Skocz do zawartości

Vinyle, czy warto?

Featured Replies

Opublikowano

Puściłem dzis III Zeppelinów, gdzie jest więcej akustycznych kawałków i jak to brzmi :obama:

 

Kurde chyba faktycznie zamowie tego przedwzmaka jeśli taki jest potencjał. 

  • 1 miesiąc temu...
  • Odpowiedzi 89
  • Wyświetleń 34,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • w kasetach zaje.biste jest to, że za każdym razem słuchamy sobie całego albumu bo nie mamy w zasadzie innego wyjścia.

  • Ölschmitz
    Ölschmitz

    w 1 kolejnosci kupilbym przedwzmacniacz gramofonowy. na pewno bedzie gral lepiej niz ten wbudowany w gramofon. potem wzmacniacz+kolumny.   no i przedwzmaka dostaniesz za 4 stówki pewnie nawe

  • Daj se siana i czekaj na lepsze czasy. 

Opublikowano
W dniu 6.07.2021 o 14:59, maciucha napisał:

Kurde chyba faktycznie zamowie tego przedwzmaka jeśli taki jest potencjał.

 

https://www.ceneo.pl/24030991

 

Szukaj tego w dobrej cenie, będziesz bardzo zadowolony.

Opublikowano
8 godzin temu, Absolem napisał:

 

https://www.ceneo.pl/24030991

 

Szukaj tego w dobrej cenie, będziesz bardzo zadowolony.

Serio to jest warte takich pieniędzy przy podłączeniu do zwykłych głośników z wieży Pioneera?

Opublikowano

To jest najtańsza sensowna opcja żeby jakość dźwięku robiła różnicę, wynalazki za 150 zeta sobie odpuść bo to są atrapy i tylko utopisz kasę. 

Opublikowano

I pamiętaj, że wkładka też jest ważna. Nie schodź poniżej 2,5k pln bo na tańszych wkładkach nie da się słuchać płyt :dynia:

Opublikowano
2 godziny temu, ornit napisał:

I pamiętaj, że wkładka też jest ważna. Nie schodź poniżej 2,5k pln bo na tańszych wkładkach nie da się słuchać płyt :dynia:

nie zapominajmy też o szafce antydrganiowej za jedyne 7500zł :rayos: 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Ale po co winyl na sprzęcie który gra jak odtwarzacz mp3, to już lepiej słuchawki, telefon i spotify. Analog to jakość dźwięku i żeby tego doświadczyć to sprzęt musi mieć jakieś minimum. Co do wkładek za 2,5k to trzeba je najpierw usłyszeć żeby podejmować temat.

Opublikowano

Nie, winyl to ładna, duża okładka i kolekcja ułożona na półce. Ja swoich nawet nie słucham, po co mają się zużywać. :rotfl:

Opublikowano

To nie lepiej w złoto inwestować? nie straci na wartości a jak na winyle moda przeminie to będą gówno warte i nic Ci po dobrych stanach :reggie:

Opublikowano

Można też się cieszyć muzyką i aspektem kolekcjonerskim po prostu, a nie debatować czy na diamentowym kablu za 3000 usłyszysz wybuch smoleński którego na zwykłym nie słychać.
Audiofilstwo to straszne spierdolenie umysłowe, ale jakbym wywalił kilkanaście k na sprzęt to pewnie też bym szukał jakiegoś usprawiedliwienia xd

Opublikowano

Na tej samej zasadzie po hui zmieniać konsolę czy samochód można podróżować tak samo fiatem panda jak i range rovererem. Odnośnie audio to polecam sprawdzić na własnych uszach sprzęt za kilkanaście koła jeżeli dalej będziesz uważał że efektu nie ma to już tylko laryngolog może pomóc 

Opublikowano

No różnica jest. Będą fundusze, to bede myslal o jakims sprzęcie za kilka k pln :lapka:

Opublikowano

Od drogiego sprzętu lepszy jest tylko ten dobrze dopasowany i zgodny z oczekiwaniami słuchacza ;)

Opublikowano

Siadam w 1 rzędzie :popcorn:

Temat jest cieniutki jak lód. 

Prawda leży po środku. Nikt nie kupuje od razu sprzętu wartości 50-80k, bo to się buduję stopniowo i latami. 

Ja kupiłem CD za 1200zł Yamahy- tylko dlatego żeby go dopasować do amplitunera. Pakol kupił CD za prawie 20k. 

Absolem dobrze napisał- można wydać dużo i będzie grało gorzej niż coś tańszego. Trzeba wiedzieć czego się słucha, co nam odpowiada i potem szukać dalej. Ja sobie np dałem spokój, bo ja jestem typ klienta który by poszedł po bandzie. 

A płyty spoko klimat, ale Absolem znowu dobrze napisał mi w jednym z tematów- współczuje, bo to drogie. Jest drogie. Jak w 2msc wydałem ponad 2k na płyty- żadne klasyki czy jakieś białe kruki. Same nowe reedycje z gówna ubitę, to teraz jestem na passie totalnym. 

Opublikowano

Ja może też się źle wyraziłem. Do rzeczy, które kupuje wystarczy jakiś lichy sprzęt bo jakość nagrania to radiomagnetofon w lesie albo piwnicy. Jak ktoś lubi klasykę, jazz itp to niestety ale tak jak napisali poprzednicy, musi liczyć się z wydatkiem jeśli chce usłyszeć różnicę między winylem a CD. Do tego dochodzi cała masa innych czynników jak mastering, tłocznie, pogięte placki czy płyty, które trzeba umyć bo po wyjęciu z koperty są tak zasyfione, że strach kłaść je na talerzu. To zabawa jedynie dla hobbystów i kolekcjonerów. Ja jestem bardziej tym drugim.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.