-
Postów
669 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Ostatnia wygrana suteq w dniu 25 grudnia 2024
Użytkownicy przyznają suteq punkty reputacji!
Reputacja
375 WybraniecInformacje o profilu
-
Płeć:
mężczyzna
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Każda gra to osobna historia.
-
Jest i reakcja:
-
No ja mam wrażenie że ci wszyscy krzykacze to najbardziej przeżywają czy Shadows się sprzeda i co się stanie z Ubisoftem niż osoby które graja w ten tytuł i od których w zasadzie to zależy xd Jeszcze rozumiem jakby mieli jakieś akcje czy coś ale no jak jebnie to jebnie, branża sobie poradzi.
-
top 10 murzynów w grach?
-
Gram na normalu i nie czuję potrzeby grania na najwyższym w Asasyna ale jak ktoś lubi to spoko.
-
Aż się przypominają posty pewnego użytkownika o graniu w tlou na hardzie bez podsłuchiwania. Tęsknie za typem W kwestii AI to wykonując brutalne zabójstwa Yasuke gdzie podnosi przeciwnika na mieczu aż nad siebie to miałem masę sytuacji że ziomek 5 metrów ode mnie zero reakcji. Oni chyba mają jakiś limit pola w którym mogą zauważyć/usłyszeć takie rzeczy. Ale jak rzucę gdzieś po cichu nożyk babeczką i przeciwnik zginie na oczach innego (obróconego np. plecami) to ten od razu pobiegnie w moją stronę sprawdzić xd
-
Gry, które w niedalekim czasie spadną z cyfrowego rowerka - wątek informacyjny
suteq odpowiedział(a) na krzysiek923 temat w Graczpospolita
Jak grałem w Driveclub to aż przykro się patrzyło na to ile rzeczy jest niedostępnych bo nie można już nabyć dlc. -
Skrytobójcami to graliśmy 10 lat temu, teraz ta seria jest o machaniu mieczykiem który ma więcej obrażeń. Plus uważam że podejście skradankowe było lepsze w poprzedniczkach. Nie wiem czemu ale tam to robiłem z czystej przyjemności, tutaj mnie to dosyć szybko męczy. Może dlatego że zabrali mi ptaszka i skanowanie terenu/korzystanie ze zmysłu Asasyna zrobiło się uciążliwe zamiast proste i przyjemne.
-
Yasuke normalnie można się skradać, chować w krzakach i zabijać przeciwników po cichu. Sam tak wczoraj czyściłem jeden zamek. Wspinać się też może. Wiadomo że nie jest tak zwinny jak Naoe ale właśnie jak już zostanie wykryty to ma większe szanse w bezpośrednim starciu. I szczerze? Przez te pierwsze kilka godzin jak byłem zmuszony grać tylko Naoe to byłem strasznie zawiedziony bo granie na siłę w ukryciu było irytujące a teraz kiedy mogę wejść sobie Yasuke głównymi drzwiami i zrobić rozpierdol bo typ jest tankiem to gra nabrała rumieńców. No ale to trzeba zagrać aby takie coś wiedzieć.
-
Shoegaze jak powyjaśniał teoretyków gawędziarzy
-
Warto przypomnieć, że przez WOKE Monster Huntera.
-
Pograłem niewiele bo jakieś 2 godziny ale wstępnie mogę opisać co do tej pory widziałem. A więc tak, startujemy całkowicie znikąd w bunkrze gdzie znajduje nas ranny naukowiec. I wtedy zaczyna się samouczek dialogowo-craftingowy. W bunkrze znajdujemy surowce z których potem tworzymy sobie bandaż. O dziwo, co mnie zaskoczyło, gdy rozmawiamy z postaciami to jest wiele opcji do wyboru a przy każdej opcji jest opisana emocja która towarzyszy wypowiedzi np. szczerość, zastraszenie itp. Niestety jeszcze nie testowałem czy to ma jakiekolwiek znaczenie co się wybierze ale w pierwszej konwersacji z naukowcem można było mu pomóc i potem dostać kartę do wyjścia, zażądać karty najpierw albo zastraszyć go że może lepiej będzie jak zabierzemy mu kartę siłą. Misje są w formie takich śledztw albo wątków które się odpalają w dzienniku nawet po podniesieniu notatki. I tutaj uwaga: gra nie prowadzi za rączkę. Np. podniosłem notatkę która mówi że w takich koordynatach jest skrzynia kogoś tam więc musiałem sobie wejść na mapę i sobie znaleźć te koordynaty (pojawiają się po ustawieniu znacznika) i tam pójść. Tak samo gdy musimy znaleźć pewne miejsce fabularne to nie dostajemy celu misji pokazującego gdzie iść tylko sami musimy to rozkminić. Mi się to udało poprzez handel z NPC który zaczął plotkować i powiedział mi to i owo. Ogólnie mapa jest taka bardzo prosta wizualnie ale też bardzo ładna a jak odkrywamy unikalne miejsca to się one ładnie odznaczają na mapie. Nie zauważyłem aby była szybka podroż, przynajmniej na tym etapie. W międzyczasie gra uczy podstawowej walki wręcz która jest poprawna. Niestety nie czuć tutaj za bardzo ciosów jak się uderza w przeciwników których do tej pory spotkałem dwa rodzaje: ludzcy i potwory które przypominają zombiaki, pewnie na materiałach były. Można nosić do 4 broni pod menu szybkiego wyboru. Oczywiście jest też broń palna, znalazłem jakiś zardzewiały rewolwer, podniszczony karabin czy strzelbę. O dziwo broń mi się nie zacinała czy coś a w sumie spodziewałem się że będzie. Jak się strzela? Poprawnie, nie jest to satysfakcja ze strzelania ze Sniper Elite ale nie jest to kompletne drewno. Jak strzeli się głowę to jest jakaś tam satysfakcja, szczególnie z dalszej odległości. AI jest durne, raz wyleciało na mnie z 10 przeciwników więc uciekłem do ruin domu przez okno. Większość z nich próbowała przejść przez to samo okno przez co ich ładnie ściągałem z kija baseballowego albo rewolweru prosto w głowę. Muszę sprawdzić jedną rzecz a mianowicie miałem wrażenie że po przejściu do drugiej lokacji wrogowie się pojawili od nowa i jeżeli faktycznie tak jest to byłby to dla mnie poważny minus bo ciągłe walki z przeciwnikami w lokacjach które już przeoraliśmy to moim zdaniem tandetna przeszkoda. No i jak wychodzimy z bunkra to w zasadzie możemy robić co chcemy. Nic mnie do tej pory nie ograniczało co ma swoje plusy i minusy. Plus bo twórcy dają swobodę eksploracji ale minusem może być to że jak się zapędzimy za daleko to możemy dużo stracić a nawet zginąć. Zszedłem sobie do jakiegoś opuszczonego bunkra a tam były zombiaki które się na mnie rzuciły i zginąłem więc wiem że wrócę tam za jakiś czas. Na szczęście to gra singleplayer więc można sobie bez problemu zapisywać grę i próbować do woli. Na razie byłem w dwóch większych lokacjach ale tylko jedną z nich poeksplorowałem bardziej bo w drugiej na samym wejściu czekał na mnie wielki robot, oczywiście wrogo nastawiony. Co ciekawe są budki telefoniczne gdzie właśnie po odebraniu telefonu dostałem informację że to jest lokacja niebezpieczna w której czekać mnie może śmierć. Są też mniejsze podlokacje jak wspomniany wyżej bunkier, jakieś piwnice, podziemia, kopalnie itp. Oczywiście wszędzie są wszędobylskie śmieci do podniesienia z których tworzymy potem przedmioty w plecaku. Plecak dodatkowo ma kilkanaście miejsc na przedmioty, 4 główne + bodajże 12 dodatkowych i to co zauważyłem to to że takie same przedmioty się nie stackują. Czyli podniesiemy 3 takie same pałki to zajmą 3 sloty tylko jedyny sens zbierania takich samych przedmiotów to handel bo broń się nie niszczy a gram na domyślnym poziomie trudności. Wyżej jest już tylko jeden, poziom trudny. Przedmioty których nie potrzebujemy aktualnie ale mogą się przydać później możemy przechowywać w schowku który obsługujemy za pomocą takich rur transportowych ulokowanych w konkretnych miejscach. Jak wspomniałem przepisy na przedmioty można znaleźć, ale można je też kupić u handlarzy. Handel polega oczywiście na wymianie barterowej a opłacalność transakcji jest symbolizowana przez animację wagi która przechyla szalę na którąś ze stron. Handlarze poza użytkowymi przedmiotami mogą mieć jakieś klucze do budynku czy, wyglądające na użyteczne w późniejszym etapie, przedmioty jak jakieś baterie. Do znalezienia w pierwszej lokacji są też narzędzia: wykrywacz metali oraz latarka. Wykrywacz jest prosty w obsłudze i dostajemy powiadomienie kiedy coś jest w pobliżu, wtedy wyciągamy, idziemy w kierunku gdzie wskaźnik się wychyla najbardziej i po chwili możemy cieszyć się wykopanym skarbem. Eksploracja jest chyba najlepsza w tej grze ale to trzeba lubić bo to jest dosłownie takie szukanie chuja w śmietniku jak w Falloutach ale jak ktoś to lubi to będzie przeszukiwał każdy zakamarek a to się opłaca. Ja uwielbiam. Sam w jednej piwnicy odkryłem ukryty guzik który doprowadził mnie do drugiego, a ten do trzeciego a ten do ukrytego pomieszczenia gdzie była specjalna skrzynia a w niej tak jakby punkt umiejętności. Drzewko wydaje się sensownie zaprojektowane ale na razie niczego nie wykupiłem bo chcę sobie nazbierać na takie ciekawsze umiejętności kosztujące 4-5-6 punktów. Są też pułapki na które trzeba uważać a ich się nie da rozbroić bez odpowiedniej umiejętności. Robią też hałas więc jak nie chcemy zwrócić na siebie uwagi to trzeba patrzeć pod nogi. Świat to istne postapo, niezwykle klimatyczne i bardzo ładnie wykonane. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego jak gra wygląda chociaż momentami mam wrażenie że jest aż zbyt sterylnie ale tekstury są ostre jak żyleta (jedynie czasem przy wykopywaniu skrzynki potrafi trafić się coś słabszego), jest pełno detali, ładne cienie, światło a całość działa bez problemu w 60fps na moim PC. Na pewno w grę będę grał dalej bo eksploracja robi robotę a być może i fabularnie coś tam Rebellion zaskoczy. Najbardziej obawiam się że walka może stać się zbyt męcząca w dłuższej perspektywie bo elementy survivalowe to jak to zazwyczaj bywa są upierdliwe na początku a potem jak mamy więcej rzeczy to już jest z górki. Jak macie jakieś pytania to piszcie, jak będę wiedział to odpowiem.
-
Crafting survial. Zbierasz surowce z których tworzysz sobie jakieś bandaże, granaty, miny i inne przedmioty. Znajdujesz lub kupujesz receptury których się uczysz i możesz tworzyć nowe przedmioty. Ogólnie to jest taki troszkę bardziej wymagający Fallout w UK.
-
Lawson ostatni Jeszcze zaraz po tym zrobili zbliżenie na Marko xddd Ależ on się musi gotować, pięknie widzieć. Zajebiscie za to Yuki i Hadjar, oby w wyścigu jeszcze zapunktowali.
-
Gearbox->2K->Take 2 czyli pies ogrodnika który wie że im się to nie opłaca a nikomu innemu też nie da.