Opublikowano 29 grudnia 20186 l W dniu 27.12.2018 o 18:55, Najtmer napisał: jest jakis sposob na farmienie kul ten lasek przed hemwick, gdzie masz pełno wieśniaków z muszkietami i psy
Opublikowano 29 grudnia 20186 l 9 godzin temu, Figaro napisał: Mnie w tym Sekiro najbardziej cieszy, że nie ma levelowania. Moje modły zostały wysłuchane. Nie wiedziałem...O (pipi) to nie kupuję!
Opublikowano 29 grudnia 20186 l Autor No dokładnie. Ależ mi wyzwanie te Soulsy, gdzie ludzie przy jakimkolwiek cięższym przystanku zaczynają grindować, a potem dumni, że zabili bossa nie dlatego, że poznali jego moveset itd, tylko dlatego, że ich broń odbiera więcej punkcików
Opublikowano 29 grudnia 20186 l Cos w tym jest. Owszem ma urok i ja skupialem sie później bardziej na Lore i kreacji świata jako ogół. Ale same walki nie sa wyzwaniem jako takim. Dobrze dopakowana postacią gra nie stanowi wyzwania. Więcej sie pocilem przy slaszerku Ninja Gaiden. Co prawda tam tez bron można ale bylo inaczej. Sekiro zmienia system, From zmienia schemat. Musi bo ile można ciągnąć to samo? Gdyby to byly dalej Soulsy tylko w secie Japonii to nadal bylyby stęki ze qurwa nic nie zmienili. Ja cisne w day one do sklepiku. Wywalone. Edytowane 29 grudnia 20186 l przez II KoBik II
Opublikowano 29 grudnia 20186 l Dobrze, że from robi coś innego. Chciałbym żeby inne korpo miały takie podejście i entuzjazm do swoich gierek. Robią gry tak, żeby fajnie się w nie grało a nie setny reskin tego samego 1:1. Można się kłócić że srolsy zwłaszcza Darki to jedno i to samo a jednak każdy do poszczególnej części dorabia swoją filozofie i ma własny ranking. Z Sekiro jestem pewien, że będzie podobnie, jedni się w nim zakochają inni nie. Dla jednych zbyt drastyczne zmiany dla drugich po prostu nowa gra ze świeżymi pomysłami. Niech From po prostu robi to, co do tej pory im wychodzi, wyszczupla nasze portfele.
Opublikowano 29 grudnia 20186 l mowienie ze sekiro jest "super nowoscia" w warsztacie FS brzmi conajmniej zabawnie. te gry maja wygladac nieco podobnie, jednak roznic sie znaczacymi szczegolami. w soulsach kwintesencjonalne byly rolki i tarcza, w bloodbornie rolki i parowanie, w sekiro znowoz pewnie rolki i 'przebicie' ofensywy przeciwnika i skok. wszedzie itemy podreczne tez sa kluczowe. klucz ich gier jest bardzo uniwersalny i to sie sprawdza. tu nie ma co wprowadzac rewolucji, dbac jedynie o ewolucje. kolejna wspolna cecha jest posepny klimat. nie mowie ze bb moglby zostac gdzies w uniwersum soulsow zaimplementowany, ale gdyby FS tak zasugerowalo, to bym sie z tym kulal. Sekiro akurat moze kreowac wlasna mitologie, ale aztecki powrot do tematow great ones, uznalbym za conajmniej logiczny, spojny, i wlasciwy.
Opublikowano 29 grudnia 20186 l FS robi gry tylko dobre badz za(pipi)iste (w klasie SL ma sie rozumiec). Nie wiem jak mozna juz sie nastawiac „na nie” wzgledem Sekiro, ale to juz slodka tajemnica osobowosci tych, ktorzy tak maja. Marzy mi sie jeszcze bardziej dynamiczny styl walki, podwojne skoki, salta, mocarne finiszery, jednym slowem roz(pipi)aj na calego. Nie taki jak w DMC3 czy innych slasherach, ale taki taniec lamaniec nagradzajacy za styl rozwalki. Procz tego chce by moc ciosow wylewala sie z ekranu, zeby tapniecia i huki rozrywaly bebenki uszne. O reszte sienie martwie bo klimat w grach FS jest zawsze w pakiecie. Bez niego ani rusz. Kiedys gry w ktorych nie trzeba bylo levelowac postaci swietnie sobie radzily i z Sekiro bedzie podobnie. Co do Bloodborne i potencjalnej kontynuacji wyraze swoja niepopularna opinie - oby nigdy nie powstala. Chcialbym by BB GOTY byla klasa sama dla siebie i zeby zal po ukonczeniu gry potegowal pamiec o tym jednym z najlepszych tytulow w historii.
Opublikowano 31 grudnia 20186 l Moja osobowość nastawia mnie niechętnie do Sekiro: poczynając od samej tematyki (japońszczyzną po Niohu wymiotuję), przez podawane przez FS elementy mechaniki, na braku lvlowania kończąc. Polubiłem gry "soulsowate" dla połączenia klimatu, elementów rpg, rozsądnego poziomu trudności (tak naprawdę małpia zręczność nie jest przy nich wymagana - wystarczy myśleć i obserwować) oraz - a może przede wszystkim - iż są piękne ale nie EFEKCIARSKIE. A jeśli Sekiro okaże się być grą taka jaką wymarzył sobie Yap to ja podziękuję i poczekam na coś ze stajni konkurencji.
Opublikowano 31 grudnia 20186 l Wszystkim sie nie dogodzi. Ja od Nioha sie odbilem bo nic mi tam nie siadlo.
Opublikowano 31 grudnia 20186 l Mnie brak levelowania się podoba. Wreszcie nie będę musiał myśleć w co pakować punkty żeby mieć większą szansę z bossem.
Opublikowano 31 grudnia 20186 l no tylko ten brak levelowania, broni itp może się odbić na replayability nie wiem jak inni ja tam zawsze lubiłem robić kolejne przejścia świeżą postacią pod inne statsy i broń
Opublikowano 2 stycznia 20196 l Rozwój postaci to chyba najlepiej NiOh pokazał. Mnóstwo stylów do opanowania i broni do wyuczenia. Jednak Bloodborne to najbardziej agresywny souls-like. Żadnej obrony tylko uniki i ataki. Muszę w końcu Old Huntersów ogarnąć bo coś nie mogę się zebrać do tego. A skoro bossowie niby tacy ciężcy do pokonania to aż muszę sprawdzić.
Opublikowano 2 stycznia 20196 l Nioh systemowo to mistrz i mocne ośmieszenie FROMu. Niestety level design nie ma do nich startu, a zróżnicowanie przeciwników to był żart. Dlatego super, że Sekiro odrabia lekcję, tam gdzie soulslajki ustępoeały Team Ninja, i nie pozostaje tylko w tej samej formule. Jeśli level design i bossowie utrzymają poziom, to jest szansa na co najmniej równie dobry tytuł.
Opublikowano 2 stycznia 20196 l Nie no panowie badzmy powazni, Nioha dalo sie przejsc doslownie mashujac jeden przycisk i to cale zroznicowanie skilli i stylow walki sa tylko pozorne. Do tego kompletnie niezbalansowane umiejetnosci m. in. sloth talisman robicy easy mode z kazdego bossa. A jezeli chodzi o Sekiro to ja w ogole bym tej gry nie umieszczal w dziale soulslike, nie spodziewam sie tego typu rozgrywki.
Opublikowano 3 stycznia 20196 l a jaka to jest "tego typu rozgrywka"? klon 1-1? no jak tego sie spodziewasz, no to mozemy ci przyznac racje i uznac ze masz bardzo blyskotliwe przeczucia. Edytowane 3 stycznia 20196 l przez Najtmer
Opublikowano 17 stycznia 20196 l Ale ja jestem hoiowy w te wszelkie soulsopodobne gry. Cleric beast - wpoerdol ojciec to samo parę razy. Apteczek zero, pomyslow zero. Znowu przerabiam to samo co przy każdym dark soulsie
Opublikowano 17 stycznia 20196 l Jak już byłeś raz na arenie z bossem to zawsze możesz przywołać kogoś do pomocy za pomocą dzwoneczka tylko pamiętaj. Jak zginiesz razem z pomocnikiem to już drugiej takiej szansy na tym etapie nie dostaniesz. Idź też na most pofarmic trochę fiolek.
Opublikowano 17 stycznia 20196 l 28 minut temu, XM. napisał: Ale ja jestem hoiowy w te wszelkie soulsopodobne gry. Cleric beast - wpoerdol ojciec to samo parę razy. Apteczek zero, pomyslow zero. Znowu przerabiam to samo co przy każdym dark soulsie Spoko been there done that. Po pierwsze zwiększ mase level, ogarnij sobie spokojnie cały ten rewir katedralny czy jak to się tam po polsku nazywało, upgrade'uj wpierw staminę i żyćko (ja tak zawsze na początku mam w soulsach cel żeby na pierwszy rzut dać tak z 15/20 do życia i staminy i kilka w siłę) ogarnij jak się robi uniki i parry z bronią. To zawsze polecam ludziom, którzy nigdy nie mieli styczności z Soulsborne'ami, tobie może się nie przyda, ale i tak no i tak jak mówi kolos, warto pofarmić fiolki (to jest akurat zyebana mechanika, zmiana dla samej zmiany, #teamestus)
Opublikowano 17 stycznia 20196 l 32 minuty temu, XM. napisał: Ale ja jestem hoiowy w te wszelkie soulsopodobne gry. Cleric beast - wpoerdol ojciec to samo parę razy. Apteczek zero, pomyslow zero. Znowu przerabiam to samo co przy każdym dark soulsie Też tak miałem na początku a później wszystko szło jak w maselko. Dopiero dodatek mnie rozłożył całkowicie, że nawet go nie skończyłem.
Opublikowano 17 stycznia 20196 l Mnie w sumie też każde soulsy na starcie kosiły. Po prostu inne stwory, inne frame'y, zasięg broni, reakcja postaci etc.
Opublikowano 17 stycznia 20196 l Godzinę temu, Kolos28 napisał: Jak już byłeś raz na arenie z bossem to zawsze możesz przywołać kogoś do pomocy za pomocą dzwoneczka tylko pamiętaj. Jak zginiesz razem z pomocnikiem to już drugiej takiej szansy na tym etapie nie dostaniesz. Idź też na most pofarmic trochę fiolek. Mówisz o opcji online ? Bo NPC może sobie przywoływać dopóki tylko ma punkty Wglądu. Edytowane 17 stycznia 20196 l przez giger_andrus
Opublikowano 17 stycznia 20196 l No ale przecież jeśli nie przejdziesz pierwszego bossa to masz tylko jeden wgląd za wejście na arene. Tak mam na myśli prawdziwych pomagierów w online.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.