-
Postów
1 190 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez dominalien
-
W samochodzie, którym jeżdżę w góry dotychczas zmieniałem, ale jak przyjdzie czas na nowe to już wielosezonówki zakładam. Adac ostatnio jeden model dobrze ocenił, czas przestać się wygłupiać, szczególnie, że ceny wymiany się robią powalone.
-
No wygląd bez napędu trzeba przyznać lepszy.
-
No jest, grać się da, ale wygodnie nie jest.
-
Mnie na szczęście też szereg gatunków nie interesuje, ale akurat jrpgi biorę jak leci. A i tak muszę większość pomijać, bo lat w życiu nie starczy.
-
Też bym tak chciał, miałbym setki godzin na szydełkowanie czy co tam innego ogarnięci ludzie robią.
-
I tak nie planowałem sprzedawać, ale czasem sobie popatrzę i powspominam.
-
To na pewno prawda, choć w drugą stronę jest dokładnie tak samo - jak coś nie jest wystarczająco łołk to gównoburzę robią ludzie, którzy w ogóle nie grają.
-
Ja w pewnym momencie musiałem wszystko popakować do kartonów i żeby zaoszczędzić miejsce zostawiłem tylko zawartość i kolorowe okładki, a białe kartonowe pudełka wyrzuciłem. Kompletnych pudełek mam może kilkanaście. Pewnie wartość moich zbiorów jest niewielka. Inna sprawa, że to były w większości jeszcze rzeczy na dyskietkach, a te, nawet jeśli je mam, są raczej w dużej części niesprawne.
-
Jakieś ciastka pojebane. Spróbuj usunąć związane z sony i playstation, albo w jakimś oknie prywatnym się zalogować, albo z innej przeglądarki, jeśli masz.
-
Na gog cena mojego wyczekiwanego Ys X bardziej przypomina ludzi, to i wpadło. Oczywiście łatwość odpalenia na Steam Decku o wiele mniejsza, zabawa z Heroikiem, ustawianiem opcji protona, dodawaniem do Steam (z jakiegoś powodu nawet restart SD nie pomógł, dopiero przejście do trybu pulpitu pomogło), limitem klatek, a HDR po prostu nie działa. Eh.
-
To zależy od samochodu, jak jest układ olejowy skonstruowany. Masz w instrukcji napisane.
-
Ten czytnik kart mi też wyprowadzał ze dwa porty USB3 na front obudowy, to miało jakąś wartość wtedy. Teraz już nawet nie mam obudowy do stacjonarnego, tylko luzem wszystko leży, czasem pendrajwy podłączam od tyłu do płyty i tyle.
-
Przede wszystkim wiadomo, że ludzie mogą sobie pozwolić na takie rozterki tylko z nudów, gdy standard życia jest tak wysoki, że wszystkie podstawowe potrzeby mają wielokrotnie zaspokojone. Theddas nie wygląda na świat na tym etapie rozwoju.
-
No i to jest prawdziwe fantasy, bo w realu trzeba płacić amerykańskim lekarzom za miany pci.
-
Mam myszkę z kulką (i bez scrolla) do mojego "retro" komputera (DOS). Jest spoko, jeśli się ją od czasu do czasu czyści. Traktuję to jako element nostalgii. Miałem w pewnym momencie taki panel 5,25, nawet jest na pierwszym filmiku w twoim poście, takie 3 jasnoniebieskie okręgi. Tak naprawdę były po prostu niebieskie, jak to wtedy był styl. Najbardziej bezużyteczna rzecz na świecie. Przez chwilę przydawał mi się taki panel z różnymi czytnikami kart pamięci. Na szczęście jest już tylko jeden standard kart, więc to też nie jest potrzebne.
-
Tak, to frogwares. Crimes and Punishments to ostatnia „w starym stylu” część, też polecam poprzednią Testament of Sherlock Holmes. Bardziej trąci myszką, ale lepsze niż Devil’s Daughter i One. Tych dwóch ostatnich zresztą nie skończyłem, co jest wyrazem tego, co o nich myślę.
-
Nie znam człowieka. Dziewczyna czytała książkę i tam było wspomniane, to zapodaliśmy.
-
Szacun dla Farmera za Shadow, w TR2013 ogarnąłem trofełka bez MP, reszta (części, nie trofeów) już zbyt bezbarwna żeby się męczyć.
-
Klątwa Doliny Węży na CDA Węże, węże, wszędzie węże! Ło panie, co ja zobaczyłem to już nie odzobaczę. Polski film przygodowy z końca lat 80tych. Nastolatek obejrzał parę Bondów i Indianę Jonesa i napisał scenariusz. Za to wielkie brawa, gdybym za 16tu lat napisał coś takiego, i jeszcze gdyby ktoś to wyprodukował, chodziłbym dumny do dzisiaj. Momentami jest bardzo spoko. Fajne miejscówki, przyroda, budynki, wnętrza. Pod koniec, w bardzo przyzwoitym laboratorium z C64, dwoma Atari 800XL i całkiem fajnymi animacjami aż mi się ciepło w serduszku zrobiło. Ogólna fabuła też w sumie niezła. W szczegółach scenariusz niestety kompletnie leży. Bezsensowne powtrącane sceny, głupie, nielogiczne zdarzenia dla efektu. Do tego bardzo słaby montaż wszystkich sekwencji z odrobiną akcji. Efekty specjalne kompletna żenada, chyba nawet nie z powodu braku kasy, ale jakiejkolwiek umiejętności. Niektóre prawie dają radę i mają pewien urok (lasery), inne nawet wtedy musiały być komiczne. I do tego koszmarnie, ale to koszmarnie wystylizowana dziewczyna. Wszyscy faceci wyglądają normalnie, a główna aktorka jest cały film przebrana za kolejne wcielenia jakiegoś lumpeksowego klauna. Może wtedy był taki styl, w sumie nie pamiętam. Nie żałuję, że obejrzałem, o dziwo doceniam i nawet polecam. Fajnie, że i u nas taki eksperyment ktoś sfinansował, choć ewidentnie zabrakło specjalistów. Nie umiem tego ocenić. Dwa wielkie węże na kurwibuty w dżungli.
-
Serio? Odpadłem w drugim odcinku, masa gadania i nuda. Czyli warto wrócić?
-
Popatrzyłem na sklep, trochę dziwna jest oferta. Prawie 300 za puste pudełko, parę karteczek i naklejkę? I do tego 130 wysyłka do pl. Trzeba rzeczywiście być mega-fanem.
-
Aha. No to zobaczymy. Zapłaciłem niestety bezpośrednio kartą.
-
A, no to 14.11.2004. Co ma sens, niewyraźnie pamiętam, że ściągałem HL2 przez dłuższy czas przed odblokowaniem 16.11. Przypuszczam, że to było na Neostradzie 256 kb/s. Teraz jest do ściągnięcia 2 GB, zakładając, że wtedy było tyle samo, co w sumie możliwe, to wychodzi 18 godzin ściągania. Edit: jak zacząłem pisać ostatnie zdanie, uruchomiłem ściągnięcie HL2 żeby zobaczyć ile to jest giga. Zanim przeliczyłem GB na godziny po 32 kB/s i skończyłem pisać zdanie HL2 się ściąnął. :-)