Opublikowano 30 marca 201411 l Dzięki Panowie za gratulacje. Bronas, sam pić nie będę. Nigdzie nie wyjdę, bo dziecko w domu. Pozostaje więc opcja, że przyjeżdżasz... Ja już wypiłem więc nigdzie nie pojade ale co się przywlecze ........
Opublikowano 30 marca 201411 l Gratulacje hansior oczywiście! Widać z dwururki strzelales (albo może raczej żona ) Edytowane 30 marca 201411 l przez tommi
Opublikowano 30 marca 201411 l Gratulacje Hansior. W czerwcu poprzedniego roku serwery do BF'a nie działały, że dzieci teraz tyle wam wyskakuje?
Opublikowano 30 marca 201411 l Gratulacje hansior oczywiście! Widać z dwururki strzelales (albo może raczej żona ) Double XP przecież... Gratulacje Hansior. W czerwcu poprzedniego roku serwery do BF'a nie działały, że dzieci teraz tyle wam wyskakuje? Nie, na wakacjach akurat byłem, a jak wiadomo gol strzelony na wyjeździe liczy się podwójnie.
Opublikowano 31 marca 201411 l Łohoho! Ale nam na forumku nowych rekruciątek wysypało :-D Gratulacje dla Ciebie i małżonki, oby zdrowo się chowały szkraby!
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Z racji niemałych zmian w moim dotychczasowym życiu grajka-opiedralacza, udaje mi się grać w godzinach, których wcześniej nie miałem okazji. Mam nieodparte wrażenie, że do południa grają same dzieci, których rodzice poszli do pracy i zapomnieli schować BeeFa. Gdybym jeszcze tylko mógł się skupić na tym w 100% to można wykręcać niezłe wyniki. Sorry Drantzell, tajemnica Twojego K/D ratio została odkryta!
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Z racji niemałych zmian w moim dotychczasowym życiu grajka-opiedralacza, udaje mi się grać w godzinach, których wcześniej nie miałem okazji. Mam nieodparte wrażenie, że do południa grają same dzieci, których rodzice poszli do pracy i zapomnieli schować BeeFa. Gdybym jeszcze tylko mógł się skupić na tym w 100% to można wykręcać niezłe wyniki. Sorry Drantzell, tajemnica Twojego K/D ratio została odkryta! Od czasu do czasu pojawiam się wieczorami i gra mi się dokładnie tak samo jak za dnia. Przykład pierwszy z brzegu: http://battlelog.battlefield.com/bf4/pl/battlereport/show/32/447884208899622656/202192225/
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Luzik, chodzi mi jeno o to, że zauważalny jest większy poziom głupoty przeciwników w godzinach porannych i przedpołudniowych.
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Z racji niemałych zmian w moim dotychczasowym życiu grajka-opiedralacza, udaje mi się grać w godzinach, których wcześniej nie miałem okazji. Mam nieodparte wrażenie, że do południa grają same dzieci, których rodzice poszli do pracy i zapomnieli schować BeeFa. Gdybym jeszcze tylko mógł się skupić na tym w 100% to można wykręcać niezłe wyniki. Sorry Drantzell, tajemnica Twojego K/D ratio została odkryta! Od czasu do czasu pojawiam się wieczorami i gra mi się dokładnie tak samo jak za dnia. Przykład pierwszy z brzegu: Wystarczy za ja pojawie sie na TDM, i zapomnij o k/d powyzej 2.0. Nawet kamperka z czujnikami ci nie pomogla!
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Kabotyn, nie chcę w żadnym wypadku stawać po żadnej stronie w wojnach Drantzell vs Kabotyn i Kabotyn vs Reszta Świata, ale Twój wirtualny pindol coś się kurczy Spadek formy?
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Luzik, chodzi mi jeno o to, że zauważalny jest większy poziom głupoty przeciwników w godzinach porannych i przedpołudniowych. Czy ja wiem... Teraz może być łatwiej na mapach podstawkowych, ze względu na pojawienie się Naval Strike'a. Duża część odpłynęła. Tam opór jest zdecydowanie większy i rzeczywiście czasami trudno mi wyrobić ratio powyżej 2.0. Wystarczy za ja pojawie sie na TDM, i zapomnij o k/d powyzej 2.0. Nawet kamperka z czujnikami ci nie pomogla! W raporcie który wrzuciłem jest pokazane kto wyrabia 2.0, a kto nie ;] Mimo, że biegałeś z Tommim, który też miał czujniki. A co do TDM... Może raz czy dwa zdarzyło się, że rzeczywiście grając z Tobą nie udało mi się tego pułapu wyrobić. Miałem coś koło 1.7 i 1.9 (moje pierwsze 2 mecze TDM w BF4). Coś tam mi utrudniasz (wymieniając się najczęściej ze mną 1 za 1), ale nie na tyle, żeby mi zepsuć zabawę. Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez Drantzell
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l I znowu sie zaczyna mierzeni epenisa Wezcie dajcie sobie po ignorze http://www.psxextreme.info/index.php?app=core&module=usercp&tab=core&area=ignoredusers Chociaz tym razem w temacie do spamu odbywa sie mierzenie,wiec jest jakis postep.
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Ja tam jak już pisałem nie mam ochoty wykłócać się z nikim na tym forum. Zostałem po prostu przywołany do tablicy przez Mclusky'ego. Z resztą ostatnio mam d cyferki same w sobie. Gram tak, żeby gra mi sprawiała najwięcej funu, a jak najmniej frustracji. Im więcej mam godzin na liczniku przy BF4 tym łatwiej mi to przychodzi.
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Kills 20,051 Dogtags taken 136 Dla mnie to jest wyznacznik i jesteś leszczem. Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez Dud.ek
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Autor Skończcie te pyskówki. Na priv z takimi tekstami. Od kiedy zdobyte blachy są wyznacznikiem wysokiego poziomu grania w BF?
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Przecież nikt się nie spina Dla jednych wyznacznikiem jest K/D, Ja natomiast patrzę ile ktoś ma killi i blach. Ciekawi mnie czy podejmuje ryzyko czy wali serią w plecy i cieszy się wynikiem. Ktoś inny zwróci uwage na Baretke MVP, inny na ilość reanimacji, inny.... itd.Nie ma uniwersalnego wzorca wysokiego poziomu grania, po prostu rozwala mnie ego niektórych użytkowników forum psx extreme.
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l W tą grę nie można grać na wysokim poziomie bo jest randomowa.Raz masz szczęście raz nie.Wczoraj z ciekawości odpalilem bf3 na ps3 to,że gra jest straszna graficznie ale strzelanie i same dzięki broni 100x lepsze.Byłem w stanie moja m16 normalnie zabijać noobkow,miałem wrażenie,że odemnie więcej zależy.No jak jeszcze potrafiło się skakać to robiło się rozpierdziel nieziemski.Co do umiejętności to mam wrażenie,że w bf4 twoje strzelanie i movement na mapie nie mają znaczenia.Giniesz z dupy,większość pojedynków 1v1 randomowa.Brak synchronizacji jakby.Ty widzisz co innego ziom co innego.Śmiesznie:D Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez KarolFanbojSony
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Żeby ostudzić nieco atmosfere dodam, że miałem dzisiaj sytuację z pływającym ekranem. Kołysała się jak przy zawaleniu budynku nawet jak płynąłem skuterem, aż do śmierci i respa. Dodatkowo grałem nowe mapy w podboju i do momentu jak było 40 osób na serwerze nie było lagów, granie rano ma swoje plusy. E: Ale stosunek do killi wiele lepszy, nie bierz wszystkiego tak na poważnie! Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez Dud.ek
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Autor Przecież nikt się nie spina Dla jednych wyznacznikiem jest K/D, Ja natomiast patrzę ile ktoś ma killi i blach. Ciekawi mnie czy podejmuje ryzyko czy wali serią w plecy i cieszy się wynikiem. Ktoś inny zwróci uwage na Baretke MVP, inny na ilość reanimacji, inny.... itd. Nie ma uniwersalnego wzorca wysokiego poziomu grania, po prostu rozwala mnie ego niektórych użytkowników forum psx extreme. No widzisz, a ja patrzę czy ktoś gra pod objective i czy gra drużynowo. Wg twojej skali też jestem noobem bo mam tylko 144 zdobyte dog tagi ;]
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Właśnie dlatego lubie BF'a - Nawet jak ktoś nie potrafi robić wyników jako piechociarz, zawsze może połechtać swoje ego np. w stosunku zabitych nożem do zabitych w ogóle ;]
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l NIE DA SIE robic dobrych wynikow jako piechociarz biegajac glownie z nozem- jest albo albo, ale przypuszczalnie i tak tego nie zrozumiesz czy nie dopuscisz do swiadomosci. Przeanalizuj to. PS: tamtym meczem, ktory wklejales, bym sie nie podniecal- przez praktycznie caly mecz bylo was o kilku wiecej i mieliscie dzieki temu obstawione dachy, z ktorych ciagle kampiliscie jak ktos sie tylko wychylal. Zaden to powod do chwaly jak dla mnie. Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez tommi
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l Hansior gratulacje!!! Bylem w sobote na pepkowym a wiec twoje zdrowie tez wypilem ( tak jakby ) kabotyn - fiut Ci sie kurczy eMCclusky - po poludniu to nawet polatac mozna. Ostatnio trace zapal do tej gry, ale to chyba chwilowy spadek formy ze wzgledu na libacje alkocholowe i poczatek wiosny
Opublikowano 1 kwietnia 201411 l NIE DA SIE robic dobrych wynikow jako piechociarz biegajac glownie z nozem- jest albo albo, ale przypuszczalnie i tak tego nie zrozumiesz czy nie dopuscisz do swiadomosci. Przeanalizuj to. PS: tamtym meczem, ktory wklejales, bym sie nie podniecal- przez praktycznie caly mecz bylo was o kilku wiecej i mieliscie dzieki temu obstawione dachy, z ktorych ciagle kampiliscie jak ktos sie tylko wychylal. Zaden to powod do chwaly jak dla mnie. A czy ja pisałem że można? Po prostu jak ktoś nie osiąga satysfakcjonujących rezultatów w zabijaniu standardowym może poszukać satysfakcji w gonitwie na noże. Dla każdego coś dobrego. Ja tam po prostu nie lubię ginąć na tyle, żeby z nożem biegać. Kampili nie kampili. Jeśli dany sposób gry przynosi Tobie zwycięstwo, to znaczy że jest to dobry sposób. Jeśli drużyna przeciwna nie może wychylić głowy, to znaczy że jest bardzo dobrze. Jeśli dam się kolejny raz zabić przez kampera, który siedzi w jednym miejscu, to jest tylko moja wina (albo jestem po prostu słabszy/w gorszej dyspozycji). W tej grze prócz KILLCAMA jest masa różnych gadżetów, które w tym tylko pomagają. Jeśli ktoś kampi, to robi sobie krzywdę. Przeciwnik następnym razem będzie w lepszej pozycji - Wie gdzie kamper jest i sam może wybrać moment, w którym go zaatakuje. Może też wybrać gadżety, które skontrują gadżety kampera. Edytowane 1 kwietnia 201411 l przez Drantzell
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.