszyć gry, którą się ma w abonamencie. HZD powinien zostać i jak chcę to daję 10$ i gram w lepszą wersję w końcu za abonament też płacę. Teraz na psn jest HZD za 169zł gra, która w pudełku kosztowała nie wiem 39zł, ale teraz lepiej ją usunąć z abo i podnieść cenę. Jak kiedyś byłem mega fanem sony tak teraz co pokazują w tej generacji to nieśmieszny żart i co raz bardziej mnie zniechęcają. A ostatnie kwiatki z pro w tych cenach, gdzie dają mi "wybór" czy chcę napęd czy nie, czy teraz "błąd" z reklamami w nowym dashu. Traktują swoich klientów jak opóźnionych, ale tak działa korpo i raczej lepiej nie będzie. Widzę jednak zmianę w graczach. Część młodszych ziomków olała abonament, olała kupno pro, ps5 poszła na olx i poszli w PC. Ja zawsze pad, kanapa, telewizor i ogień. Oni też tak grali,a teraz zmieniają na pc bo lepsza jakość, dużo tańsze gry, mody itd. A jak mają kupić półgeneracyjny produkt to wolą dołożyć kilka stówek i kupić kompa. Ale czy to coś zmieni? Nie wiem. Mają w d... graczy, którzy zostawiają u nich kasę. Ale strzał w pysk by im dobrze zrobił ale nie ma kto im tego wypłacić bo realnej konkurencji brak.
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Do Dead Spacea mam sentyment więc pewnie ogram w najbliższym czasie
-
The Last of Us Part I
Odpaliłem wczoraj i powiem szczerze, że ładnie to zrobili. Oczywiście chciałem tylko sprawdzić ale usłyszałem intro gitarowe i już po wszystkim przejdę po raz kolejny
-
własnie ukonczyłem...
Skończyłem Lies of P i są rzeczy, które bardzo mi się podobały, a są takie, które zdecydowanie mniej. Przede wszystkim fajna jest historia. Udało się twórcom w ciekawy sposób przenieść Pinokia do gry, świat gry jest mroczny i choć nie przepadam za takimi klimatami bardzo mi się podobało. Widać, że twórcy inspirowali się mocno grami from jak choćby z Sekiro mechaniczna ręka czy cały system odwiedzania stargazerów (ognisk) i hotelu Krat w celu poprawy oręża i innych elementów. Co mi się bardzo podobało to świat gry. W tym sensie, że lokacje nie są jakoś mocno rozbudowane i nie trzeba się zastanawiać gdzie iść, gdzie się było, a gdzie nie. Eksploracja jest przyjemna, a w tych miejscach, które odwiedzamy najczęściej coś ciekawego znajdujemy lub trafiamy na opcjonalnego bossa. A dodatkowo jak przechodzimy do danej lokacji to postać jest na takim poziomie rozwoju, że powinniśmy sobie poradzić. Przypadł mi do gustu jeszcze system broni. Można większość broni dowolnie rozkładać i łączyć ze sobą poszczególne elementy co daje nowe możliwości walki. Nie mogłem przez długi czas ogarnąć perfekcyjnego parowania. I później zwykłych przeciwników po prostu blokowałem bo później zadawanymi obrażeniami odzyskiwałem zdrowie, a perfekcyjne parowanie praktykowałem na bossach z różnym efektem Jednak co mi trochę przeszkadza to zbyt duża inspiracja Dark Souls. Pasek staminy jest u nas widoczny, ale u wroga już nie, przez co trudniej jest planować akcję gdyż bossowie czasem wyprowadzają wręcz kosmiczną ilość ataków nie łapiąc "zadyszki". I tutaj też mam ale do bossów. Mam wrażenie, że część walk wygrałem nie umiejętnościami, ale trochę szczęściem. Bo np do potwora z bagien podchodziłem z 15 razy i przez większość podejść boss atakował jak w szale wieloma seriami i atakami specjalnymi, aż tu nagle podejście, w którym atakował podstawowymi atakami i łatwiej go było pokonać. Podobnie miałem z walką z królikami, wszyscy członkowie spoko, ale najstarszy wyprowadzał cios za ciosem zbijając szybko pasek staminy to były chyba najtrudniejsze walki. Ale walki z bossami czasem były frustrujące. Kolejna rzecz to kamera dokładanie tak samo jak w Dark Souls. Jak boss zagonił mnie gdzieś do końca areny to kamera szalała i nie szło walczyć, a nie raz nawet nie dało się uciec przyciśnięty do ściany. Grałem pod zręczność,a jednak lepszym pomysłem jest siła. Dużo fajnych broni, w tym specjalnych od Alidoro, są ciężkimi mieczami i w ogóle ich nie używałem. Reasumując bardo dobra gra, dla mnie za dużo nawiązań do DS, ale grało mi się bardzo fajnie w Pinokia i może kiedyś jeszcze wrócę się pobawić i może jakieś NG machnę.
-
Lies of P
Skończyłem Lies of P i są rzeczy, które bardzo mi się podobały, a są takie, które zdecydowanie mniej. Przede wszystkim fajna jest historia. Udało się twórcom w ciekawy sposób przenieść Pinokia do gry, świat gry jest mroczny i choć nie przepadam za takimi klimatami bardzo mi się podobało. Widać, że twórcy inspirowali się mocno grami from jak choćby z Sekiro mechaniczna ręka czy cały system odwiedzania stargazerów (ognisk) i hotelu Krat w celu poprawy oręża i innych elementów. Co mi się bardzo podobało to świat gry. W tym sensie, że lokacje nie są jakoś mocno rozbudowane i nie trzeba się zastanawiać gdzie iść, gdzie się było, a gdzie nie. Eksploracja jest przyjemna, a w tych miejscach, które odwiedzamy najczęściej coś ciekawego znajdujemy lub trafiamy na opcjonalnego bossa. A dodatkowo jak przechodzimy do danej lokacji to postać jest na takim poziomie rozwoju, że powinniśmy sobie poradzić. Przypadł mi do gustu jeszcze system broni. Można większość broni dowolnie rozkładać i łączyć ze sobą poszczególne elementy co daje nowe możliwości walki. Nie mogłem przez długi czas ogarnąć perfekcyjnego parowania. I później zwykłych przeciwników po prostu blokowałem bo później zadawanymi obrażeniami odzyskiwałem zdrowie, a perfekcyjne parowanie praktykowałem na bossach z różnym efektem Jednak co mi trochę przeszkadza to zbyt duża inspiracja Dark Souls. Pasek staminy jest u nas widoczny, ale u wroga już nie, przez co trudniej jest planować akcję gdyż bossowie czasem wyprowadzają wręcz kosmiczną ilość ataków nie łapiąc "zadyszki". I tutaj też mam ale do bossów. Mam wrażenie, że część walk wygrałem nie umiejętnościami, ale trochę szczęściem. Bo np do potwora z bagien podchodziłem z 15 razy i przez większość podejść boss atakował jak w szale wieloma seriami i atakami specjalnymi, aż tu nagle podejście, w którym atakował podstawowymi atakami i łatwiej go było pokonać. Podobnie miałem z walką z królikami, wszyscy członkowie spoko, ale najstarszy wyprowadzał cios za ciosem zbijając szybko pasek staminy to były chyba najtrudniejsze walki. Ale walki z bossami czasem były frustrujące. Kolejna rzecz to kamera dokładanie tak samo jak w Dark Souls. Jak boss zagonił mnie gdzieś do końca areny to kamera szalała i nie szło walczyć, a nie raz nawet nie dało się uciec przyciśnięty do ściany. Grałem pod zręczność,a jednak lepszym pomysłem jest siła. Dużo fajnych broni, w tym specjalnych od Alidoro, są ciężkimi mieczami i w ogóle ich nie używałem. Reasumując bardo dobra gra, dla mnie za dużo nawiązań do DS, ale grało mi się bardzo fajnie w Pinokia i może kiedyś jeszcze wrócę się pobawić i może jakieś NG machnę.
-
Lies of P
Tak wyczaiłem, że je odbijam i dostaje obrażenia. No trochę się z nią męczyłem. Kolejny Simon Manus padł chyba za drugim razem, a dziś zacząłem tą bezimienną marionetkę. Ale chyba dwa podejścia tylko i koniec bo mało czasu coś na granie
-
Death Stranding 2 On The Beach
Czekam mocno na tego sztosika
-
Lies of P
Ależ mnie wku... ta Laxiasa kopletna. Pierwsza faza spoko, ale w drugiej dostaje jakiegoś wścieku i leje mnie jak leszcza.
-
Ghost of Yōtei
Oj tam takie było tempo gry, a całą grę zjeździłem konno ciesząc się widokami i wyłapując misje dodatkowe
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Panowie, a tego pięknego szarego Dual Sensa można gdzieś dostać osobno?
-
Ghost of Yōtei
Akurat ścinanie bambusów było dla mnie spoko, ale już liski po jakimś czasie nużyły i niektóre te dodatkowe aktywności mogliby ograniczyć, ale cała reszta dla mnie miodzio.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Jak myślałem o pro i byłoby te 3500zł z napędem to pewnie bym się nie zastanawiał nawet, ale jednak te powiedzmy 600zł więcej to wyjdzie prawie dwukrotność bazowej konsoli na premierę. Nie są to jakieś duże pieniądze, ale jednak sporo. Mam kilku znajomych co jeszcze siedzą na ps4/ps4pro i oni się cieszą bo używkę ps5 wyrwią w dobrych pieniądzach.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Osobiście nie mam presji i na razie czekam, u mnie znajomi wszyscy się wycofali z zakupu, ale jeden się już wyrwał więc przypuszczam, że zaraz pójdzie fala Ludzie ponarzekali na cenę, powieszali psy na sony, a teraz kurz opadł i sprzedaż będzie odpowiednia.
-
Horizon: Zero Dawn
Za remaster remastera mogę to przemyśleć
-
Horizon: Zero Dawn
Miałem kiedyś kupioną z dodatkiem ale sprzedałem kumplowi za parę złotych bo miałem w extra, a jak to się skończyło to wiadomo Prędzej czy później na pewno wrócę do odświeżonej wersji.
-
Horizon: Zero Dawn
No cóż w takim razie się wróci do Aloyki za 3 lata jak będzie w jakiejś promce. Dziękuję sony
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Kurde chciałem wrócić do szczurów, a tu Dead Space, a na którego miałem ochotę i jeszcze part 1 więc trzeba będzie dwie części od razu ograć. No nie ma tego czasu, nie ma
-
Ghost of Yōtei
Znów będzie jatka z całą otoczką tej aktorki ehh w każdej grze coś musi być
-
Horizon: Zero Dawn
Jak się będzie dało podbić zwykłą wersję na ps4 to klasa bo kosztuje to teraz w pudełku 30zł , ale na psn edycja kompletna 170zł
-
Ghost of Yōtei
Będzie dobrze myślę. Zmienia się bohater i trochę ekwipunek ale jak dowiozą to co dostarczył Jin będzie elegancko.
-
Horizon: Zero Dawn
Wywalili chyba podstawkę z extra jakiś czas temu więc nie mam żeby zrobić upgrejt za 10$
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Dobrze, że nie czekałem bo szkoda snu. Fajnie, że remaster HZD za 10$ pewnie opłacę i ogram kolejny raz. GoY dla mnie wygląda dokładnie jak GoT, szkoda, że Jina nie będzie ale nowa bohaterka może być spoko, ale wygląda po prostu na powtórkę z GoT ja jestem zadowolony Jak TLOU part 1 wpadnie do plusa to miodzio bo czekałem na promkę. Ogólnie szału nie ma.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
No jak ktoś jest chętny do zakupu to jednak chyba pilnować w nocy
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
No wiesz ale to już czepiania się. Wyraźnie Ci napisałem z czym mam problem, a z czym nie. Pierwszy telewizor plazmowy kupiłem z sony za chyba 3 krotność wypłaty i byłem mega zadowolony po kilku latach go sprzedałem i kolega korzystał jeszcze długi czas. Kupę lat byłem fanem sony, pewnie jeszcze coś bym na strychu od nich znalazł. Teraz omijam, naciąłem się na dwa tv, innych sprzętach, wsparciu technicznym więc sam już nie kupię i nikomu nie polecam po prostu mam z nimi kiepskie doświadczenia, a to że ktoś ma zupełnie zdanie to ma do tego prawo. A tak jak wpisałem wcześniej konsole mi się sprawdzają więc na nie nie narzekam. Jak ktoś jest zadowolony i Ty też super bo każdy producent sprzętu ma swoich wielbicieli i takich, których zaufanie stracili. No ale to nie temat o tym