Skocz do zawartości

Django Unchained

Featured Replies

Opublikowano

5 osób zostało na sali na napisach końcowych. Taką miałem satysfakcję, że myślałem że w nocy nie zasnę.

  • Odpowiedzi 283
  • Wyświetleń 40,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Tez sie zastanawialem. Coz, przygotujcie sie na moja niepopularna opinie: najgorszy film Quentina, obok Billa.   Przykro mi. Nie przypadl mi do gustu. Wlasciwie to byl nawet i sredni, ale jak na Tar

  • w ogóle to ja się modlę, żeby te grubasy dwa jego producenci podbili do pana reżysera i powiedzieli krótko "quentin, nie pier.dol tylko kręć te filmy do końca życia". no bo bez kitu kiedyś to on robił

  • Obejrzałem. O kurwa. Coś niesamowitego.

Opublikowano

No, zayebisty film. Ostatni raz, kiedy oglądając film mówiłem sobie w myślach 'ja je.bie, ja pier.dole, o ku.rwa' to było chyba na Kick-Assie. Jackson stojący nad Di Caprio i potwierdzający wszystko mnie zniszczył.

 

Póki co 8/10. Chętnie obejrzę jeszcze raz.

Opublikowano
  • Autor

czekam na wydanie właśnie rozszerzone w związku z tym. już na soundtracku jest dużo scen które zostały nakręcone a nie weszły. no i powiem wam, że scenariusz jednak trochę poucinany a w miejscach zmieniony (to zrozumiałe). jak chcecie to wam opowiem co tam było ;). ja jestem ciekaw czy scena ucinania jaj istnieje w całości. no bo ucięta w chu.j no i shane (właśnie SHANE - TY CHU.JU!) super postać o wiele lepsza dla całości niż pierwotna grana rzez kurta russela niby.

 

ja musiałem uciekać niestety, ale screener już leży i chyba pójdę drugi raz ;).

 

w ogóle nie wiem czy przyuważyliście. ta taka bandytka w chuście na twarzy z siekierą - to zoe bell. czyli pani kaskader z death proof.

Edytowane przez tk___tk

Opublikowano

no mógłbyś streścić pierwotny scenariusz.

Opublikowano
  • Autor

nie potrafię bo jest za długi. no, ale np taki kwiatek jak wątek postaci granej przez borata. miała to być postac otyła, taki pod 30/40 grubas prawiczek. no i jego matka kupiła dla niego broomhilde żeby się nim zajęła. tzn najpierw przyjaźń itd a potem stanie się mężczyzna. no i byli sobie kiedyś prawda socjalizować się w klubie. i tak była też klika candiego któremu spodobała się hildi. no więc oferta kupna. borat coś się wacha. calvin się obraził. wyjmuje młotek. w tej scenie nie wacha się miażdżyć głów prawdziwych ludzi. coś takiego. czyli ogólnie 2 sceny (niezwykle mocne) z młotkiem byłyby dwie czyli to takie signature move pana leo.

 

aha - przez noc to ocena mi skoczyła tak o 3. z 9 do 12. Film Roku.

Edytowane przez tk___tk

Opublikowano

w ogóle nie wiem czy przyuważyliście. ta taka bandytka w chuście na twarzy z siekierą - to zoe bell. czyli pani kaskader z death proof.

A jakże :] z Deathproofa był jeszcze

szeryf, tutaj wraz z Quentinem eskortował niewolników do kopalni, uwielbiam jego wywód dla syna/zastępcy z Deathproofa jak wykminił o co biega z samochodowymi zabójstwami, ten zayebisty akcent xD

 

A Dona Johnsona nie poznałem w pierwszej chwili.

Opublikowano
  • Autor

no bo się nie da ;). jego rozmowa z dentystą o "traktowaniu czarnuchów" to jedna najlepszych rzeczy w tym filmie.

Opublikowano

wyłapałem fajny smaczek kiedy Django siedzi przy barze i literuje nazwisko gadając ze D jest nieme, a kolo odpowiada że wie xD toż to jest Aktor który grał Django w 1966 roku ;] Franco Nero hehe

Opublikowano
  • Autor

O KU.RWA JAK TY ŻEŚ TO PRZYUWAŻYŁO O_O

 

to jest właśnie "with a friendly parti(pipi)ation of FRANCO NERO"

Edytowane przez tk___tk

Opublikowano

Występ Franka w tym filmie faktycznie był smaczkiem.

 

Co do samego filmu to jest to Tarantino w najlepszej formie. Nie wiedziałem nawet, że trwa prawie trzy godziny, a wydawało mi się jakbym spędził przy projekcji 90 minut. Nie było słabszych momentów. Kilka scen sprawiło, że stopy wrosły mi w ziemię, a sama końcówka świetnie podsumowała całość obrazu. Dla mnie rewelka.

Opublikowano

Nie ma szans, zeby w tym roku cos pobilo Django :)

124,6/10

Opublikowano

Albo ta scena z oburzeniem jednego z członków ku klux klanu, że jego żona zrobiła 30 masek, a te niewdzięczne ku.rwy jeszcze narzekają, że dziurki są za małe XDD

Opublikowano

najlepsze dzielo QT, nie pamietam kiedy ostatnio mialem tyle frajdy z ogladania filmu.

Opublikowano
  • Autor

FUCK YOU GUYS, I'M GOIN HOME XD

Opublikowano

-He's like black Hercules

-More like Niggacules HEHEHEHE

 

 

L Jackson rozpe.rdolił.

Edytowane przez ragus

Opublikowano
  • Autor

DŹIANGOOOOOOOŁ - AFTER THE SZAŁER IN THA SUUUUN <nutki>

Opublikowano

Jutro w leniwe niedzielne południe robię 2 raz seans, ostatnio nie dość, że w średniej jakości to jeszcze na słuchawkach oglądałem ;/

DAJ MNIE BD RIPA

Opublikowano

http://www.youtube.com/watch?v=JMUhaCXPyg8

 

Taka ciekawostka - Di Caprio niechcący naprawdę rozpier.dolił sobie rękę podczas sceny w domu, ale mimo wszystko nie przerwano ujęcia.

Opublikowano

Weźcie idźcie do kina, a nie palicie sobie takiego killera.

 

E: tak się zastanawiałem skąd ta krew, dobry motyw.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Tez sie zastanawialem. Coz, przygotujcie sie na moja niepopularna opinie: najgorszy film Quentina, obok Billa.

 

Przykro mi. Nie przypadl mi do gustu. Wlasciwie to byl nawet i sredni, ale jak na Tarantino - nudy.

Edytowane przez Andżej

Opublikowano
Calvin represents oppression through power, and how those high in the heirarchy will attempt to maintain their station by holding those below them down.

 

Steven also does this, despite also being black, he subjugates the other blacks in exchange for freedom and prosperity.

 

Django also does this to achieve his goals, when he allows the slave that escaped to be eaten by dogs, and when he actively insults the slaves that he is riding near.

 

 

The film ends with the oppressed becoming the oppressor, it symbolises this by having Django wear Calvins clothes, Django isn't a hero, just another oppressor, he isn't helping blacks, he's hurting whites.

 

 

 

fajowa rozkmina o motywie lustrzanego odbicia, którą ukradłem z 4chana

 

a tak swoją drogą, ogarnijcie to:

 

Dr King - Dr Martin Luther King

Dr King nie lubił słodyczy - Calvina Candie widzimy po raz pierwszy, gdy wsuwa cukierka, a potem je ciasto

 

:D

Edytowane przez ragus

Opublikowano

Poraz kolejny przekonujecie, ze na tym yebanym forum, nie mozna swojego zdania wyrazic

Opublikowano

Oczywiscie, że można. Tak samo jak można takie z dupy wys,rane opinie i herezje zminusować :potter:

Opublikowano

Po czym wnosisz, ze to sa z dupy wys.rane opinie i herezje? Sam jestes z dupy wys.rany, chociaz ci, co cie widzieli, stwierdza, ze bylo to raczej bardzo trudne. Film widzialem i mnie nie zrewolucjonizowal. To nie wystrarczy? To co trzeba zrobic, zeby miec prawo bez hejtu powiedziec, ze sie nie podobal zbytnio? Psy i Pulp nie do pobicia. Juz przegadane Jackie Brown bylo ciekawsze, nie wspominam o Bękartach. A to, to byl shit, obok billa i rozwalajacych sie mustangów.

Edytowane przez Andżej

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.