Opublikowano 6 stycznia 20169 l Twoja kasa twoja sprawa, ale takie pro ogłoszenia ze zdjęciami jak z Auto Swiata smierdzą na kilometr. Poszukaj w gazetach lokalnych , więkoszość ogłoszeń jest od prywatnych ludzi , nie typowych mirków.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l brzydkie te i30 w ch.uj nie ma wtej cenie ceed`a kombi albo pro ceed?
Opublikowano 6 stycznia 20169 l oczywiście, że ogłoszenie śmierdzi. Śmierdzi jak każde inne. Pokażcie mi ogłoszenie po którym można jechać i brać auto w ciemno. Teraz co raz częściej słyszy się o trefnych autach z tv, internetu czy od znajomych. Czego w takim ogłoszeniu by nie było to wszystko wzbudza podejrzliwość. Wysoki przebieg źle, niski jeszcze gorzej. Ludzie po trochu sami nakręcili sobie bata bo jak kupiec zobaczył 15 letniego passata 1.9 tdi który ma przebieg z dwójką przodu to matko bosko silnik się kończy. ten i30 trochę jak punto II
Opublikowano 6 stycznia 20169 l @Red: Ja po zakupie sprowadzanego auta od (w du.pe yebanego) polskiego prywatnego handlarza następne kupiłem juz w inny sposób (który i Tobie polecam jesli chcesz ograniczyć ryzyko niemiłych niespodzianek po zakupie): szukaj przez oficjalna sieć dealerów marki, ktora Cię interesuje. Oni zawsze maja używki: albo poleasingowe (nie polecam w sumie w Polsce, gdzie zdaje sie poki co jeszcze można brać w leasing wyłącznie na firmę) albo od prywatnych osób, ktore oddają dotychczasowa furę w rozliczeniu za nowa. Te auta zwykle sa serwisowane od nowości cały czas w tym salonie, gdzie zostały sprzedane, maja wiec pełna (i stosunkowo pewna) historie. Często kosztują trochę więcej, ale cos za cos. Zwykle przez oficjalna stronkę producenta możesz zreszta wejść w wyszukiwarkę używek, ktore maja na stanie, co bardzo upraszcza sprawę. Nie bierz auta od żadnych Mirków i innych mechaników, a juz na pewno nie sprowadzanego. Nigdy, kur.va. Rozumiesz? NIGDY! Edytowane 6 stycznia 20169 l przez tommi
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Policja powinna być odrębny wydział do walki z januszami samochodowymi, na wzór narkotykowego. Objeżdżali by takich handlarzy i pakowali do pudła ot odechciałoby im się być takimi skur.wysynami. Mogli by też mieć wyszkolonego psa tropiciela przebiegu. Azor wącha Passata i szczeka, o ch.uj - klepany.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Mogli by też mieć wyszkolonego psa tropiciela przebiegu. Azor wącha Passata i szczeka, o ch.uj - klepany. boze... krupek idź trochę na dwór
Opublikowano 6 stycznia 20169 l @Red: Ja po zakupie sprowadzanego auta od (w du.pe yebanego) polskiego prywatnego handlarza następne kupiłem juz w inny sposób (który i Tobie polecam jesli chcesz ograniczyć ryzyko niemiłych niespodzianek po zakupie): szukaj przez oficjalna sieć dealerów marki, ktora Cię interesuje. Oni zawsze maja używki: albo poleasingowe (nie polecam w sumie w Polsce, gdzie zdaje sie poki co jeszcze można brać w leasing wyłącznie na firmę) albo od prywatnych osób, ktore oddają dotychczasowa furę w rozliczeniu za nowa. Te auta zwykle sa serwisowane od nowości cały czas w tym salonie, gdzie zostały sprzedane, maja wiec pełna (i stosunkowo pewna) historie. Często kosztują trochę więcej, ale cos za cos. Zwykle przez oficjalna stronkę producenta możesz zreszta wejść w wyszukiwarkę używek, ktore maja na stanie, co bardzo upraszcza sprawę. Nie bierz auta od żadnych Mirków i innych mechaników, a juz na pewno nie sprowadzanego. Nigdy, kur.va. Rozumiesz? NIGDY! @Red: Ja po zakupie sprowadzanego auta od (w du.pe yebanego) polskiego prywatnego handlarza następne kupiłem juz w inny sposób (który i Tobie polecam jesli chcesz ograniczyć ryzyko niemiłych niespodzianek po zakupie): szukaj przez oficjalna sieć dealerów marki, ktora Cię interesuje. Oni zawsze maja używki: albo poleasingowe (nie polecam w sumie w Polsce, gdzie zdaje sie poki co jeszcze można brać w leasing wyłącznie na firmę) albo od prywatnych osób, ktore oddają dotychczasowa furę w rozliczeniu za nowa. Te auta zwykle sa serwisowane od nowości cały czas w tym salonie, gdzie zostały sprzedane, maja wiec pełna (i stosunkowo pewna) historie. Często kosztują trochę więcej, ale cos za cos. Zwykle przez oficjalna stronkę producenta możesz zreszta wejść w wyszukiwarkę używek, ktore maja na stanie, co bardzo upraszcza sprawę. Nie bierz auta od żadnych Mirków i innych mechaników, a juz na pewno nie sprowadzanego. Nigdy, kur.va. Rozumiesz? NIGDY! @Red: Ja po zakupie sprowadzanego auta od (w du.pe yebanego) polskiego prywatnego handlarza następne kupiłem juz w inny sposób (który i Tobie polecam jesli chcesz ograniczyć ryzyko niemiłych niespodzianek po zakupie): szukaj przez oficjalna sieć dealerów marki, ktora Cię interesuje. Oni zawsze maja używki: albo poleasingowe (nie polecam w sumie w Polsce, gdzie zdaje sie poki co jeszcze można brać w leasing wyłącznie na firmę) albo od prywatnych osób, ktore oddają dotychczasowa furę w rozliczeniu za nowa. Te auta zwykle sa serwisowane od nowości cały czas w tym salonie, gdzie zostały sprzedane, maja wiec pełna (i stosunkowo pewna) historie. Często kosztują trochę więcej, ale cos za cos. Zwykle przez oficjalna stronkę producenta możesz zreszta wejść w wyszukiwarkę używek, ktore maja na stanie, co bardzo upraszcza sprawę. Nie bierz auta od żadnych Mirków i innych mechaników, a juz na pewno nie sprowadzanego. Nigdy, kur.va. Rozumiesz? NIGDY! Proszę Cię kumpel znajomego kupił używany samochód od OFICJALNEGO Dealera Forda, miał być sprawdzony i wszystko cacy a po przejechaniu 1000 tyś km na autostradzie zajechał tarcze bo debile nawet mu nie powiedzieli że klocki się kończą. Gdy zadzwonił do nich z awanturą ci zaoferowali mu zniżkę na robociznę przy wymianie tarcz. Wszędzie cię mogą u(pipi)ać nie ma zasady
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Nowe z salonu tez zle, bo drogo. No nic, strace jedynie na benzynie by tam dojechac i obejrzec, wsiasc i przetestowac czy w ogole pasuje mi komfort. Jak tak to na kanał do weryfikacji.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l przeciez dealerzy tak samo wala w chvja jak mirki handlarze nie ma reguły, trzeba mieć farta przy kupnie.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Weź 80 od Tommo, on wymienił już wszystko i celował w stan kolekcjonerski.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l przeciez dealerzy tak samo wala w chvja jak mirki handlarze Weź nie porównuj poklepania po tyłku do gwałtu w du.pę.
Opublikowano 6 stycznia 20169 l Od niego to musialbym jeszcze tapicerke w ultrafiolecie sprawdzac No gurva miałem pisać identycznego posta ale obiad podano.
Opublikowano 7 stycznia 20169 l Tak w ogóle te Fiaty to spoko opcja jak ktoś ma dużą rodzinę np 2+3 lub 2+2 i psiak (ale nie jakiś York czy inny szczur). Mają dobry stosunek ceny do wielkości (są wielkieeee) i wyposażenia oraz nie są jakieš brzydkie. Chociaż ten biały tak se wygląda ale już czarny w tej wersji BLACK CODE całkiem kozak furacz. No i nie wiem jak można się wstydzić z posiadanie takiego auta, na które jakby nie było trzeba zapłacić ok 100-100+ tys.
Opublikowano 7 stycznia 20169 l Ale co ma cena do tego? Majac te 100 tys. zl (czy ile tam) mozna je wydac dobrze, albo zle. Wydanie ich samo w sobie prestizu ani chwaly jeszcze nie przynosi (pisze ogolnie- nie twierdze, ze akurat ten fijat zly jest czy cos)
Opublikowano 7 stycznia 20169 l No bo trzeba być debilem żeby wydać w h uj siana i się tego wstydzić (o ile ziomek nie zdjął tego z innego powodu, np mu jakiś sebix oderwał). No chyba że kupował auto naj ebany po imieninach pod wpływem chwili to może go tłumaczyć. Edytowane 7 stycznia 20169 l przez balon
Opublikowano 7 stycznia 20169 l njasmutniejsze że 99% tych którzy wg niego by go palcem wytykali za fiata będzie miało większą bekę z typa za ten idiotyczny chwyt z zamalowaniem, strasznie to to głupie, jedynym wyjasnieniem najmniej głupim jest to ze moze po prostu tak mu sie podoba.
Opublikowano 7 stycznia 20169 l No za tego Fiata to pewno i takby tylko jakieś Seby wytykały, musowo w gurva furaczach po ostrym tuningu wizualnym.
Opublikowano 7 stycznia 20169 l Raczej nie chodziło mu o samo logo tylko chciał osiągnąć efekt kompletnie czarno-biały, a ten znaczek Fiata z chromowaną obwódką i czerwonym wypełnieniem jest jednak mało dyskretny. A Freemont całkiem fajny amerykański samochód na pograniczu minivana i SUV'a. http://www.dodge.com/en/journey/
Opublikowano 7 stycznia 20169 l Tak czułem, że amerykańce przy tym dłubali. Zbyt duży / obszerny jak na fi uta. Dla mnie gabarytowo to zdecydowanie SUV, a nie minivan.
Opublikowano 8 stycznia 20169 l Beka z was. Nie kupujcie wogole uzywanych aut bo to sam problem. Wszedzie oszukują. Najlepsi sa ci co sprawdzaja lakier auta w 5-10 letnich autach. Nie wiem gdzie to trzeba jezdzic zeby przez 5 albo 10 lat nawet otarcia nie było. No ale gdzie panie klepany. Ku.rwa albo ci sie trafi dobrze albo zle. Jak nie jestes pewien to robisz mu przeglad i wiesz na czym stoisz. Kur.wa nie kupujesz gry tylko auto, chyba nie daje sie nikomu kasy jak auto tylko odpali
Opublikowano 8 stycznia 20169 l Mój ojciec ma Outlandera 6 lat, 210k km przebiegu a na próżno szukać podwójnej warstwy lakieru, więc Twoją teorię szlag trafił. A ten Freemont swego czasu kosztował prawie 150k w miarę z nośnej wersji, w podstawie nawet Klimy chyba nie miał. Za tę kasę można kupić Suva podobnej wielkości i marki... no teoretycznie trochę lepszej, choć nic nie mam do Fiata. Kolo zdjął logo, bo pewnie stylizował auto na styl RAW. Nie wiem, czemu dorabiacie teorię, że się wstydził
Opublikowano 8 stycznia 20169 l Ja napisąłem ze 5-10 letnie auto malowane nie oznacza tego ze został zrobiony z dwóch innych pojazdów.
Opublikowano 8 stycznia 20169 l podmalowany zderzak to nie problem. Ale tona szpachli na masce juz niepokoi Jutro zobaczymy co wyjdzie na kanale, za 300 ustawilem full diagnoze i jade obadac autko.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.