Opublikowano 2 marca 20196 l A ja sie bardzo ciesze bo maraton z dc rozpoczynam na Batmanie i koncze na Powrocie Batmana co oszczedza mi czas.
Opublikowano 3 marca 20196 l https://www.indiewire.com/2019/02/warner-bros-pulls-back-dceu-no-shared-universe-1202047994/ Dla Warner Bros i DC tworzenie cinematic universe w tym momencie nie jest priorytetem ponieważ forma bardziej niezależnych od siebie filmów się sprawdza.
Opublikowano 3 marca 20196 l Dokładnie, poza tym pierwotny plan DCU był chaotyczny i pełen wad co poszczególne filmy uwydatniły. Obecny system to jak na razie niewiadoma (sukces Aquamana o niczym jeszcze nie przesądza). Zobaczymy co pokaże Shazam, Joker, WW84, BoP, Trench (spinoff Aquamana) oraz Batman. Jeżeli tytuły będą na podobnym poziomie to może po 2022 zobaczymy kolejną Justice League i Supermana. Oczywiście jeśli ludzie wciąż jeszcze będą chcieli oglądać kino superbohaterskie.
Opublikowano 3 marca 20196 l Oprócz tego jedyną wpadką finansową był Justice League. Poza nim wszystkie filmy od 2013 roku zarobiły i to sporo.
Opublikowano 4 marca 20196 l rozumiem że 0:54 miało być zabawne. Wygląda jak g,owno. Jezu jak oni nie umieja w filmy
Opublikowano 4 marca 20196 l 4 minuty temu, MLeKSk napisał: Nie powiedziałbym, żeby pierwotny plan był chaotyczny. Snyder miał super pomysły, ale to Warner wszystko pokićkało. Po pierwsze: "Człowiek ze stali" został mocno pocięty, pierwotna wersja trwała około 3 godziny. Widać to zresztą na samym początku. Po drugie Goyer - facet miał kilka świetnych pomysłów, ale w większości wprowadzał głupoty i to konkretne, ale miał większe poważanie w studiu niż Snyder. Po trzecie - po "Człowieku ze stali" miała się ukazać jego pełnoprawna kontynuacja, ale Warner przestraszył się wyników eSa i żeby "polepszyć" sytuację ogłosił BvS, które moim zdaniem jest naprawdę dobrym tytułem. No i "Justice League", Whedon tak przemontował film, że z wersji Snydera nic prawie nie zostało. Jak przeczytałem co wyleciało z pierwotnej wersji to aż się za głowę złapałem. Pod względem fabularnym byłoby to idealne zwieńczenie trylogii, wszystko miałoby wtedy sens, nawet sny Bruce'a. A tak została wydmuszka, bez ładu i składu. Warner od początku powinien zainwestować w solowe filmy, ale spieszyło im się pobić wyniki Avengersów to teraz mają, ale cierpi na tym cała franczyza. Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia jak Warner teraz to będzie ogarniać, Z jednej strony podziękowali Affleckowi i Cavilowi, prawdopodobnie też filmowemu Cyborgowi i Flashowi. Wycofał się też Will Smith i Jared Leto. Został Momoa, Gal i Margot. Filmy z ich udziałem były już w fazie przygotowań, więc OK, niech je nakręcą i logiczne by było, gdyby im tez podziękowali. Ale nie, ogłaszają kontynuację "Aquamana" i robią spin-offy. Jednocześnie tworzą nowe uniwersum do którego zaliczać będzie się Joker (swoją drogą to jest bez sensu, bo gdy Bruce dorośnie, i zostanie Batmanem to Joker powinien mieć wtedy około 60 lat). Jak dla mnie powinni to wszystko anulować, zrobić rok przerwy i zacząć od nowa własnie od Jokera, albo od "The Batman" Reevesa. Batman to ich największa franczyza (mowa o DC), od niego powinni zacząć budowanie nowego uniwersum. A tak to kolejny raz, bez ładu i składu i bez jakiejkolwiek logiki. Szkoda, bo bardzo lubię DC. Może sprawdź jeszcze raz fakty i wypowiedzi ludzi od DC Universe, bo wypisałeś trochę bzdur.
Opublikowano 4 marca 20196 l 14 minut temu, MLeKSk napisał: Nie powiedziałbym, żeby pierwotny plan był chaotyczny. Snyder miał super pomysły, ale to Warner wszystko pokićkało. Po pierwsze: "Człowiek ze stali" został mocno pocięty, pierwotna wersja trwała około 4 godziny.Widać to zresztą na samym początku. Po drugie Goyer - facet miał kilka świetnych pomysłów, ale w większości wprowadzał głupoty i to konkretne, ale miał większe poważanie w studiu niż Snyder. Po trzecie - po "Człowieku ze stali" miała się ukazać jego pełnoprawna kontynuacja, ale Warner przestraszył się wyników eSa i żeby "polepszyć" sytuację ogłosił BvS, które moim zdaniem jest naprawdę dobrym tytułem. No i "Justice League", Whedon tak przemontował film, że z wersji Snydera nic prawie nie zostało. Jak przeczytałem co wyleciało z pierwotnej wersji to aż się za głowę złapałem. Pod względem fabularnym byłoby to idealne zwieńczenie trylogii, wszystko miałoby wtedy sens, nawet sny Bruce'a. A tak została wydmuszka, bez ładu i składu. Warner od początku powinien zainwestować w solowe filmy, ale spieszyło im się pobić wyniki Avengersów to teraz mają, ale cierpi na tym cała franczyza. Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia jak Warner teraz to będzie ogarniać, Z jednej strony podziękowali Affleckowi i Cavilowi, prawdopodobnie też filmowemu Cyborgowi i Flashowi. Wycofał się też Will Smith i Jared Leto. Został Momoa, Gal i Margot. Filmy z ich udziałem były już w fazie przygotowań, więc OK, niech je nakręcą i logiczne by było, gdyby im tez podziękowali. Ale nie, ogłaszają kontynuację "Aquamana" i robią spin-offy. Jednocześnie tworzą nowe uniwersum do którego zaliczać będzie się Joker (swoją drogą to jest bez sensu, bo gdy Bruce dorośnie, i zostanie Batmanem to Joker powinien mieć wtedy około 60 lat). Jak dla mnie powinni to wszystko anulować, zrobić rok przerwy i zacząć od nowa własnie od Jokera, albo od "The Batman" Reevesa. Batman to ich największa franczyza (mowa o DC), od niego powinni zacząć budowanie nowego uniwersum. A tak to kolejny raz, bez ładu i składu i bez jakiejkolwiek logiki. Szkoda, bo bardzo lubię DC. Plączesz cosik. SS2 już od pierwszych zapowiedzi było zapowiadane z nowym składem, Joker z Phoenixem to nie część nowego uniwersum tylko stand alone. Flash wciąż się robi. Co do wersji director's cut Snydera to nie wiem skąd taka fascynacja. Snyder miał pomysł na wizję DC w kinowym wydaniu ale nie do końca trafił w target WB/DC. Problem właśnie polega na tym, że włodarze studia nie przypilnowali Snydera. Jego wizja była mroczna i depresyjna (przy Batku to by wyszło), a jak historia pokazała ludzie chcą oglądać kolorowe kino "nowej przygody" w wersji bohaterów komiksowych. Whedon niewiele zmienił w JL. Dodał trochę kolorów do szaroburego tła i poprzestawiał co nie co. Miał mało czasu i właściwie miał tylko podkoloryzować całość, którą Snyder porzucił ze względu na rodzinną tragedię. Wersję Snydera widziało niewielu, a BvS to słaby film. Tam naprawdę wiele aspektów było spaprane.
Opublikowano 4 marca 20196 l Autor Wiem ze największa różnica w stosunku do oryginalnego JL jest to ze w wersji Snydera Batman miał umrzeć poświęcając się dla drużyny. W openingu BvS jest scena jak kula z pistoletu zabiajacego Wayneów wypada w slo mo i bliźniacza scena jest podczas ostatniej walki jak Batman śmiga w batmobilu i strzela do parademonow. No i JL miało się kończyć śmiercią Batmana który mówi ze mylili się co do Supermana i miałoby to być końcem arcu i Supermana którego ludzie ( w postaci Brucea) akceptują, No i Batman który w końcu widzi nadzieje. Co do Dceu To jest oficjalnie martwy. Ofc, będą się pojawiały nawiązania jak te w Aquaman czy u Shazama w zwiastunie i cameo pewnego Kryptończyka . Ale odkąd Geoff przejął stery raz z jakimś jeszcze typem, No to DCEU zginęło na korzyść i dywidulanych filmów. Mówi się ze filmu o Flashu, od ludzi którzy robili Homecoming, ma być takim skakaniem po światach w stylu Lego Przygody i różnymi historiami what IF. Co do indywidualnych filmów i pochowaniu wspólnego uniwersum.
Opublikowano 4 marca 20196 l Autor na tej koszulce w akcji charytatywnej jest cały pierwotny plan na DCEU. Miedzy innymi Darkseid, smierć Bruce itd.
Opublikowano 4 marca 20196 l Koncepcja śmierci, bogów i śmiertelników zawsze towarzyszyła Snyderowi przy tworzeniu DCU. Zapowiedział to w MoS i kontynuował w BvS. "Boskość" Supermana uwydatniał Luthor w komiksach zawsze. Nienawidzi Kryptończyka właśnie za to, że ludzie traktują go jako mesjasza, zbawiciela, a nie kosmitę. Nie wiem co Snyder myślał tworząc takiego Luthora w BvS (wciąż obstawiam działanie Desada na zlecenie Darkseida. Z pewnością director's cut Snydera wyjaśniłaby sporo ale raczej nigdy jej nie ujrzymy. Tak czy siak za Doomsday'a goombasa powinien być okładany trójzębem po dupie.
Opublikowano 4 marca 20196 l Autor 16 minut temu, ragus napisał: >harcerzyk jako bóg bardzo subtelnie subtelne
Opublikowano 4 marca 20196 l wizjoner odarty ze swojej przeszłości. prawdziwa ludzka fasolka świata reżyserów.
Opublikowano 4 marca 20196 l Godzinę temu, Kalel napisał: shazam Zwykły gość, dostaje moce, nie wie jak je kontrolować, ma różne przygody, nuda, obejrzy się na torrentach. O szczegóły fabuły zapytajcie @Mejm, on już pewnie zna fabułę sequela.
Opublikowano 4 marca 20196 l Autor 1 minutę temu, szejdj napisał: Zwykły gość, dostaje moce, nie wie jak je kontrolować, ma różne przygody, nuda, obejrzy się na torrentach. Nigdy nie byłem fanem pierwszego kapitana ameryki. I Ant-Mana. I Doctora Strange. I Iron Mana. I Spider-Mana.
Opublikowano 4 marca 20196 l Na pewno mamy lidera najbardziej sztrymsowego stroju, zaraz za pomocnikiem kleszczaka.
Opublikowano 4 marca 20196 l Autor 3 minuty temu, szejdj napisał: Ja też. Wszystkie te filmy obejrzałem z torrentów. Dałem się nabrać na Doktora Strangea :<. Wałęsa, gdzie moje 18 złotych!
Opublikowano 5 marca 20196 l No i znów przejdę się do kina. Scena z zabawkowym gackiem z glosem Conroya mnie kupiła.
Opublikowano 5 marca 20196 l 15 godzin temu, milan napisał: rozumiem że 0:54 miało być zabawne. Wygląda jak g,owno. Jezu jak oni nie umieja w filmy wyglada jak trailer dla filmu na tv puls
Opublikowano 5 marca 20196 l 14 godzin temu, ragus napisał: wizjoner odarty ze swojej przeszłości. prawdziwa ludzka fasolka świata reżyserów. Man of Steel is The Godfather of superhero movies
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.