
Treść opublikowana przez BrandonLee_z_TheCrow
-
Grand Theft Auto: The Trilogy
@izon po first day z Cyberpunkiem moje wymagania nigdy nie będą takie, jak kiedyś
-
Grand Theft Auto: The Trilogy
No właśnie. Mam wrażenie, że wielu ludzi jest zbyt mocno zżyta z poszczególnymi częściami GTA. Doskonale to rozumiem. Ale brazylijski serial już nigdy nie będzie cieszył tak, jak za pierwszym razem - pogódźcie się z tym. Kto wie, kiedyś Rockstar może i wskrzesi te wspaniałe fabuły w pełnowymiarowych remake'ach, ale, póki co: nie chcecie, nie kupujcie. Ja tam się bawię świetnie (w sumie to gram z Game Passa, więc nie straciłem pieniędzy, ale no preorder to już od dawna podręcznikowa zasada).
-
Grand Theft Auto: The Trilogy
Wciąż nie rozumiem, czego oczekiwaliście...
-
Grand Theft Auto: The Trilogy
Hej, a może macie złe wersje San Andreas? Usuńcie i pobierzcie gierkę jeszcze raz. Ja naprawdę wchodzę w to jak w masło, aż sam się dziwię i oświetlenie perfekt.
-
Grand Theft Auto: The Trilogy
Nie wiem, o co Wam chodzi, ale u mnie to wszystko fajnie śmiga na XSX (GTA: San Andreas). Gra mi się świetnie - autka z Los Santos pięknie wyglądają w Ray Tracingu. Światła są super, czuję się w sumie trochę jakbym grał w Yakuzę. Polecam wyjąć palec z pipi i dać się ponieść.
-
Disco Elysium
Bierze ktoś dziś wersję na xsx? Jak tak, opiszcie wrażenia pls, bo kusi.
-
Wrzuć screena
Kto wie, różne wzloty i upadki działy się na przestrzeni lat.
-
Wrzuć screena
No, jedyna nadzieja w Remedy. Coś czuję, że oni w najbliższych latach nadadzą branży bieg.
-
Wrzuć screena
No ja marzę o tym, by na całym świecie ludzie zaczęli bojkotować ubi-gierki i firma o tak wielkim potencjale, która jeszcze parę lat temu robiła naprawdę świetne produkcje, znowu wróciła na ścieżkę innowacji. Ale to się nie stanie.
-
Diablo II: Resurrected
Kiedy Wy napykaliście te levele na hell? Ja nie mogę się doczołgać do konca I aktu, a gram chyba tylko dlatego, że kupiłem Jednak brazylijski serial nie cieszy jak kiedyś.
-
Far Cry 6
Kompletnie nie czaję ludzi, którzy to kupują. W czwórce już miaĺem dość, piątka w połowie zanudziła mnie na śmierć. Ubi-gierki są już kompletnie nie dla mnie, tym bardziej że w tej firmie pracowałem. Cieszę się jednak, że nie spieprzyli Assassina, bo mam wielki szacunek do firmy. Kiedy już ostatecznie wydoją sandboxy i zjedzą własny ogon, może powrócą do swojej dawnej formy.
-
Alan Wake Remastered
Ja kupiłem za 47 zł w Argentynie i jestem zadowolony. Gierka prezentuje się mniej więcej jak pierwsze Uncharted z remastera, a niezawodne Remedy tak wtedy, jak i teraz to dla mnie BMW w mechanice: strzelanie sto procent frajdy, fajne zagadki i genialna muzyka. Jestem fanboyem i tyle.
-
Alan Wake Remastered
Ok, grałem ale nie grałem, tzn. grałem chwilę w oryginał na game passsie, ale potem wyszedł nowy NieR i przerwałem. A w czasach X360 miałem PS3, więc przegapiłem. Wychodzi na to w takim razie, że biorę Dzięki @Bzduras, że mnie przekonałeś.
-
Alan Wake Remastered
Kusi mnie ten remaster, ale mam trochę obawy po Diablo 2. Tzn. chodzi o to, że brazylijski serial nie cieszy jak kiedyś. Bardzo lubię gry Remedy. "Control", które uwazam za najlepszą grę ostatnich lat (pod względem mechaniki), przeszedłem ze 3 razy. Boję się, że od tego świecenia latarką będę ziewał z nudów, a po The Last Of Us 2 zupełnie nie będzie mi się chciało łazić po amerykańskiej prowincji, kiedy jest ona tak bardzo siekierą ciosana. Z drugiej strony... tęsknię za obecnością Alana i to móglby być bardzo miły, kończący mój urlop weekend. Ci, co grali - pomóżcie!
-
Diablo II: Resurrected
Szczerze? W pipi łem się wczoraj jak cholera. Skasowało mi mojego nekro po wyjściu z gry, po kilku godzinach expienia. To już był szczyt. Inna sprawa, że wyszedłem z gry, żeby przełączyć na Forzę, a potem na Red Dead Redemption 2. To już jednak nie to: fajnie było w becie wrócić do klimatu i muzyki, ale wszystko jest już przejrzane, wszystko oczywiste. Pierwszy akt mogę przechodzić z zamkniętymi oczami, zwłaszcza nekro, któremu wystarczy regularnie klikać zbroję z kości, rzucać klątwy i jakikolwiek atat (polecam zatruty sztylet zamiast wybuchu zwłok, bardzo nieoczywisty build, a daje mnóstwo funu). Są jednak gry dające większą gamę emocji, ciekawszą rozgrywkę i mniej ograne wrażenia wizualne. Diablo 2 należy postawić koło Half life'a 2 na honorowej półce i niech tam leży. Ja tymczasem chyba składam reklamację za te premierowe bugi z save'ami.
-
Diablo II: Resurrected
@kufirŚmiem wątpić, sorry. Może masz zły telewizor.
-
Diablo II: Resurrected
Dokładnie! Nie zamierzam na stare lata zostawać hardcorowcem w Diablo 2, bez przesady. Po pierwsze: - mam pracę - mam dziewczynę - mam kredyt. Zatem, nie ma sensu całymi nocami uganiać się za potworkami. Na to był czas w gimnazjum. Na granie mam w porywach dwie godziny dziennie (i to przy dobrych wiatrach). Za to, gdy dostanę baty od jakiegoś bossa, albo znudzi mnie łupanie w bezlitosną strzelankę, Diablo będzie jak ta matka, która wszystko rozumie.
-
Diablo II: Resurrected
Ja tam grałem na konsolowej XSX i było super. Nie wiem, z czym macie problemy.
-
Diablo II: Resurrected
To prawda, przeskok po Hadesie rzeczywiście boli, ale siła nostalgii, muzyka... nie mam słòw. Preorder zrobiony. Testament Blizzarda
-
Cyberpunk 2077
Pamiętam ten dzień: urlop w pracy, przychodzi przesyłka z nowym XSX, płytka z Cyberpunkiem. Pamiątkowa foteczka, wrzutka do kumpla: "ja już mam", on: "zazdro!". Godzinę potem, po instalacji, festiwal wkurwów...
-
Hades
Gra jest świetna, cieszę się, że w końcu mam ją na czarnej skrzynce, bo właśnie na niej grać lubię najbardziej (ile już reklam Microsoftu wygenerowałem na tym forum?). W ogóle uwielbiam wszystko, co wyszło od twórców Bastionu. Chyba wrócę niebawem do Transistor i Pyre. Hades zresztą porównywałem w weekend z kultowym Diablo 2, bo była ku temu okazja i... gdyby nie sentymenty (i muzyka), nie wiem, czy dzieło Blizzarda oparłoby się próbie czasu, bo jednak, trzeba to powiedzieć jasno, Hades robi wszystko lepiej niż... wszystkie hack and slashe? Choć to roquelike, więc może i porównanie się nie liczy.
-
Cyberpunk 2077
Ja myślę, że oni po prostu wyciszają ten projekt (bo jak to inaczej wytłumaczyć?). Grałem dwa miesiące temu po raz kolejny (na XSX), z chęcią mocnej eksploracji i... doszedłem do połowy. Gra jest zwyczajnie nudna. Nie chodzi już o to, że fabuła w zasadzie jest bez sensu, ale po prostu mam dość rozwiązywania tego pipi sudoku, jak również dość mam ciągłego kucania, wstawania, kucania, wstawania. Są gry, w których mogę robić różne idiotyczne czynności, nawet nie mające wpływu na rozgrywkę. Moge bez końca opiekać mięso w RDR2, polować na owce w NieR, układać buźki w Tetris... Ale Cyberpunk po prostu sprawia, że muszę się zmuszać do grania w tę grę. I grałem po raz drugi tylko po to, by się upewnić xD Inna sprawa, że jednak grałem po raz drugi (a np. takiego God Of War nie chce mi się już ruszać do dziś). To jednak coś znaczy. Pytanie, czy grałem z powodu hajpu, czy z chęci sprawdzenia zmian. Czy może stęskniłem się za uroczą Judy? Coś w sobie miał ten projekt, dlatego tym bardziej go szkoda.
-
Diablo II: Resurrected
Oj, nie panikujcie. Pracowałem w Ubi i nawet nie macie pojęcia, jak wyglądały pierwsze dwa starożytne Asasyny na miesiąc przed premierą. Jeśli nie ma game breaków i nic nie wywala, to już jest dobrze. Cała reszta jest do załatania. Blizzard, co by o nim mówić, ale nie wypuścił dotąd zabugowanego kaszalota. Myślę, że tym razem będzie podobnie.
-
Diablo II: Resurrected
Dla mnie wspaniale, poza rzeczonymi wadami menu (ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia, bo do gorszych rzeczy człowiek się przyzwyczajał). Fakt, że przy Krwawej lecą mocniejsze mikstury, ale też krwawa jest potężniejsza niż kiedyś (lepiej chowa się za szkieletami). Muzyka niesamowicie podbita, na telewizorze konsolowym prawdziwa uczta dla ucha. Ten rok jest totalnie hack'n slashowy na XSX: Ascent, Hades, no i Diablo.
-
PSVita - temat ogólny
Śmierć Vity to tragedia dekady. Nie ma fajniejszego HH.