Star Wars Battlefeont II
Moja szósta platyna i szósty chwalipost.
Mniejsza z tym, grę kupiła mi małżowinka w 2017 na gwiazdkę. Jako, że nie jestem pucharoz(pipi)em myślałem, że nie uda się zdobyć przez puchar "Wielozadaniowość", czyli ustrzelenie statków bohaterów 25 razy. Ogólnie 99,9% teofek wpadło na samym początku. Po pewnym czasie miałem ustrzelonych bohaterów 15/25 razy i to tak stało bo raz, myślałem, że będzie ciężko itp., miałem dłuuuuuugą przerwę z grą ale jakiś tydzień temu ją odkopałem i tak patrzę, co jest do zrobienia. No i widzę, że statki bohaterów. Więc zacząłem sobie grać w latanie (co zawsze mi dosyć dobrze szło, wraz z walką na miecze świetlne, a że w FPS jestem lama online to duele i latanie były na pierwszym miejscu). Trochę musiałem sobie przypomnieć i się przyzwyczaić. Jakie było moje zdziwienie, że używając z zakładki myśliwce i niszcząc bohaterów to myśliwcem przechwytującym lub bombowcem w jednej walce miałem z 7 straceń bohaterów ale niestety niezaliczonych bo trzeba jednym jedynym podstawowym myśliwcem ich ustrzelić. No nic. Myślę dziś spróbuję zwyklakiem. W weekend udało się stracić dwójkę. I przerwa do dzisiaj. Pierwsza walka nic. Bo wszedłem w trakcie i bohaterów nie było. Druga runda, ustrzelonych 5 bohaterów ot tak, myślę fajnie, może jeszcze dziś coś wpadnie. Trzecia runda 2 bohaterów strąconych, no i fajnie, jednego brakuje. Kolejna walka i pyk, kolejnych trzech. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Obecnie mam platyny we wszystkich grach z Gwiezdnych Wojen, w które grałem na PS4/5. Czyli dwie druga za Upadły Zakon (tu sama wpadła bez żadnych fikołków). Czas na trzecią, czyli Ocalałego ale to trzeba w dobrej cenie znaleźć