Skocz do zawartości

Pytania i porady spożywczo-kulinarne

Featured Replies

Opublikowano

daj fote starej i nowej patelni ;D

 

serio mówie

 

ciekaw jestem jak stara była ta stara

 

dodam też że w obecnych czasach nawet gówniana pseudo-teflonowa patelnia z tesco za 20zł całkiem nieźle się sprawdza, jej główny problem to to że "teflon" dosyć szybko się zdziera (nawet jak sie używa drewnianej albo plastikowej łyżki, zakładam że nikt tutaj nie jest na tyle szalony żeby jeździć metalową szpatułką po teflonie)

jednak mimo że szybko sie zdziera to czasem i tak wychodzi to bardziej opłacalnie - kupić 3 patelnie za 20zł niż jedną za 200zł

 

ja używam różnych, mam zarówno te najtańsze jak i te całkiem fajne, ogolnie dobra patelnia to jest super sprawa, ale zarazem polecam mieć więcej niż jedną - wiele potraw wymaga większej lub mniejszej patelni

sam jesteś poteflon :sleep:

 

A tak serio to ja w tej chwili używam głównie teflonowej patelni z Ikei, z serii 365. Polecam.

  • Odpowiedzi 285
  • Wyświetleń 24 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Gość osiol
    Gość osiol

    Najwięcej bakterii i wszelkiego syfu znajduje się na pieniądzach. Najbardziej higieniczne jest więc opuszczenie lokalu bez płacenia za posiłek.

  • Patelnie? To trochę wyjaśnię: Żeliwne: świetne trzymanie temperatury, naturalne tworzenie się powłoki nieprzywierającej (oczywiście jak odpowiednio się dba o patelnie), bardzo dobrze się nagrzewa do

  • to zupełnie jak jeden z userów forumka

Opublikowano

Dobre patelnie to juz przedzial tak 50-70zl. Za 120zl mozna miec naprawde kawal gara z raczka w dobrej jakosci. Takze te 200zl to mocno przehajpowane no chyba, ze to pulka dla restauracji.

Opublikowano

Moja kosztowała 36.

 

54c6f858fc1403952de7bdeee03ca24b.jpg

 

Yano, proszę bardzo, od spodu juz zapomniałem zrobić

Opublikowano

dzięki za foto xd

ta stara to jakiego rodzaju była?

Opublikowano

Jak mieszkasz w akademiku to lepiej jej pilnuj.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Zrobię w sobotę grilla, karkówkę mam już upatrzoną, machnę marynatę i luz.

 

Problem z mięsem na hamburgery. Widziałem ostatnio jak reklamują jakieś mięso, specjalnie wyselekcjonowane itp. slogany. Nie mogę znaleźć w necie co to jest. Co polecacie? Skąd bułkę dobrą wziąć do burgera? Co jeszcze ładujecie do środka?

Opublikowano
  • Autor

Bułkę najlepiej kupić w jakiejś małej piekarni, gdzie mają te duże buły z sezamem. W dużych hipermarketach zwykle ich nie ma. A jak są to niedobre.

Opublikowano

Wujaszek, ja kupiłem kiedyś gotowe bułki na cheesburgery - takie z biedry. I wyszło pyszne żarcie, najważniejsze to mięcho i warzywa + sos.

Opublikowano

Ja używam zwykle grahamek normalnych i jest bardzo dobrze.

Opublikowano

Wujaszek, ja kupiłem kiedyś gotowe bułki na cheesburgery - takie z biedry. I wyszło pyszne żarcie, najważniejsze to mięcho i warzywa + sos.

Plz no

Opublikowano

Ja ostatnio kupiłam te z biedry i mi nie smakowały. To już faktycznie lepiej jakąś lepszą grahamkę xd

Opublikowano

już to mówiłem ale powiem znowu - ważne jest żeby bułka była miękka, żeby nie stawiała oporu przy gryzieniu, bo jeśli stawia to wszystko ze środka ci sie wyciśnie na kolana. a to naprawde zabija przyjemność z jedzenia

 

 

ja np bardzo lubie takie bułki

bu%C5%82ki-meksykanska-450x380.jpg

pyszne do kanapek różnorakich, a nawet z samym masłem jak są świeże to cudo

 

 

ALE do burgera bym ich nie dał bo mają dosyć twardą chrupiącą skórkę, i serio wszystko by wyleciało bokiem przy pierwszym ugryzieniu..

 

dlatego ja używam bułek burgerowych, niektórzy nimi gardzą i rzeczywiście same w sobie są znacznie gorsze niż jakaś fajna bułka z piekarni. ale mimo to osobiscie uważam że znacznie lepiej sie sprawdzają w burgerze

Opublikowano

Jak dla mnie właśnie skórka trochę za twarda, ale poza tym są ok. Ostatnio w biedronce kupiłem sos do hamburgerów i mi bardzo smakował. Nie pamiętam już czy to był develey czy po prostu biedronkowy. Wyszły mi bardzo smaczne burgery, dużo lepsze niż  np. w macu. Licząc mięso, bułeczki, sos, bo jakieś tam warzywa miałem w domu, to stosunek cena/jakość/ilość wychodzi bardzo korzystnie. Tylko, że tego sosu już chyba nie ma...

Edytowane przez Cosmos

Opublikowano

Generalnie samemu upiec bułki to nie jest dużo roboty a od razu lepsze wrażenia, ale zdaje sobie sprawę, że nie każdemu się chce, ale na litość boską te obesrane gó.wna paczkowane? 

Opublikowano

Ja biore paczkowane go.wno obesrane z lidla. Do srodka co dusza chce byle nie przesadzic. Sos - lyzka musztardy, lyzka majonezu, plaska lyzeczka curry, pieprz, sol.

Opublikowano
  • Autor

Co wy wszyscy jecie z burgery to ja nawet nie...  XD Przecież te paczkowane buły psują cały urok domowego burgera. Jak chcecie miękkiej buły to kupcie taką zwykłą w piekarni, która po odstaniu  kilkunastu godzin robi się miękka a nie czerstwieje od razu.

Opublikowano

Taka ciachnieta bule? Nie wyobrazam sobie w takiej hamburgera.

Opublikowano

Nie jestem pewny, czy te bułki paczkowane w ogóle to jedzenia są.

Opublikowano
  • Autor

Podejrzewam, że te w Maku już są zdrowsze. A na pewno smaczniejsze.

Opublikowano

Lepiej już kartonem przełożyć przynajmniej taniej wyjdzie.

Opublikowano

Dla mnie burger to szybkie danie, nie bede pol dnia bulki piekl xD Przekladanie go tak z piekarni to tez jakas padaka, nie mowiac o tych dmuchanych z sesamem z marketow.

 

 

I tak nie umiem ;/

 

 

I beka z "to jest zdrowe a to nie". Jesli w swojej diecie nie macie jedynie produktow sezonowych, od zaprzyjaznionego rolnika, z certyfikatem nowozu go.wnem od szczesliwych krow, bez jakichkolwiek barwnikow, ulepszaczy, polepszaczy, chleb pieczecie sami, wedliny tylko domowe to spadajcie na bambus.

Opublikowano

No 7 days zdrowe na maxa. Krupek approve?

Opublikowano

Dla mnie burger to szybkie danie, nie bede pol dnia bulki piekl xD Przekladanie go tak z piekarni to tez jakas padaka, nie mowiac o tych dmuchanych z sesamem z marketow.

 

 

I tak nie umiem ;/

 

 

I beka z "to jest zdrowe a to nie". Jesli w swojej diecie nie macie jedynie produktow sezonowych, od zaprzyjaznionego rolnika, z certyfikatem nowozu go.wnem od szczesliwych krow, bez jakichkolwiek barwnikow, ulepszaczy, polepszaczy, chleb pieczecie sami, wedliny tylko domowe to spadajcie na bambus.

Domowe wędliny robi się z mięsa kupowanego w sklepie, nafaszerowanego antybiotykami itp.

 

Ale dla mnie to nie przeszkadza i lubię czasami upiec karkóweczkę czy boczusia, ew. zrobić suszony schab.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.