Opublikowano 1 kwietnia 20169 l Wg mnie dodatek na poziomie ~40 bez sensu ogrywać. Chyba że komuś sprawia radość jak każdy przeciwnik ma cię na hita.
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l Pisałem z mojej perspektywy, wiadomo. Może byś sobie poradził, ale nawet jeśli trudność nie byłaby przeszkodą to IMO z innych względów (nie powiem jakich, żeby nie spoilować) warto wejść do DLC jak już się ogra większość gry. Moglbys rozwinac w spoilerze?
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l Pisałem z mojej perspektywy, wiadomo. Może byś sobie poradził, ale nawet jeśli trudność nie byłaby przeszkodą to IMO z innych względów (nie powiem jakich, żeby nie spoilować) warto wejść do DLC jak już się ogra większość gry. Moglbys rozwinac w spoilerze? Level design pierwszej połowy dodatku jest zorientowany na to, by gracz czuł się zdezorientowany jak we śnie - idziesz korytarzem, oczekujesz że za rogiem będzie określone miejsce, a trafiasz do pomieszczenia, które w prawdziwym Yharnam jest kilkaset metrów dalej. Prawdziwy efekt wow będzie dopiero wtedy jak się już przejdzie upper cathedral ward. Do tego dochodzą jeszcze drobiazgi, które się doceni IMO bardziej wtedy jak się jakoś tam pozna lore całości gry - np. gdyby walczyć z Ludwigiem od razu po Amelii w pierwszym przejściu, to nie załapie się tych wszystkich naleciałości, które są umieszczone w otwierającej walkę cutscence.
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l Old Hunters w końcu zaliczone (ng+4). Solo. I solo z tym ukrytym skurfielem również. Art i level deisgn (szczegolnie drugiej lokacji) są świetne, ale mimo wszystko z combo Granica Koszmaru, Zakazany Las, Hemwick i Canhurst z podstawki może rywalizować jedynie ostatnia lokacja. Lady M. i zabawa z nią w viscerale była osom, ale dwóch dżentelmenów na literkę L, oraz zawału o jaki przyprawiał ostatni boss w drugiej fazie nie zapomnę bardzo długo. Najlepsze dlc ever. Edytowane 1 kwietnia 20169 l przez nobody
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l Z M. to najbardziej lubię ten motyw, że pomagam komuś, M. się ''ładuje'', host i inni summoni się odsuwaja, a ja naku.rwiam R1 spam pazurami i wtedy tamtym się robi głupio i dołączają.
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l ta walka przy użyciu parry jest naprawdę świetna, czym kojarzy mi się z finałowym starciem z Gehramem. dopiero na nim nauczyłem się viscerali, gdy grindowanie jak poebany (pipi) dawało. dobre jest to że nawet na żyletce energii potrafi dojechać mniej ostrożnego gracza. anyway zwróciłes uwage na lekką zmianę animacji podczas wykonywania rolla , gdy założymy runę od L?
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l anyway zwróciłes uwage na lekką zmianę animacji podczas wykonywania rolla , gdy założymy runę od L? Wiadomo. Tylko twarz trochę nie bardzo, ale tak to cholera - jeden z moich ulubionych set-upów w soulsach. Fajnie jakby była jeszcze choć jedna broń pod tę runę, np. morgenstern obrośnięty tym ''futrem'' czy coś. Nie chciałbym żeby From zrobiło BB2, ale jeśli by mieli robić, to chciałbym żeby Nie grało się człowiekiem, tylko właśnie bestią
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l no i jest - beast claw - odgłosy jakie wydaje postać podczas jego używania w tym "stroju" czynią ja właśnię "tą bronią".
Opublikowano 1 kwietnia 20169 l no i jest - beast claw - odgłosy jakie wydaje postać podczas jego używania w tym "stroju" czynią ja właśnię "tą bronią". No wiem, tylko mówię że fajnie byłoby jakby była jeszcze jedna, inna.
Opublikowano 2 kwietnia 20169 l Ale ta gra jest potężna Ogrywam DLC, szarżuję po podstawce i odkrywam MNÓSTWO nowych smaczków, rzeczy. Zassało mnie mocniej niż przy pierwszym przejściu gdzie w ogóle nie liznąłem lore(naprawdę dużo funu daje rozumienie tego genialnego świata), nie znałem do końca zasad rządzących Yharnam. Do DLC wpadłem z dość niskim levelem(koło 50) i byłem tam BITY, jednak adrenalina i pot nie pozwalały odpuścić. Dotrwałem do miejsca tuż przed Ludwigiem, gdzie można wezwać dwóch typów na raz Nie jestem fanem tego typu pomocy w soulsach, ale to co robiłem z chłopakami na mapie to prawdziwa orgia we krwi Konsola mi łapała freezy, w jednym miejscu zapętlił się dźwięk piły XD Sam boss targa mną jeszcze póki co jak szmatą Bloodborne to póki co chyba najlepsze co spotkało tą generacje.
Opublikowano 2 kwietnia 20169 l Dopiero co kupilem i gram chyba od trzech dni. Ogralem wszystkie poprzednie gry From Software ( wyjatek DSIII) i powiem szczerze ze klimat BB, design swiata, postaci, wrogow duzo bardziej mi sie podoba niz seri Dark/Demon. Jest po prostu kapitalnie i ten klimacik lowcow, miodzio. Przyznam ze bylem troszke zagubiony w systemie walki, przyzwyczajony do tarczy itd....norma. Ale po kilku walkach, juz sie wyczuwa to cos. Stun bronia, zasysanie zycia - imo bardzo fajne posuniecie w defensie. Powiedzcie mi tylko, bo jestem na poczatku gry w zasadzie ( dopiero dwoch pierwszych bossow rozwalilem) jak tu sie wzywa npc do pomocy z bossami? Bo nie widze znakow na ziemi.
Opublikowano 2 kwietnia 20169 l Dzwonkami. Masz 4 rodzaje dzwonkow. Duzy do wzywania pomocy, maly niebieski do pomagania, maly czerwony do najazdow i jeden (wyglada jak pistolet) do powrotu do swojego swiata.
Opublikowano 2 kwietnia 20169 l zbroje sie nie ulepsza? tylko bronie?Tylko bronie. To wystarczy, bo zbroje są dobrze wyważone.
Opublikowano 2 kwietnia 20169 l Może i są dobrze wyważone, ale mi strasznie brakuje ich ulepszania. Głównie dlatego, że najfajniej wyglądają dwa początkowe zestawy (ten rodem z Braterstwa Wilków Gansa i następny, nawet podobny). Biegam aktualnie w tym drugim secie, mimo że teoretycznie znalazłem ze dwa lepsze, jeśli chodzi o statsy, ale ich wygląd strasznie mi nie pasuje, więc chciałbym podbić statsy w tym moim, bo wiadomo #fashionsouls
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l O ja yebe jaka ta gra jest dobra. A DLC to juz w ogole miazga. Minelo troche od premiery i czulem ze brakuje mi tej gry po przesiadce na X1. Teraz z ziomem non stop cisniemy na ng+ w oczekiwaniu na DkS3. Wiecej w tym roku nie bedzie mi potrzebne Edytowane 3 kwietnia 20169 l przez KoBik
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l Omg, to to uzależnia Włączyłem niby na trochę, żeby choć z grubsza zwiedzić Stare Yharnam, a skończyło się na ubiciu tamtejszego bossa po kilku wyczerpujących próbach. Kłopot teraz taki, że odblokowała mi się cała masa ścieżek do nowych lokacji i nie wiem za bardzo, gdzie teraz iść. Oprócz Hemwick mam do wyboru : Starą opuszczoną kuźnię , gdzie zeskoczyłem z Kuźni kościoła uzdrowienia w tej pierwszej zginąłem blisko wejścia, dając się głupio zaskoczyć prostej bandzie wieśniaków. Po zgonie z jakichś przyczyn znalazłem się w lochach Yahar'gul , ale koniec końców zapaliłem tam tylko lampę, pogadałem z NPC i wycofałem się. Typy z worami sprzątali mnie średnio na dwa strzały, a ja sadziłem im zdecydowanie zbyt mizerny demydż. No to zbierałem twin shardy, ulepszyłem broń chyba na +5 i podlevelovałem. Idąc w drugą stronę od Archikatedry, niechcący dałem się złapać Amygdali i tak znalazłem się w jakiejś auli, z której z kolei otworzyłem przejście do granicy koszmaru To gdzie najlepiej się udać? Najbardziej apetycznie wygląda pierwsza wymieniona przeze mnie lokacja, no ale nie mam pojęcia czy to odpowiedni wybór Edytowane 3 kwietnia 20169 l przez Frantik
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l Już z 3-4 godziny męczę się z Lady M. i jak na razie to mój koniec z przygodą Bloodborne (Puszczam PS4 i czekam na nową wersję a jak to tylko plotki łyknę białą) bo zaczyna mnie gra już męczyć. Dobra gra jak zresztą całą seria gier od FS ale zdecydowanie Dark Souls-y(Dark fantasy) dużo bardziej mi siadły .
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l Omg, to to uzależnia Włączyłem niby na trochę, żeby choć z grubsza zwiedzić Stare Yharnam, a skończyło się na ubiciu tamtejszego bossa po kilku wyczerpujących próbach. Kłopot teraz taki, że odblokowała mi się cała masa ścieżek do nowych lokacji i nie wiem za bardzo, gdzie teraz iść. Oprócz Hemwick mam do wyboru : Starą opuszczoną kuźnię , gdzie zeskoczyłem z Kuźni kościoła uzdrowienia w tej pierwszej zginąłem blisko wejścia, dając się głupio zaskoczyć prostej bandzie wieśniaków. Po zgonie z jakichś przyczyn znalazłem się w lochach Yahar'gul , ale koniec końców zapaliłem tam tylko lampę, pogadałem z NPC i wycofałem się. Typy z worami sprzątali mnie średnio na dwa strzały, a ja sadziłem im zdecydowanie zbyt mizerny demydż. No to zbierałem twin shardy, ulepszyłem broń chyba na +5 i podlevelovałem. Idąc w drugą stronę od Archikatedry, niechcący dałem się złapać Amygdali i tak znalazłem się w jakiejś auli, z której z kolei otworzyłem przejście do granicy koszmaru To gdzie najlepiej się udać? Najbardziej apetycznie wygląda pierwsza wymieniona przeze mnie lokacja, no ale nie mam pojęcia czy to odpowiedni wybór Hemwick jest łatwiejsze i dobre na podbicie leveli. Yahar'gul robiłem dopiero po Rom-ie, nie ma już Snatcherów o których piszesz. Za takie rzeczy uwielbiam internet: Edytowane 3 kwietnia 20169 l przez McDrive
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l Kielichy sa strasznie upierdliwe. W szczegolnosci zbieranie skladnikow do nich. Starczylo mi jednak cierpliwosci do odblokowania Great Phtumeru Ihyll Chalice. Teraz juz tylko Bloodletting Beast, Queen i 3 zakonczenia dziela mnie od platyny. Edytowane 3 kwietnia 20169 l przez shinian
Opublikowano 3 kwietnia 20169 l Kielichy jesli sie robi w dobrej kolejnosci i dokladnie cale przeszukuje to ma sie wszystko na otwieranie kolejnych, nic nie trzeba farmic
Opublikowano 4 kwietnia 20169 l Ogólnie grę już skończyłem i zrobiłem od razu wszystkie 3 zakończenia zostawiając sobie save sprzed wejścia do Gehrmana gdy już wszystko płonie. Teraz bawię się kielichami i dzisiaj ubiłem Bloodletting beast I teraz pytanie, bo kusi mnie DLC. Czy jak je zakupię, to będę mógł bez problemu grać na save, który teraz mam(jak już wspomniałem, wszystko płonie)?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.