Skocz do zawartości

Dark Souls II

Featured Replies

  • Odpowiedzi 3,2 tys.
  • Wyświetleń 342,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Niektóry mają wy*ebane czy to polski czy nie polski bo nie sprawdzają bez przerwy na wiki byle gówna 

  • Ogniska tuż przed bossami są bez sensu dla mnie. Zabija to większość emocji i strachu podczas walki. Świadomość tego, że będziesz musiał od nowa przedrzeć się przez zastępy przeciwników oraz że znowu

  • Jak ja raz rozpieprzyłem beczkę na działce, rozsypały się deski i uciekły z niej 2 małe pająki. Żadnych gemów ani złota tam, nie było.

Opublikowano

Tam nie było wcale tak źle, chyba,że pod koniec. Za to shrine of amana... za to należy się pal!

Opublikowano

dzisiaj wrocilem po kilku miesiacach przerwy i wlasnie w shrine of amana bylem. kur.wa ci magowie dali mi niezle popalic, ale boss z kolei prosciutki.

Opublikowano

Jednak Krypta nie była tak trudna jak mi się początkowo wydawało. Trza tylko uważać, gdzie się stąpa.

Myślałem, że patent z dzwonkami został wprowadzony dopiero w Bloodborne a tu niespodzianka.

Co do Shrine Of Amana, to jak zobaczyłem, że magowie mają agro chyba z 300 metrów, to od razu poszedł re-spec z Battle mage'a na strength plus dex i z łuku tych pięknych skurwysynów pozdejmowałem :yao:

Opublikowano

Szkoda, że patent z grzybem nie działał :( można się pokusić żeby to przebiec całe, ale jeden błąd, homing w plecy i biegną dobić te bękarty Archdrake. Wezwany npc w połowie często potrafił wszystko psuć, zdechnąć w banalny sposób i zwołać całą zgraję przy okazji. Black Gulch i Dragon Shrine też podniosło nieraz ciśnienie. Za to miejsce które najbardziej zapadło w pamIęć to początek Drangelic Castle i Dragon Memories.

Opublikowano

Gram z dwiema pałami w power stance - bossowie muszą mieć niezłe zdziwko, jak wpadam na pełnej kuhwie i po dosłownie paru machnięciach jest po wszystkim. Pierwszy raz gram bez magii, łuku, tarczy i naprawdę da się.

Opublikowano

Nie wiem, czy którykolwiek fragment tej gry przechodziłem tyle razy, co niby banalną ścieżkę od ogniska w Amana. Te maginie po prostu ciągle we mnie strzelają z daleka, no i jakoś mnie załatwiają raz za razem... Na szczęście, jak wspominałem, możliwość "wyrżnięcia" lokacji trzymała mnie przy życiu. Chyba do tego aż nie doszło, żeby przeciwnicy zniknęli na stale, ale wiara w to dawała mi motywację do powtarzania. Ten moment jak wychodzisz z jaskini z tymi grzybkami na cały krąg magów też absurdalny, przez jakiś czas w ogóle nie miałem pomysłu, jak ja niby mam to przejść. Oczywiście jak prawie zawsze w tej serii, pomogło trochę skradania i zdejmowania z dystansu.

Edytowane przez ogqozo

Opublikowano

Jaka klasa jest dobra na w miarę bezstresowe przejście i zdobycie platyny? Kiedyś kiedyś grałem w podstawkę na ixie i biegałem jakimś pseudo magiem, bo ponoć łatwo w tej części grało się magiem (w pierwszych soulsach prawie w ogóle nie używałem magii), a jak to jest w Scholar...?

Opublikowano

Klasa nie ma kompletnie znaczenia (nie licząc pierwszych kilku godzin zabawy). Jak zapewne wiesz w Duszach z rycerza możesz maga zrobić, a z kapłana Górę z Gry o Tron, której hodouken byle zombiaka nie ubije.

Graj postacią, która sprawi ci frajdę z rozrywki, a nie patrz na dzbany. Zawsze możesz bohatera stworzyć od nowa jeżeli coś nie pasuje.

Faktycznie w podstawowym DkS II wiara czyniła (dosłownie) cuda, bowiem na błyskawice większość przeciwników jest wrażliwa, a siła + zasięg takiej LGS porażał.

W Scholar.... znacznie to stonowano. Ja grę zaliczyłem taką postacią.

9GjljbG.jpg

Rzadko kiedy ginąłem. Bossowie, jak już wspominałem, padali za pierwszym, bądź drugim razem. Problematyczna była tylko Shrine Of Amana, w której przydaje się potężna obrona przed magią.

Opublikowano

Dla mnie różnica samego zaczęcia gry była kolosalna pomiędzy "gołym" a magiem. W tej grze im łatwiej, tym łatwiej - jak zabijasz przeciwników na start jednym ciosem, a nie pięcioma, i giniesz od trzech, a nie jednego, to w rezultacie masz więcej dusz, łatwiej ci nie tracić ich zanim zaliczysz poziom, zdobywać coraz lepsze uzbrojenie i nosić lepsze rzeczy itp. Efekt kuli śnieżnej.

 

Mag jest w tym względzie dobry, bo szybko masz czym rozwalać przeciwników i można grać dość defensywnie, na dystans. W Dark Souls II można niemal na samym początku zebrać lornetkę, która pozwala teoretycznie mocno przykampić co silniejszych przeciwników, jak komuś się nie nudzi. Chociaż czary są osłabione względem "jedynki". Może tak samo jest z kapłanami i hexami, nie jestem pewien.

 

Oczywiście żeby zaliczyć platynę i grać na luziku, raczej trzeba oprócz czarów i tak dalej często siekać i unikać lub blokować. A dystans da się zastąpić łukiem, który dodatkowo nie wymaga pakowania osobnych statystyk. Na sam start chyba najlepiej jest rycerzem, a potem ewentualnie dodawanie tego typu umiejętności.

Opublikowano

Są jakieś mody albo enb poprawiające grafikę? Bo ten gniot wygląda gorzej od pierwszej części a przejść muszę żeby w 3 grać.

Opublikowano

skonczylem wczoraj. skopiowalem wczesniej sejwa sprzed koncowki bo na teraz odpuscilem te 3 dlcki. zrobie je kiedy indziej, teraz mam troszke przesyt ds2.

 

co nie zmienia faktu, ze bawilem sie przednio.

 

poczatek mialem ciezki bo nie moglem sie przestawic z bloodborna, ktory jest kilka razy dynamiczniejszy. a potem juz z gorki. na bossach gora raz zdychalem, wiekszosc padla za pierwszym razem. wiecej problemow narobili mi zwykli przeciwnicy, szczegolnie jak w jakies podbramkowej sytuacji dostawalem invade'a offlinowego.

Opublikowano

Opuszczanie DLC w DS2 to błąd. Te DLC to najlepsza rzecz w tej części gry. 

Opublikowano

Sejwa nie trzeba zgrywać bo tutaj jest tak, że NG+ zaczynamy z ogniska w Majuli.

 

DLC fajne, to fakt.

Na razie liznąłem trochę Shulva, City of Sanctum i tej śnieźnej krainy. Trzeciego jeszcze na oczy nie widziałem.

Opublikowano

nie opuszczam tylko odkladam na pozniej ;)

 

nabilem prawie 50 godzin i teraz koncze platynowac bloodborna, a chcialem miec ds2 "z glowy", przynajmniej podstawke.

 

swoja droga dla silnych postaci polecam havel's shield. idziesz jak czolg.

Edytowane przez Ölschmitz

Opublikowano

Klasa nie ma kompletnie znaczenia (nie licząc pierwszych kilku godzin zabawy). Jak zapewne wiesz w Duszach z rycerza możesz maga zrobić, a z kapłana Górę z Gry o Tron, której hodouken byle zombiaka nie ubije.

 

Graj postacią, która sprawi ci frajdę z rozrywki, a nie patrz na dzbany. Zawsze możesz bohatera stworzyć od nowa jeżeli coś nie pasuje.

 

Faktycznie w podstawowym DkS II wiara czyniła (dosłownie) cuda, bowiem na błyskawice większość przeciwników jest wrażliwa, a siła + zasięg takiej LGS porażał.

 

W Scholar.... znacznie to stonowano. Ja grę zaliczyłem taką postacią.

 

9GjljbG.jpg

 

Rzadko kiedy ginąłem. Bossowie, jak już wspominałem, padali za pierwszym, bądź drugim razem. Problematyczna była tylko Shrine Of Amana, w której przydaje się potężna obrona przed magią.

 

Jak można mieć tak niskie obrażenia na 200 poziomie XD

 

8ibh3a6.jpg

Opublikowano

On ma 78 STR, a pewnie jego miecz skaluje się z DEXem. Ty masz 48 STR, a jak wiadomo maczugi i pałki mają wysoki skaling ze STR. Nie ma to jak rozegrać setki godzin z grą, a nie znać podstaw systemu.

Opublikowano

Dzięki, Szerloku, za wyjaśnienie - w życiu bym się nie domyślił.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

gra ktoś w to jeszcze w ogóle online? utknąłem na pojedynku z Grzesznicą i zwyczajnie nie mogę doczekać się otrzymania jakiegoś wsparcia, pomoże ktoś? :) (lvl 50 - PS4)

Edytowane przez kacperdd

Opublikowano

Jakbys napisal na czym grasz i w jaka wersje to moze ktos by pomogl.

No i level nie gra roli tylko zasięg soul memory.

Na grzesznice mozna przyzwac dwoch NPC.

Edytowane przez devilbot

Opublikowano

Jakbys napisal na czym grasz i w jaka wersje to moze ktos by pomogl.

No i level nie gra roli tylko zasięg soul memory.

Na grzesznice mozna przyzwac dwoch NPC.

 

już poprawione :) 

jednego mi się udało, z tego co wiem drugi jest zamknięty za drzwiami, ale nie wiem niestety skąd wziąć odpowiedni klucz 

Opublikowano

Jak zabijesz wczesniej opcjonalnego bossa - gargulce to dostaniesz jakis klucz ktory otwiera np drzwi przed grzesznica i tam mozesz rozpalic olej i bedzie jasno w komnacje bossa co jest przydatne tylko dla magow i lucznikow bo zwieksza sie zasieg lockowania na bossie.

Opublikowano

wiem tylko, że żeby się tam dostać muszę użyć kamienia pharrosa, ale nie mam pojęcia, w którym miejscu. no cóż, zobaczymy, dzięki za pomoc ;) 

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Wbijał ktoś calaka? Mam ogromny problem ze zdobywaniem sunlight medals - metoda offline na falcony jest chora na maksa, zabilem ich dziesiatki i ani jednego medalu;( probuje wbic online, zostawiam znaki, ale widze, ze praktycznie nikt juz nie gra. Xone.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.