Opublikowano 27 października 201311 l Szkoda, że nie można otagowywać miesjc samodzielnie zaznaczonych na mapie : / Można (max 10) albo nie rozumiem co masz na myśli. Chyba chodzi o to, że już otagowanych miejsc nie można opisać.
Opublikowano 28 października 201311 l Jak juz znajdziemy cos ciekawego to zawsze mozna zrobic zdjecie, a w galerii mozna pozniej poprowadzic nawigacje do lokalizacji zdjecia. Ja zaznaczylem tak sobie miejscowki z trzema darmowymi kamizelkami kuloodpornymi, wczoraj znalazlem jeszcze jeden karabin.
Opublikowano 1 listopada 201311 l Najbardziej zje.bana rzecz w GTA V to znajdźki W Sleeping Dogs ich zbieranie to była przyjemność - wszystkie fajnie pozaznaczane, wymierne bonusy itd. A tutaj w sumie dla Kogo one są? Dla zje.bów (takich jak ja), którym chce się siedzieć z poradnikiem na kolanach lub oglądać video na YT. Normalny gracz, czy casual w ogóle tego nawet nie odkryje, a już na pewno nie będzie siedział z zaciśniętymi zębami i szukał tych wszystkich dupereli. Co więcej, nawet jak Ktoś lubi eksplorację, to wszystko jest tak poutykane, że samemu nigdy by się całości nie znalazło. Wiadomo, coś Cię wkur.wia i męczy, to po co to robisz, ale chodzi o zasadę. Dla mnie to mega niedopracowany element.
Opublikowano 1 listopada 201311 l Znalazłbyś je sam albo w ogóle dowiedział się, że niektóre gó.wna w ogóle są w grze? Może z 10 procent skończy sam wątek główny, a promile będą szukać znajdziek.
Opublikowano 1 listopada 201311 l Znajdźki w GTAV są tylko po to by poradniki się sprzedawały, większego sensu to nie ma i w(pipi)ia mnie to niemiłosiernie jak w grach wciskają jakieś bezmyślne góvno. Porządne znajdźki to np. te z Arkham City,
Opublikowano 1 listopada 201311 l Dzięki znajdźkom odnajduje miejscówki które nie znałem, dla mnie wystarczająca nagroda
Opublikowano 3 listopada 201311 l Znajdźki w GTAV są tylko po to by poradniki się sprzedawały, większego sensu to nie ma i w(pipi)ia mnie to niemiłosiernie jak w grach wciskają jakieś bezmyślne góvno. Porządne znajdźki to np. te z Arkham City, A ja to zaje,biście lubię, nazwijcie mnie dziwnym, ale w GTA IV fantastycznie się bawiłem polując na gołębie. Zwiedza sobie człowiek całe miasto docierając często do niezbyt oczywistych lokacji i podziwia kunszt włożony w stworzenie całego świata gry. Teraz znowu sobie znajdźki na deser zostawiam, ale z jedną nie wytrzymałem i tablice sprzedaży już porozbijałem, tylko 15 było .
Opublikowano 3 listopada 201311 l Z tablicami jest coś nie tak bo wielu graczom w kilku tych samych miejscach potrafią się nie pojawić. Mi zostały 2, olałem. Imo najfajniejsze znajdziki to te podwodne, których szuka się za pomocą minisuba. Raz, że robiąc to na początku daje niezły zastrzyk gotówki, dwa, że fajny jest klimacik. Dźwięki i widoki powodują że można się wczuć. A no i fajnie zaj.ebać tak rekinowi z minisuba. Co do innych znajdzików to sam przy zbieraniu takich listów, po wcześniejszym spędzeniu jakiś kilkunastu godzin na samym łażeniu po całej mapie, na dobrą sprawę nie zwiedziłem jakiś specjalnie ciekawych miejsc.
Opublikowano 3 listopada 201311 l Latanie helikopterami to jakaś porażka. Rzuca na boki (postacie mają po 100 w pilotażu), sterowanie jest mało precyzyjne i generalnie zawiodłem się na tym aspekcie. Chyba sobie jaja robisz. Kolejny typ, który nie umie grać i zwala winę na grę. Jak tak dalej pójdzie to niedługo wszystko będzie robiło się jednym przyciskiem. Nie mogę. Naucz się latać i tyle. A jak ci szkoda na to czasu to zmień hobby.
Opublikowano 3 listopada 201311 l Autor Ja tez psioczylem ale zacisnalem zeby i sie przylozylem. Szkola latania u kazdego na stowke. Moja porada to powoli zmieniac kierunki, nie szarpac i wyczuc zachowania maszyny w zaleznosci od nachylenia dziobu do predkosci. Latanie heli bylo wyzwaniem dla starego gracza, cierpliwosc juz nie ta co kiedys.
Opublikowano 3 listopada 201311 l Kupiłem sobie tego Astona z Legendary Cars, pisze że z uzbrojeniem. Dostawa do garażu, biore go i uprgaduje na maxa, zajeżdżam do Ballasów z zamiarem ich unicestwienia i nie działają działka, WTF? Tyle piniondzów w pisdu :F
Opublikowano 3 listopada 201311 l Nie czaje marudzenia na latanie helikopterami. Na początku też nie ogarniałem do końca, ale po 50 godzinach gry, to już takie akrobacje robię, że zawodowi piloci się chowają. Wszystko jest jak należy, tylko się trzeba nauczyć.
Opublikowano 3 listopada 201311 l Kupiłem sobie tego Astona z Legendary Cars, pisze że z uzbrojeniem. Dostawa do garażu, biore go i uprgaduje na maxa, zajeżdżam do Ballasów z zamiarem ich unicestwienia i nie działają działka, WTF? Tyle piniondzów w pisdu :F Dziwne, bo u mnie jest tylko do kupienia nieuzbrojony.
Opublikowano 4 listopada 201311 l Znajdźki w GTAV są tylko po to by poradniki się sprzedawały, większego sensu to nie ma i w(pipi)ia mnie to niemiłosiernie jak w grach wciskają jakieś bezmyślne góvno. Porządne znajdźki to np. te z Arkham City, Listy znalezione, części statku kosmicznego też, dziś udało mi się w W KOŃCU (!!!) zrobić wszystkie skoki kaskaderskie. Współczuję ludziom, którzy będą musieli te skoki wykonywać Badziewie takie, że mało telewizora nie rozpier.doliłem. Chyba najgorsze znajdźki za mna? Obawiam się trochę tego pływania łodzią podwodną i szukania kolejnych dupereli, bo podobno nudne to strasznie. Gra jest świetna, ale podtrzymuję - znajdźki to największa wada tej gry i ludzie, chcący wymaksować grę na sto procent lub chcący zdobyć calaka to masochiści. Kompletny bezsens ukrywanie tego w chorych miejscach i niezaznaczenie chociaż części na mapie, przez co wielu graczy się do tego zniechęci na wstępie albo nawet nie zauważy, że dane rzeczy można zbierać. Sleeping Dogs pod tym względem to wzór dla naśladowania dla GTA.
Opublikowano 4 listopada 201311 l No z tymi skokami to przeginka straszna zostało mi 24 do zrobienia ale odpuszczam. Wrócę do nich kiedyś przy okazji jakiegoś dlc czy coś.
Opublikowano 4 listopada 201311 l Ty chyba skoków w GTA IV nie robiłeś. Tam każdy fail w postaci zgonu lub upadku do wody = powrót po paru minutach do tego samego miejsca z kryjówki. W GTA V możesz sejwować gdzie chcesz, nie wyjdzie - szybki load.
Opublikowano 4 listopada 201311 l MaZZeo - nie robiłem, toporność tamtej gry mnie odrzuciła Czwórka z tych nowych części (od GTA III wzwyż) jest dla mnie najsłabsza, co innego Epizody, które były zaje.biste.
Opublikowano 4 listopada 201311 l Kupiłem sobie tego Astona z Legendary Cars, pisze że z uzbrojeniem. Dostawa do garażu, biore go i uprgaduje na maxa, zajeżdżam do Ballasów z zamiarem ich unicestwienia i nie działają działka, WTF? Tyle piniondzów w pisdu :F Dziwne, bo u mnie jest tylko do kupienia nieuzbrojony. Rzeczywiście, przeczytałem to nie wiadomo czemu jako "uzbrojony", ale sam fakt zdjęcia, gdzie widać na błotnikach te karabinki od razu spowodował u mnie efekt KUP TERAZ. Nie rozumiem tego, przecież ta zabawka była zayebista a misja z nim świetna, gdyby dali do free roamu go to zabawy nie byłoby końca, nie rozumiem ja tego, dlaczego rockstar dlaczego
Opublikowano 4 listopada 201311 l MaZZeo - nie robiłem, toporność tamtej gry mnie odrzuciła Czwórka z tych nowych części (od GTA III wzwyż) jest dla mnie najsłabsza, co innego Epizody, które były zaje.biste. Gadaj zdrów. GTAIV w 2008 roku to było mistrzostwo świata pod względem wykonania. Fizyka, ilość detali - żadna inna gra do tej pory nie dorównała temu poziomowi (nie licząc GTAV). Model zniszczeń, model jazdy, silnik Euphoria, ilość interaktywnych obiektów, AI - kurna, wy tego nie widzicie czy jak? Może pod względem gameplayu było trochę słabo ale cała reszta poczyniła ogromny krok na przód. To nie były jakieś drobne zmiany, jak w przypadku innych serii gier. Między GTA SA a GTA IV dokonała się konkretna rewolucja. PS. San Andreas nie przeszło próby czasu. Na dziś dzień ta gra wygląda jak (pipi), więc nie ma o czym mówić.
Opublikowano 5 listopada 201311 l [inSaNe] Tak, najgorsze znajdźki za tobą, ale dwie najlepsze (i jedyne przyjemne) przed tobą tj. odpady i części łodzi podwodnej. Namawiałem już tutaj by każdy to "oderwanie" zaliczył, jeśli się wczujesz zobaczysz co mam na myśli, jeśli będziesz chciał zrobić to jak najszybciej wtedy to będzie nudna męka. Maske włóż i się zanurz ;D
Opublikowano 7 listopada 201311 l Co mi się nie podoba, a raczej w(pipi)ia to fakt, że spodnie kupujemy w komplecie z butami i niejednokrotnie kupno koszulki zmienia zarazem posiadane spodnie, bez sens totalny.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.