Skocz do zawartości

Mój pierwszy kontakt z PSX Extreme

Featured Replies

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

Ja w sumie nie pamietam kiedy mialem pierwszy raz z extrimem.

 

Zbieralem wszystko jak leci co bylo o gierkach na konsole w kiosku.

Ale tylko psx extreme mialo zgredów. Byli tacy szaleni. Przeklinali w komiksach i pisali o pierdzeniu.

 

Swoja droga taka ciekawostka, napisalem raz do extreme cos tam na mojego braciaka, juz niepamietam co dokladnie ale cos negatywnego zwiazanego z konsolami i opublikowali to w debilu miesiaca :)

 

No ale najlepsze ze braciak o tym wiedzial bo mu mowilem ze napisze o tym do pe i latal potem z tą gazeta do matki ze to wiktor napisal a ze on jest teraz debilem miesiaca i ze jeszcze sie podpisalem jego imieniem xd 

  • Odpowiedzi 62
  • Wyświetleń 22,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Ja w sumie nie pamietam kiedy mialem pierwszy raz z extrimem.   Zbieralem wszystko jak leci co bylo o gierkach na konsole w kiosku. Ale tylko psx extreme mialo zgredów. Byli tacy szalen

  • Stary temat, ale odkurzę, bo ilekroć wracam do numerów archiwalnych Extrimka, czas spowalnia. Przenoszę się wtedy w inne miejsce, mam przebłyski, flashbacki. Docierają do mnie na ulotną chwilę nawet z

  • raven_raven
    raven_raven

    Nigdy nie zapomnę tego numeru PSX Extreme. Kupiłem go przypadkiem, kiedy w kiosku nie trafiłem na swoje (wtedy) ulubione komputerowe pisemko. Nie miałem zielonego pojęcia o konsolach i te 116 stron by

Opublikowano

Mój pierwszy kontakt był taki, że jechałem po kogoś, żeby go odebrać z dworca pkp. Jako, że byłem sporo wcześniej, a pociąg tradycyjnie miał być nieco później, wbiłem na dworzec i tam spacerowałem po tych boxach z pierdołami i frytkami. Zajrzałem do chyba Ruchu, czy Kolportera tam było takie stanowisko i na boku znajdował się regał ze zwrotami z kiosków. Tam były gazety po 50 procent ceny i z ciekawości wziąłem któryś z wczesnych numerów.

Co ciekawe, aż do zamknięcia tego przybytku co miesiąc wbijałem tam po szmatławca i czasami poradnik. Później regularnie w kiosku na premierę. 

Opublikowano

Jak wpadłem kiedyś do kolegi  za czasów studiów. Często miał wolna chatę to na jointy się chodzilo. Miał jak się nie mylę numer z tą paskudna okładka Uncharted 2. Kupił PSXa by znaleźć sklep, w którym może kupić PS3. I tak usiadłem, przejrzałem. Kurczę nie wiedziałem, że coś takiego jest i bum od tamtej pory co miesiąc się kupowało. 

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Pierwszy kontakt... kumpel przyniósł 3 numer do szkoły, jeszcze w czasach podstawówki. Skończyło się na dzieleniu w grupie znawców ostatniej strony. :cool2:

Opublikowano

A pamiętacie jak kiedyś w psx Extreme nazywano developerow z Azji?

 

Spoiler

Żółtki :))

 

Opublikowano

Rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej, zwani potocznie Indianami, także zaliczają się do rasy żółtej. Jaki to ma związek z tematem? Nie wiem, pewnie żaden.

Edytowane przez Grze(pipi)

Opublikowano

bodajze 2001 czy 2002 przy okazji premiery Herdy Gerdy. Wtedy na 16 latka który schizowy swiat wydawal sie byl czyms oczywistym, PE ze swoimi wykreconymi komiksami stanowił ciekawostke, odskocznie od profesjonalnego i cool N+.

  • 1 rok później...
Opublikowano

Kurde trochę Grzybi content ale (wdech) jadę z anegdotką. 

 

Za małolatka często miałem zaparcia aż mi łzy ciekły (zła dieta, brak nawadniania czy posiłków w szkole). Na kibelku często czytałem magazyny branżowe ze świata gier i tak samo strony sklejają się od łez. 

 

 

Opublikowano

Nie rozumiem? Płakałeś w kartki od extrima?
U mnie foto z pamiętnego zalania piewki. Pękła rura w piwnicy głównej. A że miałem ułożone extrimy od najstarszego do najnowszego na podłodze (spoko, płytki są, to nie taka pieska jak w starych blokach).

najgorsze że sąsiad pukał mi o tym zalaniu powiedzieć, a ja siedziałem z kolegą zjarany i udawaliśmy że nikogo nie ma w domu :/ 

PS kupię numer 3 i numer 6

Opublikowano

Ale zdajesz sobie sprawę, że po wstawieniu tej fotki otwartego ekstrima, na stronie z laską z eidosa (z wielkimi ... maślanymi oczami), z takim komentarzem, to już nikt nie uwierzy w wersję z rurą w piwnicy? ;-)

Opublikowano

Yhhh, w sumie lepszy poklejony exstim niż znaleziona sztywna skarpeta kolegi z poprzedniego dziesięciolecia.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.