Opublikowano 17 stycznia17 sty W dniu 20.07.2024 o 20:36, Figaro napisał(a): Tak aby odpalić i spojrzeć na to co jest za tym pagórkiem. A potem następnym. Nawet nie myślę o głównej fabule, tylko o eksplorowaniu i odkrywaniu. Fascynujące przeżycie, człowiek czuje się jak dziecko. Magia BOTW w tych kilku zdaniach. Niestety, cała ta magia eksploracji uleciała gdzieś w TotK na rzecz "je.bs, rakieta, jazdaaa"
Opublikowano 17 stycznia17 sty 1 minutę temu, mcp napisał(a): Magia BOTW w tych kilku zdaniach. Niestety, cała ta magia eksploracji uleciała gdzieś w TotK na rzecz "je.bs, rakieta, jazdaaa" Mam te same odczucia, kiedyś wrócę do TotK ale już miałem 3 podejścia i jednak odkładam na półeczkę. Może będzie jakaś łatka na Switcha 2 to będzie zachęta do 4 podejścia.
Opublikowano 17 stycznia17 sty No totk przez te budowanki to już nie jest to mimo że i tak praktycznie tego nie używałem. Chociaż zwiedzanie (pięciu) podniebnych wysp przy pomocy tych kreacji dawało rade i miało to swój klimacik
Opublikowano 17 stycznia17 sty Rakiety dołączene do tarczy? Brzmi jak świetna zabawa, niestety niektórzy już zapomnieli co to takiego
Opublikowano 17 stycznia17 sty Niestety fajna mechanika ale trzeba ją trzymać w ryzach samemu bo twórcy niezbyt ją przemyśleli i psuje balans rozgrywki.
Opublikowano 17 stycznia17 sty Szkoda, że ta nowa mechanika jest serwowana z gracją słonia w składzie porcelany. Masz tu składowisko materiałów co kawałek i buduj wózek, bo nie po to dłubaliśmy nad tym tyle lat. No niby nie trzeba, ale jakby to zabrać, to co zostaje?
Opublikowano 17 stycznia17 sty 3 minuty temu, mcp napisał(a): Szkoda, że ta nowa mechanika jest serwowana z gracją słonia w składzie porcelany. Masz tu składowisko materiałów co kawałek i buduj wózek, bo nie po to dłubaliśmy nad tym tyle lat. No niby nie trzeba, ale jakby to zabrać, to co zostaje? Graj dalej, później jest fajna mechanika w grze, która to nieco zmienia.
Opublikowano 17 stycznia17 sty Do Breath of the Wild wracam cały czas, mimo, że znam ją jak własną kieszeń, a licznik godzin wskazałby zapewne godzin kilkaset. TotK nie odpaliłem ani razu po skończeniu i nawet nie pomyślałem, żeby ją odpalić
Opublikowano 17 stycznia17 sty Do ToTK podchodziłem 3 razy i wogóle nie siadła. W Breath of the Wild grałem na premierę prawie przez miesiąc tylko w nią. Zeldy na start Switcha 2 nie będzie więc sama konsola mi powiewa chyba, że jakiś remake Wind Wakera by wleciał to wtedy mnie mają.
Opublikowano 18 stycznia18 sty Też wolę Botw, więcej nie zawsze znaczy lepiej i druga część nie jest przeze mnie jakoś mocno wspominana.
Opublikowano 18 stycznia18 sty TotK dla Switch jest po prostu mocno zachowawcza względem BotW z WiiU... BotW to była prawdziwa rewolucja dla serii, TotK to tylko bezpieczna ewolucja. Mam nadzieję, że następca Nintendo Switch doczeka odważniejszej odsłony tej kultowej serii gier...
Opublikowano 19 stycznia19 sty Nie nazwałbym TotK ewolucją BotW. W żadnym wypadku. Tak jak BotW jest grą przygodową, gdzie główną rolę odgrywa eksploracja i odkrywanie, tak TotK jest grą niemalże logiczną. Ciężar gameplayu jest położony całkowicie gdzie indziej. Ja, jako osoba nienawidząca budowania w grach, nie byłem w stanie czerpać w pełni frajdę z gry, a sam tytuł bardzo topornie "zachęcał" do tego budowania wszędzie rozstawiając deski, belki inne kółka
Opublikowano 19 stycznia19 sty W 2025 planuję skończyć w końcu TOTK, mam już 3 postacie, odłożyłem w trakcie zdobywania czwartej. Dla mnie ta gra ma błąd jeden z kategorii bardzo poważnych - odtwórcza mapka + dodatkowa podziemna tragiczna, dla kogoś takiego jak ja, który lubi w tak żywym środowisku postawić nogę na każdym metrze kwadratowym, czasami myśl o dalszej grze jest bolesna. Najgorsze komuś polecać Zeldę BOTW przy okazji mówiąc prawdę że TOTK jest grą o wiele lepszą, rozbudowaną, ciężko komuś polecać dwa takie kolosy do rozgrywania po sobie. Ja odczekałem 4 lata a i tak czuje tylko kopiuj wklej.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Botwa chętnie jeszcze raz przejdę - spójny świat, guardiany, lepiej się w to gra niż w totka - tamten świat już pomijam że to samo to gorzej - zmiany słabe, świat wydaje się mega sztuczny, raczej już nigdy nie wrócę.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Dla mnie BoTW i ToTK to dwie najlepsze gry w historii, ale po prawie 400 godzinach w obu łącznie nie chce mi się wracać. Tym bardziej teraz gdy mam tak mało czasu na granie. Może za kilka lat, ale póki co nie.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. 36 minut temu, funditto napisał(a): Dla mnie BoTW i ToTK to dwie najlepsze gry w historii, ale po prawie 400 godzinach w obu łącznie nie chce mi się wracać. Tym bardziej teraz gdy mam tak mało czasu na granie. Może za kilka lat, ale póki co nie. Gratuluję, 2x 400h w dwóch Zeldach? Grubo
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Łącznie 400 - z 260 w BoTW (przechodziłem dwa razy + raz DLC) i 140 w ToTK
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Dla mnie Breath of the Wild to będzie zawsze Zelda WiiU. Jestem z nią od początku, od oficjalnej zapowiedzi na Nintendo Direct z początku 2013 roku. Dla mnie to taka wisienka na torcie niezapomnianych genialnych gier na wyłączność z WiiU, jak Mario Kart 8, Xenoblade X, Super Mario 3D World, Splatoon, Donkey Kong Country: Tropical Freeze, Pikmin 3, czy Bayonetta 2. Chyba mało która konsola może zaszczycić się takim "łabędzim śpiewem" jak WiiU. Grając w Tears of the Kingdom na Switch czułem, że gram po prostu w bezpośrednią kontynuację Breath of the Wild, w takie BotW 2.0. Nowa Zelda na Switch nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak po przesiadce z Skyward Sword z Wii na BotW z WiiU, czy Wind Waker z GameCube na Skyward Sword z Wii, czy Twilight Princess na Wind Waker. Seria - która zawsze odznaczała się różnorodnością, na Switchu mocno zawiodła. Gdy będę wspominał Tears of the Kingdom ze Switch, będę zawsze mieć w głowie Breath of the Wild z WiiU. Jestem oczywiście świadomy, że dla większości graczy BotW to tytuł startowy Switch. Ale ja swojej historii i wspomnień gracza nie zmienię, i nie zamierzam. Bo okazuję się, że mało popularna konsola do gier ma znamienną rolę w historii gier. A ja sam zobaczyłem na własne oczy, że nie zawsze dobre się sprzedaje, a sukces może strasznie rozleniwiać. "Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy."
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.