Opublikowano 29 stycznia 20169 l no jak dodasz jeszcze 4 a jak odejmiesz 4 to wychodzi kil bil tarantino to jednak ma głowę do takich smaczków
Opublikowano 29 stycznia 20169 l Czemu zmyslil? Przeciez juz wczesniej mowil ze lowcy nagrod go ścigali bo mial wysoka nagrode i syn byl jednym z tych łowców. To sie zgadza z wersja generala ktory mowi ze po synu zaginął słuch Nie. Tylko drugie zdanie w twoim poście mówi coś co jest bliskie faktowi porównując z wypowiedziami postaci. To, że się zgadza z historią generała nic nie znaczy, Warren mógł mówić prawdę, mógł częściowo kłamać, mógł całkowicie kłamać. oczywiście że mógł kłamać tak czy siak, ale obie te historie sie zgadzają, czemu mówisz ze tylko drugie zdanie jest bliskie faktom? Edytowane 29 stycznia 20169 l przez Yano
Opublikowano 29 stycznia 20169 l Czemu zmyslil? Przeciez juz wczesniej mowil ze lowcy nagrod go ścigali bo mial wysoka nagrode i syn byl jednym z tych łowców. To sie zgadza z wersja generala ktory mowi ze po synu zaginął słuch Nie. Tylko drugie zdanie w twoim poście mówi coś co jest bliskie faktowi porównując z wypowiedziami postaci. To, że się zgadza z historią generała nic nie znaczy, Warren mógł mówić prawdę, mógł częściowo kłamać, mógł całkowicie kłamać. oczywiście że mógł kłamać tak czy siak, ale obie te historie sie zgadzają, czemu mówisz ze tylko drugie zdanie jest bliskie faktom? Bo wyciągając jakiś tam konsensus jak to naprawdę było z wypowiedzi wszystkich postaci, tylko to, że Warren spędził pewną ilość czasu w tym obszarze i tam miał się chronić przed bounty hunterami, jest czymś co możemy uznać za fakt. Historia Warrena o wiadomo czym "zgadza się" tylko w tym sensie z historią generała, że pasuje do niej, ale w żaden sposób nie jest faktem. Istotą tego filmu, którego nie byłoby bez The Thing jest to, że każda z ośmiu głównych postaci nie zachowuje się, powiedzmy, szczerze, tylko prezentuje jakiś obraz swojej persony w celu uzyskania jakiejś korzyści. Cholera, ja nawet ostatecznie nie uznałbym za pewnik, że list nie był od Lincolna. W zależności od okoliczności, to czy w dyskursie postaci list był od Lincolna czy był fałszywy dawało więcej bądź mniej korzyści. No tak po prostu widzę ten film i jego postaci - szereg, powiedziałbym, ekspozycji, gdzie nie ma miejsce na obiektywność. Obiektywna w tym filmie jest na dobrą sprawę tylko burza śnieżna.
Opublikowano 29 stycznia 20169 l myśle że przesadzasz z tym brakiem ufności w każde słowo. wiadomo sporo było ściemy i kłamstw ale żeby podważać dosłownie wszystko? nie zgadzam sie z takim podejściem ale nie zamierzam sie spierać, uważaj sobie co chcesz, i odbieraj wypowiedzi jak chcesz
Opublikowano 29 stycznia 20169 l Ciekawe czy również Mannix miał serio zostać powołanym na szeryfa Może tylko był jednym z tzw. good guys
Opublikowano 29 stycznia 20169 l Mannix wydaje się być jedyną niefałszywą postacią z ósemki, jest chu.jem ale szczerym
Opublikowano 29 stycznia 20169 l AYEBRAHEAM LINCOLN?! Boyd Crowder/10 Film lepszy od Django i ZDECYDOWANIE lepszy (jako całokształt) od Bękartów. Szanuję.
Opublikowano 29 stycznia 20169 l pomogę wam z tą tabliczką i psami, bo się miotacie jesli warren nie podpuszczał boba, to wygląda to tak zaczęła wpuszczać psy, więc siłą rzeczy musiała też wpuszczać meksów, bo zasada została przerwana. obelga polega na tym, że psy były wpuszczane, a meksy niejako przy okazji. tusze.... kwestia warrena i generała - mate dobrze to opisał kwestia listu mógł być.....ale mógł też nie być. dlaczego mógł nie być ? wiadomo. dlaczego mógł być ? mimo wszystko miał dla warrena ogromną wagę ponieważ gdyż 1. spontanicznie, gwałtownie zareagował, kiedy daisy go opluła 2. zignorował leżących johna i daisy i poszedł szukać listu w śniegu 3. kiedy manninx czytał list na głos, warren wypowiadał po cichu słowa z pamieci, z poczuciem nostalgii wręcz 4. warren lubił prowokować i podpuszczać, zwłaszcza tych których z jakichś względów nie szanował. miał kilka obiekcji względem johna i mógł go po prostu ośmieszyć 5. nietrudno się domyślić, że warren lincolna bardzo szanował. w przeciwieństwie do....całej reszty pewnie JEDNAK nawet spreparowany list mógł być dla niego reliktem, fantazją, sferą marzeń ja lubie myśleć, że był autentyczny i jak znam tarantino, to pewnie był
Opublikowano 29 stycznia 20169 l ja lubie myśleć, że był autentyczny i jak znam tarantino, to pewnie był Też mi się to podoba. Warren w pewnej chwili zauważył, że większe wrażenie na prawie wszystkich postaciach zrobi to, że zmanipulował Johna Ruth z ''fałszywym'' listem niż faktyczny list od Lincolna. Na końcu filmu Mannix jest pod wrażeniem Warrena, że ten tak to wszystko zorganizował łącznie z samą treścią listu, możliwe że gdyby Mannix myślał że list jest prawidziwy w ogóle nie nawiązałby jakiejś tam nici porozumienia z kimś, kogo wcześniej nie nazwałbym inaczej jak nigger.
Opublikowano 30 stycznia 20169 l (pipi) nawet cytować nie potraficie żeby nie (pipi)nąć mini spoilerem xD
Opublikowano 1 lutego 20169 l Wiecie dlaczego jest tyle watpliwosci odnosnie tabliczki, historii syna czy listu? Bo po pierwsze, juz na samym poczatku, jak tylko pojawia sie Samuel, nie jestesmy pewni czy jest tam z powodu babki czy tego co mu sie przytrafilo. I tak jest z kazda nastepna postacia, ktora sie pojawia na scenie, a zeby daleko nie szukac kolejna podejrzana pojawia sie chwile po murzynie. Juz od pierwszych minut w naszych glowach jest zasiane ziarno watpliwosci i kielkuje ono az do napisow koncowych, jakby podswiadomie narzucono nam, ze "kazdy klamie a jak nie klamie to i tak nie bedziesz pewien". A po drugie, jest to film Tarantino.
Opublikowano 8 lutego 20169 l Q w ogole gral w tym filmie? jakies zwloki na dylizansie czy platek sniegu?
Opublikowano 8 lutego 20169 l Taka tam ciekawostka z planu filmowego. http://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/news/the-guitar-kurt-russell-smashed-in-the-hateful-eight-was-an-antique-not-a-prop-and-the-museum-is-a6854921.html
Opublikowano 9 lutego 20169 l Tylko jako narrator.Tak z(pipi)ac. W sumie te zwłoki na dylizansie Boba to byłby fajny patent, Q zachowalby swój patencik na drugoplanowe role i to w bardzo subtelny sposób.
Opublikowano 6 marca 20169 l No i obejrzałem sobie wczoraj znowu. Ten film w domu, przy dobrym drineczku jest jeszcze lepszy niż w kinie.
Opublikowano 7 marca 20169 l Po zobaczeniu Ósemki w HD wciąż pierwsza część usypia. Film bez zmian - zobaczyć trzeba.
Opublikowano 7 marca 20169 l dla jednych usypia dla innych buduje klimat, ja jestem w tej drugiej grupie na szczęście i podobały mi sie nawet te przestaoje swoją drogą chyba pooglądam sobie dziś 6 raz xD
Opublikowano 7 marca 20169 l U mnie odwrotnie. Dwa pierwsze rozdziały bardzo mi się podobały, a każdy następny mniej od poprzedniego. Ostatecznie wychodziłem z sali, ciesząc się, że to już koniec.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.