
Treść opublikowana przez SebaSan1981
-
Far Cry 6
Grało mi się na PS4 bardzo dobrze choć oczy zaczynały piec po kilku godzinach gameplayu. Nie wiem czemu, czy przez ostrą grafikę czy klatkarz. Tak czy siak, powtórzył bym przygodę na PS5 w 60fps bo karaibski klimat podszedł mi idealnie.
- Elden Ring
-
Bleach
Moja kobieta ogląda i jest zachwycona! Też myślałem o tym anime ale powiedziała abym najpierw obejrzał pierwszą serię bo inaczej nie będę wiedział o co chodzi w obecnej. Czyli ten sam motyw co w DragonBall.
-
Snow*Runner
Tak, jedyne co potrafi irytować w SR to duże kamienie lub konary drzew, które "stunują" pojazd i jebane zapadają się pod ziemię gdy wrzucimy wsteczny bieg
-
Snow*Runner
Taak, dla mnie osobiście to najlepsza, najwspanialsza gra ever! Podobny feeling miałem kiedyś jedynie co do Skyrima, który nadal jest w topce mojego ranku gier i regularnie do niego wracam. Od czasu do czasu coś innego odwróci chwilowo moją uwagę ale jazda po błocie i zadupiach to i tak najlepszy rodzaj growego doznania. Wiem że piszę teraz jak jakiś pieprzony fanboj ale z całego serca uwielbiam SR i czekam na kolejne sezony, czym to nas twórcy jeszcze zaskoczą.
-
Control 2
Dali by więcej customizacji bohatera/ki, może jakiś tryb co-op. No i niech poprawią mapę w nowej grze bo pierwszym Control ten aspekt wołał o pomstę do nieba.
- Elden Ring
-
Schorzenia po trzydziestce
Z krostkami to nie wiem ale pojawiły mi się jakiś czas temu na głowie takie małe dwa znamiona, pypy wielkości 3mm, jakby pieprzyki ale nie do końca. Machnął bym na nie ręką ale zdarza mi się zacinać o nie gdy golę głowę na łyso. A wtedy jucha leje się sakramencko Moja narzeczona mówi że Jej to nie przeszkadza ale można to laserem usunąć i w sumie ma rację. Zwykła wizyta przez NHS nie ma jednak sensu bo już próbowałem i pozostaje jedynie prywatny zabieg. Jak się wkurzę to jeszcze sobie laserem opierdolę zarost pod nosem bo wąsów organicznie nienawidzę i już będzie całkiem spoko.
-
Energy Drinki
Rzadko pijam energetyki ale dziś w pracy na nocce mnie naszło i wziąłem sobie takie coś: No i jest toto bardzo smaczne, słodkie fhui i dobrze kopie. Być może dlatego że energole pijam raz na pół roku a mój organizm nie jest struty nadużywaniem cukrów prostych i innych substancji pobudzających. Sama puszeczka ma ciekawą grafikę, zdecydowanie przyciągającą wzrok. Jeśli miałbym jakoś oceniać walory smakowe w porównaniu z innymi tego typu napojami to dałbym mocne 9/10.
-
Właśnie zacząłem...
Zacząłem dziś rano God of War z 2018 bo kręci mnie Ragnarok ale wolałem najpierw ograć poprzednią część aby ogarnąć fabułę. No i gierka baaardzo mi się podoba. Szkoda mi tylko Młodego że na początku tak często jest gnojony przez ojca.
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Taak.. pukanie elfek w burdelu w lepszej grafice też będzie mile widziane haha
- Elden Ring
-
Elden Ring
Aby do platyny zebrać wszystkie legendarne bronie (na pierwszym przejściu dwie pominąłem), odblokować wszystkie zakończenia czyli w sumie trzy razy NG+ przy czym ostatni to już aby sobie na luzaku biegać, zbierać czaszki, jarzębiny dla Strugi i radośnie szlachtować wszystko po drodze. Podeszła mi ta gierka bardzo i nadal bawi, tym bardziej gdy teraz można komuś pomóc.
-
Elden Ring
Grając ostatnio w co-opie ze znajomym, który dopiero zaczął przygodę, zauważyłem że guardian boss na koniku (ten na początku gry, po wyjsciu z "samouczka" był jakoś podejrzanie wytrzymały na obrażenia. Mi osobiście nie mógł prawie nic zrobić bo w końcu 365lvl robi swoje. Ale dmg jakie mu zadawałem było podejrzanie mały. I to mnie lekko zdziwiło. Czy aby nie przeskalowało bossa ze względu na różnicę poziomów miedzy mną a Johnem, moim ziomkiem? Bo jak ciacham innych bossów to większość z nich pada na kilka machnieć mieczem.
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Mnie strasznie cieszy ten update dla PS5 za miesiąc bo dłubię dalej w Wieśka w sypialni na PS4 ale bolą mnie oczy od tych 30fps (az dziwne ze kiedyś to nie przeszkadzało). Nie mogę się doczekać łojenia utopców i wiwern w lepszych okolicznościach graficznych
-
Właśnie porzuciłem...
Yakuza Like a Dragon. Porzuciłem bo zamuliło mnie strasznie kilka pierwszych godzin gameplayu. Chwilę chodzenia - cutscenka - chwilę mordobicia - kolejna cutscenka - przebiegnę kilkanaście metrów - cutscenka. Gra ślimaczy się strasznie, zmęczyła mnie już na samym początku. O ile jestem odporny na gry ze slow pacingiem to tutaj jakoś nie mogę tego zdzierżyć. Być może później akcja się rozkręci ale na chwilę obecną tytuł z hukiem wyleciał z dysku.
-
Snow*Runner
Na Alasce są dwie mapy, na których konieczne są oponki z łańcuchami bo drogi tam są nachylone pod kątem i pojazdy bez łańcuchów po prostu ześlizgują się na pobocze. Tak jest na mapie Zatoka Pedro. Na mapie Rzeka Górska jest lodowy podjazd o dużym nachyleniu gdzie nie przejedzie nic co ma inne opony niż z łańcuchami (chyba żeby orać po poboczu ryzykując wywrotkę). Ogólnie polecam zrobić większość Michigan, troszkę zadań początkowych u ruskich aby sobie conieco odblokować levelów (oraz tym samym pojazdów i ulepszeń) na Alaskę bo niektóre zadania tam są naprawdę wymagające. Nie jest to poziom trudności jak na mapie Rozpadlina lub Zimnogórsk ale plasuje się tuż za nimi. Z autek nowych de-elcekowych polecam gorąco Tatrę, ma duży bak, dodatkowo zestaw naprawczy i paliwo i defaultowo opony do jazdy po błotku. Ryczy paskudnie jak stary Jelcz ale w terenie radzi sobie równie dobrze jak legedarny Azov.
-
God of War: Ragnarok
W HZD Alojka wyjaśniała podczas jednej z rozmów że "straciła większość sprzętu", zatem przynajmniej połowicznie jest uzadadnione zdobywanie nowego sprzętu. Konieczności wbijania skilli już nie wyjaśniono choć względem jedynki nie było ich już tak dużo. Ciekaw jestem jak w Ragnaroku wybrną w tym aspekcie, jakieś zdarzenie lub konwersacja będą mile widziane.
-
Wrzuć screena
Wczoraj z niewiadomych powodów przyśniło mi się granie w Days Gone, w śnie reperowałem motor i zbierałem itemki w jakiejś piwnicy a na zewnątrz biegały zombie. No i dzięki temu wróciła mi chęć dokończenia tej spaniałej gierki ale już na PS5. Sęk w tym że nie wiem czy daleko zajadę na tak wyglądającym moturze, chyba więcej będę naginał z buta.
-
Spis posiadaczy PS5
SebaSan1981 Co prawda grywam bardziej singlowo ale mogę pograć w co-opie w SnowRunner, SniperElite5, Ark Survival Evolved (jakby ktoś chciał jakieś wiverny czy dinosy to coś tam się znajdzie), Borderlandsy 2 i 3 tudzież w te nowe Turtlesy.
-
Wasze kolekcje gier na wszystkie platformy
Twin? Znana postać wśród kolekcjonerów, kojarzę go z forum Pegasus Gry. Od samego początku nastawiony był na powiększanie kolekcji retro gierek, skupował praktycznie wszystko co miało jakąkolwiek wartość, nawet sam opchnąłem mu kilka kartridży do Pegazusa wiele lat temu. Bardzo sympatyczny choć wdał się w pyskówkę z ówczesną społecznością PG (Vashem i kilkoma innymi) ale sam wspominam i oceniam Pana Twina baaaaardzo dobrze. Pozytywnie zakręcony na punkcie kolekcjonerstwa wszelakiego!
-
Snow*Runner
Zostało mi tylko kilka zadań w Tajmyrze do skompletowania gry na PS5 i zabieram się także za orkę. Ciekaw jestem w jakim kierunku będą podążać kolejne dodatki. Chętnie bym widział jakiś las deszczowy w Amazonii albo polarne wyprawy na Antarktydzie.
-
Immortals: Fenyx Rising
Mnie korci zagrać od nowa na PS5 bo na PS4 bawiłem się świetnie! Obok Odysei to nadal moja ulubiona gra od Ubi.
-
Snow*Runner
W ESO tak było z tego co pamiętam, każdy update od Zenimaxa, nerfy klas postaci lub skilli, nowy content za prawdziwą kasę oznaczały sciąganie +/- 120GB na dysk jeszcze raz i jeszcze raz. Cieszmy się że SR tyle nie waży. Ostatni update zajmował i mnie 2,5GB i ściągnąl się w kilka minut więc nie było tak źle.
-
Ależ mnie te trofea wpieniają
Ciekawy topik. Co do trofików to lubiłem je zbierać ale nie nastawiałem się na calaki czy cebule we wszystkich grach, jedynie w gównogierkach typu majonezy lub chujstwa typu Zippy (muszę jednak oddać sprawiedliwość bo w te do niedawna młócił jedynie Młody i nabijał mi acziki haha), wybranych ulubionych albo takich, które konkretnie mi siądą dobrym niezłośliwym gameplayem. Sprawdzałem też z ciekawości listy trofeów i na ich podstawie decydowałem czy "spinać dupę" czy nie. Jak był jakiś dupny aczik polegający na rng lub rozegraniu tysiaca meczy online etc to przechodziłem tyle gierki ile się dało czyli na 30-40%. Ogólnie nie miałem presji choć do kilku tytułów podchodziłem ambicjonalnie by wbić platynę np w Snow Runner, Everybody's Golf, Dragon's Dogma, Skyrim lub Ark Survival Evolved. Co do pozostałych tytułów - miałem wywalone, wpadnie albo nie. Przykładowo w ESO zabrakło mi do platyny jedynie ranku Emperora na pvp, byłem bardzo blisko i ostatecznie położyłem na grze lagę bo to była jedna wielka strata czasu. Czemu piszę w czasie przeszłym? Bo na skutek zawirowań w życiu prywatnym priorytety się pozmieniały i nie mam już na granie tyle czasu co jeszcze kilka miesięcy temu. Zrobię kilka zadań w błocie Taygą albo odstrzelę kilka łbów na pvp w Sniper Elite 5 i tyle.. Przestało mi już zależeć na nabijaniu wirtualnych gówienek, pseudonagród które i tak każdy miał i ma w dupie.