Opublikowano 17 lipca 20159 l Autor chodzi mi o to, że preferuje taką fuchę właśnie dlatego żeby trzymać się daleko od akcji rodem z czwartego odcinka.
Opublikowano 20 lipca 20159 l calkiem ok. odcinek- w koncu troche ruszylo do przodu, mimo ze nie bylo wartkiej akcji. Nastepny zapowiada sie naprawde ciekawie.
Opublikowano 21 lipca 20159 l Bezzerides na spotkaniu dla gliniarzy z zarzutami o molestowanie xDDD dobre twisty w tym odcinku były
Opublikowano 21 lipca 20159 l "It's not just lenght... girth...to.." To lubię. Twisty na każdym rogu i wreszcie fabuła rusza do przodu. No i wątek gangstera w tej historii zaczyna mieć jakiś sens. Coś mi się wydaje, że będzie musiał podjąć ważną decyzję po której stronie stanąć. Jeden minus tylko czemu Colin zgolił wąsa? Z nim sporo lepiej się prezentował.
Opublikowano 21 lipca 20159 l Elementy układanki nareszcie zaczynają tworzyć większą całość. To jojczenie rudej mogli nam darować, bo za dużo tego było, ale poza tym egelancko się oglądało. Frank się dalej pogrąża
Opublikowano 22 lipca 20159 l Kolejny odcinek dreptania w miejscu i mnożenia wątków budzących zerowe zainteresowanie. Colin zgolił wąsa i od razu w kilku scenach poszedł full reatrd. Nic już nie uratuje tego sezonu.
Opublikowano 22 lipca 20159 l Kolejne odcinki wyglądają jak konwulsje umierającego, takie krótkie podrygi życia w martwym ciele. Naprawdę, musieliby być magikami albo zainwestować w furgon prochów i ćpać od rana do nocy żeby jakoś z sensem zakończyć ten sezon w ostatnich odcinkach. Oj głowy polecą za to coś czuję. Twórcy chyba zmarnowali kredyt zaufania jaki dostali po pierwszej serii. No sorry, co w tym odcinku było takiego co wgniata w fotel i każe czekać do następnego tygodnia w międzyczasie rozkminiając fabułę i zagadki? Otóż nic, i to boli. Hype train się wykoleił.
Opublikowano 22 lipca 20159 l wgniatajacego w fotel to w sumie nic, ale pare motywow do rozkminienia jak najbardziej: - nad czyim truchlem lataly sepy/kto i kogo zaciupal w szopie (wyglada na to, ze Kacper tam skonczyl) - kim byl ziomek, ktorego Frank wystawil Colinowi jako gwalciciela? - czy obaj przezyja swoje spotkanie? - czy Rachel udajac luksusowa prostytutke rozkmini temat imprez (i wyjdzie z tego calo)? - co mial Dixon do czynienia z niebieskimi brylantami? Ogolnie na czyje zlecenie dzialal? - dlaczego Colin zgolil wasa? plus stare tematy typu: - kto podpierd.olil sekstasmy z meliny Kacpra i pjerd.olnal Colina ze srutu? - no i kto jest kurna zabojca? ja tam po tym odcinku pierwszy raz od dawna zlapalem lekkiego wkur.wa, ze caly tydzien na kolejny musze czekac. Edytowane 22 lipca 20159 l przez tommi
Opublikowano 27 lipca 20159 l No i po 6 epizodzie. Widać, że serial trzyma stały poziom (o kilka klas niżej od poprzedniego sezonu) i raczej cudów-wianków nie będzie. Oglądam z przyzwyczajenia, nie jak wcześniej z fascynacji. Główna atrakcja odcinka (czyli imprezka) mocna, ale strasznie to wszystko naiwne*. * - Martin odzwyczaił mnie od nadużywania przez bohaterów godmode, plus stealth podkręcony na 100%.
Opublikowano 27 lipca 20159 l THESE CONTRACTS... SIGNATURES ALL OVER THEM !!!! Jaki sezon takie cliffhangery
Opublikowano 27 lipca 20159 l moze to przez to, ze z szostym odcinkiem przyzwyczailem sie w koncu do bohaterrow itp., a moze przez to, ze troche sie nayebalem whiskaczem w trakcie seansu, ale mi sie ten epizod calkiem podobal. Impreza fajna byla, troche mi moj wlasny klimat przypominala, wiec immersja byla na odpowiednim poziomie... Tylko kur.va powiedzcie mi, kim byl u licha ten Stan, u ktorego syna byl Frank, bo ni chuya nie pamietam?
Opublikowano 28 lipca 20159 l moze to przez to, ze z szostym odcinkiem przyzwyczailem sie w koncu do bohaterrow itp., a moze przez to, ze troche sie nayebalem whiskaczem w trakcie seansu, ale mi sie ten epizod calkiem podobal. Impreza fajna byla, troche mi moj wlasny klimat przypominala, wiec immersja byla na odpowiednim poziomie... Tylko kur.va powiedzcie mi, kim byl u licha ten Stan, u ktorego syna byl Frank, bo ni chuya nie pamietam? zwykły siepacz Franka, kumpel tego brodacza. może pamiętasz scenę pobicia jakiegoś przydupasa przy samochodzie, gdzie najpierw mu w zderzak uderzyli? spoko, ja też nie pamiętałem Edytowane 28 lipca 20159 l przez Banny
Opublikowano 28 lipca 20159 l No, ta scenę z autem pamietam- był tam tez ten drugi kolo, brodacz z warkoczem. A w jaki sposób zginał ten cały Stan, jeszcze mi powiedz?
Opublikowano 28 lipca 20159 l znaleźli go w jakimś magazynie. Podobny styl co kaizer, oczy wypalone, ale nie pamiętam czy szotgunem wystrzelili mu jaja Wszystko wskazywało, że to ten sam zabójca.
Opublikowano 28 lipca 20159 l Aaa, no, coś pamietam, dzieki. A swoją droga to póki co coraz więcej wskazuje na to, ze ten cały Blejk w tych zabójstwach maczał paluchy. Faktem jest, ze gościu ma taki ryj, ze od początku jakos podejrzanie wygląda i budzi nieufność.
Opublikowano 29 lipca 20159 l Doje.bany odcinek - chyba najlepszy dotychczas. Przy pierwszej scenie (dialog Farrell vs Vaughn) spociły mi się ręce - klimat można było kroić nożem. Do tego: scena Vaughna z dzieciakiem, spotkanie w więzieniu, odreagowanie Colina i orgia na końcu No wreszcie wysoki poziom na jaki czekałem.
Opublikowano 29 lipca 20159 l Osoby którym ten sezon się podoba podejrzewam o masowe prowo Przecież ta orgia to jakaś kpina, wszystkie szmule dostały psikotko pod język i spoko, ale nie, pani milicjantka jako jedyna ma fazę, reszta się pruje ze starymi dziadami. A nie, przepraszam, jest jeszcze jedna ofiara narkotyków - zupełnym przypadkiem poszukiwana Meksykanka. I te sceny przypominające o molestowaniu w dzieciństwie, wzruszyłem się. Całe szczęście, że homoś i człowiek bez wąsa bawili się ze strażnikami w Tenchu i po cichu ich zdejmowali. Homoś dodatkowo za pomocą noża otwiera wszystko, począwszy od drzwi a skończywszy na szufladach. A scena jak homoś rzuca się, jak żaba, na strażnika to jawna beka Oglądam tylko dlatego, że już zaraz koniec i szkoda mi straconego czasu ; )
Opublikowano 29 lipca 20159 l Autor jednak nie będzie friedkina na fotelu reżyserskim w ostatnich odcinkach. a idź pan w chu.j.
Opublikowano 30 lipca 20159 l scena frank vs ray mocno orgietka słabo wypadła, mogli wrzucić trochę mocniejsze motywy, czy mnie się wydawało czy tuż przed tym jak staruch zaczepił Bezzerides to widzimy syna burmistrza i komendanta policji, tego murzyna z afro? Ci co podpisują umowę, to jeden bywał u Franka [ten łysy] a drugi to nie jest ten z korpo co kazał Frankowi odzyskać dysk by wrócił do łask? btw typiara kroi nożem dwóch facetów a tłum ludzi dosłownie nic nie robi xd ten RUDY, syn raya japierdl nie mogę z tego typa xDDDD Meksykańce ładnie wych.ujali Franka brakło jakiegoś mocnego motywu z Paulem ale to pewnie w przyszłym odcinku
Opublikowano 30 lipca 20159 l Kilka scen było naprawdę świetnych i czuć było ducha pierwszego sezonu: początkowa rozmowa przy stole, "szał" Raya i jego rozmowa z ex żoną czy też drugie spotkanie z Meksykanami. Ale cała reszta mocno chaotyczna, mnogość wątków gubi ten sezon, nie wiadomo co jest tu głównym motywem, czy konszachty biznesowe czy zabójstwa czy zaginiona dziewczyna czy też diamenty, skaczą z jednego wątku na drugi ciągle. Imprezka też spodziewałem się większej orgii a to nie odbiegało od przeciętnej imprezy w akademiku I jeszcze akcje a'la Sam Fisher. I ta końcówka z "podpisanymi kontaktami"... ale cliffhanger
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.