Mam wrażenie, że następuje lub już nastąpiła zmiana pokolenia graczy. Ja mam kilka takich gier, które w pewnym momencie mnie nudziły ale i tak je dokończyłem bo tak po prostu mam, jak zaczynam to kończę, ale już mój syn ma zupełnie inne podejście on jak się zapali do jakiejś gry to gra, ale jak się nią znudzi to idzie w kąt albo usuwa z dysku. Nie ma sentymentu tutaj żadnego czy przywiązania mimo, że za swoje gry najczęściej płaci ze swojego kieszonkowego nie ma problemu z porzucaniem rozpoczętych gier.