Skocz do zawartości

nigdy nie jadłem....

Featured Replies

Opublikowano

tak mi przyszedł do głowy nowy temat, i trudny temat bo trudno jest sobie przypomnieć to czego się nie jadło

 

i odrazu mówie nie chodzi tutaj o jakieś mega dziwaczne rzeczy typu skorpiony albo świnki morskie czy mięso krokodyla, bo tego pewnie nikt z nas nie jadł (mimo że w niektórych krajach są to przysmaki)

 

 

w tym temacie chodzi o rzeczy które są normalnie dostępne w polsce a nawet popularne, ale z jakiegoś powodu nigdy się ich nie jadło (głównie pewnie dlatego że uważa się że dana potrawa jest niedobra, mimo że się jej nie spróbowało)

 

 

ja np nigdy nie jadłem tuńczyka (którego można łatwo kupić w puszce), nie jadłem też tatara, mimo że uwielbiam mięso ale jakoś surowe mnie nie kusi zbytnio

 

tak jak mówiłem trudno sobie przypomnieć tego typu rzeczy, ale mam nadzieje że 2 powyższe przykłady troche was naprowadzą na to co miałem na myśli

 

 

a wiec czego nigdy nie jedliście mimo że jest to dosyć popularne u nas, i łatwo dostępne?

  • Odpowiedzi 78
  • Wyświetleń 4,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Nie jadłem w życiu niczego z KFC

  • Te filmiki z jedzeniem w japonii mnie tylko utwierdzają że mieszkają tam chorzy ludzie.   Pjerdolnięty naród, jak widać chore praktyki skośnookich z czasów historycznych mają swoje piętno nawet dzis

  • Przez takie filmiki rodzi się we mnie nienawiść do azjatów. Ta japonka ma jakiś taki w(pipi)iający ryj jak żuje tę żabę i cieszy ryj.

Opublikowano

Nigdy nie jadłem sushi, to znaczy raz na imprezie spróbowałem, ale nie pamiętam jak smakowało, bo już nie czułem smaku. Nigdy nie jadłem też pizzy z tuńczykiem.

Opublikowano

Jak można nie spróbować nigdy tuńczyka?

 

W sumie trudne pytanie. Pytasz o potrawę której świadomie nigdy nie chciało się nawet spróbować, a równocześnie jest popularna w Polsce, więc nie są to jakieś robale w karmelu czy pieczone jądra. Biorąc pod uwagę takie kryteria, nie wiem czy coś wymyślę, bo zwykle po prostu próbuję różnych rzeczy. Może głowizna? I chyba serc drobiowych nigdy nie jadłem, ale te mógłbym spróbować.

Opublikowano

podobnie jak Yano, nigdy nie jadlem tatara... surowe ryby? spoko, uwielbiam, ale surowe mieso jakos mnie odrzuca... Nigdy tez nie jadlem serc, ta dyndajaca aorta mnie przeraza. Nie jadlem nigdy zadnego burgera w burger kingu! (bylem raz w zyciu i wzialem kanapke z... kurczakiem)

Edytowane przez Rayos

Opublikowano

Nigdy nie jadłem krewetek, kałamarnic ani żadnych innych szkarłupni, rozwielitek i jamochłonów.

Opublikowano

Nigdy nie jadłem żadnych małży itp. rzeczy o konsystencji gluta. Tatara też nie ruszę. Nigdy nie jadłem też flaków, bo ich zapach mnie odrzuca.

Opublikowano

Nigdy nie jadłem żadnych małży itp. rzeczy o konsystencji gluta. Tatara też nie ruszę. Nigdy nie jadłem też flaków, bo ich zapach mnie odrzuca.

hah to wychodzi, że weganin jadł gorsze rzeczy od meatlovera bo jadłem tatara i się nawet nim zjadałem kiedyś tam, flaki również były jedzone oraz żołądki. Nie jadłem nigdy w życiu stejka z grilla takiego amerykańskiego no i nigdy już nie spróbuje :]

Edytowane przez _Be_

Opublikowano

Nigdy nie jadłem języków w galarecie, móżdżków też. Zawsze patrzę z obrzydzeniem na osoby, które to jedzą. Do tego jeszcze nie jadłem czarniny i flaków, wątpię żebym kiedyś tego spróbował.

Opublikowano

tatar bardzo dobry jest, oczywiscie jak ktos umie go dobrze zrobic. Sam dopiero pare miesiecy temu go sprobowalem i nie dziwie sie, ze nie kazdy moze sie przelamac. 

 

nigdy nie jadlem, a chcialem w koncu sprobowac owocow morza.

Edytowane przez D.B. Cooper

Opublikowano

- sushi

- owoców morza (wyj. paprykarz szczeciński)

- wszystkiego od 19,99 zł/kg wzwyż

Opublikowano

Też nigdy nie jadłem sushi. A wielu moich znajomych często odwiedza bary z tym przysmakiem. Może kiedyś się przełamię, ale zawsze jak jestem głodny i jestem na mieście to do głowy przychodzą mi bardziej sprawdzone i swojskie lokale. A w sushi barach mam wrażenie, że wszystko jest powolne i skomplikowane.

Opublikowano

Nigdy nie jadłem flaków.

Musztardy spróbowałem pierwszy raz jakoś w wieku 22 lat.

Opublikowano

Też nigdy nie jadłem sushi. A wielu moich znajomych często odwiedza bary z tym przysmakiem. Może kiedyś się przełamię, ale zawsze jak jestem głodny i jestem na mieście to do głowy przychodzą mi bardziej sprawdzone i swojskie lokale. A w sushi barach mam wrażenie, że wszystko jest powolne i skomplikowane.

 

 

Jak jestes glodny i chcesz cos szybko zjesc to nie idz do Sushi Baru ;) Nie idzie sie tym najesc, chyba ze kupisz porcji za sto zlotych. Sushi to bardziej w formie przekaski sie je, przynajmniej ja ;) 

Opublikowano

Polecam szukać promocji na Grouponie na sushi, z kumplami najedliśmy się raz do syta za 30 zł od osoby.

 

Flaki wiele osób odrzucają, w domu moja mama nigdy nie robiła, bo nie znosi samego zapachu, ale kiedyś spróbowałem w restauracji, polubiłem i nawet te ze słoika z Pudliszek z przyjemnością zjadam.

Opublikowano

nawet te ze słoika z Pudliszek z przyjemnością zjadam.

odważny jesteś albo głupi :D

Edytowane przez _Be_

Opublikowano

jako tako krewetek i innych owoców morza, zawsze te krewetki to były dwie na krzyż i nawet nie wiem jak do końca smakują, z takich rzeczy przyziemnych to tatar, ozorki. kurze żołądki były jedzone, flaki, mielonka z lidla.

Opublikowano
  • Autor

To ja jeszcze dopisze ze tez nie jadłem większości dziwnych organów zwierząt. Jak ozorki, mozdzek, serca itp

Owoców morza (ryby sie w to nie wliczaja) nie lubie ale większość probowalem. Jak krewetki, osmiornice, kalmary - ale wszystko bylo jakies gumiaste i jechało surową rybą (tak mi sie zawsze to kojarzyło)
Nie jadlem małży ani kawioru

W ogole unikam obslizgłego i glutowatego zarcia bo mnie zbiera na wymioty. Dosłownie

 

 

EDIT

nie jadłem też czerniny, a niedawno oglądałem filmik jak się ją przygotowuje i tymbardziej nie mam ochoty jej jeść

 

za to jadłem kaszanke i całkiem ją lubiłem mimo że to prawie to samo, i mimo że wiedziałem że kaszanka jest z krwi od dawna, ale ostatnio też widzialem filmik jak sie robi kaszanke i mimo że to nie było zaskoczenie to jakoś ten proces troche mi ją obrzydził, nadal moge ją zjeść czasem ale już o wiele mniej mnie kusi niż kiedyś

 

 

 

BTW mam jeszcze dodatkową prośbe  - piszcie dlaczego nie jedliście danej rzeczy, zwłaszcza w przypadkach takich jak gekon - czyli coś całkowicie zwyczajnego jak KFC (bo to że ktoś nie jadł móżdżku albo innych flaków to można się domyślić że dlatego że ta potrawa może budzić obrzydzenie i niechęć)

Edytowane przez Yano

Opublikowano

Kawior, malutki słoiczek w biedrze, czy tesco, kosztuje osiem złotych. Kusi mnie to kiedys kupić na próbę, czy to czasem nie powinno byc droższe?

Opublikowano

Nigdy w życiu nie jadłem grzybów (wyłaczając pieczarki) zawsze niedobrze mi się robiło na ich widok ( w sensie że zbierało mi się na wymioty, w sensie że chciałem się pożygać jak je tylko widziałem). Ale same pieczarki też mi średnio smakują, nie podeszły mi ( w sensie że nie sa moim ulubionym smakołykiem).

Edytowane przez standby

Opublikowano

nie podeszły mi ( w sensie że nie sa moim ulubionym smakołykiem).

ale nie podeszły w sensie, że specjalnie nie podeszły?

Opublikowano

Nigdy nie jadłem sushi, krewetek (w sensie, że nie jadłem ich nigdy) oraz nigdy nie jadłem niczego z Burger Kinga (w sensie, że z Burger Kinga nic nigdy nie jadłem).

 

 

Tatary(własnej roboty), ozorki, wątróbki, "lazanie" z biedronki, gołąbki kupne w słoiku czy inne takie cuda jadłem. I żyje!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.