Skocz do zawartości

Rayman Legends

Featured Replies

Opublikowano

rayman legends + vita = perfekcja, zresztą obojętnie na jakiej konsoli origins i legends to pokłady miodu i funu...bezsprzecznie jedne z najlepszych gier odchodzącej generacji

 

potwierdzam :) Jedna z najlepszych gier dostępnych na Vicie,też się skusiłem i kupilem

Edytowane przez Szprota

  • Odpowiedzi 273
  • Wyświetleń 92 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Oto i nadszedł ten dzień! Po 5 miesiącach od pierwszego włączenia i 3 miesiącach nawalania czelendży najlepsza platformówka uległa, wyziewając ze swoich czeluści platynę:

  • Odechciało mi się grać. Źle to rozwiązali. Powinny być jakieś profile czy coś. A tak jedno kliknięcie i kilka godzin gry poszło się je.. Razem z wyzwaniami i innymi rzeczami.

  • Raymany sa swietne, zwlaszcza designowo ale po ograniu platformerow od niny (odyssey i donkey) zdecydowanie spadły w moim rankingu, to dalej cudowne gry (zwlaszcza origins bo legends jest za latwe) al

Opublikowano

skonczylem dwa swiaty, geniusz tak samo wielki jak origins....miod miod i jeszcze raz miod...i o dziwo bardzo podobaja mi sie te levele dotykowe, ktore powszechnie sa krytykowane na vicie i wii u - wg mnie sa rownie miodne co normalne

Opublikowano

A mnie one wlasnie najbardziej wkurzaja. W Raymanach mam tak ze nie przejde dalej az nie zbiore wszystkich Malakow, a przy nich mam najwieksza tendencje, zeby tego jednego gdzies pominac. No i trzeba wczytac checkpoint. :)

Opublikowano

dla mnie w chwili obecnej legends ciut lepszy od origins. Nie zgadzam się, że design światów jest bez pomysłu, światy są tak samo genialne jak w poprzedniej odsłonie. Poziom trudności wg mnie jest identyczny. Jedyne co się zmieniło to zaliczanie leveli na maxa - tutaj jest duuuuuużo łatwiej. W origins czasówki były mega wyśróbowane, małaków na levelach było na styk. W legends jest o wiele bardziej tolerancyjnie, a levele gdzie na planszy jest z 700 małaków, a do złota potrzeba 600 to lekki fail. Prócz tego cała reszta jest mega, levele muzyczne, najazdy, nowe utwory i aranzacje starych, do tego oprawa av, jak tu się nie zakochać... no i bajer z rywalizacją...wyzwania dniowe i tygodniowe i rankingi w najazdach to mega pomysł.

 

dla mnie gra roku i obok origins jedne z najlepszych gier generacji

 

btw. dotykowe sterowanie jest super, przecież te sprinty gdzie szybko trzeba paluchem sprzątać drogę z przeszkadzajek przed bohaterem są w dechę :)

Edytowane przez Ficuś

Opublikowano

Lumów jest na styk, nie Małaków. Taki fan i taki fail :P

 

Nie no świruje, ale masz racje. A wzięło się to głównie z tego jak teraz Lumy są liczone. Jak te fioletowe zaczniesz zbierać w odpowiedniej kolejności to utrzymujesz mnożnik x2 i dlatego potrzebna ich ilość jest cały czas przekraczana. Gdyby tego nie wprowadzili to by się grało trudniej.

Opublikowano

mnie się lumy i małaki i te wszystkie stworzonka nawet w origins myliły. Nie mam głowy do nazw własnych w grach :P zresztą fanem raymanów nigdy nie byłem jakimś wielkim. na psx zagrywałem jedynie w tego 2d. raymany 3d już mi się nie podobały i dopiero origins na nowo rozpalił miłość i to nie tyle do raymanów ale do platformówek 2d, które kiedyś kochałem i na nich się wychowałem i obok point&click tylko w nie grałem na commodore c64 i amidze 600 :) W ogóle oba gatunki piękne i zapomniane, na pc np do dziś mam zainstalowane monkey island3 i longest jorney

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

skonczylem tzn mam jeszcze sporo do odblokowania ale napisy koncowe za mna i trofeum za skonczenie tej czesci - otrzymuje moje poprzednie zdanie ze calosciowo jest jednak ciut lepiej niz w origins - level desing mi bardzo pasowal, wkradly sie nawet etapy skradankowe, levele muzyczne to mistrzostwo, do tego fajne wyzwania dziennie - wszystko dziala i funcjonuje i wyglada i brzmi cudownie. Poziom trudnosci taki sam jak w origins - obie dla starych wyjadaczy tego gatunku przy normalnym przejsciu fabuly nie stanowia procz kilku momentow jakiegos wyzwania.

I bardzo podobaly mi sie levele dotykowe - procz momentow gdy sterowalismy ta lewitujaca patera wszystko bylo cacy.

Edytowane przez Ficuś

Opublikowano

Co jak co, ale z tym poziomem trudności to bardzo przegiąłeś, bo jest co najmniej 2 razy łatwiej niż w orygins

 

Przynajmniej na zwykłym padzie

Opublikowano

a co niby trudnego było w origins prócz paru momentów w ostatniej krainie? oczywiscie mówie tu o zwykłym przejściu gry, bo czasówki czy wszystkie lumy na levelach czy ta cała bonusowa kraina odblokujaca sie za zebranie zebow były hardcorowe.

 

wg mnie origins i legends w części fabularnej są tak samo łatwe z paroma trudniejszymi momentami przy, których zginisz kilka razy. o wiele łatwiejsze jest za to wbijanie calaków na etapach w legends.

Opublikowano

nie no ok, samo przejście gry jest proste, ale zrobienie tego na 100% jest trudne.

 

 

a niestety w legends tego nie było

Opublikowano

no to w tym to sie zgadzamy, choc platynka z tego co widze i tak jest dosc niefajna - nabijanie miliona lumów czy platynowe osiągnięcie za wyzwania online do przyjemnych nie należą

Opublikowano

w legends brakuje tego co jest w orygins - masterowanie rzeczy na pałe. A to lubie

Edytowane przez gekon

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

wczoraj wbiłem 400 lumów i odblokowalem tą bonusową krainę...ale lipa, że zamiast nowych leveli są to po prostu sprinty muzyczne z wcześniejszych krain w aranżacji 8bitowej z filtrem na ekranie....:( :( :(

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Mam zamiar zakupić grę, jednak mam małe pytanko, wiem że można grać w dwie osoby, więc od razu pomyślałem o wspólnej grze z moją drugą połówką. Tyle, że o ile np. w Knacku było to fajnie zrobione, że śmierć drugiej postaci nie wpływała na grę, jednak jej działania bardzo wspomagały. Stąd moje pytanie, jak się ma sytuacja w tej platformówce? Czy nie będzie zbyt trudna i frustrująca? Jak ogólnie wygląda wspólna gra? Polecacie zakup?

Opublikowano

Ja mogę się wypowiedzieć jedynie na przykladzie doświadczeń jakie miałem z Rayman'em Origins. I powiem krótko, w co-opie gra sie świetnie. Jeśli jedna z postaci ginie zamienia sie w bańkę, wystarczy 'najechac' tą bańka na żyjącą postać (drugi gracz musi kliknąć jaki kolwiek guzik) i wracamy do zabawy. Można tak 'ginąć' w nieskończoność, bez konsekwencji . Podejrzewam, ze podobnie to wygląda w Legends. Zarówno Origins jak i Legends to wyśmienite tytuły, które idealnie nadaja sie do kanapowego co-op'a. Kupuj, ty i partnerka bedziecie zadowoleni : )

Opublikowano

Ja mogę się wypowiedzieć jedynie na przykladzie doświadczeń jakie miałem z Rayman'em Origins. I powiem krótko, w co-opie gra sie świetnie. Jeśli jedna z postaci ginie zamienia sie w bańkę, wystarczy 'najechac' tą bańka na żyjącą postać (drugi gracz musi kliknąć jaki kolwiek guzik) i wracamy do zabawy. Można tak 'ginąć' w nieskończoność, bez konsekwencji . Podejrzewam, ze podobnie to wygląda w Legends. Zarówno Origins jak i Legends to wyśmienite tytuły, które idealnie nadaja sie do kanapowego co-op'a. Kupuj, ty i partnerka bedziecie zadowoleni : )

 

 

No i super dzięki za podpowiedź. Najbardziej się bałem o tą drugą postać ponieważ, nie chciałbym by moja narzeczona ginąc musiała czekać, aż ja np. zginę lub przejdę etap. Ona ma tak, że musi czuć się potrzebna i chce działać:D

Opublikowano

Potwierdzam to co pisze zloto i chciałbym zaznaczyć, że niektóre etapy (przynajmniej w Origins) były frustrujące, żeby przejść na 100%. Podejrzewam, że w Legends jest podobnie.

Także się nie pozabijajcie podczas wspólnej gry ;)

Opublikowano

Tak, aby przejść na 100% trzeba troche skilla, ale kto mówi, ze wszystko na 100% obowiązkowo robić? Dobrą zabawę będziesz miał nawet jak ominiesz pare lumów czy klatek, a i troche nerwów oszczędzisz: )

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Gram w wyzwania online, i mam problem. Od paru dni nie nalicza mi punktów za pucharki, które powinienem dostać, tak jakbym w danym wyzwaniu nie uczestniczył (nawet na tablicy nie ma wzmianki, że brałem w danym challengu udział). Czy ktoś z aktualnie grających ma podobnie?

Opublikowano

W Reja Legends gram na Vicie i punktacje za wyzwania nalicza mi poprawnie choć muszę przyznać, że od czasu do czasu coś tam się kaszani. Natomiast  najazdy mają jakiegoś okropnego glicza, bo zamiast normalnego czasu za przebiegnięcie któregoś z wielu najazdów  np 36:35 pokazuje mi jakieś lipny czas 0'-1"00. Widać, że Ubi ładnie dało z optymalizacją, no ale jak coś jest na wszystko, to muszą być takie  śmierdzące kwiatki.

Edytowane przez kazuyoshi

Opublikowano

Ktoś przeszedł na 100% na PS4 ? Został mi ostatni świat 8bitowy. Reszta zrobiona. Jedną czasówkę, gdzie trzeba było zejść poniżej 40 sek. przechodziłem chyba z 1000 razy..

Opublikowano

Ja wraz z narzeczoną męczę miarowo Legends na PS4. Splatynowaliśmy razem Origins i teraz również w platynkę tutaj celujemy, ale patrząc pobieżnie na trofiki i ilość rzeczy potrzebnych do wymaksowania do platyny - jest o to wydaje mi się nieco trudniej. Tak, czy inaczej zgłaszam się i o postępach możemy pokonsultować się ;)

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Też grałem z dziewczyną i musiała wytrzymać moje złości i krzyki :P

Zostało mi kilka plansz w Powrocie do Origins i koniec :) Platyna? Milion lumów mnie przeraża.

Opublikowano

Gra wczoraj pękła, ale o platynę się nie pokuszę. Mam na koniec gry ~475 tyś. lumów, więc gdzie tam milion.. 85% trofeów.

Czekam na kontynuację.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.