Skocz do zawartości

The Master - 2012 - Paul Anderson

Featured Replies

  • Odpowiedzi 28
  • Wyświetleń 5,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

Opublikowano
  • Autor

10/10, film roku. niech to odpowie na twoje pytanie.

Opublikowano
  • Autor

nie idę michał jutro do arkad. byłem dzisiaj.

Opublikowano

6,8/10 na filmwebie deal with it (pipi)O.

Opublikowano

@up

>2012

>sugerowanie się opinią filmwebu

ISHYGDDI

 

 

Master we wtorek albo Atlas Chmur ze znajomą w następnym tygodniu. Tough Chocie :/

Opublikowano
  • Autor

atlas chmur grają dzisiaj o 20 w dcfie - biedaki muszą czekać :P

Opublikowano

Po ostatnich Residentach Andersona podchodze do tego filmu sceptycznie

Opublikowano

ta lista jest troche przeklamana, Lublina tam nie ma wypisanego, a film bedzie w tym miesciee puszczany. Tylko, ze od grudnia.

http://kinobajka.naz...strz-w-grudniu/

 

No skoro lista sięga tylko do czwartku czy kiedy to ciezko zeby uwzgledniala grudzien w Lublinie, nie sądzisz?

Opublikowano

Lekki zawód odczułem po napisach końcowych.

 

 

Warstwa techniczna nie różni się niczym od poprzedniego filmu Andersona, który piastowany jest na następcę Roberta Altmana, ale nie zagrała mi sama percepcja postrzegania dwóch pomyleńców. Rozumiem, że ideologia jest w każdej postaci zła jeśli podstawimy jej pod krytyczny rozum, ale dla mnie to zbyt płytkie wyjaśnienie filmu. Za fasadą naukowej obserwacji kryje się niewybaczalna pustka emocjonalna, która zżera obydwie postaci od środka co zresztą jest głównym mianownikiem filmów P.T. Andersona. Oto mamy Phoenixa nieokrzesanego zwierzaka, który być może wytarł swoją tożsamość do cna podczas II wojny światowej i jego lekarza, badacza ślepo wierzący we własne pomysły. Gdy tylko napotka jakąkolwiek przeszkodę nieuchronnie ją niszczy. Coś to Wam przypomina?

Najbardziej mi się jednak podoba to, że omijając ważkie tematy Anderson patrzy na nich z drobnym przymrużeniem oka. Niby dziwaki, szaleńcy pozbawieni jakichkolwiek reguł trzymają się do końca razem co wskrzesza mimowolnie drobną sympatię dla ich osobowości.

Kompletnym jednak nieporozumieniem jest jednak stawianie za pewnik zapewnień z ust zainteresowanych co pcha ich do przodu w życiu bo przecież:

mistrz - podaje sie za czciciela ducha, który jednak podskórnie pragnie zetknąć się z naturą czyli do swoich korzeni egzystencji.

uczeń - ciało płacze duch szuka ukojenia, rozwiązania, prawdziwej węwnętrznej stabilizacji.

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Niedawno obejrzałem i jestem zawiedziony. Cała historia jest jakaś niemrawa, nie ma budowania napięcia, słowem nuda. Najlepsza scena to 'przesłuchanie' na statku. Film broni się wyśmienitym aktorstwem, Joaquin Phonenix jest genialny, P.S. Hoffman tylko lekko ustępuje mu kroku.

Opublikowano
  • Autor

wg. mnie to oni tworzą jedność w tym filmie

Opublikowano

Mistrzowskie aktorstwo, świetne zdjęcia, ale momentami nuda i sama historia nie porywa. W moich oczach żadne wielkie wydarzenie filmowe (choć czekałem).

Opublikowano
  • Autor

geniusz nigdy nie był doceniany od razu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.