
Treść opublikowana przez Rotevil
-
Remnant II
Tak Po za tą walką z ostatnim bossem, to bawiłem się dobrze, całość na nightmare zeszła mi 26h, gameplay jest zajebisty, szkoda tylko, że technicznie gra niedomaga. Na apocalypse wezmę się pewnie jak trochę ją załatają. Z tego co widziałem, to warto odblokować inżyniera, wielu mówi, że to jest najsilniejsza klasa.
-
Remnant II
Przecież ta walka z ostatnim bossem z taką wydajnością to jest jedno wielkie nieporozumienie. Jak wchodzę to mam spadki do 30 klatek, w drugiej fazie działa płynnie, potem jak przeskakuje pomiędzy tymi światami, to są takie lagi, że ten pojedynek jest agrywalny na koszmarnym poziomie trudności. Przez całą grę miałem mnóstwo takich sytuacji ze spadkami klatek, nie dość, że gra działa w 720p to jeszcze ścina, pod tym względem to jest jeden wielki crap, to mogło wyjść równie dobrze na PS3. Na ten moment jak ktoś chce zaoszczędzić nerwów to doradziłbym poczekać aż twórcy naprawią optymalizację gry.
- Remnant II
- Remnant II
-
Remnant II
Veteran jest bardzo ciężki na początku, ale potem w miarę czasu jak się odblokuje moduły do broni i ją ulepsza to leci się jak przecinak, kończę Nerud, został mi finałowy Boss, te lokacje przypominają returnalową planetę, klimacik jest świetny, chętnie wrócę tam drugi raz żeby zrobić tą drugą fabułę .
- Remnant II
- Remnant II
- Remnant II
- MADISON
- Elden Ring
- Wo Long: Fallen Dynasty
-
Final Fantasy XVI
Finał gry jest zajebiście zrobiony, tylko miałem problem w pewnej fazie, gdzie walczymy w kosmosie, ja od tych oczojebnych świateł w ogóle nie widziałem ataków eikona. Pograłem chwilę ng i nie widzę jakiejś dużej różnicy w poziome trudności, jedynie to, że bardziej obrywamy i dłużej bijemy bossów, jak na normalu niektóre walki eikonów trwały z godzinę, to nie chce wiedzieć ile teraz będą trwać. Jak by ktoś był zainteresowany, to główny wątek + zrobienie kilku zielonych zadań pobocznych z plusem zajęło mi 30h. W skrócie to jest fajna, przyjemna, bezstresowa gierka do kanapy, do oglądania długich filmików z przekąskami. Dla mnie trochę nudna, bo nie ma w niej wyzwania.
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
-
Final Fantasy XVI
Ja nie miałem na myśli przechodzenia ponownie tych pobocznych od randomów, tylko są główne misje w otwartych hubach, które polegają na bieganiu w tę i z powrotem, lataniem za czosnkiem, czy robieniem śledztwa, kto okradł tego finalowego hodora i ściganiem jakiegoś bachora. Jak już robimy akcyjniaka na całego rodem z devil may cry, to takie elementy mi kompletnie nie pasują do tej gry i mnie mocno drażnią. Mam wrażenie, że gra cierpi na kryzys tożsamości, twórcy nie do końca wiedzieli czym ma być ta gra, raz mięsisty akcyjniak, potem jakieś bieda MMO, potem z powrotem korytarzówka z zajebista walką eikonów i tak w kółko.
-
Final Fantasy XVI
No ale powiedzmy sobie szczerze, czy ta gra tak wiele by straciła, gdyby nie było tych jebamych questów na otwartych hubach? Przecież one wyglądają jak z typowego MMO, idź. Pogadaj z ottonem, potem pogadaj z Charon, następnie z dziadkiem, na koniec wracaj przez całą lokację z powrotem do Ottona xD. No kuźwa strasznie ciekawe to jest. Albo po wielkiej epickiej walce eikonów, wysyłają głównego bohatera po czosnek, drażnią mnie strasznie takie głupoty, bo główny wątek oglądam z dużym zainteresowaniem. Przecież te sekcje liniowe w zamkniętych lokacjach są dobre, wystarczające, Spokojnie mogliby wywalić te otwarte lokacje z tymi durnymi qestami pobocznymi, bo to są zwykle zapchajdziury. Gra byłaby o połowę krótsza, i chętniej bym zagrał ng i na wyższym poziomie trudności, tak to nie wiem, czy będzie mi się chciało od nowa przez to wszytko przechodzić po skończeniu gry. Gra jest bardzo nierówna pod wieloma względami, nie chce mi się wypisywać więcej tych rzeczy, ale oceny 9/10 10/10 to jest dla mnie gruba przesada, panowie, mniej tego copium xD.
- Final Fantasy XVI
- Final Fantasy XVI
-
Final Fantasy XVI
Ta finalna wersja Typhona wygląda jak Radagon z Eldena na sterydach . Póki co, to najbardziej podoba mi się fabuła, muzyka i filmiki, niektóre postacie poboczne, jak na razie to jedyne plusy tej gry. RPG'u w tej grze jest tyle co kot napłakał, tutaj nie ma jakiegoś budowania postaci, po prostu podwyższasz sobie statystyki broni i ubrań co misję. Zadania poboczne są nudne, porobiłem kilka i jak zobaczyłem, że to jest typowe przynieś, podaj, pozamiataj to dałem sobie z nimi spokój. Walka jest o wiele za łatwa i nie wymaga żadnej strategii, ciskasz na pałę i jest git . Będę cisnął główny wątek i jestem ciekaw jak wygląda end game i ng+.
-
Final Fantasy XVI
Jestem po walce z tą blond laską, dziwi mnie to, że w grze leci pełno kurew, krwi i flaków a bali się pokazać cycków Benedikty Ogólnie po 3h to jest tak sobie, fabuła jest angażująca i ciekawa, postacie fajne, lecz prosta walka i eksploracja to nudy jak na razie, może potem się rozkręci to jakoś.
- Final Fantasy XVI