-
Postów
4 991 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Donatello1991
-
Na pociesznie Ci powiem, że mi zeszło 12h zanim przebrnąłem przez 3 biom. Samo 12 h na 3 biom XD Byłem już blisko odłożenia gry, ale w końcu się udało, a potem to już z górki było.
-
No ja już cioram drugi raz dwójkę i lecę na rambo. Korzystam ze wszystkiego. Niezła jazda.
-
Czy ta gra już zdechła czy jak? CDP siedzi cicho. Dodają jakieś mikro dlc czy coś? Zero info o powrocie na Psstore.
-
Najgorzej jak na moście wyskakiwały. Chociaż mi się zdarzało, że ich nie było tam.
-
Z kapitalnymi grami tak właśnie jest. To samo po RDR2, W3 czy TLOU2 miałem. Tutaj też człowiek chce więcej i więcej, bo gra wciąga jak narkotyk.
-
Zależy jak wylosuje, ja raz miałem, że mi wrota zamknęło i musiałem walczyć. Tak to można było przelecieć. Grunt to wyuczyć się gdzie biec jak najszybciej. Jak już miałem wyuczone na pamięć to dobiegałem bez uszczerbku i za 3 razem ze wszystkimi fantami padł.
-
Może wydadzą jakieś DLC w przyszłości. Przede mną na szczęście jeszcze masa eksploracji, dopiero 2 artefakty mam do true ending. Teraz latanie bez trachu po biomach to czysta przyjemność i w sumie zero zagrożenia, bo wszystkich się kosi aż miło. Nawet ustanowiłem swój rekord w integralności 150% XD
-
Też mi się wydaję, że już nic nie poprawią, bo by dali raczej te 60fps z upgrade graficzny razem jak już. Grałem pierwszy raz na zwykłym PS4 i już była miazga. Teraz na PS5 w 60fps i bez tego ziarna to jest kosmos.
-
Czy te 6 artefakty do true ending będą zaznaczone na minimapie jak wejdę do pokoju w którym się znajduje, czy sam muszę wywęszyć?
-
Z bossami, aż takich problemów nie ma jak niekiedy z dojściem do nich. Fakt można szybko przebiec, ale w tedy szanse spadają bardzo na wygraną. No, ale patrząc na całokształt to ten drugi faktycznie najwięcej problemów sprawił. Nemezis przykładowo myślę, że by szybciej padał u graczy, gdyby droga do niego nie była hardcorowa i męcząca. Jak już człowiek dotarł bez uszczerbku na " zdrowiu" z zachowanie wszystkich apteczek i astronauty, to było łatwo.
-
Wczoraj ściągnąłem ponownie i luknąłem te 60fps. No teraz to bajka. Będzie przechodzone drugi raz.
-
Jest to firgurka astronauty idzie kupić.
-
Coś w tym jest Po prostu też gra się na luzie bez stresu, że coś się straci. Chociaż ja już miałem wewnętrzy spokój jak odblokowałem ostatniego bossa. No i padł za drugim razem bronią na 16 poziomie z małą integralnością, bo po prostu zero stresu. Nawet po tym prostym bossie z 4 biomu mi się ręce trzęsły, a tutaj już nic.
-
Właśnie lecą napisy. Ufff co za gra. Ostatni boss pyknięty za drugim, ale znowu miałem pustostrzał z tym laserem co w powietrzu zawisł i kosił mobków aż miło, a boss to 3 minuty. Easy mod bym to nazwał. Ni huhu nie rozumiem i tak zakończenia, ale jak ogarnę true ending to może co się wyjaśni? Chociaż robię tydzień przerwy. Oprócz 3 biomu, to gra nie była aż tak strasznie trudna. Fatycznie dobry RNG robi robotę. Mam nadzieję, że dostaniemy jakieś DLC i że gra się sprzeda, bo w pełni zasługuje. GOTY moje na ten moment i raczej nic Returnala nie przebije w kwestii miodności. Nie ma co się więcej rozpisywać, bo już wszystko zostało powiedziane chyba i każdy się praktycznie zgodzi w tych samych aspektach gry. Trzy i pół bomby za takie gierki? Nie ma problemu, dawać więcej takich gier Sony -spokojnie zaraz Ratchet. Sony= rodzina, prawdziwy gaming, singiel forever.
-
A trudność bossa w porównaniu do reszty? Raz z nim narazie walczyłem, ale bardziej chciałem do niego po prostu dojść i jak zwykle na oparach XD
-
6 biom pytanko
-
Perma zapis masz dopiero po 3 biomie. Jak jesteś przed to musisz zawsze zaczynać od pierwszego, ale. Zawsze po dojściu do bossa odblokowują ci się skróty. Oprócz w pierwszym, ale tam drugi dojście do pierwszego bossa może zająć od kilkunastu sekund do myślę 10 minut zależy jak kto gra i jak chce się przygotować. Po pokonaniu pierwszego bossa masz dostęp do drugiego biomu i do tego drugiego biomu, żeby dotrzeć też można szybko, nie pokonując ponownie pierwszego bossa. Potem w drugim biomie jak raz już dotrzesz do bossa, to masz skrót prawie, że na początku drugiego biomu do niego. Potem jak dotrzesz do 3 biomy i bossa, też będziesz miał skrót do bossa, ale zdecydowanie najdłuższy i najtrudniejszy tak czy siak, ale z pierwszego biomu też bardzo szybko możesz dostać się do 3 biomu. Ogólnie ja jestem w 5 biomie i moja najdłuższa sesja to godzina z groszami. Także moim zdaniem jest łatwiej jak w soulsach, bo bossowie nie są tak upierdliwi jak tam. 50 prób na sierocie kos vs 8 na nemezis to różnica. Tyle, że w soulsach dużo prościej dostać się do bossa jak tutaj. Chociaż grę bardziej bym do Sekiro porównał, bo liczy się przede wszystkim skill i wyuczenie zachowania przeciwnków. W souslach moim zdaniem więcej zależy od tego jak postać rozwiniesz, no i nie jest tak dynamicznie jak w sekiro. W demonach granie magiem to easy mod.
-
Dopiero przy 5 odcinku wszedł do drugiego biomu. Ciężko go się ogląda, bo ciężko gra. Szkoda czasu.
-
Ja go karabinem pyknąłem, ale chwilę się zeszło. 3 faza jest najprostsza, bo wystarczy przeskakiwać z platformy na platformę.
-
Podstawa to dobrze znać biom i ruchy przeciwników. Ja nigdy nie miałem dopakowanej postaci, a max pasek zdrowia na 120%, dodatkowo z jednego pasożyta. Oczywiście apteczki też się przydadzą w razie nieuwagi, ale głównie skill się liczy. Jeden załapie szybciej jak tu niektóre chłopaki, a niektórzy wolniej jak przykładowo ja. Jednak tak jak piszę po 25h z grą to skill, znajomość biomów i przeciwników gra główne skrzypce. Do pierwszego bossa jak poleciałem dla beki jeszcze raz niedawno, to go pistolem bez spinky rozwaliłem na szybkiego.
-
W tym piątym biomie to niezłe czity miałem. Hollow i taka kula z laserem w powietrze się zawieszała i ustrzeliwała drony i reszte, no i miałem 2 artefakty na wyłączenie wieżyczek co baaaardzo pomogło. Miałem 115 integrity, zero astronauty. Tylko rekonstruktor wykupiony. Przeszedłem jak burza. A nawet nie miałem tego zamiaru wczoraj zrobić, bo znowu słuchając jakiegoś podcastu i na czilaucie. Relax w tej grze to też podstawa suckesu.
-
Właśnie zasysam, pora na drugie przejście. Myślałem, że od razu dadzą wszystkie ulepszenia. Chociaż w tej grze 60fps już wystarczy, bo graficznie miażdży.
-
Nie ma co się poddawać, bo w końcu się uda. Też już byłem na granicy wywalenia gry, ale dałem radę i już 6 biom i pewnie w ciągu dwóch trzech dni ukończę grę. To pokazuje jaka ta produkcja jest dobra, mimo niepowodzeń ( mam już około 100 śmierci ) chce się w nią grać i poczuć satysfakcję z ukończenia biomu, pokonania bossa.
-
Na 3 biomie spędziłem 11-12h. Teraz właśnie 5 biom ukończyłem za 4 podejście. Koło 2h. Nie było tak źle. W 6 oczywiście przez własną głupotę zginąłem.
-
Tak sobie teraz po ukończeniu myśle, że gierka na prawdę miała masę zawartości w sensie dużo się działo. Różnorodnie było. Mimo, że ukończyłem w niecałe 8h to mam wrażenie jakbym z 25h spędził. Kolejna część pewnie za 4 latka i moim zdaniem już zmienią kamerę, bo ta toporność jest trochę męcząca, nie wspominając o pov.