Treść opublikowana przez waldusthecyc
-
No kur*a, zróbcie to!
bluber a grałeś w Interstate 76? dobry klimat był, tylko nie wiem czy to Twoje czasy gamingu
-
No kur*a, zróbcie to!
z okazji 20-lecia i powrotów do przeszłości przypomniał mi się jeszcze Rollcage. Pamięta ktoś? pograłbym
-
20 lat marki PlayStation, nasze wspomnienia, ulubione gry itd.
nie chcę się powtarzać, bo w zasadzie całość pokrywa się w moim opisem "mój pierwszy numer psx extreme", jednak jak powiedziałem ojcu, że jest 20-lecie PlayStation to przypomniał mi dlaczego mi kupił pierwszego szaraka. Jak każdy z nas byłem wtedy zatwardziałym graczem PC (potem jeszcze też przez parę lat). Miałem kompa, Windows95, joysticka itp. To były takie czasy, kiedy do w zasadzie każdej gazetki (nawet do Chipa) były dołączane płytki z gierkami, wersjami shareware itp. Do tego w sklepach było mnóstwo gierkowych bundle za śmieszną kasę (10 in 1) i ja to wszystko instalowałem na kompie. Na kompie z Win95. Jak ktoś pamięta ten system, to pamiętam że Win98 było WYBAWIENIEM od tego microsfotowego g,ówna. Jezu jaki to był słaby system. Miał jedyną dla mnie zaletę w owym czasie - wsparcie dla graficznych bibliotek dll, więc można było pograć w RoadRash 3d. Ale wracając do wątku, instalowałem te shareware'y, dema, gierki - komp wytrzymywał średnio około 30 dni. Potem trzeba było robić format i od początku. Chodziłem niebotycznie w(pipi)iony, że to wszystko nie działa i zobaczyłem demo disc 1 na PSXa.... Wtedy (miałem z 12-13 lat) uczyłem się programować w C++ i poszedłem z ojcem na układ: on mi kupi PSXa, ja nie będę grać na PC. I tak zostało na lata, potem w C++ robiłem grafiki i animacje (pod DOSem), potem już przeszedłem na 3DSMAXa i pracowałem w wieku 15 lat jako grafik 3d. Granie na PC zostało (UT, Counter Strike itp.), ale to szarak stał się już absolutnie dominujący. ja prdl ile to już lat kurcze, gdzieś mam jeszcze w piwnicy moją ostatnią stacjonarkę z "nowoczesnym" Windows XP...
-
Zakupy growe!
szczerze powiedziawszy to ja to rozumiem. Musisz wiedzieć Chev, że ludzie mają różne hobby i tak na prawdę ważna jest motywacja i to co każdego z nas kręci. Ping, Velius to zatwardziali kolekcjonerzy, dla których gierka w folii ma dużą wartość kolekcjonerską. Inni kolekcjonują słonie z porcelany itp. Powiem Ci więcej, są faceci, którzy kolekcjonują auta, którymi nigdy nie jeżdżą... kumasz: auto jest na podnośniku w garażu (aby nie zniszczyło się ogumienie). Więc ocenianie czyjegoś hobby to słaba sprawa, ja mam szacuneczek do chłopaków bo realizują swoją pasję i czują się z tym lepiej. howk
-
Co ostatnio jadłeś/piłeś?
KAWIOR
-
The Last Of Us Remastered Edition
kurcze tak niewiele tej grze brakuje aby naprawdę mieć multi na szerokie godziny. Na razie mam ledwo 25h, ale już teraz bolą mnie dwie rzeczy i wiem, że one się nie zmienią. Po pierwsze leaderboards, które są zyebane na maxa. w TOP10 populacji koleś ma populację rzędu 521 ludzików a ma level6.... kolesie mają wysokie ratio a zero przegranych godzin itd. bez sensu. Druga rzecz to randomowość. Prosty przykład. Gramy TAMĘ, Walkę o zapasy. Wyskakuję na kolesia z Obrzynem, jeden strzał, drugi strzał kolo dalej biega, więc ja reload biegając koleś mnie nie trafia dwa razy, leci trzeci strzał i koleś pada. Nie miał zbroi. No spoko już wiem, że te 3 strzały jak źle przyceluję muszę wywalić. Chwilę później ten sam mecz, dwóch kolesi z przeciwnej drużyny świeżo po respie spotykamy się na środku tamy przy skrzynce, oni wychodzą zza osłony ja wtedy sprint, wbiegam na pełnej kur,wie już wiedząc, że nie dam rady (myślałem, że jeden jest) odpalam JEDEN strzał z obrzyna o DWÓCH kolesi lezy na ziemi... :D bekę z tego miałem nieziemską. poza takimi wpadkami, które tak naprawde jedynie zmniejszają potrzebę planowania ekwipunku i dogłebnego analizowania z jakim setem najlepiej biegać, to zabawa jest przednia
-
Przyziemne marzenia, cele
czyli de facto 159-tka bez dachu
-
The Game Awards 2014 - forumkowy bukmacher
GAME OF THE YEAR Dragon Age: Inquisition (BioWare/Electronic Arts) DEVELOPER OF THE YEAR Nintendo BEST INDEPENDENT GAME The Vanishing of Ethan Carter (The Astronauts) BEST MOBILE/HANDHELD GAME Super Smash Bros. for Nintendo 3DS (Sora Ltd/Bandai Namco Games/Nintendo) BEST NARRATIVE The Wolf Among Us (Telltale Games) BEST SCORE/SOUNDTRACK Sunset Overdrive (Boris Salchow/Insomniac Games) BEST PERFORMANCE Adam Harrington as Bigby Wolf, The Wolf Among Us (Telltale Games) GAMES FOR CHANGE Never Alone (Upper One Games/E-Line Media) BEST SHOOTER Far Cry 4 (Ubisoft Montreal/Ubisoft) BEST ACTION/ADVENTURE Sunset Overdrive (Insomniac Games/Microsoft Studios) BEST ROLE-PLAYING GAME Dragon Age: Inquisition (BioWare/Electronic Arts) BEST FIGHTING GAME Super Smash Bros. for Wii U (Sora Ltd/Bandai Namco Games/Nintendo) BEST FAMILY GAME Mario Kart 8 (Nintendo EAD/Nintendo) BEST SPORTS/RACING GAME Forza Horizon 2 (Playground Games/Turn 10 Studios/Microsoft Studios) BEST ONLINE EXPERIENCE Destiny (Bungie/Activision) BEST REMASTER Grand Theft Auto 5 (Rockstar North/Rockstar Games) MOST ANTI(pipi)TED GAME Uncharted 4: A Thief's End (Naughty Dog/Sony Computer Entertainment America) ESPORTS PLAYER OF THE YEAR Martin "Rekkles" Larsson (League of Legends) ESPORTS TEAM OF THE YEAR Samsung White (League of Legends) TRENDING GAMER Evan "Vanoss" Fong BEST FAN CREATION "BEST Zelda Rap EVER!!" By Egoraptor
-
The Last Of Us Remastered Edition
Masorz pod koniec umarł całkowicie. Grałem do 4, ale ostatnia godzina była uber ciężka. Masorz miał zwieszki po kilka minut, więc non stop miał kicki z serwera i pytał ile jeszcze. Jak się dowiadywał, że np jeszcze 6 minut to odpalał swoją szatańską muzyką na pełną pi,zdę i nic nie było słychać w headsecie… ale grało się wczoraj fantastycznie, dzięki całej czwórce zabawa była uber przednia, a wygrywanie rund w ostatnich sekundach to naprawdę konkret nerwy. Początki wygrane, luźne mecze, potem wpyerdol a potem bardzo wyrównane rundy. Sam przyznasz YETI, że matchmaking był wczoraj dla nas w sumie dość łaskawy, bo fajne meczyki szły. Trzasnąłem wczoraj prawie 5 tygodni w jeden wieczór i zasypiając miałem totalny oczopląs. Dziś pewnie pauza (choć niekoniecznie, zobaczymy jak plany na wieczór), ale w niedzielę pewnie pyknę co nie co. Bardzo udana nocka
-
The Last Of Us Remastered Edition
Panowie jakby co to ja dzisiaj młócę, więc zapraszam edit 9h grania non stop. jak za dawnych czasów. idę umrzeć
-
Zakupy growe!
Zaraz pogadam z wojnarem i dostaniesz oficjalnego maila od Sony za pogwałcenie praw konsolowca Nie no żarcik, gratuluje zakupu
-
GOTY 2014
bluberowi chodziło o pierwszego posta w tym temacie. Faktycznie jest w tym coś, że problemy są z ogarnięciem zasad GOTY 2014
-
bieganie
udostępniono raport o bieganiu w Polsce na podstawie narodowego spisu biegaczy: http://polskabiega.sport.pl/pdf/nsb_raport.pdf w sumie to wnioski smutne, bo widać z raportu, że to jest generalnie moda, trochę wybryk. Jak się moda zmieni, to się zmieni pewnie i dyscyplina...
-
GOTY 2014
wydaje mi się, że nie tylko blubcio. Generalnie na forumku jest dużo więcej agresji i zamiast toczyć pozytywną bekę to lecą argumenty personalne i każdy się do każdego przeypyerdala i szpagatami szantażuje. Nie wiem, może taki mamy klimat, ale w czerwcu na zlocie skończy się tym, że wpadnie kazub i wszystkich zabije.
- GOTY 2014
-
No kur*a, zróbcie to!
Eee, to samo mozna powiedziec o bijatykach (2 chlopki, mala arena - powinien byc niemalze fotorealizm juz na tamtej generacji), soccerach (22 chlopkow, stadion), etc. no jest dokładnie tak jak mówisz - to samo można powiedzieć o tych tytułach. O ile piłkę jeszcze zrozumiem - AI, duża ilość sytuacji kolizyjnych itp. Ale, że w bijatykach nie ma uber mocarnych animacji i miażdżącej foto grafiki to w sumie nie kumam
-
No kur*a, zróbcie to!
Jaczes ja je wszystkie znam. Chyba nie bardzo zrozumiałeś o co mi chodzi. Cenię oczywiście House of the Dead jeszcze z czasów automatów, chodzi mi o taki tytuł nextgenowy. Tak jak pisałem - niech dadzą naprawdę szokującą szatę graficzną, niech dadzą pełne 3D (czujesz taki szpil w FHD, 3D na projektorze powyżej 100 cali?), można dodać wielomonitorowość. Wiesz, nie ogranicza Cię tutaj specjalnie AI czy fizyka, masz zamknięty świat, 100% skrypty, więc można by zrobić z tego coś ciekawego. Do tego np coop do 4-ch graczy, podzielonych na dwie drużyny. No byłoby czym się bawić. Tytuły, który wymieniłeś to naprawdę dobra, ale stara szkoła, która tak naprawdę jedynie przypieczętowała śmierć tego gatunku. a szkoda.
-
No kur*a, zróbcie to!
mnie, czyli typowemu januszowi gejmingu brakuje automatowego funu strzelanek na szynach .Dużo się w to c,iupało, ot taki odstresowywacz. Nie mówię, że to ma być koń napędowy branży, ale wydaje mi się, że przy szynowym napędzie, liniowości, gdyby wrzucić naprawdę dobra szatę graficzną, do tego wrzucić pełne 3D i fajny kontroler (+ można by zrobić multi) to wyszedłby z tego fajny arcade'owy odstresowywacz.
-
Zdjęcia naszych aut
balon, w takim razie może zmiana avatara? już spieszę z pomocą
-
Ciekawe filmiki
ta ich estetyka to jakaś masakra.
-
Chorwacja
mówi się, że Chorwacja jest albo brązowa albo zielona. W tym roku ponoć mocno deszczowo, więc była zielona - naprawdę ilość roślin zrobiła na mnie wrażenie. Ogólnie na 20 dni pobytu miałem kilka burz, z czego dwie naprawdę konkret (rzeka pod namiotem included - miło by było jakby ktoś umiał wiązać sznurki aby ładnie naciągnąć namiot - to się przydaje, namiot aby był szczelny musi być dobrze naciągnięty). Plusem kempingu (tego na którym akurat byłem) była mega wielka góra za naszymi plecami, więc często widziałem, że po drugiej stronie zatoki pada, za nami pada (zobaczcie jest z resztą takie ładne zdjęcie plaży kiedy burza nadchodzi - na przeciwko zatoki mega wielkie, ciężkie chmury i pada a u nas piękne słońce w zatoczce) a u nas było ładnie. Z pewnością na deszcz trzeba się przygotować. Plusem jest to, że deszcz w CRO nie trwa jak u nas (śląpi tydzień) tylko masz burze urywającą łeb a potem słońce, a cały czas jest te 20-kilka stopni (wrzesień). Dzięki temu po burzy mogę wysuszyć wszystko co ewentualnie jest mokre i żyć spokojnie dalej.
-
Chorwacja
Oip mega foteczki, gratulacje! Chorwacja fajna jest. Tez byłem na tej plaży - widokowo jest piękna, ale kurcze siedzieć tam to nie bardzo. Ludzi multum, ona taka miastowa jest trochę. Ale śliczna. Na każdym kempingu mogą być psy, nie ma ograniczeń co do ilości itp. Na większych kempingach jest wyznaczone miejsce gdzie można ich wyprowadzać, na mniejszych jest po prostu zakaz wyprowadzania ich na terenie kempingu (żeby nie srały na namioty), więc z reguły właściciele idą na spacer wzdłuż plaży gdzieś dalej i tam załatwiają psiny swoje potrzeby. Zawsze jest nakaz smyczy, z reguły przy namiotach właściciele psów dają 5 metrową smycz, miskę z woda i jedzeniem i pies ma spokojnie zasięg 10 lub więcej metrów - całe miejsce na namiot, ma cień, itp. Po kempingu psy chodzą bez kagańców, ale na smyczy aby nie biegały ludziom po namiotach, poza kempingiem zero zasad, można robić co się chce. Co do namiotu, ja mam 90% sprzętu z Decathlonu. Chorwacja to piękny kraj na start kempingowania - tanio, ciepło i słonecznie. Nie musisz nastawiać się na zimnicę w namiocie, więc nie musisz mieć namiotu ocieplanego, mega śpiworów itp. Ja za namiot dałem 1000zł, mam go już 4-ty sezon i sprawdza się bardzo do brze (tylko podłogę wymieniłem gdyż kamieniste podłoże spowodowało przetarcie podłogi i wyszły dziurki, które w czasie deszczu wpuszczają wodę do środka). Namiot wygląda tak: z tego co widzę na stronie Decathlonu kosztuje teraz niecałe 400zł..................... do tego mam dokupiony dodatkowy przedsionek + podłogę do niego: mam dzięki temu miejsce na gotowanie, szafkę kuchenną, łazienkową, butle, lodówkę itp. a w drugim przedsionku stoi stół, można grać w gry planszowe itp. Oczywiście to tylko na wypadek deszczu, gdyż na co dzień wszystko jest na zewnątrz. Wieczór na kempingu, siedzenie w nocy na plaży (w hotelu nie do zrobienia - zostawiłbyś dzieci same w pokoju i poszedł sobie na plażę?), picie lokalnego winka pod gołym niebem... Sprzęt kempingowy generalnie kosztuje. Początki są trudne, bo jak się doliczy kuchenkę, lodówkę, krzesła, stolik itp. to wtedy koszty początkowe trochę wyjdą. Ja sprzęt zbierałem powoli, dziś mam tego dość sporo (krzesła, 3 stoliki, multum lampek, kuchenkę, bultę itp.) ale kurcze frajda jest niesamowita. Całe wakacje jesteś POZA DOMEM, nie mieszkasz w budynku, nie masz ścian. Dzieci to zero problemu, biegają gdzie chcą, robią co chcą, Ty rano kawka/herbatka/jajeczniczka a one już na plaży się bawią. Zero spiny, polecam naprawdę bo to luzackie wakacje są, a wybór kempingów od malutki przydomowych po 5-cio gwiazdkowe wielkopowierzchniowce z basenami, ogniami sztucznymi co środę, animacjami i własną siecią piekarń...
-
Zakupy growe!
Ładny ten pad z bliska, solidny
-
Ceny gier na konsole
No, ale sam powiedz ile mappacków i premiumów kupiłeś do Bfa? Zaczęło się od BC2, ale tam z VIP passem dostawałeś za free, 3 wprowadziła premium i stało się tak bardzo oczywiste, że dużo osób tutaj z forumka wywalało 500zł na jedną grę z paczkami map, które do tego działa powiedzmy sobie dyskusyjnie. masz rację, wydaje mi się jednak, że Premium w BFie to już czysty środek epoki ruchania w tyłek. Gdyby nie przełożenie na ilość godzin funu to czułbym się strasznie oszukany. A tak, to czuję się mniej oszukany, gdyż tak jak piszesz - "działa dyskusyjnie". Pamiętam jak przy BF3 zarzekaliśmy się, że już nie damy się wmanewrować, po czym jak zobaczyliśmy cenę dodatków to Premium okazał się w sumie promocją (gdyby kupować wszystkie). BF tutaj jest o tyle niezręcznym przypadkiem, iż z Premium staje się chyba najbardziej rozbudową gra multi ever - kosmiczna ilość map, ogromna ilość trybów, do tego ich wariacje i prywatne serwery - to powoduje, że ciężko szukać równie grubego tytułu, w który w sumie niektórzy traktują jako arcade-sim odrzutowców i grają tylko w tryby powietrzne, inni 4vs4 a inni total rozpyerdol na 64. Anyway, jedynym plusem tutaj BFa jest fakt, że nie wycięli zakończenia gry lub też najlepszych broni i nie wsadzili ich jako płatne DLC. Ja się ostatecznie boję, że gry wydawane na DayOne nie będą już nawet "niedorobione" tylko po prostu okrojone. Gry robione w całości, a sprzedawane na części. Oznaczałoby to, że gra w wersji podstawowej jest w zasadzie płatnym (słono) wstępem do gry właściwiej. edit "Gdyby nie przełożenie na ilość godzin funu to czułbym się strasznie oszukany" - "Jak ktoś tłucze w BFa po kilkaset godzin, to nie widzę niczego złego w kupowaniu DLC" to samo właśnie napisałem innymi słowami
-
HC ROOM'y
ciemno i nie widzę - te klapki to są Crocsy czy Kuboty? To dla mnie bardzo ważne.