Opublikowano 25 stycznia 201510 l Phantom Hourglass potrzebuje rimejku, z naprawionym sterowaniem Nie ma czasem fanowskiego moda, który je naprawia? Tak, wiem: tylko oficjalnie wersje gierek na konsoli, nic zmodowanego, bo przecież to niehonorowe, nieludzkie, nawet jeżeli wiąze się to z problemami. Tak jakby zarówna konsola jak i gra były dziełkiem sztuki, a nie gra = dziełko sztuki, konsola = sztaluga / płyta cd / marmur / papier książki.
Opublikowano 25 stycznia 201510 l PH zbudowany jest wokół dotykowego sterowania. Bez niego nie ma tej gry. Wiele mogę zarzucić tej grze ale sterowanie jest akurat ok. Inna sprawa, że najlepszym rimejkiem tej gry byłoby dla mnie spuszczenie całego nakładu w kiblu. Edytowane 25 stycznia 201510 l przez ragus
Opublikowano 12 września 20159 l Zeldy do długie gierki (stoją czasowo obok Okami)? Mam tu głównie na myśli TP i SS, a nie wersje na przenośne konsole.
Opublikowano 12 września 20159 l Autor Oj tak. TP mi zajęło 50 godzin. Starsze odsłony są trochę krótsze.
Opublikowano 12 września 20159 l To zależy, samo przejście gry to jakieś 20h przeważnie. Ale jeżeli chcesz zrobić dosłownie wszystko to średni czas wynosi wtedy 40-70h w zależności czy się śpieszysz czy powoli liżesz ściany i czy przechodziłeś daną część czy nie.
Opublikowano 12 września 20159 l Tak, z tym, że np. taki SS to 20-30 godzinna gra rozwleczona do 50 godzin.
Opublikowano 12 września 20159 l BTW patrząc z perspektywy czasu to TP to gra potężna, różnorodna, długa, genialna. Jak dla mnie druga najlepsza Zelda po Okarynie, ale jednak ex equo z Wind Wakerem.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l OoT z N64 jest do przejścia w dzisiejszych czasach? Na pewno rozumiecie o co mi chodzi. Czy ruszać tylko wersje z 3DS? Bo tak się zastanawiam czy może nie zaczać serii od tej najsławniejszej części...
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Autor Ta gra to niezły hardkor jak na dzisiejsze czasy, Nie chodzi nawet o trudność przeciwników, tylko o zgadnięcie co zrobić dalej. Ta gra z pewnością nie trzyma za rączkę. Z drugiej strony warto zagrać w coś, co wielu ludzi uważa/ło za najlepszą grę w historii. Warto zrozumieć i zobaczyć czemu. Edytowane 6 stycznia 20169 l przez Figaro
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Tez uważam że lepiej ograć na 3ds, okaryna jest świetna ale czy najlepsza hmm jak dla mnie nie
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Jak zaczynasz przygodę z serią to Ocarina jest ok. Ale lepiej zacząć od Twilight Princess, która jest Ocariną XXL.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l No właśnie nie mam możliwości ogrania na 3DS stąd pytam. Także odpuszczam i czekam na TP HD.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l No właśnie nie mam możliwości ogrania na 3DS stąd pytam. Także odpuszczam i czekam na TP HD. OOT podobnie jak MM dziś do ogrania tylko na 3DSie. już nie chodzi o poprawioną grafikę, ale bardziej o bardziej sensowne FPSy i wygodę sterowania jak będziesz miał okazję kupić 3DSa to IMO warto dla samych 3 (4) zeld.
Opublikowano 10 stycznia 20169 l Jak zaczynasz przygodę z serią to Ocarina jest ok. Ale lepiej zacząć od Twilight Princess, która jest Ocariną XXL. Zgadzam się w 100%. Właśnie kończę Ocarinę na 3DS (po raz pierwszy w życiu), wcześniej grałem w TP ze dwa lata temu. No i Twilight Princess jest bardzo dobrą częścią do rozpoczęcia przygody z Zeldami (lub wznowienia po wielu latach, jak ja to zrobiłem). Gra jest super, bogata, ma spoko klimat i na tą chwilę, dla mnie jest lepsza od OoT.
Opublikowano 21 lutego 20169 l Autor Dzisiaj 30 lecie obchodzi The Legend of Zelda. Niesamowite, że po tylu latach dalej jest tak ważna. I do dzisiaj bawi nie tylko młodych, ale i starszych. Seria łącząca pokolenia. Niektórzy pamiętają dzieciństwo pokonywania dungeonów w pierwszej Zeldzie na NESa, inni z rozrzewnieniem wspominają granie w Link's Awakening podczas wycieczek, a ktoś jeszcze młode lata wiąże z kultową Okaryną i problemami z Water Temple. Nawet na forumku są tacy, którzy daną część Zeldy wiążą z pewnym etapem życia. Jednemu Zelda TP pomogła przy zerwaniu z dziewczyną, mi Wind Waker pomógł w smutnych czasach. Sam nie wiem dlaczego tak bardzo lubię tę serię. Nie można tej grze odmówić uroku przygody. Jesteś młodym, poczciwym chłopkiem stawiającym czoło wielkiemu złu. Bardziej przygodowo być nie może. W międzyczasie poznajesz gamę nietuzinkowych postaci, wysilasz szare komórki podczas dungeonów i z godziny na godzinę coraz bardziej wiążesz się ze swym avatarem. Mam nadzieję, że seria dalej będzie trwać. Przez następne 30 lat. Jeśli będę musiał przedstawić synowi jakąś grę, na pewno jedną z nich będzie któraś Zelda. Wspólnie będziemy przemierzać Hyrule, razem rozwijać zagadki i dobrze się przy tym bawić. Osobiście najbardziej cenię Wind Waker. Sam art style sprawia, że japa się cieszy. Ale nic nie pobija faktu i klimatu, że zaczynasz grę jako dzieciak w piżamie. Chwilę potem dostajesz łódkę i nagle cały świat staje przed Tobą otworem. Ta idea chłopca z łódką od zawsze mnie pociągała. I to pływanie w nieznane. Eksplorowanie dzikich wysepek, szukanie skarbów głęboko w oceanie. Chyba żadna gra nie ujęła tego tak cudownie. Odpalając ten tytuł czuję się znowu młodo i radośnie.... ... a na pewno dużą zasługą w tym jest cudowna muzyka. Żadna seria nie ma tylu kawałków zapadających w pamięci. Także zapraszam wszystkich do posłuchania składanki utworów z różnych części, wspominając przy tym cudowne chwile spędzone przy tej pięknej serii. A jaka jest wasza ulubiona odsłona Zeldy? Czego oczekujecie od Zeldy U? Edytowane 21 lutego 20169 l przez Figaro
Opublikowano 21 lutego 20169 l Nie grałem we wszystkie Zeldy, ale ulubionymi pozostaną chyba Oracle of Ages i Oracle of Seasons. Jedne z niewielu gier, które miałem jako dzieciak na GBC. To były piraty, dwie gry na jednym karcie, ale wtedy raczej nie zwracałem na to uwagi No i to były dobre tytuły dla kogoś, kto nie zna angielskiego, bo nie bardzo to przeszkadzało. Bardzo mi się podobało zmienianie pór roku i czasu. Nadal wolę Zeldy w 2D, bo drugą na liście jest A Link Between Worlds. Od Zeldu U oczekuję tylko tego, by nie była za bardzo otwarta. Żeby się nie rozmemłała gdzieś w połowie, gdzie będziemy szukać jakichś śmieci zamiast kolejnej świątyni.
Opublikowano 8 marca 20169 l U mnie numerem 1 jest Skyward Sword. Bardzo podeszło mi Metroidowe prowadzenie gameplayu, świetne miejscówki (tę z zabawą czasem po prostu kocham), ciekawe przedmioty. Dodatkowo oprawa, zwłaszcza audio, kopała zad. Bardzo chciałbym zagrać w remake.
Opublikowano 25 kwietnia 20168 l Zdecydowanie lepszy na Wii U. Nie zepsuli nic a dodatkowo poprawili chyba wszystkie wtopy oryginału związane z technicznymi aspektami i ogólnie pierwotnymi pomysłami. (lepszy żagiel, mnie uciążliwe bieganie z Triforce Shard). No i na Wii U tytuł wygląda po prostu obłędnie.
Opublikowano 9 lipca 20168 l Może kogoś zainteresuje, postanowiłem opisać w "paru słowach" proces powstania pierwszej Zeldy http://www.ppe.pl/publicystyka/2618/historia-gier-nintendo-the-legend-of-zelda.html pewnie błędów od pierona... Edytowane 9 lipca 20168 l przez Rayos
Opublikowano 1 września 20168 l W Virtual Console dziś dodali Skyward Sword. Koszt 20$, ile w polskim eshopie nie wiem. Niesamowicie mnie to cieszy, bo cena wersji US jest zaporowa.
Opublikowano 2 września 20168 l 80zł jak każda inna gra z Wii w Virtual Console. Jeżeli jednak ktoś kupi New Play Control Pikmin to Zeldę dostanie za połowę ceny.
Opublikowano 2 września 20168 l i na odwrót, przy zakupie SS, pikmin za 50% ceny. IMO SS w VC to dobra okazja dla ludzi by zagrać sobie w tę zeldę, nie jest aż tak zła jak wszyscy mówią, jasne, wedlug mni to najgorsza 3d zelda, ale nadal dawala mase frajdy. Gdyby tylko usunac irytujaca Fi z niej, to by ocena w moim mniemaniu od razu skoczyla o oczko, dwa do gory Może kogoś zainteresuje, postanowiłem opisać w "paru słowach" proces powstania pierwszej Zeldy http://www.ppe.pl/publicystyka/2618/historia-gier-nintendo-the-legend-of-zelda.html pewnie błędów od pierona... ktos sie tym w ogole zainteresowal?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.