-
Postów
3 801 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez mario10
-
Podpowiedzi jest za dużo, ale akurat gadanie Mimira o różnych historiach mi się podobało
-
Widzę zęba ale fakt te ikony forumowe powinny być na samej górze.
-
Dzięki za radę bo właśnie u mnie wczoraj cały czas jak by się chciał połączyć z serwerem i po 2-3 podejściach odpuściłem bo doszedłem do wniosku, że jednak wymaga neta.
-
Nie mogłem odpalić gry. Jak wskoczyło mi główne tło to jak przyciskam x jest wpisywanie się i na tym się zawieszało. Nie przeskakiwało do menu z wyborem gry tylko zawieszało się na "Signing" i koniec. Tak Malwany sa spoko, że mają dwa żywioły ale mnie mega irytuje to ładowanie strzału w dynamicznej walce jest to utrudnienie. Powiem Ci, że nie pamiętam jak się nazywała ta snajperka, ale sprawdzę jak wrócę do domu
-
Ale granie w Borderlandsa jest miodne co chwilę znajduję fajową giwerę, ale co mnie wkurza to non stop mam snajperki z ładowaniem strzału. Znalazłem mega legendarną snajperkę DMG ponad 900 ale strzał ma taki opadający i ciężko nią trafić, ale jak na poziom, w którym jestem to ma mega obrażenia. Jednak teraz lecę na Athene i bawię się przednie. Gram Flakiem i idę w drzewko Master i Skag jako pet. Rozpierduchę robię na całego momentami jak się mój pet rozświetli to nie wiem co się dzieje Wczoraj wtopa na całego. Ja z pracy wcześniej wróciłem dzieci w szkole plus zajęcia dodatkowe. Miałem ze 3-4 godziny od dłuższego czasu żeby pograć i co dupa. Miałem awarię internetu w mieszkaniu i nie pograłem nic
-
Tak ogólnie już chodzą bardzo ranio. Podobnie HZD
-
Tym większy wstyd, że nie ma tego w plusie
-
Widzę, że Hisense i Tcl co raz bardziej się rozpychają na rynku tv.
-
Miałem psx również Resident Evil i Resident Evil to były cudne gry. Później ps2, a ps3 nie miałem w ogóle bo wówczas siedziałem na X360. Potem ps4 i teraz ps5. Sony dostarczyło mi wiele cudownych gier, ale ostatni okres jest najsłabszy. Na szczęście mam spore zaległości plus lubię wracać do gier więc mam w co grać
-
Trzeba przetrwać początek bo jednak prowadzenie fabuły jest mocno niespieszne, sama gra ma takie samo tempo więc do tego trzeba się przyzwyczaić. Ale jak Ci dwa razy nie siadło to może być ciężko. Ja wsiąknąłem po samym początku i prolog mnie kupił
-
Powróciłem do dwóch dla mnie bardzo udanych gier. Pierwsza to Kena Bridge of Spirits. Grałem już w nią kiedyś i po prostu ją uwielbiam. To z piękną baśniową grafiką. Nie każdemu taka stylistyka się podoba, ale mnie bardzo i to jedna z lepiej wyglądających gier na ps5. Historia jest dość lekka i bardzo przyjemna, którą po prostu miło się odkrywa wraz z postępami w grze. Za to co jest mocną stroną gry to walka. Na początku myślałem, że to będzie lekka i bezproblemowa gierka, a mocno się pomyliłem. Walka potrafi być wymagająca i wbrew cukierkowej grafice może dać popalić. Sam w niektórych walkach z bossami musiałem się nieźle postarać. System walki jest fajnie zaprojektowany i daje dużo frajdy. Jest łuk, który z odkrywamy z czasem, jest system parowania ciosów. Fajnie też się współpracuje z rotami, które nie tylko są pomocne w walce, ale także pomagają nam w prostych zagadkach środowiskowych przemieszczając np. kamienie abyśmy mogli się gdzieś wspiąć. Pełnią też pewną funkcję w likwidacji skażenia obszarów i przywrócenia go do naturalnej postaci. Poza tym fajnie się eksploruje świat gry choć eksploracja to dużo powiedziane ale szukanie ukrytych elementów sprawia przyjemność, a czasówki w przeklętych skrzyniach są wymagające. Kena to świetna, wciągająca przygoda okraszona fajną historią świetnymi walkami i ma coś w sobie co po prostu wywołuje uśmiech na twarzy i ogromną przyjemność z grania. Chce się do niej co jakiś czas wracać. Druga gra to ograna jedno po drugim A plaque tale innocence i A plague tale requiem. Uwielbiam te gry. Bardzo długo się zabierałem do tego tytułu jak i do Keny, ale zaskoczenie było ogromne jak dobra to jest gra. Co mnie urzekło to przede wszystkim historia opowiedziana w grze. Początek to poznanie głównych bohaterów czyli Amici i jej brata Hugo choć ich relacja na początku nie jest dość zażyła to wraz z wydarzeniami w grze następuje zmiana relacji. Podoba mi się umiejscowienie w średniowiecznej Francji i fajne manewrowanie kontrastami od sielskich, wiejskich scenerii po pełne ulice trupów ludzi dotkniętych zarazą. Robi to wrażenie i potęguje klimat gry. Przy czym trzeba zaznaczyć, że pod kątem graficznym Requiem jest ładniejszy jako następca. Opowieść o skazie i jej nosicielu jest na prawdę dobrze napisana i przedstawiona w grze. Sposób prowadzenia historii bardzo mi się podoba cały czas miałem chęć poznawania co będzie dalej, skąd się wzięła zaraza, co będzie dalej z bohaterami, jakie tajemnice jeszcze odkryję. A bohaterowie to bardzo mocna strona gry. Amicia i Hugo to takie postaci, które się po prostu pamięta bo są wyraziste. Ale w obu częściach tych postaci jest więcej w Innocence jest Wielki Inkwizytor czy Nicolas, a w Requiem jest Arnaud, Sophia, czy nawiedzone małżeństwo hrabiów. Fabuła jest ciekawa i opowiedziana w sposób interesujący. Kolejna rzecz to walka. Są podstawy alchemii gdzie wytwarzamy podstawowe rodzaje amunicji do procy dzięki,którym możemy rozpalać ogniska, gasić je, przywoływać szczury. Proca to główny oręż i pomoc w przemierzaniu nieprzystępnych regionów w naszej podróży. O jednym bohaterze zapomniałem. Mianowicie szczury. Kombinowanie jak ominąć czy przepłoszyć hordy szczurów to główne zadanie i można powiedzieć, że system walki nie jest specjalnie skomplikowany ale mi się bardzo podobał i czasem omijanie wrogów, a czasem gaszenie im pochodni i obserwowanie jak zjadają go szczury dawało sporo frajdy i sam nie raz zostałem przez nie zjedzony. A plague tale to gry dla mnie świetne. Bardzo ciekawa i angażująca historia, świetne postacie, bardzo dobra muzyki potęgująca mroczne lokacje lub podkreślająca piękną scenerię, udana eksploracja, zagadki, walka. Wszystko mi tutaj zagrało i jestem nią zachwycony i na pewno jeszcze wrócę. Zarówno Kena jak i A plague tale to gry wyjątkowe. Dają wiele radości z ich przechodzenia, a jednocześnie są to tytuły na około 20-25 godzin co jest plusem i można je śmiało ograć jeśli jest się zmęczonym dużymi, wielogodzinnymi tytułami. Polecam i oby więcej takich perełek wychodziło.
-
No niestety dla mnie nic, ogólnie wolałbym żeby dali opcję najtańszego abo bez gier tylko do grania online bo to co wrzucają to szkoda nawet do biblioteki czasem wrzucać.
-
Ja bardzo lubię w grach takie wątki jak archeologia, poszukiwacze skarbów i obie gry fajnie to wplatają, ale może masz rację, że Uncharted jest w lżejszym klimacie przedstawiona, a nie w formule walki o przetrwanie jak u Lary. Tak czy inaczej zagrałbym w kolejne części
-
Myślę, że dwie części pod rząd bym przyjął bez problemu bo na prawdę bardzo dobrze je wspominam. W trzeciej części już była powtarzalność plus klimat, który mi mało siadł i jeśli już bym wrócił to tylko do tych dwóch pierwszych części.
-
Jednak Uncharted postawiłbym wyżej nad TR. Stare części bardzo fajne, ale na przykład w 4 bardzo lubię historię piracką no i akcja za akcją. Natomiast 2 części TR świetne, trzecią już przemęczyłem bo nie za bardzo mnie historia pochłonęła, ale też wszystko praktycznie widziałem w tych wcześniejszych dwóch częściach. Ale to jest świetna seria więc jak wyjdzie kolejna gierka pod szyldem Lary to na pewno ogram
-
Podobała mi się pierwsza część co rozgrywała się na Yamatai i Rise to dla mnie zdecydowanie najlepsze części. Tą trzecią też tak już później zmęczyłem i jak dla mnie najsłabsza część.
-
Właśnie gdzieś mi się przewinęło, że pada trzeba ładować jakimś konkretnym prądem bo może nie naładować w pełni. Ale jak każda działa to sobie coś zamówią bo to dla mnie wygodna wersja ładowania.
-
Panowie temat chyba był kiedyś ale nie mogę znaleźć. Ładowałem cały czas dualsensea ładowarką z telefonu, ale ładowarka w podróży zaginęła i bym kupił nową do ładowania pada czy słuchawek. Może być dowolna usb -c czy musi być jakiś konkretna bo mają różne parametry W i V?
-
Może faktycznie siądę i popróbuję różnych bohaterów
-
Ja lubię korzystać ze snajperek i pistoletów choć moim problemem jest to, że właśnie giwerami ta gra stoi i co chwilę mi wpada coś w ręce fajnego, a nie można być we wszystkich broniach kozakiem.
-
Wy jesteście wymiatacze panowie. Ja to jestem niedzielny gracz w Borderlandsa przy Was Nie wiem jakoś mi syrena średnio siadła, może kwestia buildu. W dwójce też grałem Zero i ta postać mi mega pasowała.
-
Tak rozumiem. Masz natrzaskane godzin ale czekam już na czwartą część ciekawe co ciekawego pokażą.
-
Ten Flak mnie nadal kusi i chyba nim machnę przejście bo z tego co pamiętam nie skończyłem Dzięki za podpowiedź
-
Mam do dokończenia szczury i mam ochotę wrócić do fajnej strzelanki. Mam za sobą przejście Amarą i jednak syrena to jednak nie jest do końca moja bajka. Chyba Flakiem zacząłem ale nie skończyłem wtedy i najprawdopodobniej do niego wrócę niedługo, ale korci jeszcze Zane do sprawdzenia. Ktoś nim grał? Jak wrażenia?
-
Ja przy swoich przejściach jakoś w ogóle nie szedłem w znaki, ale jest powód żeby zrobić kolejne przejście